08.02.14, 17:23fot. @BenEarwicker/sxc.hu

Czy konserwatysta musi chodzić na msze?

„Wokół ideologii gender gromadzą się ateiści, wrogowie Kościoła… Gender staje się główną ideologią antychrześcijańską – taranem, który wali w mury Kościoła i do którego przykłada rękę każdy, kto Kościoła nie cierpi, nawet nienawidzi” – grzmiał niedawno w murach sejmowych ks. dr hab. Dariusz Oko. Trudno powiedzieć, czemu ten wykład służył; bo na pewno nie pomógł sprawie obyczajowego konserwatyzmu.

Człowiek demokratyczny i religia

Ks. Oko to kaznodzieja, który jest wyraźnie przyzwyczajony do tego, że mówi do ludzi już przekonanych. Dlatego śmiało sięga po argumenty teologiczne. To ateiści nienawidzą Kościoła itd. Jeśli przyjrzeć się przemianom obyczajowym ostatnich dwustu lat, łatwo jednak dostrzec, że moralność społeczna najbardziej dziczeje właśnie tam, gdzie takie wyznaniowe argumenty stają się główną podporą konserwatystów.

Współczesny człowiek (obecnie już w skali globalnej) odznacza się bowiem pewną kulturową formacją, której ogólne zarysy dostrzegł już w XIX w. Alexis de Tocqueville i w bardzo ogólnym sensie nazywał „wielką demokratyczną rewolucją”.

Człowiek demokratyczny niemal instynktownie, jako pewnik w moralności publicznej traktuje zaś równouprawnienie opinii wszystkich współobywateli. Broni też przynajmniej teoretycznego poszanowania tej zasady nawet tam, gdzie jest ona naginana w praktyce. Co więcej, jest to zmiana obyczajowa, która z krajów, gdzie była podyktowana przemianami socjoekonomicznymi, szybko rozlała się na cały świat w formie kulturowej.

W efekcie nawet satrapowie rządzący bardzo podupadłymi państewkami muszą dziś przynajmniej udawać, że rządzą w imię równych i wolnych obywateli. Przenigdy nie wolno im zaś powiedzieć, iż rządzą, bo są lepsi, lepiej urodzeni lub dlatego, że Bóg tak chce. Człowiek demokratyczny nie może bowiem zaakceptować żadnego politycznego argumentu odnoszącego się wyłącznie do jakiegoś określonego autorytetu, nawet autorytetu samego stwórcy.

Zwrot „Deus vult” (Bóg tak chce) w warunkach demokratycznej polityki natychmiast zostaje przechwycony przez opozycję i odczytany jako: „Możni i próżni tak chcą”. Oczywiście można się na tę cechę demokracji zżymać i starać się siłą cofnąć społeczeństwo do stanu bardziej arystokratycznego. Jak jednak pisał Tocqueville, ci, którzy tak czynią, „bardzo źle znają port, ku któremu zmierzają”.

Dawne społeczeństwo stanowe nie wróci bowiem ot tak, jedynie w oparciu o akt woli kilku ultrasów. Wrogowie człowieka demokratycznego w sferze realnej polityki będą więc mogli poprzeć co najwyżej autorytarnych populistów lub gorzej: zwykłych zbrodniarzy.

O tej smutnej prawdzie przekonali się doskonale pogrobowcy de Maistre’a, twórcy „Action Française”, którzy Tocqueville’a za jego proroctwa nienawidzili, a skończyli jako do cna zblatowani stronnicy faszyzmu. Bardzo podobnie miała się też sprawa z reakcyjną prawicą we Włoszech, w Hiszpanii, a później i w krajach latynoamerykańskich.

Nie należy jednak przy tym rozgrzeszać i protestantów. Zdaniem znanego konserwatywnego autora Jonaha Goldberga system amerykański najbardziej zbliżył się do klasycznego faszyzmu w dobie prohibicji. To właśnie wtedy zdziczały progresywizm wyciągnął rękę do protestanckich sekciarzy. Efekty to dziesiątki tysięcy straconych istnień ludzkich, niebywały rozrost zorganizowanej przestępczości i fala ksenofobii wymierzonej we Włochów, Irlandczyków i Polaków.

Polityczna powinność konserwatysty

To jasne, że dla chrześcijanina doskonałe może być tylko Państwo Boże, a każde ziemskie, zgodnie ze słowami Pisma Świętego, prędzej czy później upadnie. Do dość podobnej konstatacji na temat doczesnej polityki można zresztą dojść również, jeśli zbadać ją za pomocą narzędzia tak prostego jak rachunek prawdopodobieństwa. Konserwatysta zawsze w końcu przegra, bo żadna wspólnota polityczna nie może być na wieczność zakonserwowana. Jak dotąd wszystkie, co do jednej, w proch się obróciły.

