09.07.13, 19:54(Fot. FreeDigitalPhotos)

Biskup diecezji Lemingrad

Takie wrażenie można odnieść słuchając dzisiaj medialnej nagonki na krzywdzicieli księdza. Nikomu z tych zwolenników rozdziału kościoła od państwa nie przyjdzie z tej okazji do głowy, że właśnie go łamią włażąc z butami w wewnętrzne sprawy Kościoła. Ale widać wedle tychże rozdział kościoła od państwa ma polegać na tym, że kościół siedzi w kącie, udaje, że już go nie ma i powoli zanika a państwo mu  tym pomaga. Bo cóż się stało? Z punktu widzenia czystych faktów- pracownik działał wbrew zasadom firmy, godził w jej wizerunek i nie wykonywał należycie obowiązków służbowych. Jego bezpośredni zwierzchnik po wyczerpaniu środków dyscyplinujący spensjonował go czyli mówiąc inaczej odesłał na emeryturę. Tak postąpiłby każdy ludzki szef. Szef służbista wylałby na zbity pysk. Czy obrońcy księdza Lemańskiego wyobrażają sobie pracownika korporacji, który w tejże robi co chce, współpracuje z konkurencją i szkaluje opinię własnej firmy? Przecież huk towarzyszący wywaleniu takiego z roboty byłby słyszalny z 10 kilometrów. A to właśnie robił ks. Lemański w swojej diecezji. I tak trafił na szefa z ludzkimi odruchami i cierpliwego. A teraz lata i jojczy jaka mu się to krzywda stała i jaki ten Hoser wredny. Kto sieje wiatr zbiera burzę, z punktu widzenia instytucjonalnego ksiądz Lemański był złym, szkodzącym firmie pracownikiem więc wyleciał i tyle.

Problem w tym, że wobec Kościoła stosuje się inne standardy - tu, wedle kapłanów postępu skarcenie czy ukaranie za niesubordynację jest nietolerancją a wymaganie lojalności to łamanie wolności. Może by tak panowie użalający się nad zwolnionym z pracy księdzem i potępiający jego szefa zastosowali podobne standardy u siebie choć przez tydzień? Chętnie popatrzę na efekty.

