Do sądu za recenzję filmu? - zdjęcie
12.03.12, 10:48

Do sądu za recenzję filmu?

17

Większość krytyków nie zostawia suchej nitki na filmie „Kac Wawa”, który miał być polskim odpowiednikiem znakomitej amerykańskiej komedii „Kac Vegas”. Niestety wyszła klapa. Film krytykowano niezależnie od preferencji ideologicznych.  „Scenariusz Piotra Czai i Jacka Samojłowicza to już upadek polskiej komedii”- pisała „Gazeta Polska Codziennie”. „Debilizm goni debilizm, tandeta goni tandetę. Pod tym kątem widz nie otrzymuje ani chwili wytchnienia, w czym zdecydowanie nie pomagają i aktorzy, niektórzy nieświadomie parodiujący już sami siebie”- pisała Stopklatka. „Mam szczerą nadzieją, że aktorzy występujący w filmie "Kac Wawa" (a szczególnie Pawlicki, którego cenię, póki co...) dostali za udział w nim dostatecznie dużo pieniędzy, aby znieczulić sie na tyle skutecznie i mocno, by zapomnieć, że kiedykolwiek świadomie wystąpili w takim koszmarnym gównie, które obraża słowo "kino"- zauważyła zaś Karolina Korwin Piotrowska. Jednak to recenzja Tomasza Raczka doprowadziła do furii twórców tego filmu.


„Muszę przyznać, że dawno już nie pamiętam, abym w kinie był tak głęboko zażenowany – pisze na swoim profilu. - To nie jest po prostu zły film. Ten film jest jak choroba, jak nowotwór złośliwy: zabija wiarę w kino i szacunek do aktorów. Patrząc na Romę Gąsiorowską, Sonię Bohosiewicz i Borysa Szyca, grających główne role, czułem się tak jakbym patrzył jak ktoś przerabia kochanych członków rodziny na dziwki i alfonsów. Szczerze i nieodwołalnie odradzam pójście na "Kac Wawa" do kina. Ten film powinien ponieść klęskę frekwencyjną - może to nauczyłoby czegoś producentów. WSTYD! Film ”Kac Wawa” skandalem artystycznym ostatnich lat. Przestrzegam przed pójściem do kina”- pisał Tomasz Raczek na swoim facebookowym profilu. „Przez tego pana straciłem kilka milionów wpływów. I takiej sumy będę się domagał na drodze sądowej. Oczekuję, że Tomasz Raczek straci wiarygodność jako krytyk filmowy, bo zdaniem moich prawników przekroczył granice krytyki filmowej i złamał zasady etyki dziennikarskiej, być może ze względów osobistych” - tłumaczy "Super Expressowi" Samojłowicz. Jego zdaniem krytyka ma prawo źle oceniać film, ale już nie ma prawa nawoływać by tego filmu nie oglądać (sic!). „Mam dane dotyczące frekwencji w kinach przed wypowiedziami tego pana i po nich. I będę domagał się zwrotu moich strat w wysokości kilku milionów złotych. Pomogą mi w tym najlepsi prawnicy w naszym kraju” - dodaje biznesmen i składa pozew do sądu.


Trudno przypomnieć sobie większy absurd dotyczący pozwu sądowego. Nawet jak na Polskę, ciąganie po sądach za recenzję filmu jest dowodem kompletnej bezczelności strony pozywającej. Jest to klasyczny przykład kneblowania wolności słowa dziennikarzom. Tomasz Raczek jest jednym z najznakomitszych polskich krytyków filmowych i osobą (podejrzewam) dobrze sytuowaną materialnie. Jest również celebrytą, więc pozew taki nie powinien mu jakoś specjalnie zaszkodzić. Gorzej jak dzięki temu procesowi stworzy się precedens, który spowoduje, że pozywani do sądu za OPINIE będą mniej znani krytycy. To jest dokładnie ten sam schemat, dotyczący niezależnych dziennikarzy, którzy nie pracują w dużych redakcjach i nie stać ich na adwokata. Takich żurnalistów jest niestety w Polsce coraz więcej. I zamożni biznesmeni o tym wiedzą. Nie muszą nawet wygrywać procesów. Stać ich na koszty sądowe. Natomiast przeczołgany przez sądy żurnalista, dwa razy pomyśli zanim napisze kolejny tekst. Proces Tomasza Raczka jest więc niezwykle ważny dla kondycji wolności słowa w Polsce. Mam nadzieję, że sąd odrzuci go już na wstępie. Inaczej strach żyć w kraju, w którym filmowcy pozywają krytyków filmowych. A ci pierwsi są coraz bardziej pewni swojej pozycji. Reżyserka innego zmiażdżonego przez krytykę polskiego filmu, powiedziała kilka dni temu wprost krytykowi: bez nas nie istniejecie.   