Nie zwalnia to bynajmniej konserwatysty z odpowiedzialności. Dlatego właśnie w warunkach polityki demokratycznej ucieczka w teologiczne argumenty jest ze strony odpowiedzialnego polityka konserwatywnego dezercją, a nie aktem odwagi. Jakże bowiem błogo jest się zaszyć w swoich katakumbach i wyczekiwać końca świata. Nie takie bynajmniej rady dawał Augustyn służącym pogańskim władcom chrześcijanom.

Pragmatyzm cnoty nie zawsze jest jednak rozumiany. Jakież to gromy ze strony wyznaniowej prawicy ściągnął niedawno na siebie Bill O’Reilly – słynny amerykański publicysta, który ogłosił, że w kwestiach dotyczących aborcji argumentów teologicznych w ogóle stosować nie wolno.

Praktykujący, konserwatywny katolik O’Reilly swoje poglądy umiał jednak udokumentować za pomocą twardych faktów. Liczbę aborcji udało się bowiem ograniczyć tylko w tych stanach, gdzie prowadzono na ten temat dyskusję na argumenty zupełnie neutralne religijnie, co najwyżej odnoszące się do teorii prawa naturalnego. Wprowadzono przy tym takie regulacje jak obowiązek konsultacji z psychologiem, rozważenia innych opcji czy nawet wysłuchania nagrania bicia serca swojego jeszcze nienarodzonego płodu.

Tymczasem w krajach takich jak Hiszpania debata wokół aborcji to nadal arena świętej wojny katolików z laikami. Zapatero zezwala niemal bez ograniczeń, Rajoy chce zakazać zupełnie. Mało kto jednak stosuje argumenty republikańskie, odnoszące się do „salus populi” (zdrowia ludu); argumenty, które stosował przecież już pierwszy pro-life’owiec wśród lekarzy – niejaki Hipokrates.

Błąd retoryczny

Rzecz jasna, dla wierzącego chrześcijanina teologia zawsze będzie ważniejsza od argumentów czysto filozoficznych. Są jednak okoliczności, kiedy chrześcijanin musi stosować tylko te argumenty lub dla dobra sprawy zamilknąć.

W krajach, gdzie nigdy nie zaistniał religijnie neutralny konserwatyzm, debata publiczna często natomiast zostaje zdominowana przez wojujących neolewaków, którzy odrzucają istnienie jakiejkolwiek publicznej moralności. Ludzi wodzą wtedy za nos zbuntowani chłopcy, którzy jak Janusz Palikot zawadiacko osuszają na ulicy buteleczki wypełnione alkoholem i wymachują plastikowymi penisami. Pojawiają się też zagniewane dziewczynki, które tak jak Kazimiera Szczuka wygłaszają peany na cześć prostytucji.

Tymczasem, jeśli wierzyć statystykom, młodsze pokolenie ludzi indyferentnych religijnie i ateistów jest jednocześnie w dużym stopniu zorientowane na wartości tradycyjne. Chce stabilizacji, pracy, często też chce zakładać wielodzietne rodziny. Nie emocjonują go już prowokacyjne hasła. Coraz więcej młodych ludzi chce po prostu być konserwatystami bez potrzeby przyklejania się do zinstytucjonalizowanej religii, a już zwłaszcza podpisywania pod wszystkimi postulatami dominującego wyznania.

Teorię gender można wszak krytykować z wielu stron, np. jako ideologicznie nacechowaną pseudonaukę. Rozdawane na prawo i lewo granty na badania genderowe można uznać za marnotrawstwo pieniędzy unijnego podatnika. Pewne programy nauczania wychowania seksualnego można z kolei posądzać o zwykłą antyspołeczność. Nie można natomiast w debacie publicznej w sposób odpowiedzialny atakować zwolenników teorii gender za ich bezbożność.

Politykom konserwatywnym należy zaś przypominać, że pakt z retoryką wyznaniową jest błędem. Wspomniany już Tocqueville zauważał wszak, że w krajach demokratycznych nawet sama religia musi być ubierana w szaty racjonalnego pragmatyzmu, czegoś, co się człowiekowi przydaje lub nie. Podobnie i cnota polityczna musi być współczesnemu człowiekowi niejako przemycana w utylitarnym przebraniu; inaczej zatraci ją w ogóle.

