Czy Bóg wybacza każdy grzech?  - zdjęcie
18.10.20, 14:57Fot. screenshot - YouTube (Miłujcie się! TV)

Czy Bóg wybacza każdy grzech?

31

„Bóg wchodzi w rzeczywistość grzechu i śmierci w całej pełni, stając się prawdziwym człowiekiem. Stając się prawdziwym człowiekiem, Chrystus wziął z historii każdej ludzkiej osoby wszystkie grzechy na siebie. W człowieczeństwie Jezusa Chrystusa skoncentrowało się całe zło świata, grzechy ludzi wszystkich pokoleń” – wyjaśnia ks. Mieczysław Piotrowski.

Posłuchaj konferencji o jednym z największych cudów, jakim jest sakrament spowiedzi:

Komentarze (31):

Tego2020.10.28 10:08
tak na pewno nikt nie wie ale ja do pośredników nie chodzę.
rebeliant2020.10.18 23:22
A i zobaczcie jeszcze jak bardzo świątobliwi mają poczucie, że jesteście własnością systemu wspólnoty: od razu za automatu, z racji, że wam głowę woda polali, to już będziecie bardziej się piec w piekle, bo wy przecież katolicy jesteście, bo wy poznaliście, a inni nie poznali.
rebeliant2020.10.18 23:12
Z tego co ja tu widzę, to Bóg może przepchnąć do nieba wyrafinowanego krzywdziciela, a najbardziej skopaną ofiarę wtrącić do piekła na wieczne pieczenie.
rebeliant2020.10.18 19:28
Ja też wybaczam... ale każdy pokrzywdzony musi mieć szansę stanąć na przeciw swojego krzywdziciela, ale już nie jako bezradna istota, lecz trochę zmodyfikowana. Jezus też miał taką możliwość... no i może dlatego sam zawołał Ojcze przebacz im bo nie widzą co czynią, zamiast: przebaczam im. Ale bądź co bądź Jezus miał cyngiel pod palcem - co ostatecznie zatyka kakało głosicielom "przebacz natychmiast bo do piekła wpadniesz". Niektórzy dostaną po ryju porządniej, ale do piekła może za to nie pójdą. Mało tego... sami będą mogli się wykazać wiarą w świętość i przebaczyć - no za ten obity ryj i jeszcze takie tam.
majątek2020.10.18 18:44
każdy...jeżeli ostanie odpokutowany...nawet tych w piekle...ale tylko Duch Święty ma taką moc...Jezus jest za słaby...był powołany do innych celów...Jezus działał mocą Ducha w takim zakresie, jaką Duch mu ją dał...
MaxFiend2020.10.18 17:54
Każdy. Jest w końcu wszechmogący.
Biblijnie wierzący2020.10.18 16:32
Bóg temu, który uwierzy, wybaczył każdy grzech, każdą potworność. Uwierzenie Jezusowi, uwierzenie Ewangelii równa się przebaczeniu wszystkich grzechów przeszłych, teraźniejszych i przyszłych. Ale też jest to wezwaniem do tego, aby żyć nie grzesząc już. Starać się żyć świętym życiem, żeby nie drwić z tego wybaczenia. Dlatego tak ważne jest wytrwać w wierze i nie dać się okraść. Zamiarem Boga był piękny Świat, Świat pokoju i radości, lekkości, dobra. Ale na skutek upadku w grzech, zatwardziałości serc i sumień ludzkich, wszystko zaczęło się walić i wali coraz bardziej. Wszelkiego rodzaju wojny, konflikty, spory, zdrady, nienawiść, zło, bunt, agresja biorą się z tego, co rodzi się w sercach ludzi, w myślach ludzi. I zanim to się stanie faktycznie, to wewnątrz człowieka rozgrywa się początek tego wszystkiego. To człowiek jest odpowiedzialny za to, komu pozwala kontrolować swoje myśli, sumienie, serce. A potem mamy zbrodnie, kradzieże, gwałty, przemoc i siana jest śmierć. Dlatego KAŻDY CZŁOWIEK potrzebuje odkryć, czym jest Ewangelia, co niesie, Kim Jest Jezus i co zrobił dla nas. To niesamowicie uwalnia. To rodzi Nowe Życie. Zupełnie inne od tego poprzedniego.