Łukasz Adamski  

Komentarze (17):

anonim2012.03.12 11:33
<p>Krytyka i tak mało kto słucha, ważna jest reklama i marketing, na dobrze rozreklamowane we wszelkiej maści mediach szmiry filmowe, takie jak\" kochaj i tańcz\", \"ciacho\" i \"Och Karol 2\", widownia jest liczona w milionach, mimo miażdżącej krytyki tych pozycji filmowej przez znawc&oacute;w kina.</p>
anonim2012.03.12 11:54
<p>@Wisieq Jakie moje szczęście,z wymienionych przez ciebebie tytuł&oacute;w m&oacute;wi mi coś tylko ten ostatni, chociaż reklama z kt&oacute;rą się spotkałem zdaje się reklamowała Och Karol 3</p>
anonim2012.03.12 12:27
<p>@Etrusc Nie słyszałem by w filmie były jakieś wątki homoseksualne, a gł&oacute;wny bohater ma się następnego dnia ożenić. Ale co ma to do tego, skoro o filmie m&oacute;wi się, że to najbardziej żenująca rodzima produkcja ostatnich lat (inne opinie zresztą też są w artykule wymienione)? Ludzie sami są do niego zniechęceni, na seanse przychodzi mało os&oacute;b i jakoś wątpię, że doprowadziła to tego jedna opinia na Facebooku. Raczek rozmawiał o filmie ze scenarzystą w programie Pytanie na śniadanie (polecam zobaczyć), więc pewnie producent uznał, że jak pozwie kogoś znanego, to będzie to dodatkowa (anty?)reklama.</p>
anonim2012.03.12 12:28
<p>@Wisieq Podzielam Twoją opinię. Na tle innych \"produkcji\":-) film mial słabą promocję. Może budżet na nią był za mały, albo źle wykorzystany? Może trzeba do sądu podać firmę raklamową, księgowego albo sponsor&oacute;w, że&nbsp;pieniedzy dali za mało i na promocję produktu zabrakło. Podobne polskie&nbsp;filmy miały na starcie 3-4 krotnie wyższą frekwencję. Nie sądzę, żeby aż tylu ludzi czytało felietony Raczka. Z tym pozwem teraz to też chyba&nbsp;jakaś pr&oacute;ba taniej promocji.</p>
anonim2012.03.12 12:34
<p>skoro Szmira to wiadomo, ze inaczej Raczek nie m&oacute;gł napisać. Poza tym obecność Szyca już coś o filmie m&oacute;wi:D</p>
anonim2012.03.12 12:34
<p>skoro Szmira to wiadomo, ze inaczej Raczek nie m&oacute;gł napisać. Poza tym obecność Szyca już coś o filmie m&oacute;wi:D</p>
anonim2012.03.12 13:42
<p>Etrusc,</p> <p>\"Względy osobiste \" mogą wypadku p.Raczka znaczyć coś znacznie bardziej osobistego. Chociaż po sama krytyka jest na pewno zasłużona. Szycowi raz czy dwa zdarzyło się wystąpić w przyzwoitych filmach. Od dłuższego czasu jednak jedyna wiarygodna jego rola to lemur z reklamy Cyfry.</p>
anonim2012.03.12 13:48
<p>@Eltrusk to własnie T.Raczek jest homoseksualny więc może brakowało mu tego</p>
anonim2012.03.12 13:53
<p>Chyba jest jednym z niewielu gej&oacute;w w naszym kraju, kt&oacute;ry nie jest krytykowany, nwet na Naszej Frondzie o nim piszą.</p>
anonim2012.03.12 14:23
<p>\"Kac Vegas\" to znakomita komedia...?</p>
anonim2012.03.12 14:26
<p>Czy to jest mowa nienawiści?</p>
anonim2012.03.12 14:31
<p>taki pozew i proces to doskonała kampania reklamowa dla filmu</p>
anonim2012.03.12 15:08
<p>I teraz, po takiej zmasowanej krytyce rzucą się ludzie do kin obejrzec to \"dziwo\", żeby się naocznie przekonać w czym rzecz. Marketing niejedno ma imię. Muszę przyznać, że o tym filmie przeczytałem dopiero tutaj - do tej pory tkwiąc w błogiej nieświadomości, co tez tam jakis reżyser uzdajał.</p>
anonim2012.03.12 17:08
<p>@Lord Kedaar Tak, Kac Vegas to znakomita komedia. A South-Park to znakomita kresk&oacute;wka promująca konserwatywne wartości. A Borat to wartościowy krytyk społeczny.</p> <p>Wszystko wyjaśnia nazwisko pod artykułem. Zastanawiam się właściwie, dlaczego Kac Wawa nie jest znakomitą, konserwatywną komedią piętnującą zgniły zachodni tryb życia złotej młodzieży.</p>
anonim2012.03.12 17:43
<p>I zamiast rozmawiać nad meritum zn&oacute;w pysk&oacute;wka, zostawcie raczka, zoastawcie Pana Adamskiego a zajmijcie się tym co ważne.</p>
anonim2012.03.12 19:18
<p>@Jax - moje walenie jest sprowokowane moją troską o jakość tego portalu i nie jest klayczną erystyką z dolnej p&oacute;łki. Roztkliwianie się pana redaktora nad dziełami słabymi, miałkimi czy zgoła szkodliwymi jest zbyt częste, żeby było przypadkowe.</p>
anonim2012.03.12 20:07
<p>Jak widzę już kilku ludzi słusznie zauważyło, iż Pan Adamski jak zwykle chwali się jako autorytet moralny swoimi specyficznymi gustami nazywając szmatłatwiec \"Kac Vegas\" znakomitym dziełem... miło widzieć, że i inni doceniają specyficzny autorytet Pana Adamskiego, kt&oacute;ry satanistyczne filmy nazywa \"genialnymi\", bluźniercze uznaje za wielkie dzieła, a moralny brud w stylu \"Kac Vegas\" traktuje jako znakomity... Panie Adamski, jak długo jeszcze ? skrajnie niesmaczne...</p>