Michał Kuź

Artykuł ukazał się w najnowszym tygodniku "Nowa Konfederacja"

Komentarze

anonim2014.02.8 17:26
"Nie można natomiast w debacie publicznej w sposób odpowiedzialny atakować zwolenników teorii gender za ich bezbożność"--------- nie rozumiem? pokrętne te słowa.
anonim2014.02.8 18:45
Jeżeli Kościół św. że zgodnie z Przykazaiami z Synai ustanowił taki obowiążek należy Dzień święty swięcić tzn iść na mszę św w Niedzielę i święta nakazane. To że nie wypełniają tego Przykazanie Np Ateiści to nie jest żaden argument aby Tego Przykazanie nie wypełnić. Ateiści do kar jakie sobie, wiarą w Ateizm przygotowują także poniosą odpowiedzialność z powodu nie chodzenia do kościoła na Mszę św. Takim czynem wobec Boga świadczą, że są w grupie tych osób pod Krzyżem które urągały Jezusowi Chrystusowi. Jak Tamci bezbożnicy ponoszą, poza tymi którzy uwierzyli i się nawrócili karą wiecznego potępienia tak samo żyjący Ateiści szkują sobie podobną karę. Duch św który jest świętością Najświętszą nie daruje im takiej samej jawnej winy! Nawet gdy zbawią się będą musieli z powodu nieobecności na Mszy św. bardzo długo i cieżko pokutować przed drzwiami kościoła, będąc pozbawionym Łask jakie mają te dusze których czyśćciec jest przed Najświętszym Sakramentem z powodu ich czci dla Najświętszego Sakramentu który jest osłodzony (lekki/ jakbyśmy określili Obecnością Boga w tym Sakramencie Ciała i Krwi Pańskiej!
anonim2014.02.8 22:01
@habukak; radzimil < Jak chcecie płonąć w ogniu piekielnym nie musicie, możecie oszukiwać siebie, że Msza św. jest wymysłem szatańskim. Także Bóg nikogo nie zmusza do chodzenia na Mszę św. gdzie chcesz być tam będziesz! Co myślisz * radzimil, że protestanci będą na tym samym stopniu chwały co Katolicy. Czy wiesz, że Pan Jezus sprawował pierwszą Mszę św. w Wieczerniku. + M Łuter opętany przez demony /nie będą ci tu wymieniał imienia tego diabła który się chwalił/ zniósł ją jak wiekszość sakramentów św. i co mu przyszło z jego egoizmu, z demonicznej pychy, tenże diabeł z towarzyszami zajmują się nim z wielkim zaangażowaniem, a do tego wszyscy potępieni z jego przyczyny protestanci zwielokrotniają jego wieczne męki / przyp. sobie bogacza który nie chciał aby jego bracia znależli się w tym miejscu kary wiecznej, nie z miłości do nich prosił tylko z obawy wiekszych cierpień gdy oni w tym miejscu wiecznej męki się znajdą/ Zacyt wam waszą doktrynę wg której żyjecie i także żył Lenin Marks ect; "Jezus Chrystus - dla nas nie znaczy nic! Lucyfer to bóg - nauczył nas jak należy żyć! + Maryja Matka i Kościół to nasz wróg! Belzebub Szatan Bies - to najlepszy przyjaciel nasz! + Czy wiesz że Juda /Józef/ Stalin podpisywał art. redagowane rewolucyjne pseudonimem - Demonoszwili lub Biesoszwili ?
anonim2014.02.9 7:30
"Rzecz jasna, dla wierzącego chrześcijanina teologia zawsze będzie ważniejsza od argumentów czysto filozoficznych. Są jednak okoliczności, kiedy chrześcijanin musi stosować tylko te argumenty lub dla dobra sprawy zamilknąć." " w kwestiach dotyczących aborcji argumentów teologicznych w ogóle stosować nie wolno. " Bardzo trafne spostrzeżenia. Osób wierzących do uznania wyższych wartości przekonywać nie trzeba, natomiast ateistów teksty typu: "w piekle się będziesz smażyć", mogą jedynie przyprawić o zajady, ze śmiechu.
anonim2014.02.9 12:52
