„Brak jest podstaw do przedstawienia lekarzom zarzutów przewinienia zawodowego” - zdjęcie
12.06.15, 07:01Fot. Razem TV

„Brak jest podstaw do przedstawienia lekarzom zarzutów przewinienia zawodowego”

13

- W świetle zgromadzonych materiałów i aktualnego stanu prawnego brak jest podstaw do przedstawienia lekarzom zarzutów przewinienia zawodowego. W związku z tym postępowanie wyjaśniające w tej sprawie będzie umorzone – podkreśla naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej dr Grzegorz Wrona.

To już kolejna decyzja w sprawie prof. Chazana, która jasno wskazuje, że odmowa zabicia pacjenta i wskazania innego zabójcy nie jest sprzeczna z zasadami zawodu lekarza. Wcześniej podobne stanowisko zajęła prokuratura. I choć niewątpliwie to bardzo cieszy, to rzeczywistym oddaniem sprawiedliwości prof. Chazanowi będzie dopiero przywrócenie go do pracy i ukaranie tych, którzy go z niej zwolnili. Nie wątpię też, że profesorowi za jego niezłomną postawę należą się także najwyższe odznaczenia państwowe.

A powód jest niezmiernie prosty. Prof. Chazan nie tylko nie złamał prawa czy standardów etycznych odmawiając zabójstwa prenatalnego i wskazania kogoś, kto mógłby go dokonać. On zachował się w jedynie dopuszczalny moralnie sposób. I to nie tylko z perspektywy etyki medycznej, ale w ogóle zachowań ludzkich.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (13):

