Czy zbliża się czas Antychrysta? - zdjęcie
09.11.14, 17:21Antychryst (fot. Facebook)

Czy zbliża się czas Antychrysta?

37

Fragment wywiadu ze śp. o. Joachimem Badeni OP pt.  "Uwierzcie w koniec świata! Współczesne proroctwo o powtórnym przyjściu Chrystusa".

Kim będzie współczesny antychryst? Jak go rozpoznać? Może ojciec wymienić jego cechy?

O tym też jest mowa w Piśmie świętym. Znowu powołam się na św. Pawła, który zapowiedział, że przyjdzie antychryst, który będzie zwichnięty tchnieniem ust Chrystusa – będzie zabity. Apostoł nie podaje jednak szczegółowego opisu. Nie wiadomo, czy współcześnie będzie to osoba, grupa, instytucja, państwo czy być może wydarzenie. Ale myślę, że to na pewno będzie jakaś koncentracja sił prawie boskich. Antychryst będzie robił wrażenie, że jest bogiem. Być może będzie skutecznie rządził światem, lepiej niż ktokolwiek przed nim – czyli będzie to taka pokusa doskonałych rządów antychrysta. Będzie czynił rzeczy nadzwyczajne. Może zapanuje na świecie spokój, ale będzie to spokój bez Boga. Święty Paweł pisze, że antychryst będzie robił wrażenie bóstwa i wielu ludzi na to nabierze.

Myślę, że antychryst będzie chciał spróbować być doskonałym, bo tego jeszcze nie robił. Zło widzimy jako obrzydliwości, budzące wstręt, ale to jest niekompletna wizja. Ponieważ zło może też być bardzo przyjemne. Jeśli żona jest stara i brzydka, to jakaś przypuśćmy tancerka może być fantastycznie dobra dla mężczyzny. Mąż może więc dla własnego dobra zmienić żonę. W jego oczach będzie to dobre, a to jest złe, to jest grzech. Czyli współcześnie, myślę, że możemy mieć do czynienia z dość mocnym kamuflażem zła. Antychryst pod pozorem pokoju światowego może namawiać ludzi, by wyrzekali się swojej religii: Chrześcijaństwo nie ma sensu jak widzicie, nic się nie dzieje dobrego, trochę dewotek się modli po kątach, ale wierzcie we mnie. Ja jestem antychrystem. Ja wam zaprowadzę pokój. Już pokój zaprowadzam…. Taka może być nowa pokusa antychrysta. Nagle na świecie powstanie „dobro” z rąk antychrysta.

Ma już Ojciec jakieś typy? Kto może być tym antychrystem, w jakiej dziedzinie? Może na przykład w polityce?

Szukałbym bliżej, w życiu codziennym – dobro rozwodu, z krzywdą dzieci. Myślę, że to jest pokusa antychrysta.

Tak, jak powiedziałem wcześniej antychryst nie musi ujawnić się jako osoba. Może kusić w zupełnie inny sposób, podpowiadając ludziom pozornie dobre rozwiązania, wygodne dla nich, ale działające ze szkodą dla innych.

Czyli takie typy w życiu codziennym.

Raczej tak. Przypominam sobie ze swojego życia, jak bardzo było kuszące bogactwo. Wtedy myślałem sobie, że jest cudownie, pracuję, zdobywam dużo pieniędzy. Dzisiaj wiem, że to bogactwo nie daje szczęścia, ale kiedyś mnie kusiło. W Księdze Królewskiej jest taki bardzo ładny opis, kiedy król Salomon prosi Boga, żeby miał zawsze tylko tyle pieniędzy, ile potrzebuje. Człowiek prosi Boga, żeby dał tylko to, co jest potrzebne. Na to Pan Bóg dał mu mądrość.

Ojciec Piotr Rostworowski powiedział mi kiedyś, że diabeł najpierw jest bardzo sympatyczny. I to zdaje się jest prawdą. Nie jest okropny, ale bardzo przyjemny. Kiedyś miałem takie widzenie, i mam dość dużo takich widzeń, niestety: nagle pojawiła się przede mną ładna dziewczyna, wydekoltowana, ale nie za bardzo. Sprawiała wrażenie trochę skromnej, żadnych wyzywających zachowań. Jednak tym dekoltem trochę wabiła, atrakcyjna była. Nagle uśmiecha się do mnie i chce ze mną porozmawiać. Zastanowiłem się: kim ty naprawdę jesteś?… I zobaczyłem: Czarny diabeł pod spodem! Nie dałem się nabrać. Odmówiłem egzorcyzmy. Wszystko się rozpadło. To był diabeł, czarna postać, choć w pierwszej chwili wydawało się, że jest to sympatyczna dziewczyna. Żadne golizny, porno, nic z tych rzeczy. Zupełnie. Myślał, że mnie na to nabierze. Ciekaw jestem co jeszcze będzie mnie kusiło…

Ale wracając do cech antychrysta, myślę, że cechą będzie przede wszystkim jego pozorna dobroć. Może być znowu typem Hitlera czy Stalina – dla szczęścia świata zgładzi miliony. Dla szczęścia świata wojna i tysiące ofiar?!… Hitler robił porządek moralny, rozkazał nawet wyrżnąć wszystkich homoseksualistów.

Ale my już nie popieramy tych, którzy lubią wyrzynać. Tendencje świata zdaje się, że są odwrotne. Staramy się wszystko tolerować.

No tak. Kuszenie dobrem myślę, że jest bardzo częste. Może częstsze niż pojawianie się diabła, który grozi. Częściej dzisiaj mamy do czynienia z pokusami typu: romans z ładną kobietą, kradzież w zamaskowanej formie czyli zło z którego niby wynika dobro. Myślę, że współczesny antychryst będzie bardzo sympatyczny. Będzie jednał ludzi swoją dobrocią i urokiem ludzkim, spotęgowanymi siłami diabelskimi. Będzie nad-uroczy, ale nie nad-przyrodzenie uroczy siłami boskimi, tylko uroczy siłami diabelskimi.