@Klara-oporna uczennica Pańska. Należy zawsze głosić Słowo Boże Teologię Bo Pierwszym Filozofem jest Lucyfer. To on w swoim "Ja" tzw. W centrum ducha Intelekcie i Woli podzielił się wenętrznie, zgrzeszył nieczystością umysłową z godnie z słowami "Kłamała nieprawość sobie." (Ps. 26,12 +W.) Każdy filozof podobnie grzeszy. Bo zarówno św. Augustyn jak i św. Tomasz z Akwinu jak i Duns Szkot nie byli filozofami tylko Teologami To że, z ich dzieł Teologicznych wysublimowano filozofie jako naukę, wiedzę Np. Tomizm, Augustianizm to nie zmienia faktu. że byli Teologami. Czy św. Tomasz napisał jakieś dzieło filozoficzne? Nie! Lucyfer dlatego upadł, ponieważ w swoim Intelekcie podzielił tzn Znał Prawdę Bożą /została mu Objawiona" ale tej Prawdy bo uznał bo w sobie zrodził Wiedzę Poznanie z tego zrodziła się w Nim Nauka i Sztuka. Ponieważ uwierzył w to co zrodził w swoim Umyśle- Dlatego z jego wiary w nim żrodziła się Naukowa Wiara, naukowa Nauka, Naukowa Sztuka! Czy " Ateizm Przyrody" Ewolucjonizm Ateistyczny Darwina nie jest wiarą? Gdyby nie był - to już dawno ta fałszywa teoria, hipoteza odaszłaby do lamusa historii, przestano by się nią w ogóle na tzw forach naukowych nią zaimować - interesować. Cza sam Darwin nie stwierdził w przypływie szczerości, że samo życie, organizacja pszczół obala jego Ewolucjionizm Ateistyczny.
anonim2014.02.10 0:00
@Radzi Twój ostatni wpis adresowany do mnie dowodzi, że nie potrafisz czytać tekstu ze zrozumieniem. To niezbyt dobrze świadczy o kimś deklarującym się - bardzo ceniący sobie Tradycję katolik.
anonim2014.02.10 11:49
@Radzi Jak jesteś trollem to bardzo dobrym, bo takiego strumienia świadomości dawno nie widziałem :D Dodam że nieumiejętność używania rozumu to najmniejszy z Twoich grzechów wg. samego Tomasza z Akwinu, FILOZOFA - ty jawnie rzucasz oszczerstwa i fanaberie na Lenina, Stalina czy Darwina. Ci dwaj pierwsi może i sobie zasłużyli żeby być przez jakiegoś tępaka "cytowani" jako "sługi szatana", ale Darwin to co innego. Książki Darwina to ty chyba w życiu w ręku nie miałeś i nie rozumiesz czym jest ewolucja darwinowska skoro piszesz o niej jako o "ateistycznej".
anonim2014.02.10 14:04
@Anonymaus A czy zauważyłeś że w tekj teorii hipotezie coś Bóg stworzył, wszystko samo i przypadkiem, czy Bóg jest bogiem nienawiści - bo darwin głosi walkę o byt. czytałeś kiedy np Mitologią Parandowskiego tam też pięknie bardzo nawet opisują bogów pogańskiego świata. Ile to oper, filmów, ect powstało opartych na mitologii greckiej rzymskiej germaćskiej, jak byś oglądał filmy Indyjskie to zapoznał z podobnymi opartymi o Wedy ect. I zwróć uwagę widziałeś żeby oni podobnie wywodzili, że Bóg Stwórca świat i ludzi stworzył? Nie tam także jak i w Ateiźmie przyrody Darwina Kosmologii Boga NIET "Osobliwość", "Wielki wybuch" "Chaos" wszędzie walka o byt. Czy bogowie i ludzie z nimi nie mają walczyć z Tytanami? Jak by nie było Demiurga Stworzyciela toż to wszystko samo siebie by z żarło. Cyz zastanawiałeś się ile mamony Biliarów liczonych w setki dolarów wydali na promocję tej hipotezy, tylko wydatki na zbrojenia i propagandę polityczną są większe. Ile potawiono świątyń (muzea, ect.) dla utrwalenia w świadomości ludów tez Ewolucjionizmu. Ilu Proroków obwieszcza, ilu kardynałów, Biskupów, kapłanów Ewolucjonizmu głosi słowo o tej teorii Ilu Profesorów nauczycieli uczy tylko o niej tumaniąc dzieci i młodzierz, a co studentów to już nie? Czy na WML Uniwerkach Marksizmu Lenininizmu to jej nie wykładano. Czy Ateiści K. Marks F Engels którzy m inn. zaproponował włączenie K Darwinowi człowieka pochodzącemu od małpy Czy Ateista W Lenin i inni teoretycy nie włączyli Ateizmu Przyrody który stanowi integralną część Leninizmu Stalinizmu Hitleryzmu, czy obecnie panoszącego się Demokratyzmu Ateistycznego. Z czego wypływa bezbożna kultura GENDER. To K. Darwin jest odpowiedzialny na równi z Hitlerem, Leninem, Stalinem, Mao ,ect, za wszelkie zbrodnie przeciwko ludzkości w minionym i obecnym wieku. On jest człowiekiem odpowiedzialnym za zezwierzęcenie się ludzi, był ostrzegany ale wolał słuchać bezbożników i dlatego jest poza miastem św. Jeruzalem Niebieskim w ciemnościach zewnętrznych płonie w ogniu wiecznym. Nie wierzysz - zobaczysz!