anonim2015.06.12 7:20
Brawo! Powoli normalniejemy. Aby do jesieni... a na jesień ci co niszczyli Polskę ustanawiając takie nienormalne prawa, okradając Polaków I odbierając godność będą sprawiedliwie osądzeni
anonim2015.06.12 7:23
Profesor Chazan wykazał się odwagą która teraz procentuje. Jego historia staje się wskazówką dla wielu młodych ludzi jak walczyć ze złem i zbrodniarzami mordującymi dzieci w lokach matek. Panie Profesorze, bardzo dziękujemy za wiele już uratowanych istnień ludzkich i za te, które dzięki Panu zostaną uratowane w przyszłości i będą mogły cieszyć się życiem.
anonim2015.06.12 7:26
Przepraszam za błąd i proszę o poprawienie - "w łonach matek".
anonim2015.06.12 7:37
Nikt nikogo nie może zmuszać do mordowania dzieci jak również wskazywania przy odmowie wykonania wyroku śmierci innego płatnego zabójcy. To oczywiste z ludzkiego i moralnego punktu widzenia. Jakaś wstrętna wyzuta z moralności baba najpierw robi eksperymenty na swojej macicy, przy pomocy szemranych "lekarzy" od produkcji dzieci, później gdy okazuje się, że coś nie poszło tak domaga się zamordowania własnego dziecka dziecka. Do pierdla powinno się ją i tych "lekarzy" za to wsadzić na wiele lat.
anonim2015.06.12 7:39
Czy HaGieWu odPOwie za naruszenie prawa? O standardach nie wsPOmnę! ..........
anonim2015.06.12 8:23
"Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu".Nie dziwi mnie neoficka żarliwość prof.Chazana, chce on odkupić swoje winy. Kiedyś dokonywał aborcji pod innym prawem, zabijając całkiem zdrowe i zdolne do życia dzieci, nie jak w głośnym przypadku bezmózgiego Jasia. Dziwią mnie komentujący na Frondzie, którzy piszą tak jakby w Polsce nie istaniała jedna z bardziej restrykycjnych i chroniących życie poczęte ustaw na świecie. Czego wy oczekujecie ? Calkowitego i bezwzględnego zakazu aborcji ? Do czego wam zatem potrzebna jest ustawa ? Skoro nie ma żadnych wyjątków,skoro dogmatem jest rodzenie za wszelką cenę, w sytuacji dramatu zabraniacie wolnego wyboru.Świadomi tego, że aborcji dokonuje się na skalę dużo większą poza prawem, na własne życzenie, pod byle pretekstem,ot tak jakby usunąć ząb. O co wam chodzi ? O prawo do życia, czy do zaistnienia a potem może sobie szybko umrzeć choćby i w cierpieniu ? Chcecie zadowolić swoje sumienia, poprawić moralne samopoczucie, przymuszając prawem do czynów heroicznych, bez żadnych trudów,ofiar i kosztów z waszej strony.
anonim2015.06.12 8:31
Do czego to już doszło. Sądzić lekarza który nie chce zabijać?
anonim2015.06.12 9:35
jest winny setek morderstw na nienarodzonych. oszust i morderca.
anonim2015.06.12 9:42
@raczkowski Czy jesteś przeciwnikiem czy zwolennikiem kary śmierci dla przestępców? Czy znasz art. 26 kodeksu karnego? Oprócz tego przepisu nie potrzeba innych żeby lekarz mógł uratować życie matki,jeśli ciąża mu zagraża.Każde inne prawo służy do legitymizacji faszystowskiej aborcji ze względu na pochodzenie (np.: z gwałtu) lub stan zdrowia.
anonim2015.06.12 9:51
@raczkowski Istnieje też paragraf 2 art. 150 kodeksu karnego na podstawie ,którego lekarz może zabic człowieka pod wpływem współczucia dla niego (na przykład taką chorą istotę ludzką ,które ty pejoratywnie nazywasz bezmózgim Jasiem) i nie ponieść konsekwencji. Także sam widzisz ,że inne przepisy są po to tylko żeby zabijać legalnie np.: chorych na zespół Downa.
anonim2015.06.12 10:50
Michas.Czy ja używając określenia zgodnego z prawdą, odmawiam bycia ludzką istotą ? Istota ta nie miała wykształconego mózgu i została,jeśli dobrze pamiętam nazwana Jasiem.To jest fakt. Natomiast najmniej bliskie prawdzie jest twoje określenie "chora". Nie "chora" ale skazana na rychłą śmierć.Z "chorobą" można żyć,dłużej lub krócej,bez umierania zaraz po urodzeniu, zażywając odpowiednie leki można się nawet z niej wyleczyć. Jesteście zaczadzeni, nie przeszkadza wam jakoś,że codziennie mordowanych jest tyle ludzkich istot,dzieci,dorosłych,kobiet,mężczyzn a w sprawiedliwych wojnach mamy całą serię zabójstw..Wybieracie sobie sytuacje graniczne, które można określić jako ludzką tragedię,dramat żeby zaprezentować swój etyczny radykalizm. Domagacie się heroizmu, mając świadomość, że często nie sposób wymóc przyzwoitości. Ja ci radzę, żebyś trudnych wyborów dokonywał osobiście, gdy nieszczęście ciebie dotknie,był radykałem dla siebie a nie dla innych. Istnieją takie sytuacje,gdzie nie ma dobrych wyborów, gdzie trzeba uszanować każdy wybór,jeśli nie uszanować, to przynajmniej nie karać i nie piętnować.
anonim2015.06.12 12:28