Kamuflaż zła może przybierać różne formy. Przypuśćmy, że jakiś ateista, będzie przekonywał do swoich racji: to nie jest złe, to jest bardzo ładne, sympatyczne, doskonale funkcjonuje… Wy mówicie, że to jest zło, a ta głupia cała wasza wiara, to omamienie i opium dla ludu – jak mawiali komuniści. To co ja wam proponuję, to dobrobyt: każdy może zostawić swoją żonę, zlikwidować dzieci, jeżeli ma ich za dużo. Wszystko co wam służy, jest dobre. Propozycja i przyjęcie takiego dobrobytu spowoduje, że zapanuje na świecie chaos, bo dobro będzie zwalczać „dobro”. Myślę, że taka będzie właśnie propozycja antychrysta, który będzie przekonywał nas, że zło nie musi brzydko wyglądać i nie musi być odrażające.

Czy antychryst będzie człowiekiem? Nie wiem. Tak, jak powiedziałem wcześniej, może to być grupa, instytucja, organizacja międzynarodowa. Na pewno będą różne próby. Dzisiaj taką próbą na małą skalę jest likwidacja krzyża. Ktoś powiedział ostatnio, że krzyż nie powinien wisieć w szkole, powinien być w sercu. To bardzo ładne powiedzenie.

Ojciec się z nim zgadza?

Wręcz przeciwnie. To jest bardzo chytre powiedzenie. Bądźcie pobożni, miejcie krzyż w swoich sercach. Oczywiście nikt nie będzie miał krzyża w sercu, człowiek wykonując codzienne obowiązki, zapomni o nim za pięć minut. Natomiast na ścianie krzyż wisi stale i ciągle przypomina. Staje się też przedmiotem adoracji. Dla mnie krzyż jest szczególnie urzekający w Wielkim Poście, a najbardziej w Wielkim Tygodniu. Ma wtedy kolosalną siłę. To jedna z tajemnic Boga. Jest takie określenie w hymnie łacińskim, z nieszporów okresu przeżywania Męki Pańskiej: „Błyszczy tajemnica krzyża”. Krzyż błyszczy jakby był piorunem… A to jest strzęp człowieka na dwóch patykach… Człowiek wierzący widzi potęgę krzyża, który proponuje światu nawrócenie – i taką rolę pełni właśnie krzyż na ścianie. Dlatego jest w każdym katolickim mieszkaniu. Moc krzyża to bardzo tajemnicza rzecz.

Gdy za komuny wybuchła ta cała awantura z krzyżami, jakiś chirurg powiedział, że nie będzie operował, jeżeli zdejmą ze ściany krzyże. Może przesadnie, ale krzyż to bardzo ważny, przemawiający symbol, który ma tajemniczą moc. Dlatego powinien być zawsze noszony przez biskupów. Tajemnica krzyża jest tak niesamowita, iż myślę, że możliwość nawet częściowegoudziału w cierpieniu i męce Chrystusa, jest największą łaska tu na ziemi. To oczywiście trudna łaska, ale powinna być dostępna kapłanom, szczególnie w okresie Wielkiego Postu. I każdemu innemu, bo kapłan nie jest w mistyce bardziej uprzywilejowany od świeckich. Wręcz przeciwnie, bardzo często wszystko jest kapłanowi znane, nudne, a dla świeckich te przeżycia, tajemnice są w kościele atrakcyjne i nowe.

Mówiliśmy na początku o fałszywych prorokach. A fałszywa religia? Jaka to religia?

Najpierw należy odróżnić religię nie uznającą chrześcijańskich prawd wiary od fałszywej, ponieważ religia niechrześcijańska na pewno nie oznacza, że jest fałszywa. Natomiast fałszywą religią jest kult zła, czyli satanizm. Słyszałem, że podobno sataniści wykradają ostatnio hostie w czasie katolickich mszy św., dlatego niektórzy księża są przeciwni dawaniu hostii na rękę, bo sataniści chowają je do kieszeni i profanują podczas czarnych mszy. Satanizm jest na pewno skrajnie fałszywą religią. Ale może też być kult pieniądza. To jest prawie religia, wprawdzie nie ma obrzędów, ale coś podobnego. Myślę, że jeżeli coś jest przedmiotem czci poza Bogiem, to jest fałszywą religia.

Więcej w książce: "Uwierzcie w koniec świata! Współczesne proroctwo o powtórnym przyjściu Chrystusa"

Komentarze (37):