anonim2014.02.10 15:38
Oczywiście, że tak, świetny artykuł. Po pierwsze rozmowa z niewierzącym, używając argumentów wiary, brzmi jak zmanipulowana paplanina. Nie dotrze do takiego człowieka. I po drugie, w świecie kultu nauki i powoływania się na nią w każdym momencie, teologiczna argumentacja jest skazana na alienację. Często wyśmiewana lub traktowana z przymrożeniem oka, jak bajka o Szewczyku Dratewce.
anonim2014.02.10 15:51
@Radzi, jesteś niewątpliwie najbardziej kuriozalnym zjawiskiem na tym portalu :). A poważanie, słyszałeś, że kościół w osobie JPII uznał, że teoria Darwina nie jest sprzeczna z Biblią? Przeczysz faktom namacalnym. To, że Bóg stworzył świat w żaden sposób nie koliduje z teorią Darwina, ponieważ w Biblii czytamy tylko pewną symbolikę stworzenia. Dlaczego Bóg nie mógł stworzyć świata poprzez ewolucję?
anonim2014.02.11 11:29
Ks. prof. Oko często używa argumentów nieteologicznych, mówi o statystykach, badaniach naukowych itp. Nie rozumiem zamysłu autora tego artykułu.
anonim2014.02.11 18:16
Artykuł słaby i nielogiczny w pierwszej części. Nie rozumiem dlaczego konserwatystą miałby być ten co "konserwuje" poglądy? A może lepiej rozpatrzyć tezę, że myślenie konserwatywne wg uznawania wartości ponadczasowych to obecnie awangarda i nowoczesność. Owszem zgadzam się, że nie zawsze musimy odnosić się do argumentów teologicznych tam gdzie wystarczą argumenty z niższego poziomu. Ale dlaczego miałyby one zaszkodzić? komu?
anonim2014.02.11 22:02
@Radzi "A czy zauważyłeś że w tekj teorii hipotezie coś Bóg stworzył, wszystko samo i przypadkiem" TEORIA (nie hipoteza) ewolucji zajmuje się wyjaśnianiem mechanizmów powstawania gatunków a nie powstawania życia. O tym jak powstało życie wciąż się domniemywa, nie istnieje żadna "powszechnie przyjęta teoria", w przeciwieństwie do ewolucji która to teoria jest dominującą teorią wyjaśniającą różnorodność gatunkową. Ale, znowu: nie to jest życie powstało. Jedną z teorii powstania życia jest abiogeneza, czasem (pejoratywnie) nazywana samorództwem. (pejoratywnie bo kojarzy się z niedorzecznymi teoriami jakoby muchy powstawały z gnoju a nie poprzez rozmnażanie) "czy Bóg jest bogiem nienawiści - bo darwin głosi walkę o byt." Darwin sugerował że Bóg musi być albo okrutny albo nie ma pełni władzy skoro stworzył świat w którym stworzenie musi zabijać siebie nawzajem i zadawać sobie cierpienia aby przetrwać. Sam Darwin miał duże wątpliwości dotyczące Boga i uzasadniał to tym samym co większość niewierzących, ateistów i agnostyków: cierpieniem. Z tym że Darwinowi nie podobało się nie cierpienie człowieka (być może zawinione przez niego samego albo będące próbą Bożą) ale zwierząt. Po co Bóg miał stwarzać "dobre" zwierzęta które czyniły innym okrutny i niezawiniony ból? Za przykład Darwinowi wystarczyła pszczoła której larwy wyrządzały swoim ofiarom ból, niezbędny aby mogły się wylęc i pożywić. To pytanie nadal pozostaje aktualne, w świetle odkrywania np. coraz to nowych pasożytów które przejmują kontrolę nad gospodarzem (pasożyty pszczół i mrówek), w świetle nowych praw etycznych dotyczących zwierząt. "czytałeś kiedy np Mitologią Parandowskiego tam też pięknie bardzo nawet opisują bogów pogańskiego świata." Tak. Co zabawne, starożytni poganie wierzyli w to że Ci bogowie powstali z Chaosu. Podobna reguła funkcjonowała u masonów. "Ordo ab Chao" - wiara w powstanie porządku z chaosu, za sprawą Doskonałego Architekta, jednego Boga w którego wiara była jednym z wymagań stawianych masonom