Anonim2020.10.18 17:00
"Ale na skutek upadku w grzech, zatwardziałości serc i sumień ludzkich, wszystko zaczęło się walić…” Ty, wierzący, puknij się w swój wierzący łeb. Ty oskarżasz ofiarę. To tak jakby ktoś okradł twój dom a ja bym ci powiedział, że to jest twoja wina, bo zamki w drzwiach masz lipne. Nie. Odpowiedzialność ponosi zarządca Ziemi. Koniec kropka. To ten biblijny narcyz dopuścił istnienie zła i za to został przez Pastafarianów zwalony z tronu.
Biblijnie wierzący.2020.10.18 17:04
Nie. To człowiek w swojej wolnej, nieskrępowanej woli WYBIERA KOMU SŁUŻY. I w zależności od tego ściąga do swojego życia i do życia innych ludzi BŁOGOSŁAWIEŃSTWO albo PRZEKLEŃSTWO. Niestety ogromna większość ludzi wybiera służbę złu, a to pociąga za sobą straszne konsekwencje. Ratunek oczywiście istnieje, ale ludzie wolą wybierać zło. I kółko się zamyka.
Anonim2020.10.18 17:33
Wierzący, pomyśl. Bóg stworzył pierwszych ludzi, Adama i Ewę, i zakazał im jeść owoce z drzewa zakazanego, drzewa poznania dobra i zła (drzewo wiedzy). Nieposłuszeństwo oznaczało śmierć. Oczywiście, Adam i Ewa zwiedzeni przez węża (szatana) nie wytrzymali i zjedli owoc zakazany. Spróbujmy to opowiadanie przetrawić. Adama i Ewę Bóg straszył śmiercią, o której oni nie mieli zielonego pojęcia. No, bo jak mieli wiedzieć co to jest śmierć? - w ogrodzie Eden nikt nie umierał, oni nie widzieli coś/czegoś, co nie żyje. Poza tym ten gadający wąż, jakieś dziwne stworzenie, które gada, i mówi im, że to nieprawda to co wcześniej usłyszeli, itd. Pytanie teraz nasuwa się, skoro oni byli zwiedzeni przez szatana, o którym istnieniu Bóg nie raczył ich powiadomić, nie wiedzieli też, czym jest śmierć, i nie znali pojęcia piekła (to pojęcie było pierwszy raz wprowadzone za czasów Jezusa), zatem jaka jest/była w tym ich wina/odpowiedzialność? Oczywiście według dalszej części tej opowieści nie było możliwości odwołania się, grzech i śmierć przeszła na nich i ich dzieci, a w końcu i na nas. Wygląda na to, że Bóg ciągle szuka rozwiązań na problemy, które sam tworzy. Dla mnie to jest niezła bajka dla dorosłych. No, ale powiedzmy, że ja się mylę. Może Bóg celowo kazał tak opisać tą historyjkę, że ja teraz tego nie łykam. I co dalej? Będę po śmierci smażony, na wieki potępiony? Bo co, bo nie byłem naiwniakiem? Bóg dał mi umiejętności poznawcze, które ja zastosowałem do jego spisanej opowieści i wyciągnąłem takie, a nie inne wnioski, i ty to nazywasz "wybór zła”? TOTALNY ABSURD.
Biblijnie wierzący2020.10.18 17:46
W ogrodzie, o którym wspominasz były dwa drzewa. Pierwsze - drzewo życia - od którego to człowiek miał nie odwracać swojego wzroku. Drugie - drzewo poznania dobra i zła. Ludzie, w swojej wolnej nieskrępowanej woli zdecydowali, że odwrócą się od tego, co mówił im Bóg - a Bóg ich uprzedzał i ostrzegł - i dali się zwieść /odwrócenie uwagi od drzewa życia, spojrzenie w kierunku drzewa poznania dobra i zła, podejście do tego drzewa, ciekawość itd... To nas uczy tego, do czego mamy tendencje, jako ludzie. Mamy tendencje do tego, że w swojej wolnej woli wybieramy zło, zło nas kusi, korci, nęci. Ale... jest ratunek. I teraz uwaga - ten panujący porządek rzeczy przyszedł odwrócić Jezus Chrystus. Przyszedł przywrócić nam pokój z Bogiem, pojednanie z Bogiem. Przyszedł przywrócić nam relację z Bogiem, dostęp do błogosławieństwa, do opieki Ojca, do zdrowia emocjonalnego i fizycznego, do życia w pełni, w pokoju, bez lęku o przyszłość. Bóg Sam na Siebie wziął nasze przekleństwo i skutki naszego nieposłuszeństwa. Zaufanie i uwierzenie Jezusowi, poznanie Go z kart Biblii, rodzi dostęp do zupełnie innej jakości życia. I ja o tym świadczę nie na podstawie teorii. Przyjdź kiedyś do Jezusa, poznaj Go w ogóle, z Jego Słowa, dowiedz się o Nim czegoś, ale nie od ludzi, dowiedz się z Jego Słowa. Ogarnij jakąś Ewangelię np. Łukasza. Cokolwiek. Doświadczysz czegoś, co wszystko w życiu potrafi zmienić.
