Chiny otwierają prowincję Hubei - zdjęcie
24.03.20, 08:35Fot. via Pixabay - OrnaW

Chiny otwierają prowincję Hubei

4

Przełomowa decyzja Chin. Po raz pierwszy od wybuchu epidemii postanowiono znieść wszystkie ograniczenia wjazdu oraz wyjazdu z prowincji Hubei. Wyłączone pozostaje wciąż tylko miasto Wuhan, które jest pierwotnym ogniskiem pandemii koronawirusa.

W Wuhan blokada, którą wprowadzono 23 stycznia, ma potrwać do 8 kwietnia – podały władze prowincji. Od tej pory do Hubei wjeżdżać i opuszczać ten region będą mogły osoby, które dysponują zielonym „kodem zdrowotnym”. Oznacza to bycie zaklasyfikowanym do grupy niskiego ryzyka.

Jak poinformowano w komunikacie, decyzja podjęta została, aby „[…] skoordynować postępy w kontroli epidemiologicznej oraz rozwój gospodarczy i społeczny”.

Niestety wciąż zamknięte pozostaną zarówno przedszkola, jak i szkoły oraz uczelnie. Termin wznowienia ich działalności ogłoszony zostanie później i uzależniony będzie od rozwoju sytuacji.

Oficjalne dane mówią, że w ciągu ostatnich kilku dni w Hubei nie wykryto żadnych nowych przypadków infekcji.

dam/PAP,Fronda.pl

Komentarze (4):

Filmy online2020.03.24 10:17
Sala samobójców. Hejter 2020 https://filmvod.pl - Największa wyszukiwarka legalnych filmów i seriali online! Setki filmów w jednym miejscu a to wszystko z dożywotnim dostępem Polecam jak najbardziej!
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.24 8:52
Bóg znowu z Chińczykami?
Matka Polka2020.03.24 9:19
Nie, raczej osiągnięto cele tej operacji. Skoszarowanie społeczeństwa, pokazanie mu gdzie jego miejsce żeby nie szemrał a także argument tłumaczący kiepskie wyniki gospodarki. Wartość dodana - drastyczne pogorszenie sytuacji niemal na całym świecie i możliwość podania bratniej pomocnej dłoni, ale tylko tym, którzy podejmą współprace na "warunkach chińskich". To taka wredna odpowiedź na amerykańskie sankcje gospodarcze i nadzieje Chińczyków na wolność.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.24 10:05
To jeszcze gorzej. To przecież znaczy, że światem nie rządzi Jezus, tylko Chińska Partia Komunistyczna. Ale czy to naprawdę jest jakaś różnica?