chcącym dołączyć do organizacji zrzeszającej wolnomyślicieli różnej wiary i o różnych poglądach politycznych. Nawet w Biblii przeczytamy: Bóg stworzył człowieka z ziemi. Życie powstało z prochu. Biblia w żadnym razie nie przeczy możliwości abiogenezy (powstania życia z materii nieożywionej), z tym że wg. wierzących proces ten oczywiście był kierowany od początku do końca lub po prostu zapoczątkowany przez Boga, który po prostu wiedział jak to się dalej potoczy. Osobiście bardzo podoba mi się ta teoria i nazywam ją "boskim rozbiciem trójkąta". Bóg jako doskonały bilardzista doskonale wiedział gdzie się mają potoczyć bile, a to co naukowcy nazywają Big Bangiem było po prostu pierwszym rozegraniem. " I zwróć uwagę widziałeś żeby oni podobnie wywodzili, że Bóg Stwórca świat i ludzi stworzył?" Różne religie twierdzą różne rzeczy. Na pewno część religii różni się tym od chrześcijaństwa, że nie zostawiają "dziury" w pytaniu skąd pochodzi sam Bóg. " Nie tam także jak i w Ateiźmie przyrody Darwina Kosmologii Boga NIET "Osobliwość", "Wielki wybuch" "Chaos" wszędzie walka o byt." Nie wiem co to kosmologia Boga więc się nie wypowiem. Na pewno walka o byt jest integralną częścią teorii Darwina - dobór naturalny wymusza na organizmach mniej świadomych nich człowiek walkę o przetrwanie. Człowiek na szczęście jest na tyle rozumny że walkę tą wygrywa z łatwością - jednak ta właśnie łatwość prowadzi do tego że wypiera wszystko inne i niszczy przyrodę, własne środowisko. Dzięki rozumowi jest lepszy od zwierząt i może zapanować nad niepohamowanym rozmnażaniem. "Czy bogowie i ludzie z nimi nie mają walczyć z Tytanami? Jak by nie było Demiurga Stworzyciela toż to wszystko samo siebie by z żarło." Tak. Jedno zżera drugie, a trzecie pierwsze i tak w kółko. Ten proces będzie kontynuowany tak długo aż życie samo się zniszczy albo doprowadzą do tego siły natury. "Cyz zastanawiałeś się ile mamony Biliarów liczonych w setki dolarów wydali na promocję tej hipotezy, tylko wydatki na zbrojenia i propagandę polityczną są większe. Ile potawiono świątyń (muzea, ect.) dla utrwalenia w świadomości ludów tez Ewolucjionizmu." Nie. Wiem natomiast ile wydano na Kościół. Ewolucja to przy nim pikuś. Istnieje na dobrą sprawę dopiero od jakichś 150 lat i jest świetnie udokumentowana, właśnie dzięki setkom dolarów wydanych na UDOWODNIENIE tej hipotezy, która to jest teraz TEZĄ. Pieniądze wydano m.in. na archeologię a nie na żadną propagandę czy zbrojenia. "Ilu Proroków obwieszcza, ilu kardynałów, Biskupów, kapłanów Ewolucjonizmu głosi słowo o tej teorii Ilu Profesorów nauczycieli uczy tylko o niej tumaniąc dzieci i młodzierz, a co studentów to już nie?" To śmieszne że używasz takich sformułowań jak "prorokowie", "kardynałowie", "biskupi", "kapłani". Bo widzisz, to właśnie Ci dygnitarze od więcej niż setek lat forsowali własne agitacje i propagandy, od najdawniejszych lat, nawet na ledwo paręnaście lat po Jezusie. Ewolucja nie potrzebuje bowiem żadnej teologii i łamańców logicznych aby dowieść swojej prawdziwości. Nie bierze swoich argumentów z, dosłownie, kosmosu, czy z gdybań, tylko z empirii. Tak! Właśnie z empirii. Nawet na to że powstają nowe gatunki, na tak zwaną przez przeciwników ewolucji "makroewolucję" (która to ewolucja jest integralną częścią całości procesu ewolucyjnego, wraz z "mikroewolucją", a nie czymś osobnym i niepotwierdzonym) istnieją udokumentowane przypadki tak zwanej specjacji. To coś przy czym cały ten Kościół i "teoria" forsowana przez prawdziwych propagandzistów nie ma siły stanąć w szranki jako teoria naukowa - "historycznie potwierdzona" historia Jezusa opisana w Ewangeliach. "Czy na WML Uniwerkach Marksizmu