anonim2014.11.9 18:11
Religie niechrześcijańskie nie sa fałszywe??? Ks. Badeni chyba sam uległ Antychrystowi
anonim2014.11.9 18:29
Pierwsze - wiecie KOGO przedstawia ta grafika!? Drugie - Macie prawo ją wykorzystywać? Bo szczerze wątpię ;) Trzecie - ale serio, sprawdźcie sobie kogo przedstawia ta grafika i zmieńcie, bo wstyd i żałość
anonim2014.11.9 18:33
"Najpierw należy odróżnić religię nie uznającą chrześcijańskich prawd wiary od fałszywej, ponieważ religia niechrześcijańska na pewno nie oznacza, że jest fałszywa." To znaczy, że islam, hinduizm, buddyzm to nie są fałszywe religie?
anonim2014.11.9 18:41
@owiec87 Imperator z Warhamera 40k.
anonim2014.11.9 18:47
@Miks Ja wiem, Ty wiesz, redakcja najwyraźniej nie za specjalnie...
anonim2014.11.9 18:49
Diabelstwo polega nie tyle na pragnieniu zła, co na chęci czynienia dobra bez okazywania posłuszeństwa wobec źródła wszelkiego dobra i na chęci czynienia dobra według własnej zasady- Hadjadj A mało to dziś na to przykładów?
anonim2014.11.9 19:03
@Maksym Niewłaściwa alternatywa. Alternatywą dla "spokoju bez Boga" jest autentyczny pokój- tranquillitas ordinis-pokój płynący z ładu. A ten osiąga się, jest owocem, poszanowania porządku stworzenia i porządku moralnego.
anonim2014.11.9 19:28
Dobrze przypomnieć sobie dzisiaj dekalog !
anonim2014.11.9 21:02
Na co liczycie, że on, antychryst powie, że to jest tym przed ktorym przestrzegano dwa milenia temu? Powiem tylko tyle: po to masoni wynieśli na tron papieski sweg człowieka, by wskazał na antychrysta jako na rzekomego Chrystusa Po wielu popełnionych herezjach, przez Bergoglia widać że tym człowiekiem jest obecnie (zresztą nieprawnie) biskup Rzymu. Wilk w owczej skórze, co przed owcami odgrywa teatrum, ale wysypuje się już wielokrotnie i widać kim właściwie jest. Z CALĄ PEWNOSCIĄ JAKO PAPIEŻ NIE OD BOGA POCHODZI!
anonim2014.11.9 21:25
Imperatorze mój ojcze odwiedziłeś frondę!,ja twój dzielny syn witam cię ukłonem :D
anonim2014.11.9 22:21
Air Wolf Powody nieważności: 1.Abdykacja była wymuszona, nie podjęta z wolnej woli, pod przymusem, a jej potwierdzenie przez BXVI było dalszym wymuszeniem! 2. W tekście łacińskim abdykacji zostały popełnione dwa błędy, które w/ g prawa ustanowionego przez poprzednich papieży czyni ją automatycznie niewazną. 3.W trakcie konklawe nikt z elektorow nie może opuszczać ściśle określonej przestrzeni wyznaczonej prawem. Jeśli się ją naruszy, to konklawe jest nieważne. Są kardynałowie, którzy twierdzą, że niektórzy elekci opuszczali tę przestrzeń, wbrew prawu! 4. Sam kandydat na papieza- Bergoglio, w chwili wyboru był ipso facto ekskomunikowany z KK, z powodu przynależności do przynajmniej dwóch sekt masońskich, oraz popieranie w podległej mu diecezji zachowań homoseksualnych, także pośród księży. Uczestniczenie w liturgii innych religii: żydowskiej dla której Jezus Chrystus jest oszustem i hańbą, oraz protestanckich. Czynił to w taki sposób, że nie ulega wątpliwości, że nie robił to z grzeczności ( jak JPII) ale z glebokiego przekonania o równości religii, co już jako papież wielokrotnie sugerował. W prywatnych rozmowach jeszcze jako kardynał w Buenos, wielokrotnie wykazywał estymę wobec teologii wyzwolenia, złej, akceptującej tolerancji dla homozwiazkow oraz Komunii dla rozwodnikow.
anonim2014.11.9 22:25
Bardzo sprytne. Czyli nawet jak będzie się lepiej żyło, to wcale nie znaczy, że jest lepiej. Wręcz przeciwnie jest gorzej. Do Kościoła wróć zagubiony człowieku. Spece od sprzedaży dóbr niepotrzebnych pracowicie montują w nas poczucie niedostatku, żebyśmy sięgnęli po zadany przez nich przedmiot, ale to drobiazg w porównaniu z tym, co robią z nami kapłani. Im zależy na tym, byśmy żyli w stanie wielkiego egzystencjalnego uszkodzenia, grzechu pierworodnego; byśmy uczynili siebie samych bohaterami opowieści z jedną tylko możliwością happy endu - niebem oferowanym przez Kościół. Z czasem ta opowieść staje się ważniejsza niż życie. Odbiera wagę życiu, a nadaje ją życiu po śmierci.
anonim2014.11.9 22:27
Droga Redakcjo, jak jutro wasz P.T. Programista przyjdzie do pracy proszę zlikwidujcie ten durny przycisk 'Pokaż więcej komentarzy'. Zróbcie normalnie widoczne, może po 10 widocznych na jednej podstronie, zamiast 15 - ale po części i to z tym klikaniem. Proszę tym bardziej, że przycisk ukrywa też paginację (przechodzienie pomiędzy podstronami i ich liczbę), więc przy dłuższej dyskusji pod artykułem robi się z tego jałowa klikanina. Plizz
anonim2014.11.9 22:35
....Hitler robił porządek moralny, rozkazał nawet wyrżnąć wszystkich homoseksualistów. Ale my już nie popieramy tych, którzy lubią wyrzynać. Tendencje świata zdaje się, że są odwrotne. Staramy się wszystko tolerować. Można było chociaż spróbować poprzez uściślenie, korektę kontekstu wyprostować nieszczęśliwe sformułowanie, zamiast tego niemal można wyobrazić jak rozmawiający zaśmiewają się nad ironicznym wydźwiękiem współczesnej błędnie pojmowanej tolerancji....
anonim2014.11.9 22:36
Nie jestem w stanie pojąć, co Imperator Ludzkości ze świata fantasy Warhammer 40k ma wspólnego z Antychrystem. Proszę redakcję o staranniejsze dobieranie obrazków do artykułów!
anonim2014.11.9 22:40