Anonim2020.10.18 19:14
Wierzący, stosujesz jakieś nieziemskie standardy. Bo, np. gdybyś był zwiedziony przez bankowca, to z niekorzystnej umowy, bez szkody dla ciebie, mógłbyś się wycofać. I nie miałoby żadnego znaczenia, że z wolnej nieskrępowanej woli podpisałeś umowę. Bank jest nawet zobowiązany do powstrzymania procedowania umowy, gdy ma wątpliwości o tym czy masz pełną wiedze o konsekwencjach z nie wywiązania się z umowy. Jeśli zmuszamy niedoskonałe instytucje do etycznych działań, to niby dlaczego mieli byśmy nie oczekiwać tego od Boga? Przecież sam piszesz, że Adam i Ewa byli zwiedzeni, a więc oszukani. I aż dziwne, że nie dopatrzyłeś się w tym winy Boga (analogicznego bankiera). A sposób mógłby być prosty. Wystarczyłoby te drzewa poznania postawić w Edenie dopiero wtedy, gdy Adam i Ewa mieli potomstwo. Wówczas zginęliby tylko ci, którzy tego testu nie wytrzymali. No i tym sposobem wszelkich cierpień byśmy uniknęli. No i jak to jest, że wszechmocny na to nie wpadł? A okazuje się jeszcze, że mamy być wzywani do przysłowiowej tablicy. Wygląda na to, że Bogu za dużo uchodzi płazem.
Biblijnie wierzący2020.10.18 20:10
Bóg wiedział, jaką decyzję podejmą pierwsi ludzie i co zrobią. On to wiedział. On wie. Dlatego On Sam nas ratuje w Jezusie Chrystusie od naszych złych decyzji. Kiedy zrozumiałem Ewangelię, zrozumiałem, że tacy właśnie jesteśmy, potrzebujący ratunku, zrozumiałem swoją pozycję wobec Boga, siebie samego wobec własnych wyborów, decyzji, chorób, wad itd. I Pan Jezus przyszedł nas uratować - od przekleństwa grzechu, od chorób, od cierpień, od biedy. Zauważ proszę, że Bóg nikogo nie zwiódł. Zwiódł szatan. Nie Bóg. Nie wiń Boga, Bóg uprzedzał tych ludzi przed zagrożeniem, mówił im o tym. Bóg jest Doskonałą Miłością i nie ma w Nim cienia zmienności. Nie ma. Ale jest sprawiedliwy. I dlatego cały ten nasz syf, który potrafimy zrobić w życiu, musiał się gdzieś podziać. To Pan Jezus wziął na Siebie każdy nasz grzech, każdą chorobę, każdy rodzaj cierpienia, troski, braku, lęku, obaw i zamienił to w nic nie znaczący pył, odnosząc nad tym zwycięstwo i uwalniając nas od tego - i kto pragnie, kto zaufa i uwierzy, może być od tego wszystkiego wolny. Dzięki temu, że to zrobił, w Nim mamy dostęp, aby zwyciężać. Mamy na serio, na poważnie. Ale, dziś wiem, nie powie ci o tym religia, mnie nie powiedziała. Ona nie jest od tego. Powie ci o tym Jego Słowo, czyli Biblia. Tylko ona. Powinieneś kiedyś pomyśleć sercem, nie głową. To, co jest w naszej głowie, jest naszym największym wrogiem w życiu. Sercem pomyśl. To my nawaliliśmy, nie On. Nie dość, że my nawaliliśmy, bo taka jest zresztą nasza natura, co pokazała sytuacja w Raju, to On Sam - choć nie musiał - przyszedł nam na ratunek. Bo nas kocha. Bo kocha nas na zabój, na śmierć nas kocha i to udowodnił /śmierć Jezusa na Krzyżu jest historycznym faktem ponad wszelką wątpliwość/. Kiedy to zrozumiemy, co nie jest łatwe z początku, jesteśmy w szoku. Ja byłem