Lenininizmu to jej nie wykładano." Komunizm i podobne klimaty nie ma nic wspólnego z ewolucją darwinowską, jako że wypromowali własną, nienaukową "wersję" ewolucji na potrzeby własnej propagandy - łysenkizm. "Czy Ateiści K. Marks F Engels którzy m inn. zaproponował włączenie K Darwinowi człowieka pochodzącemu od małpy Czy Ateista W Lenin i inni teoretycy nie włączyli Ateizmu Przyrody który stanowi integralną część Leninizmu Stalinizmu Hitleryzmu" Chłopie, wróć do szkoły i podszkól się zanim będziesz pisał takie bzdety. Ewolucjonizm nie jest tożsamy z darwinizmem społecznym, który występuje w systemach hierarchiczno-autorytarnych, takich jak nazizm Hitlera. Natomiast leninizm i stalinizm to twory same w sobie wypaczające idee komunizmu i przystosowujące tą stosunkowo niewinną ideologię przekształcając komunizm dobrowolny (za którym opowiadał się m.in. Jezus) w totalitarny. Ani komunizm, ani leninizm, ani stalinizm nie mają jednak w swej naturze nic konkretnie wspólnego z ewolucjonizmem jako filozofią. "czy obecnie panoszącego się Demokratyzmu Ateistycznego" Przepraszam bardzo, ale demokracja to ustrój w którym panuje zdanie większości. A w Polsce podobnież jest 90% katolików, więc proszę, nie wycieraj sobie gęby jakąś urojoną "DemokraCJĄ" (nie "demokratyzmem") "Ateistyczną." "Z czego wypływa bezbożna kultura GENDER." Gender w żaden sposób nie wypływa z ateizmu i nie ma wspólnego z tą dziedziną badań nad społecznymi i WRODZONYMI różnicami płci. To że teraz o gender gada się bzdury jest po części winą samych genderystów, z drugiej strony jednak również wynika z winy sztucznie stworzonej moralnej paniki konserwatystów i reakcjonistów. "To K. Darwin jest odpowiedzialny na równi z Hitlerem, Leninem, Stalinem, Mao ,ect, za wszelkie zbrodnie przeciwko ludzkości w minionym i obecnym wieku." Teraz się upewniłem: jesteś albo bardzo marnym trollem albo jednym z największych idiotów znalezionych na Frondzie. Prawo Poego nie pozwala mi ocenić którym z tych dwóch, bowiem głupota niektórych ekstremistów może zawsze sięgać głębiej niż dno. "On jest człowiekiem odpowiedzialnym za zezwierzęcenie się ludzi, był ostrzegany ale wolał słuchać bezbożników i dlatego jest poza miastem św. Jeruzalem Niebieskim w ciemnościach zewnętrznych płonie w ogniu wiecznym. Nie wierzysz - zobaczysz!" Darwin był człowiekiem który zwyczajnie odkrył prawa rządzące naturą, tak jak Newton odkrył grawitację. To że masz problem z zaakceptowaniem tak prostego faktu i musisz mu jeszcze z tego powodu czynić moralne oskarżenia porównywalne z okrucieństwem wynikającym z LUDZKIEJ a nie zwierzęcej natury pokazuje że jesteś bardzo ograniczony i stanowczo zbyt mocno do głowy uderzyła Ci czyjaś propaganda. Niekoniecznie Kościoła, bowiem są w nim ludzie mądrzy którzy widzą więcej od zacofanego idioty wierzącego w "spadkobierstwo" Darwina w teoriach socjalistów i komunistów. Liczę na to że kiedyś wyleczysz się ze swojego ekstremizmu i zrozumiesz Darwina. Nie liczę na to że pójdziesz i przeczytasz go niczym Biblię bo widać żeś uprzedzony, ale że chociaż zrozumiesz na czym ta teoria polega. I przede wszystkim: że nie należy jej odnosić do ludzi, nawet sam Darwin tego nie proponował i obwinianie go za zbrodnie systemów które najwidoczniej darwinizm społeczny sobie upodobały to jak obwinić Einstein'a, jednego z ojców teorii względności o spuszczenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki. Jeszcze raz - nabierz pokory Radzi. Weź wody w usta i spójrz z dystansem na głupoty które wypisujesz.
anonim2014.02.12 13:22