Do szczęścią nie jest potrzebna żadna religia. Większość naszych potrzeb to potrzeby urojone, pochodzą z błędów myślenia. Spece od reklam, bo to oni instalują nam te potrzeby w głowie: kiedy kupimy samochód marki X, wszystkie kobiety będą nasze, a kiedy wszystkie kobiety będą nasze - to chyba jasne - będziemy szczęśliwi. Nie potrzebujemy drogiego auta. Tak długo, jak długo mamy co jeść i pić i nie cierpimy zimna, nasze szczęście jest równe szczęściu bogów. Tak jak dobro łatwo zdobyć, tak zło łatwo znieść. Dba o to sama natura. Ból na przykład jest dla nas niczym. Bo albo jest lekki, więc możemy go znosić, albo naprawdę wielki - wtedy trwa krótko, gdyż tracimy przytomność. Wszystkie produkty w galeriach handlowych, z wyjątkiem ciepłych ubrań, prostego jedzenia, to odpowiedź na urojone potrzeby. Ulegnijmy im, a zrobią z nas niewolnika. Zamęczymy się, by je zdobyć, będziemy tracić na to czas. A ten przydałby się bardziej do poznania natury rzeczywistości i ochrony przed urojeniami, co wymaga pewnego zachodu w postaci zastanowienia się nad życiem. Religia i konsumpcja to w sumie ta sama oferta. A szczęście jest głowie. Nie znajdzie się go poza głową, ani w religii, ani w konsumpcji. Obydwie oferty to propozycja ułudy szczęścia.
anonim2014.11.9 22:40
Do szczęścią nie jest potrzebna żadna religia. Większość naszych potrzeb to potrzeby urojone, pochodzą z błędów myślenia. Spece od reklam, bo to oni instalują nam te potrzeby w głowie: kiedy kupimy samochód marki X, wszystkie kobiety będą nasze, a kiedy wszystkie kobiety będą nasze - to chyba jasne - będziemy szczęśliwi. Nie potrzebujemy drogiego auta. Tak długo, jak długo mamy co jeść i pić i nie cierpimy zimna, nasze szczęście jest równe szczęściu bogów. Tak jak dobro łatwo zdobyć, tak zło łatwo znieść. Dba o to sama natura. Ból na przykład jest dla nas niczym. Bo albo jest lekki, więc możemy go znosić, albo naprawdę wielki - wtedy trwa krótko, gdyż tracimy przytomność. Wszystkie produkty w galeriach handlowych, z wyjątkiem ciepłych ubrań, prostego jedzenia, to odpowiedź na urojone potrzeby. Ulegnijmy im, a zrobią z nas niewolnika. Zamęczymy się, by je zdobyć, będziemy tracić na to czas. A ten przydałby się bardziej do poznania natury rzeczywistości i ochrony przed urojeniami, co wymaga pewnego zachodu w postaci zastanowienia się nad życiem. Religia i konsumpcja to w sumie ta sama oferta. A szczęście jest głowie. Nie znajdzie się go poza głową, ani w religii, ani w konsumpcji. Obydwie oferty to propozycja ułudy szczęścia.
anonim2014.11.10 6:55
Do dóbr pożądanych należy in vitro-dziecko to szczęście dla rodziny,nowy,szczęśliwy związek małżeński-poprzedni był koszmarem.Oto dwa "dobra" uzyskane niegodziwą drogą,gdy pozyskane korzyści mają to niwelować.I wtedy nikt nie sięga do Ewangelii ale atakowany jest KK jako źródło złego,bezdusznego prawa.Przed chwilą poczytałam w Onecie dyskusję nt.nierozerwalności małżeństwa.Ogromna większość wypowiedzi oskarża Kościół o stosowanie nieludzkiego prawa,wielu z nich,mimo nowego związku po kryjomu przyjmuje Komunię św. .....Nikt nie czyta Ewangelii,zapominają,że ostatecznie to Bóg,w którego wierzą,ich rozliczy.Nie wiem,dlaczego tylu katolików nie może zrozumieć podstawowych spraw,są jak dzieci we mgle.Może katecheza w szkołach jest źle prowadzona/na rodzinę nie można liczyć/,może homilie nie przemawiają do wiernych a nauki przedmałżeńskie nie spełniają swych zadań.Pewnie ostatni synod obudził nieuprawnione nadzieje na zmianę zapisu Ewangelii!!??
anonim2014.11.10 8:14
Pokuta; ludzie dyskutują o Komunii dla rozwodników, bo: 1) na synodzie dyskutowali o tym biskupi i byli podzieleni, więc ludzie uznali że temat Komunii dla cudzołożników jest otwarty i można zmienić zasady ustalone przez Pana Jezusa. Jest to oczywiście nieprawda, ale skoro nawet jedni biskupi są ZA inni przeciw, to naród też się dzieli; 2) nie ma w zasadzie w kościele nauk o nierozerwalności małżeństwa, nie ma homilii na ten temat. Może tylko w naukach przedmałżeńskich o tym się mówi, ale kto to pamięta po kilkunastu latach od ślubu?
anonim2014.11.10 9:22
Szatan przede wszystkim walczy o to, żeby człowiek powiedział Bogu NIE! Nieważne, czy poprzez wojny, przemoc, czy poprzez względne szczęście i pokój. Nawet jeśli zaprowadziłby za świecie pokój, to będzie tylko ziemska iluzja, bo walka toczy się o dusze, a tutaj podejmujemy decyzję, czy chcemy być z Bogiem, czy przeciwko Niemu. A po śmierci sytuacja będzie wyglądać całkiem inaczej... Z resztą wgłębiłem się też w przyczyny m.in. wybuchu II wojny światowej, teorie spiskowe zaczynają się okazywać, że nie są teoriami...
anonim2014.11.10 11:45