w szoku. Do dziś jestem. Strzeż swego serca, bo to z niego tryska źródło życia. Nie z głowy. Strzeż serca. Pomyśl. Aż zrozumiesz. Ja ci niczego nie zarzucam, nie krytykuję, nie wytykam. Jedno, co pragnę ci napisać to to, że masz zakodowany niewłaściwy obraz Boga. Sam tak miałem przez kilkadziesiąt lat. Ktoś mi o Nim źle opowiedział, ktoś, kto Go firmował swoimi ustami, przeczył swoim postępowaniem, praktykami. Mówili mi o Bogu ludzie, którzy Go nie znają osobiście. Nie znają Jego Prawdziwej Natury, nie zamienili z Nim ani jednego słowa. On Sam ich w ogóle nie przemienił. Otwórz serce. Niech w nim będzie pokój tak mocno ugruntowany, jak Skała.
rebeliant2020.10.18 20:20
A zresztą gówniarzu, ja się z tobą nie będę bawić tylko zapytam: czy w świątobliwych tradycjach szkół KK były razy ? A zatem teraz widzisz jak należyte razy potrafią uszlachetnić.
Biblijnie wierzący2020.10.18 20:59
Razy? One nie są żadnym rozwiązaniem ku uszlachetnieniu. I nigdy nie były.
rebeliant2020.10.18 20:16
Kółko to ci się zamknęło na genitaliach. U ludzi, którzy potrafią sobie dać po pyskach lepiej ze sobą żyją,, bo... potrafią się zżyć niż tam gdzie jest wytrzymywanie gołą d... na mrowisku. Przesiadujący na mrowisku potrafią makabrycznie wybuchnąć. Ponadto - człowiek nie ma wolnej nieskrępowanej woli, a Bóg co prawda przebaczy owszem, ale nie będzie sobą zasłaniać krzywdziciela przed pokrzywdzonym. No widzisz... musisz przyjąć tą prawdę na lico. A niech nawet pójdę do piekła, ale nawet z nieba będą wyciągane "świętych" uciekinierów... na obicie ryja przez pokrzywdzonych. I ja tam tego dopilnuję. Nie będzie sadzania pokrzywdzonych z krzywdzicielami na tej samej niebiańskiej chmurce.
Biblijnie wierzący2020.10.18 20:58
Łotr z krzyża trafił do Nieba. Bo wykazał skruchę i przyznał się do tego, co robił. Przyszedł do Jezusa i poprosił o wybaczenie. Ilu ludzi skrzywdził, nie wiem, ale skoro zawisnął na krzyżu, to musiał to być gruby kaliber. To jest przykład Łaski, która jest skandaliczna. Ale jest i ona jest dla każdego, kto zapragnie skorzystać z niej, kto poprosi Jezusa o przebaczenie. Odnośnie przemocy, jako rozwiązanie, to ona nigdy rozwiązaniem nie jest. I nigdy nie będzie, ani nie była. Jedynie miłość, przebaczenie, pojednanie jest rozwiązaniem, trwałym. A jeśli chodzi o wymierzanie sprawiedliwości to nie nam to robić, ani sądzić. To nie będzie w naszej gestii ani naszym zasięgu.
rebeliant2020.10.18 21:56
A ja mówię, że będzie i to dokładnie w gestii konkretnie osoby pokrzywdzonej.
Anonim2020.10.18 15:54
Co on wybacza, to mnie nie interesuje. Ja natomiast nigdy nie wybaczę niebiańskiemu potworowi za spowodowanie/dopuszczenie niegodziwości i cierpień na Ziemię. Przez tysiące lat ludzie wylali w cierpieniach giga litrów łez, i sukin syn nie reaguję. Ludzie na świecie powoli zaczynają się budzić i głosować (modlić się) do jego przeciwnika (Szatana) i powoli sytuacja się poprawia - np. w Europie nie mieliśmy już dawno wojny.