Nie istnieje konserwatyzm religijnie neutralny. Ktoś, to nie wierzy w Boga, nie jest konserwatystą, lecz jakąś odmianą libero-socjalisty. Ks. Oko stawiał merytoryczne zarzuty ideologii gender. Jednym z tych zarzutów jest walka z religijnością i jest to poważny zarzut. Nie można go odrzucać tylko dlatego, że ktoś jest ateistą, tym bardziej, że ten zarzut jest prawdziwy. Ale gender jest nie tylko antyreligijną ideologią, jest to także ideologia antyspołeczna. Ponadto jest ona zbiorem kłamstw i stawia fałszywe tezy, dawno przez naukę obalone.
anonim2014.02.12 13:29
Hipoteza (nie teoria) ewolucji zajmuje się próbą wyjaśnienia mechanizmów powstawania gatunków i do dzisiaj poza hipotezy nie wyszła. Nie pokazano ani jednego materiału kopalnego pokazującego, jak z jakiegoś zwierzęcia powstają wilk, kot itp.
anonim2014.02.12 18:03
@Jazdzig "Nie istnieje konserwatyzm religijnie neutralny." Istnieje. Wynika z tradycji i norm kulturowych, a nie z religii. "Ks. Oko stawiał merytoryczne zarzuty ideologii gender." Takie jak to, że celem gender jest upicie dwulatków i "seksualizacja" ich. Ksiądz Oko się tylko ośmiesza. "Jednym z tych zarzutów jest walka z religijnością i jest to poważny zarzut. Nie można go odrzucać tylko dlatego, że ktoś jest ateistą, tym bardziej, że ten zarzut jest prawdziwy." "Walka z religijnością" to cel wszystkich mających za cel świeckie państwo neutralne światopoglądowo. Gender ma z tym tylko tyle wspólnego że ludzie z "kręgu" gender bywają antyklerykałami. Ateiści tym bardziej nie mają powodu respektować takiego wydumanego powodu. Sejm zaczyna być dominowany przez przeróżne "komisje ds. przeciwdziałania ateizacji" i inne durnoty. "Ale gender jest nie tylko antyreligijną ideologią" Gender w ogóle się nie odnosi do religii człowieku małego rozumu. "Ponadto jest ona zbiorem kłamstw i stawia fałszywe tezy, dawno przez naukę obalone." Takie jak to, że istnieje tzn. "szklany sufit" i że kobietom płaci się mniej? Jakie to tezy dawno przez naukę obalone są głoszone przez gender, może ktoś mnie oświecić? "Hipoteza (nie teoria) ewolucji zajmuje się próbą wyjaśnienia mechanizmów powstawania gatunków i do dzisiaj poza hipotezy nie wyszła. Nie pokazano ani jednego materiału kopalnego pokazującego, jak z jakiegoś zwierzęcia powstają wilk, kot itp." Kolejny przypadek ciężkiego idioty na Frondzie. Materiał kopalny nie może pokazać takich zmian dokonywujących się w czasie. Na podstawie niego można jedynie formułować hipotezy, mniej lub bardziej potwierdzone przez inne dziedziny niż tylko paleontologia. (przykładowo genetyka - zbieżność DNA) Natomiast ewolucja jest teorią, bo jest złożona ze spójnych hipotez udowodnionych na przykładzie mikroorganizmów, ale nie tylko. Wystarczy wpisać sobie w Google "udokumentowane przypadki specjacji", ale niestety idiotom negującym ewolucję nie chce się nawet dowiedzieć takich rzeczy. Bo skoro już wiesz że ewolucja zajmuje się procesem powstawania gatunków to warto zobaczyć jakie ma dowody, a nie pisać bzdury, ale zakładam że mniej wysiłku zajmuje Ci napisanie bzdury niż zaznajomienie się z jakimkolwiek materiałem dowodowym, dlatego to pierwsze jest prostsze i bardziej pociągające dla wymoczka...
anonim2014.02.22 14:30
Musi to na Rusi. Konserwatysta po prostu chodzi msze. Chyba, że jest zakonserwowanym bolszewikiem, albo ogórkiem i leży w piwnicy na półce.
anonim2014.03.4 13:14
KONSERWATYSTA CHODZIŁBY NA MSZĘ, GDYBY MONTINI JEJ NIE UKRADŁ!
anonim2014.03.28 14:15
Konserwatysta, o ile ma portal i może gwiazdorzyć, nie musi nawet słuchać papieża. http://www.rp.pl/artykul/1091531.html
anonim2014.05.3 13:09
Anonymous ; w ilości bredni wygrywasz ze wszsytkimi!!!
anonim2014.05.25 13:52
Zapraszamy do pobrania modlitewnika Ufam-Bogu. Posiadamy wersję PDF oraz Amazon Kindle. www.ufam-bogu.blogspot.com