Air Wolf 1. Zmusiła go grupa około 20 kardynałów należących do trzech lóż masońskich od dawna ulokowanych w Watykanie. Oni zorganizowali elektorow juz w 2005 roku, ale wtedy wyszły na jaw brudy Bergoglia z czasów hunty Peronistycznej. Wycofali się wyczyścić akta i rozpoczęli naciski na.abdykację BXVI. To nie pierwsze ich zabiegi. Zaczęli zaraz po SWII, głośna.juz dziś.jest sprawa sobowtóra Pawła VI, prawdziwego więzili aż dobodebrania mu życia. W tym czasie Abp Bugnini wprowadzał kuchennymi drzwiami rewoltę liturgiczną. Potem otruliny JPI, a JPII był szantazowany, dlatego rozpoczął liczne pielgrzymki w ten.sposób schodził im z linii strzału. Do czasu. Żądali jego ustąpienia, nie ugiąl się, wiec zaczęto go truc, jak poprzedników. Nie zmarł śmiercią naturalną. Był truty małymi dawkami wywołujących powolne ale nie odwracalne zmiany. Dziś wreszcie mają swojego przedstawiciela na tronie Piotrowym. 2.Dokumenty papieskie rangi bulli zawierają stwierdzenie, że nie może być w dokumentach papieskich błędów ortograficznych. Takowe w abdykacji były. Myślę, że świadomie popełnione. Wszak Jak mówi pewne oredzie: Benedykt oddał klucze Piotrowe spowrotem Panu Bogu, zaś obecnym KK z Nieba zawiaduje św. PIOTR 3. Sraczyk jest na terenie prawnie chronionym, nawet kilka. 4. Jeśli elektorow organizowało ok 20 masońskich kardynalow, to nie było tam miejsca na Ducha Świętego.
anonim2014.11.10 11:51
Works of the Seraphic Father St. Francis Of Assisi”, London: R. Washbourne, 1882 Św. Franciszek z Asyżu krótko przed tym jak umarł w 1226 roku zwołał braci ze swojego zakonu i ostrzegł ich przed wielkim uciskiem, któremu Kościół zostanie w przyszłości poddany. W proroctwie Franciszek mówił o kimś, kto będzie nie — „prawdziwym pasterzem, ale niszczycielem”, kto „będzie się starał w przebiegły sposób doprowadzić wielu do błędu i śmierci”. Jak wyraźnie wynika z treści proroctwa, nakreśla ono sytuację Kościoła czasów przed powtórnym przyjściem Chrystusa Pana. Wielu ludzi chciałoby może sprzeciwiać się tego typu, jakby chcieli to określić, wymysłom – faktem pozostaje jednak, jak twierdzi św. Bonawentura, że — „duch proroctwa [u św. Franciszka] był tak wielki, że przewidywał on przyszłość, odkrywał tajniki serc, znał rzeczy zakryte tak jakby były jawne”. Przedstawiane tu proroctwo ma poświadczenie w źródłach sprzed wieków, publikowanych przez poważnych autorów. Święty Franciszek powiedział swoim braciom: „Działajcie odważnie, bracia; bądźcie dzielni i ufajcie Panu. — Czasy wielkich prób i wielkich ucisków szybko nadchodzą; zamieszanie i waśnie, tak co do rzeczy duchowych jak i doczesnych, będą rozliczne; miłość wielu oziębnie i niegodziwość złych wzrośnie. Demony będą miały niezwykłą moc, nieskazitelna czystość naszego zakonu i innych [zakonów] zostanie tak bardzo oszpecona, że tylko bardzo niewielu chrześcijan będzie ze szczerym sercem i doskonałą miłością posłusznych prawdziwej osobie trzymającej władzę papieską i Kościołowi Rzymskiemu. W czasie tego ucisku pewien człowiek, niekanonicznie wybrany, zostanie podniesiony do godności papieża. Będzie się on starał w przebiegły sposób doprowadzić wielu do błędu i śmierci. Wtedy zwielokrotnią się skandale, nasz zakon będzie podzielony i wiele innych zakonów będzie całkowicie zrujnowanych, ponieważ przystaną na błąd, zamiast się jemu sprzeciwić. Będzie tak wielka różnorodność opinii i liczne podziały wśród ludzi, między zakonnikami i duchownymi, że jeśli te dni nie zostałyby skrócone, — według słów Ewangelii, — to nawet wybrani zostaliby wprowadzeni w błąd, jeśliby nie byli w szczególny sposób prowadzeni pośród tak wielkiego zamieszania, dzięki niezmierzonemu Bożemu miłosierdziu. Naszej regule i sposobowi życia niektórzy będą z przemocą sprzeciwiać się i straszliwe pokusy na nas przyjdą. — Ci zaś, którzy pozostaną wierni, otrzymają koronę życia. Ale biada tym, którzy ufając jedynie swojemu zakonowi, popadną w letniość, bo nie będą w stanie przetrzymać pokus, które zostały dopuszczone dla doświadczenia wybranych. Ci, którzy wytrwają w swojej żarliwości i przylgną do cnoty z prawdziwą miłością i zapałem dla prawdy, będą cierpieć niesprawiedliwości i prześladowania jako rebelianci i schizmatycy, — ponieważ ich prześladowcy, prowadzeni przez złe duchy, będą twierdzić, że oddają wielką cześć Bogu poprzez rugowanie tego rodzaju zepsutych ludzi z powierzchni ziemi. Ale Pan będzie ucieczką uciśnionych i uratuje tych wszystkich, którzy Mu ufają. I by stać się jak ich Głowa [Jezus Chrystus], oni, wybrani, będą działać z ufnością i przez swoją śmierć uzyskają dla siebie życie wieczne; — decydując się bardziej słuchać Boga niż ludzi, nie będą się lękać niczego i będą raczej skłonni zginąć [fizycznie] niż zgodzić się na kłamstwa i przewrotność. Niektórzy kaznodzieje będą milczeć, nie mówiąc prawdy, a inni podepczą ją pod swoimi stopami i zaprzeczą jej. Świętość życia będzie wyśmiewana nawet przez tych, którzy otwarcie ją wyznają, — dlatego w tych dniach Pan Jezus Chrystus ześle im nie prawdziwego pasterza, ale niszczyciela”. ——————————————— (źródło: „Works of the Seraphic Father St. Francis Of Assisi” /“Dzieła ojca serafickiego św. Franciszka z Asyżu”, wydanie angielskie/, London: R. Washbourne, 1882, strony 248-250 książka w katalogu: ^^^http://www.worldcat.org/title/works-of-the-seraphic-father-st-francis-of-assisi/oclc/7229885, książka dostępna jako pdf: ^^^http://www.saintsbooks.net/books/St.%20Francis%20of%20Assisi%20-%20Works%20of%20the%20Seraphic%20Father.pdf) Za; http://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2014/10/16/proroctwo-sw-franciszka-z-asyzu-czlowiek-wybrany-niekanonicznie-zostanie-podniesiony-do-godnosci-papieza
anonim2014.11.10 13:24
Sataniści z Frondy! Wasz władca ma was z dupie. Na pewno.
anonim2014.11.10 13:43