W tej sprawie zafunkcjonowało wiele krzywdzących przekłamań i niedomówień... W ogóle oszczerstwem jest twierdzenie, jakoby to prof. Chazan kierował kobietę na dodatkowe badania, by przedłużyć procedurę. Kobieta była pacjentką dr. Gawlaka. Ten doktor prowadził ją w swojej prywatnej praktyce, a pacjentka trafiła do niego z polecenia lekarzy z Przychodni Lekarskiej "Novum", w której rozpoczęła proces diagnostyczno-terapeutyczny. Gdy lekarz prowadzący stwierdził wady rozwojowe dziecka, skierował kobietę do Instytutu Matki i Dziecka. To tam miała być przeprowadzona dokładna diagnostyka dziecka. Gdy w Instytucie potwierdziły się przypuszczenia, pacjentka poprosiła o aborcję, ale jej odmówiono i 7 kwietnia, w 23. tygodniu ciąży, odesłano z powrotem do jej lekarza prowadzącego. Przychodząc do niego kobieta nie miała jednak wyników wszystkich przeprowadzonych w Instytucie badań. Te zostały dosłane dopiero później. W międzyczasie lekarz prowadzący, a więc dr. Gawlak poprosił swego szefa, prof. Chazana, o konsultację medyczną. Ta odbyła się dokładnie tydzień później, w dniu, w którym w szpitalu pojawiła się pacjentka z kompletem badań. Nieprawdą jest więc, że prof. Chazan zamawiał jakiekolwiek dodatkowe badania, by przedłużyć procedurę podejmowania decyzji. Konsultację profesora, lekarza prowadzącego i mamy chorego chłopca odbyły się 14 kwietnia. 16 kwietnia, czyli DWA DNI po konsultacji pacjentka otrzymała na piśmie odmowę wykonania aborcji. Ta odmowa została podpisana przez prof. Chazana. W sumie pacjentce odmówiły aborcji trzy warszawskie szpitale (o tym trzecim za chwilę), ale tylko w jednym przypadku ta odmowa była dana na piśmie, jak wymaga tego prawo. Niezależnie jednak od odmowy wydanej przez prof. Chazana pacjentka dostała skierowanie podpisane przez swojego lekarza prowadzącego do kolejnej warszawskiej placówki, Szpitala Bielańskiego, którego dyrektorem jest prof. Dębski. Powszechnie wiadomo, nie kryje zresztą tego i sam szef placówki, że tam aborcje się wykonuje. Nieprawdą jest więc, że pacjentka nie została skierowana do szpitala wykonującego terminację ciąży. Nieprawdą jest także, że wskazanie takiego miejsca było ścisłym obowiązkiem Chazana. To miejsce, zgodnie z prawem, miał wskazać lekarz prowadzący. I zrobił to. Zupełnie inną kwestią jest to, że w Polsce nie ma rejestru takich placówek. Ich listy nie ma ani NFZ, ani Ministerstwo. Na jakiej formalnej podstawie dyrektor szpitala ma więc informować swoją pacjentkę o instytucji dokonującej aborcji?? Prof. Chazan nie zasłaniał się względami proceduralnymi. Mówił o swoim sumieniu. Gdyby powołał się na procedury, nie byłoby żadnych podstaw, by cokolwiek mu zarzucić. Gdy kobieta zgłosiła się z wypisanym przez swego lekarza prowadzącego zaświadczeniem do Szpitala Bielańskiego, jego szef także odmówił aborcji, twierdząc, że rozpoczął się już 24. tydzień ciąży i na aborcję jest już za późno. Z formalnego punktu widzenia szef Szpitala Bielańskiego nie miał racji. W polskiej ustawie regulującej kwestie aborcji jest zapis traktujący o tym, iż pod określonymi ściśle warunkami aborcja nie jest karalna, o ile wykonana zostanie do momentu, w którym to dziecko jest w stanie funkcjonować samodzielnie poza organizmem matki. W przypadku dziecka zdrowego granicznym terminem jest 22 - 23 tydzień, ale w przypadku dziecka chorego, ten okres się wydłuża. Innymi słowy, jeśli by chcieć trzymać się litery polskiego prawa, prof. Dębski mógł dokonać aborcji. Nie dokonał jej, ale mówiąc, że postąpił tak, bo tak nakazywało mu prawo, wprowadził pacjentkę, a teraz opinię publiczną w błąd. Równocześnie prof. Dębski stał się w mediach głównym i zaciekłym krytykiem postawy prof. Chazana. Profesor Chazan nie był zobowiązany konsultować pacjentki, którą prowadził jego podwładny. Ale zrobił to. Nie musiał także informować jej o tym, że nie dokona aborcji, bo to nie był jego obowiązek, tylko lekarza prowadzącego. Nie musiał również wskazywać innej placówki, z tych samych powodów. Lekarz prowadzący taką placówkę już sam wskazał.
anonim2015.06.12 13:11
@raczkowski A może odnieś się do tego co ja pisałem a nie kopiuj ciągle te same frazesy.Przecież pokazałem ci przepisy z kk ,które pozwoliłyby legalnie dobić terminalnie chorą istotę ludzką przed porodem.O co ci więc chodzi z tym "radykalizmem etycznym" albo "wymaganiem heroizmu"?Nikt tego nie wymaga.A dodatkowe przepisy legalizujące zabijanie przed porodem prowadzą do tego ,że zabija się z powodu chorób z którymi (tu zacytuję twoje słowa) można żyć,dłużej lub krócej,bez umierania zaraz po urodzeniu, zażywając odpowiednie leki można się nawet z niej wyleczyć oraz z powodu pochodzenia(ojciec jest gwałcicielem co sprawia ,że jego potomek traci prawo do życia). Ps.:Jest totalnie nieuczciwe pisanie podczas dyskusji o aborcji "nie przeszkadza wam jakoś,że codziennie mordowanych jest tyle ludzkich istot,dzieci,dorosłych,kobiet,mężczyzn".To tak jakby podczas dyskusji o ,no nie wiem ochronie fok bałtyckich,mieć pretensje do ludzi którzy o to walczą ,że nie obchodzi ich los wycinanej dżungli amazońskiej i tysięcy ginących przy tym zwierząt.Rozumiesz na czym polega cała podłość tej sztuczki retorycznej?Zawsze można zarzucić organizacji/człowiekowi zajmującej się jakimś konkretnym tematem lub pod czas dyskusji na konkretny temat ,że nie zajmuje się miliardem(nawet pokrewnych) innych tematów jednocześnie.