31.05.20, 10:29

Duchu Święty przyjdź!

Papież Franciszek mówił kiedyś o Duchu Świętym, że jest „Wielkim Nieznajomym”. Prawdą jest, że o Duchu Świętym chrześcijanie zwykle wiedzą mniej niż o Bogu Ojcu i o Jezusie Chrystusie. Trzecia Osoba Boska wydaje się najbardziej odległa, najbardziej tajemnicza i najmniej dostępna. Kim więc tak naprawdę jest Duch Święty i co mówi nam o Nim Pismo Święte?

W Starym Testamencie hagiografowie często posługiwali się terminem ruah. Oznacza ono tchnienie, powietrze, wiatr. I chociaż Duch Święty objawił się człowiekowi w pełni dopiero w dniu Pięćdziesiątnicy, to już w wierze Izraela te określenia oddawały pewne intuicje co do Jego istoty. Duch Święty jest jak wiatr, niedostrzegalny, nieuchwytny, ale mający wpływ na świat. Wiatr jest potężną siłą i dlatego właśnie stał się symbolem Ducha Świętego. Ale Jego symbolem jest też tchnienie, oddech. Bo Duch Święty jest Tym, który daje życie.

W Starym Testamencie nie znano jeszcze Ducha Świętego jako Osoby, ale interpretowano ten Wiatr i Oddech jako tajemniczą moc, którą posługuje się Bóg. Widzimy Jego ślady już w opisie stworzenia świata, kiedy Jahwe ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą (Rdz 2,7). Wcześniej, zanim został stworzony człowiek, Duch Boży unosił się nad wodami (Rdz 1, 2b). Jak czytamy w innych miejscach, ta Boża moc daje życie, ratuje i zbawia. Człowiek żyje właśnie dlatego, że Bóg przekazał mu swoje tchnienie (por. Iz 42, 5; Hi 22, 4).

Jednak w Nowym Testamencie Duch Święty objawia się już nie jako Siła czy Wiatr, ale jako Osoba Boża.

Kiedy Jezus przyszedł do Jana Chrzciciela po chrzest, zstąpił na Niego Duch Święty. Ewangeliści opisując to wydarzenie, stwierdzając, że zstąpił On jakby gołębica (Zob. Mt 3, 16; Mk 1, 10; J 2, 32; Łk 3, 22). Było to pierwsze objawienie Trzeciej Osoby Bożej, dlatego od tego momentu często przedstawia się Ducha Świętego jako gołębicę właśnie. Podobnie jak unosił się nad wodami przy stworzeniu świata, tak teraz w postaci gołębicy Duch Święty uniósł się nad Chrystusem. On jest tym, który unosząc się, roztacza nad światem swoje opiekuńcze skrzydła. Zstąpienie Ducha Świętego na Jezusa jest momentem rozpoczęcia nowego stworzenia, którego to Duch Święty jest fundamentem i twórcą.

Jak powtarzamy w niedzielnym Credo: Duch Święty mówił przez proroków. Od samego początku relacji Boga z człowiekiem każdy, kto mówił i działał w imieniu Boga, robił to mocą Ducha Świętego, którym został napełniony. To Duch Święty natchnął też świętych pisarzy, którzy spisali Boże objawienie. Jak mówi św. Piotr: kierowani Duchem Świętym mówili od Boga święci ludzie (2 P 1, 21).

Duch Święty był od początku obecny w życiu Jezusa. To On zstąpił na Maryję, a ona Jego mocą poczęła Słowo Wcielone (Zob. Łk 1,35). Od swojego poczęcia Jezus jest przepełniony Duchem Świętym (Zob. Mt 1, 20; Łk 1, 35). Zostaje przez Niego jednak w sposób szczególny namaszczony nad Jordanem. W synagodze Jezus odnosi do siebie słowa Izajasza: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana (Łk 4, 18-19).

To mocą Ducha Świętego Jezus nauczał i czynił cuda, Jego mocą uzdrawiał, wskrzeszał i wypędzał złe duchy. Duch Święty towarzyszył też Jezusowi w modlitwie, pozwalając Mu być blisko Ojca: Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi (Łk 10, 21).

Jezus nazywa Duch świętego Parakletem (J 14, 16. 26; 15, 26; 16, 7). Grecki termin Parakletos jest trudny do oddania w języku polskim, tłumaczy się go jako pocieszyciel, adwokat, rzecznik, doradca. To ktoś, kto jest powołany, aby być u czyjegoś boku i stawać w jego obronie. I Duch Święty jest właśnie Tym, który staje u boku człowieka, aby go prowadzić do zbawienia.

Jezus powiedział do Apostołów: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy (J 16, 12-13). To Duch Święty prowadzi chrześcijan do poznania pełni prawdy o Bogu. Został dany Kościołowi, aby być nauczycielem i strażnikiem Ewangelii. Credo łączy tajemnice Ducha Świętego z tajemnicą Kościoła. Wiarę w Ducha Świętego wyznajemy razem z wyznaniem wiary w Kościół. Duch Święty prowadzi Kościół, jest źródłem jego jedności, świętości i powszechności.

Metropolita Ignatios IV Hazim z Laodycei w czasie ekumenicznego zjazdu w Uppsali w 1968 r. wypowiedział słowa, które stały się jedną z najważniejszych definicji Ducha Świętego:

Bez Ducha Świętego Bóg jest daleko, Chrystus pozostaje w przeszłości, Ewangelia pozostaje martwą literą, Kościół jest tylko organizacją, władza – dominacją, misja – propagandą, liturgia – niczym więcej, jak tylko wspomnieniem, życie chrześcijańskie – moralnością niewolnika. Ale w Duchu Świętym: kosmos jest zmartwychwstały i wzdycha w bólach rodzenia Królestwa, Zmartwychwstały Chrystus jest tutaj, Ewangelia jest mocą życia, Kościół ukazuje życie Trójcy, władza jest posługą wyzwalania, misja jest Pięćdziesiątnicą, liturgia – pamiątką i zapowiedzią, ludzkie działanie jest przebóstwione.

Poprzez chrzest, Duch Święty zamieszkuje w wierzących. Święty Paweł przypomina Koryntianom: Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście (1 Kor 6, 19). Duch Święty sprawia, że jesteśmy w stałej obecności Boga i w Nim możemy wołać Abba. Duch Święty jest tym, który prowadzi nas do zbawienia:

A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha. (Rz 8, 11)

kak/stacja7.pl