@ Rysiek_z_Polski "Z resztą wgłębiłem się też w przyczyny m.in. wybuchu II wojny światowej, teorie spiskowe zaczynają się okazywać, że nie są teoriami..." Dla wyznawców owych teorii nigdy nie sa one teoriami, lecz swieta racja. Odrobina fantazji i kazda teoria nabiera barw. A i "materialu badawczego" nigdy nie zabraknie. Wszak na kazda teorie istnieja dowody. Nawet na najbardziej irracjonalna. Owocnego zglebiania i wglebiania zatem. Z pewnoscia odnajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania. Kazdy Ci ich moze udzielic (Internety lsnia istna kaskada prawd), a Ty przyjmiesz, co zechcesz.
anonim2014.11.10 14:16
@ campeador "Diabelstwo polega nie tyle na pragnieniu zła, co na chęci czynienia dobra bez okazywania posłuszeństwa wobec źródła wszelkiego dobra i na chęci czynienia dobra według własnej zasady- Hadjadj A mało to dziś na to przykładów?" A gdzie lezy owo "zródlo wszelkiego dobra"? W Bogu, Kosciele, na Frondzie? Uwazasz sie za osobe oswiecona prawda i nieomylna, i jako taki, mozesz wyrokowac, nagradzac i karac? Mówic komus, jak ma zyc i wskazywac zlo w dobrych uczynkach tych, którzy nie popieraja Twojej ideologii? Czym jest dobro, o którym mówisz? A czym zlo? Czy rzeczywiscie wszyscy, którzy nie uznaja slepego posluszenstwa pewnej ideologii i jej instytucji musza byc z gruntu zli? Jesli zyczliwosc wobec drugiego czlowieka, akceptacja i wszelka pomoc, na jaka zdobywam sie w zyciu czyni ze mnie diabelskie narzedzie, przyjmuje to. I nie powstrzyma mnie to przed dalszymi dobrymi uczynkami, by w Twoich oczach stac sie przyslowiowym "diabelskim nasieniem". Akceptuje to z usmiechem. I czekam na krucjaty. Albo ogien z nieba. I doprawdy nie rozumiem, skad w moim zyciu - pomimo mego szatanskiego rodowodu - tyle milosci, pokoju i szczescia. Gdybym wierzyla (jak, o zgrozo! Az 30% Polaków) w istnienie osobowego zla - szukalabym go posród Was, wojujacych na Frondzie. Niestety, z takim jadem, zloscia i nienawiscia nie spotkalam sie jeszcze nigdy. Czytam te artykuly, komentarze i przecieram oczy. Wiara w Waszym wydaniu staje sie tyrania, nie radoscia. Musicie byc naprawde nieszczesliwi, broniac Waszej "jedynej" prawdy i dogmatów z taka zapalczywoscia. Nie mówie tu oczywiscie o wszystkich czytelnikach, a o tych najbardziej przesiaknietych zloscia i potrzeba oceniania wszystkiego i wszystkich, którzy w jakis sposób sie od Was róznia, A tak a propos papieza Franciszka - dziwne, ze osoba tak sympatyczna i ciepla, która de facto otwiera serca na Kosciól, jest dla Was uosobieniem Szatana. Widac nie taki diabel straszny, jak go maluja. Nieswiadomie produkujecie satanistów, moi Drodzy. Sami pracujecie na to, by zyscily sie Wasze najgorsze sny. Jezeli "Kosciól obudzi sie" i znów bedzie "Kosciolem wojujacym", ludzie odwróca sie od Was. A wydawaloby sie, ze tak niewiele potrzeba, by temu zapobiec. Tylko troche serca dla innych.
anonim2014.11.10 16:55
Jego niby boskość będzie topniała w spotkaniu z chrześcijańskimi żarliwymi grupami modlitewnymi.
anonim2014.11.10 17:18
Laraya Przykro mi to mówić ale strasznie splatalaś swawolne pragnienie wolności i posłuszeństwo wobec Słowa Bożego. Jeśli chcesz żyć to musisz to slowo poznac i stosować. Nie wolno jest służyć Bogu i mamonie, bo zostaniesz odrzucona. Dlatego musimy być bardzo bezwzględnie uczciwi wobec Słowa a potem dopiero okazywać tolerancję wobec odmienności nigdy jednak tolerancję akceptujacą. W mowie twojej wyziera to ostatnie bardzo mocno. A że jest to zjawisko powszechne, tacy ludzie jak Bergoglio mogli wejść wbrew Woli Boga tam gdzie wejść nie powinni. Czara goryczy nieprawości ludzkiej juz się przelewa, bowiem takie poglądy jak twoje niszczą wiarę. Nie jesteś w stanie spostrzec, że za "ciepłą" postawą Bergoglia skrywa się chytrze, wilk w owczej skórze, a rozpoznać go można po heretyckim nauczaniu.
anonim2014.11.10 18:46
Paweł IV: ukryta herezja przesądza o nieważności wyboru nawet papieża Wyjątki z bulli papieża Pawła IV „Cum ex apostolatus officio”. § 1. Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest do tego stopnia poważna i niebezpieczna, iż w razie odstępstwa od wiary można się sprzeciwić nawet papieżowi, który pełni władzę BOGA i Pana naszego JEZUSA CHRYSTUSA na ziemi (…) § 6. Dodajemy również, że gdyby kiedykolwiek się okazało, że jakiś biskup, a nawet pełniący obowiązki arcybiskupa, patriarchy, albo prymasa, czy też kardynał Świętego Kościoła Rzymskiego, albo jak to zostało wyżej powiedziane legat, czy też papież rzymski przed dokonaniem jego wyboru do godności kardynała, albo przed wyniesieniem go do godności papieskiej odpadł od wiary katolickiej, albo popadł w jakąkolwiek herezję, wówczas wybór albo wyniesienie tej osoby, nawet dokonane w zgodzie i jednomyślnie przez wszystkich kardynałów będzie żadne, nieważne i próżne. Wybór ten bądź wyniesienie nie może być także uznane, ani nie uzyska ważności czy to na drodze przyjęcia obowiązków, ani przez konsekrację, ani przez objęcie władzy i zarządu wynikających z urzędu, ani przez rzekomą koronację papieską, ani przez uroczyste oddanie czci, ani przez wyrażenie powszechnej obediencji, w żadnym czasie, ani w żadnym razie nie może być uznane za zgodne z