Atheisten sind dumm - A. Einstein2020.10.18 16:08
Skoro Go nie ma to o co ci chodzi?
Anonim2020.10.18 16:24
Czy jest czy nie to nikt tego nie wie (a, niektórzy tylko udają, że coś wiedzą). Faktem jest, że możesz łatwo przeprowadzić eksperyment - możesz jego o coś prosić, albo pokazać mu środkowy palec, i rezultat będzie taki sam.
Nie próbuj2020.10.18 16:46
ON jest BARDZO cierpliwy! Do czasu.
Anonim2020.10.18 16:57
Cierpliwy? A może do niczego niezdolny? Znałem cierpliwego eunucha – taki bez jajec, jemu nic nie przeszkadzało.
czy ty w tym maciupenkim mozdzku2020.10.18 19:08
sadzisz, ze gdybys mi palca pokazal (nawet nie wiesz co to znaczy) to bym zareagowal? paproszku, a kim ty jestes? nie wart zwyklego kopa w doope!
Biblijnie wierzący.2020.10.18 16:48
To, że dzieje się zło, nie jest winą Boga. Jest winą człowieka. Jest winą tego, że człowiek myślami, uczuciami, słowami, czynami służy złu, zamiast Bogu. Teraz mamy czas Łaski. Wszyscy ci, którzy szczerze się odwrócą od zła i zwrócą do Boga, wytrwają w wierze, będą zbawieni, a za życia ziemskiego doświadczą, że jednak da się żyć inaczej i Bóg w tym skutecznie pomaga. Wszyscy, którzy nie będą nawróceni i nie przestaną źle czynić, czeka coś, o czym nie chcę długo pisać. Człowiek, w szczerości wobec samego siebie, w swoim wnętrzu, sumieniu, sercu rozstrzyga - komu pragnie służyć. Jeden za to odbierze nagrodę, drugi będzie potępiony na zawsze. Los Ziemi, planety Ziemi, został już dawno przesądzony. Nadejdzie chwila, kiedy Ziemia będzie zniszczona gradem ognia, rozpadnie się na kawałki i przestanie istnieć. Będzie to rezultat i wynik ludzkich złych wyborów, rezultat tego, że człowiek do Boga odwrócił się plecami, żeby nie powiedzieć, że czymś innym.
Anonim2020.10.18 17:06
W pewnym momencie życia dzieciak przestaje wierzyć w to, że prezenty jemu przynosi św. Mikołaj. Dlaczego dorośli nie przestają wierzyć w bajki dla dorosłych?
Biblijnie wierzący.2020.10.18 17:30
Nie. W pewnym momencie swojego życia człowiek podejmuje decyzję. Wiara jest decyzją. Wiara, szczera wiara, zaprasza do życia błogosławieństwo. Brak wiary to zaproszenie przekleństwa. Nie ma nic pośrodku. Biblia tego uczy. Historie w niej przytoczone dają temu, co piszę, dowód. Światłość jest w stanie rozświetlić nawet najgorszy, długotrwały mrok. Uwolnić, uzdrowić, podźwignąć i pobłogosławić. Na trwałe.
Anonim2020.10.18 17:55
"…Światłość jest w stanie rozświetlić nawet najgorszy, długotrwały mrok…”. Wierzcy, no, akurat z tym się zgadzam, bo rzeczywiście, okres oświecenia (światłość) stopniowo zmuszał do porzucania ciemności (wierzeń), i np. dzięki takim jak Kopernik, Kepler czy Galileo Galilei długotrwały zabobonny mrok został oświecony.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.10.18 15:19
najbardziej bóg wybacza pedofilom w sutannach!
Twoją karą jest samotność, a za co?2020.10.18 15:38
Za pedofilie, homoseksualizm, za kradzież, za kazirodztwo z własną siostrą, za ustawiczne kłamstwa, sianie plotek, za wydawanie fałszywego świadectwa ... Lista jest b. długa. Dlatego, chciałem powiedzieć, umrzesz, ale nie, zdechniesz i nikt tego nie zauważy. Co najwyżej sąsiedzi poczują smród gnijącej padliny.
Jarek2020.10.18 15:17
Bóg wybacza, człowiek nie.