Chinom kryzys gospodarczy nie grozi - zdjęcie
23.11.20, 14:18

Chinom kryzys gospodarczy nie grozi

5

Na początku pandemii koronawirusa, która swoje źródło ma w Chinach, wielu zadawało sobie pytanie, czy jest na świecie państwo, które może na kryzysie coś zyskać. Pytania te pojawiały się często w kontekście oskarżeń o sztuczne rozpowszechnienie wirusa SARS-CoV-2 przez Chiny. Teraz okazuje się, że kiedy Europa pogrążona jest w gospodarczym kryzysie, gospodarka Chin ma się dobrze. Temat podjął w rozmowie z portalem forsal.pl dr hab. Paweł Pasierbiak, kierownik Katedry Gospodarki Światowej i Integracji Europejskiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Początek rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa, kiedy centrum zakażeń pozostawały Chiny, wzbudził wśród europejskich producentów przekonanie, że należy zmodyfikować łańcuchy produkcyjne, aby móc zaopatrywać się w komponenty w Europie, a nie w Chinach. Jak jednak przekonuje dr Pasierbiak, zmodyfikowanie łańcuchów produkcyjnych nie sprawi, że Chiny staną się wielkim przegranym recesji.

Podobnie do Europy, Azja została mocno dotknięta przez pandemię i zbiorczo na całym kontynencie mamy w tym roku do czynienia z ujemnym wzrostem PKB. Wynika to m.in. ze słabego popytu zewnętrznego. Jednak nie w każdej dziedzinie.

- „Ogólny eksport spadł, ale w niektórych krajach, po pewnym czasie, zwiększył się w przypadku wybranych produktów, np. medycznych. Mam tu na myśli Chiny i dostawy maseczek, respiratorów etc. Również wybrani producenci z Malezji skorzystali na wzroście światowego popytu na towary z grupy produktów medycznych. Pandemia przyspieszyła digitalizację, dzięki czemu wytwórcy produktów elektronicznych – jak Tajwan, Korea Południowa czy Wietnam – zwiększali swój eksport” – zauważa ekspert.

Chiny znalazły się w niewielkiej grupie państw, które zgodnie z prognozami, osiągną dodatnie tempo wzrostu PKB w 2020 roku. W następnym roku natomiast w Państwie Środka, podobnie jak w Wietnamie czy Tajwanie, przewiduje się gospodarcze odbicie.

- „Jeśli popatrzeć na dane, które obrazują wychodzenie z kryzysu gospodarczego, to Chiny już w II kwartale odnotowały wzrost PKB o 3,5 proc. W III kwartale było to 4,9 proc. Zwiększył się popyt zewnętrzny na produkty chińskie, a także konsumpcja wewnętrzna, jako efekt pakietów stymulacyjnych. W tym kraju sytuacja nie wygląda źle, jeśli chodzi o podstawowe wskaźniki” – wyjaśnia rozmówca Forsal.pl.

Mimo pandemii koronawirusa, Chiny pozostają aktywne w rejonie Azji Południowo-Wschodniej i Australii, gdzie konkurują o wpływy z Japonią. Wygląda więc na to, że państwo, w którym światowy kryzys się rozpoczął, na tym kryzysie straci najmniej.

kak/Forsal.pl

Komentarze (5):

Anonim2020.11.24 21:04
CHIŃSKA REPUBLIKA LUDOWA TO TOTALITARNE PAŃSTWO. Nie można wierzyć w żadną informację z tamtąd wychodzącą. Wszystko jest cenzurowane łącznie z internetem, i jeśli Partia Komunistyczna nie chce czegoś ujawnić, to nikt się o tym nie dowie. Tak jak radzieccy, PRL-owscy, skośnoocy czy jacykolwiek komuniści na świecie, są przekonani że rewolucja zwycięży. I LICZBA OFIAR NIE MA ŻADNEGO ZNACZENIA.
łac.przysłowie2020.11.24 10:35
is fecit cui prodest! Tylko Trump może tych komunist. bandziorów ukarać.Zombie Biden to marionetka banksterskich komuchów.Tych samych rodów ,które sfinansowały rewolucje bolszewicka i nazistowską.Polecam Aspekt Polski M. Keller "Kim sa podpalacze świata".
Hamer2020.11.23 18:34
A jakiż to cud się zdarzył, że chinole nie mają koronawirusa? Tam jest taki tłok jak nigdzie indziej na świecie. Same fabryki w których siedzą miliony szwaczek w innym kraju byłyby już zamknięte przez dużą zachorowalność.....a u chinoli wszystko Okay?? Ktoś w to wierzy??
wicek2020.11.23 15:18
Poczekajmy parę lat, wtedy zobaczymy jak to wszystko bedzie wyglądać.
Beno2020.11.23 17:19
Zyjemy tu i teraz. A za kilka lat? Nie obiecuj sobie za wiele po lewackiej UE i republikańskiej, w sumie też lewackiej polityce USA.