prawem. Ponadto taka osoba, awansowana do godności biskupa, arcybiskupa, patriarchy albo prymasa, czy też wybrana do godności kardynała, albo obrana na papieża nie uzyska żadnej zdolności do sprawowania władzy czy też w sprawach duchownych, czy też świeckich, nie może być traktowana, że władzę tę posiada, ale wszystkie razem i każda z osobna z wszelkich wypowiedzi, czynów, działań i decyzji dokonanych przez tę osobę, oraz następstwa tych aktów będą pozbawione wszelkiej mocy, nie będą mieć żadnego znaczenia, ani nie będą dla nikogo normą prawa. Prócz tego wszystkie razem i każda z osobna z osób wyniesionych i awansowanych w taki sposób do swych godności, mocą samego faktu, bez żadnego dokonanego w tej kwestii ogłoszenia będą pozbawione wszelkich godności, miejsc, zaszczytów, tytułów, władzy, urzędów i mocy, nawet gdyby wcześniej nie odpadły od wiary, bądź nie wpadły w herezję, czy też nie popadły w stan schizmy, ani jej nie wzbudziły, czy też nie zostały pochwycone na takim uczynku. § 7. Osoby podporządkowane zarówno duchownym diecezjalnym, jak również zakonnym, a także osobom świeckim, jak również kardynałom, a nawet tym, którzy brali udział w wyborze na papieża, tego, kto wcześniej odpadł od wiary, albo był heretykiem, czy też schizmatykiem, czy też tym, którzy w inny sposób zgodzili się z tym wyborem i wyrazili swe posłuszeństwo wobec niego, oddali mu cześć, a także kasztelanom, prefektom, dowódcom i urzędnikom, również naszego umiłowanego miasta Rzymu i całego Państwa Kościelnego, oraz osobom wyniesionym bądź awansowanych do godności w przedstawiony sposób są zgoła zwolnione od wszelkiego posłuszeństwa, czci i ponoszenia winy, nawet gdyby było to utwierdzone przysięgą bądź ślubowaniem, czy też gwarancją. (…)
anonim2014.11.11 15:57
Czas rządów Buddy Majtreja wzasięgu ręki, obecne wojny przygotowują już jego ujawnienie się. Pierwszymi znakami tego okresu było pokazanie się na scenie politycznej Ruchu Zielonych, - który stał się już siłą niszczącą wszystko to co sprzeciwia się Panu Naszemu Jezusowi Chrystusowi. Przypomnę. Gdy górale stoją twardo za tradycjną rodziną wysłano tam jako jakoby prawdziwych obrońców srodowiska Polskich aktywistów tego ruchu którzy stają jakoby w obronie koni ltórymi górale wożą turystów.
anonim2014.11.11 16:01
Czas rządów Buddy Majtreja wzasięgu ręki, obecne wojny przygotowują już jego ujawnienie się. Pierwszymi znakami tego okresu było pokazanie się na scenie politycznej Ruchu Zielonych, - który stał się już siłą niszczącą wszystko to co sprzeciwia się Antychrystusowi. Przypomnę. Gdy górale stoją twardo za tradycjną rodziną wysłano tam jako jakoby prawdziwych obrońców srodowiska Polskich aktywistów tego ruchu którzy stają jakoby w obronie koni ltórymi górale wożą turystów.
anonim2014.11.11 17:09
Jak.Szymon Cyt;" Air Wolf Powody nieważności: 4. Sam kandydat na papieza- Bergoglio, w chwili wyboru był ipso facto ekskomunikowany z KK, z powodu przynależności do przynajmniej dwóch sekt masońskich, oraz popieranie w podległej mu diecezji zachowań homoseksualnych, także pośród księży." To mnie rozbawiło. Jeżeli chcesz działać na rzecz masonerii i antychrysta, to musisz się lepiej postarać. Bo to co napisałeś, nawet nie jest niebezpieczne dla Kościoła. Jak.Szymon Cyt;" Uczestniczenie w liturgii innych religii: żydowskiej dla której Jezus Chrystus jest oszustem i hańbą, oraz protestanckich. Czynił to w taki sposób, że nie ulega wątpliwości, że nie robił to z grzeczności ( jak JPII) ale z glebokiego przekonania o równości religii, co już jako papież wielokrotnie sugerował." Papież Franciszek modli się do Trójjedynego Boga, a Żydzi do Jahwe. To przecież inny Bóg :). Papierz Franciszek został wybrany z Ducha Świętego, bo Chrystus jest Arcykapłanem i tylko On panuje nad Kościołem. Papierz jest tylko Jego namiestnikiem na ziemi. Tylko w KK jest zbawienie, kto to neguje, neguje samego Chrystusa Odkupiciela. Bo Chrystus mówi o trwaniu swego Kościoła do końca. Kto neguje Odkupiciela, nie może skorzystać z ofiary Chrystusa na Krzyżu. Pisząc takie bzdety Szymon, sam sobie uwiązałeś kamień u szyi. Jeżeli jesteś masonem, Szymon, to i tak cię to rozwali, nawet jeżeli nie wierzysz w Boga, co bije z twoich postów. Możesz nabrać naiwnych, ale mnie nie nabierzesz. I radzę, nie używaj "terminu" Słowo, by Bóg cię nie poraził! Nie pozdrawiam.
anonim2014.11.11 20:44
Jedyny prawdziwy Bóg-Imperator nie jest antychrystem. Ordo Hereticus się tym zajmie.
anonim2014.11.11 20:50
Ordo Hereticus już wie o heretyckiej zarazie! Flota Ultramarines zostali wysłani, by wyplenić zarazę ze świętej Terry! For the Emperor!!!
anonim2014.11.11 22:26
Jako sierżant-Dewastator z 9 kompanii Ultramarines potwierdzam lordzie Inkwizytorze ^^
anonim2014.11.12 21:47
o na zdjęciu imperator z Warhammera :)
anonim2014.11.13 7:28
Konkluzja. Lepsze wojny w imię boga niż pokój i dobrobyt bez niego. W sumie słuszne założenie, bo im człowiek bezpieczniejszy tym bardziej niewierzący. A na tym sekcie KK nie za bardzo zależy. Wola żeby ludność była uciskana bo wtedy pójdą do kościoła i dadzą na tace.
anonim2014.11.14 1:08
Ile ludzi, tyle myśli po co to knuć jakieś domniemania, czy przypuszczenia jeśli niebo nie udzieliło na to pozwolenia? Zagorzali katolicy nie poskromią swej pychy, która nie da się nauczyć, będą stawać do wyścigów byle paplać ozorami, w przeciwieństwie do Jezusa (patrz 11,29), którego rzekomo są naśladowcami . Kiedy Jezus zapanował nad swoim „Ja” - nie pozwolił sobie na takie zachowywanie się, jak wy tutaj, wówczas był w stanie usłyszeć głos Ojca Niebieskiego. „Ten, który mnie posłał, jest wiarygodny, a Ja to, co usłyszałem od niego, mówię do świata” Jan 8,26. Dziwili się Żydzi i mówili: Skąd ta jego uczoność, skoro się nie uczył? Na to odpowiedział im Jezus: Nauka moja nie jest moja, lecz tego, który mnie posłał. Jeśli kto chce pełnić wolę jego, ten pozna, czy ta nauka jest z Boga, czy też Ja sam mówię od siebie. „Kto od siebie samego mówi, ten szuka własnej chwały; ale kto szuka chwały tego, który go posłał, ten jest szczery i nie ma w nim nieprawości” Jan 7,15-18. Przejrzyjcie się w lustrze tych słów, jak wyglądacie w świetle prawdy Jezusowej. Zachowujecie się jak dzieci rozkrzyczane na podwórku, przekrzykujące jeden drugiego, kto więcej przytoczy argumentów dla swoich wypowiedzi i jak mówi Jezus dla własnej chwały. Sobór Watykański II zebrał się po to, by obalić prawo Boże, ci wszyscy dostojnicy Kościoła zachowali się dosłownie tak, jak mówi Psalm: „Powstają królowie ziemscy i książęta zmawiają się społem przeciw Panu i Pomazańcowi jego: Zerwijmy ich więzy i zrzućmy z siebie ich pęta!” Ps.2,2.3. I tak się stało, własne dzieci obaliły mury Kościoła (prawo Boże), których moce piekielne nie mogły przemóc. Powołany do życia II SW. sprawił, że Bóg został obalony. Świątynię Piotra przejmuje więc szatan z wytycznymi II Soboru Watykańskiego. Na jego tron powołuje papieża Jana Pawła II, któremu „przekazuje swoją siłę, swój tron i wielką moc” Obj.13,2. Dlatego mówiono o nim, że ma wielką charyzmę. Albowiem tylko on, jako „jedna z głów szatana został śmiertelnie ranny, lecz śmiertelna rana jego została wygojona. I cała ziemia szła w podziwie za tym zwierzęciem” Obj.13,3. Czy nie tak było? Wszyscy mieszkańcy ziemi szli w podziwie za papieżem Janem Pawłem II i przyjmowali wszystko, co im rozkazał. Tak wprowadzał nauki IISW w każdą dziedzinę naszego życia poprzez odnowę religijno-moralną. Jeździł po świecie ze swoimi homiliami po to aby wypełniły na nim słowa Apokalipsy: „I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię nie jest od założenia świata zapisane w księdze żywota Baranka, który został zabity” Obj.13,8. Taki cel przyświecał jego wędrówkom, a nie taki, jaki głosił Kościół i media. To za sprawą nauk soborowych w naszych świątyniach, jak i w Rzymie pojawił się drugi ołtarz, przed ołtarzem z Tabernakulum. Ołtarz ten, to nic innego, jak ohyda spustoszenia, o której mówi Jezus: „Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel – kto czyta, niech uważa – Mat.24,15. Ohyda spustoszenia dlatego, że nie składa się już stałej codziennej ofiary Bogu na ołtarzu z Tabernakulum. Ona to bowiem spowodowała jego spustoszenie, stąd nazwa, tego ołtarza, ohyda spustoszenia. „Na codziennej ofierze dopuszczono się przestępstwa; prawda została powalona na ziemię” Dan.8,12. Prawda, o której tu mowa została powalona na ziemię naukami II Soboru Watykańskiego. Mamy więc w kościele- świątyni dwa ołtarze (w nowych nie ma ołtarza z Tabernakulum). Jeśli są dwa ołtarze w nawie głównej kościoła, to są i dwaj bogowie. A Jezus mówi, że nie można dwom panom służyć: „Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie” Mat. 6,24. Tak Kościół przestąpił pierwsze z największych przykazań Bożych: Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” Jeśli przed ołtarzem bożym, tym z Tabernakulum znajduje się drugi ołtarz, to jest to ołtarz cudzego boga, boga mamony, któremu tak chętnie służy dziś Kościół, gdy zbratał się z politykami i biznesmenami, czyli wzgardził Bogiem, by służyć mamonie. Mamy więc pogaństwo, takie, jakie było za czasów Jezusa, bo tak samo ludzie nawzajem oddawali sobie cześć. Jeśli dziś kapłan modli się do wiernych, stojąc do nich twarzą, a wierni modlą się do niego, to sobie nawzajem oddają cześć i chwałę, gdzie tu jest miejsce na oddawane czci Bogu. O tym mówią słowa Jezusa: „Jakże możecie wierzyć wy, którzy nawzajem od siebie przyjmujecie chwałę, a nie szukacie chwały pochodzącej od tego, który jedynie jest Bogiem?” Jan 5,44. Ten to człowiek przyniósł światu zgorszenie, jak mówi Jezus: „Biada światu z powodu zgorszeń! W prawdzie zgorszenia muszą przyjść, lecz biada człowiekowi, przez którego zgorszenie przychodzi” Mat. 18,7. Ten to człowiek jest Antychrystem, nie jakieś tam grupy, instytucje, organizacje międzynarodowe itp. to w imię Jezusa uczyniono to wszystko narodowi, czyli tak, jak Jezus mówił: „ A to wszystko uczynią wam dla imienia mego, bo nie znają tego, który mnie posłał” Jan 15,21. Nie kombinujcie już więcej, tylko zastanówcie się nad swoim stanem świadomości, skoro tego wszystkiego nie widzicie – umarliście dla Boga, dlatego nie pojęliście tego co się dzieje, bo milsza waszemu sercu była nauka watykańska niż Jezusa. Antychryst już był, zrobił swoje i odszedł, ale wy nie zauważyliście go nawet, gdyż byliście w jedności z jego dązeniami i podlądami