Monika Nowak

Komentarze

anonim2013.07.9 20:06
Michnik ma gębę pełną frazesów o rozdziale Kościoła od państwa a sam z butami pcha się do kurii praskiej. że też tego stalinowskiego nazistę jakaś choroba jeszcze nie dorwała...
anonim2013.07.9 20:08
Nic dodać, nic ująć. Lewactwo nie spocznie, dopóki choć jeden człowiek będzie wierny Kościołowi. Warto, żeby naiwni katolicy zwani potocznie otwartymi sobie to uświadomili.
anonim2013.07.9 20:15
Języczek ma Pani jak brzytewka .
anonim2013.07.9 20:34
Co za buracka mowa! Jak z gadzinowek, albo gazetek na wuml. Terlikowski, czytacie teksty przed puszczeniem?
anonim2013.07.9 20:35
Fronda jak zawsze na posterunku... Jak była sprawa księdza bonieckiego to każdy z autorów pisał oddzielny, opluwający księdza news. Teraz jest podobnie. Już chyba 4 redaktorów... Ciekawe do ilu dojdzie... " pracownik działał wbrew zasadom firmy, godził w jej wizerunek i nie wykonywał należycie obowiązków służbowych" Aha. czyli domaganie się od księży ubóstwa, walki z pedofilią wśród kleru, oraz lepszego podejścia do wiernych to godzenie w wizerunek firmy...
anonim2013.07.9 20:36
Wedle standardów Frondy papież Franciszek godzi w wizerunek Kościoła. Już wiele razy atakował księży.
anonim2013.07.9 21:01
CzęstochowskiPoeta - bardzo przytomna uwaga. Od początku mi w tym tekście coś nie pasowało. Teraz już wiem. On jest świecki aż do bólu :):)
anonim2013.07.9 21:17
Zakładam, że autorka jest Katoliczką, która kilka razy słyszała słowa Jezusa: "... kto z Was jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień." I co? Ano podjechała wywrotką z gruzem i wysypała całość na x. Lemańskiego. Gruntto dobre mniemanie o sobie i przeświadczenie o własnej nieomylności.
anonim2013.07.9 21:20
piszę do państwa z Tłuszcza, do kościoła chodzę do Jasienicy. To nie lemingi bronią księdza Lemańskiego, tylko ludzie ze wsi. pani Monika nie powinna pisać o tym Lemingradzie, to wprowadza w błąd
anonim2013.07.9 21:27
szef firmy ma prawo zwolnić nieposłusznego pracownika, to prawda. ale jeśli szef jest warchołem, obmacuje podwładną i kłamie, to ten pracownik ma obowiązek o tym mówić głośno. Tak jak to robi ksiądz Lemański. Myślę, że tak można rozwinąć metaforę, której pani Nowak użyła. żegnam się z Frondą - na mnie już nie liczcie.
anonim2013.07.9 21:40
@ artur.db7: nikt nie został ochrzczony na siłę. Zawsze jest to realizacja albo woli zainteresowanego, albo jego opiekunów. Nikt nikogo nie ściga po ulicach i na siłę nie chrzci. Także Ci, co chcą być "wypisani" niech pretensje kierują do swoich rodziców (którzy chcieli dla nich jak najlepiej)
anonim2013.07.9 21:40
Rozumiem wkurzenie autorki artykułu. Mi też się ta sytuacja nie podoba, ale jestem przeciw używaniu terminów eklezjalnych, teologicznych, zaczerpniętych z nauki o Kościele do zobrazowania tejże. Terminy np. "kościół czerskokatolicki", "katedra pw Najświętszej Tolerancji" to niestosowne posługiwanie się językiem kościelnym do opisania patologii. Mi w tym miejscu kojarzą się słowa Jezusa: "nie rzucajcie pereł przed świnie". Taka jest moja refleksja.
anonim2013.07.9 21:44
Co za porównanie? Jestem zażenowana...Szef, firma, pracownik...? Jeśli chcecie zrobic z KK korporację, to ja dziękuję. Mam to codziennie...
anonim2013.07.9 22:01
Dobrze ujęte.
anonim2013.07.9 22:18
W sumie fakt, przy zawieraniu "umowy o pracę" każdy ksiądz przyrzeka posłuszeństwo własnemu biskupowi i jego nastepcom. Jak się łamie umowę o pracę, to trzeba wylecieć. Ja, gdybym np. zaczął wyciągać na wierzch tajemnice handlowe, czy technologiczne firmy, w jakiej pracuję - wyleciałbym na ryj prosto przed oblicze Temidy. Tak wyleciał i ks. Natanek. Takie są reguły tej instytucji i z tym trzeba się albo pogodzić, albo szukać zajęcia gdzie indziej.
anonim2013.07.9 23:06
Panie Częstochowski. Właśnie dlatego pani Monika przyrównała kościół do firmy żeby takim ludziom jak ty wytłumaczyć o co chodzi. Działania ks. Lemańskiego pokazują że on ma głęboko w ........ dobro kościoła, swoich parafian. On chce zrobić karierę w show-biznesie.
anonim2013.07.9 23:32
Troll'om-hipokrytom wyjaśniam, że Pani Monika wytłumaczyła tą sprawę tym ludziom, którzy widzą Kościół jako firmę, językiem adekwatnym dla takiego podejścia. Z tego w najmniejszym stopniu nie wynika, że sama tak traktuje Kościół. Co do samego Księdza Lemańskiego, został tak (dobrze !) potraktowany nie za krytykę tego co słusznie zasługuje na krytykę, ale za wypowiedzi będące w istocie herezją. Nie zgadzam się z ludźmi z jego parafii: krytykować można, ale przyzwoicie, z zachowaniem zasad które się DOBROWOLNIE przyjęło. Sam byłem w podobnej sytuacji jako parafianin, ale mój proboszcz był uczciwy, nie głosił herezji i był posłuszny, potrafił zrozumieć swojego biskupa, dlatego był bardzo szanowany do śmierci i jego działalność przyniosła dobre owoce.
anonim2013.07.10 1:21
kazał mu ściągnąć spodnie i pokazać czy jest/nie jest obrzezany, na 99%, o to robi wielkie halo, ten ksiądz strasznie szkodzi Kościołowi ostatni, im szybciej się go uciszy tym lepiej
anonim2013.07.10 11:17
Zauwazcie jedno: ci ktorzy tak uparcie bronia tego ksiedza, powoli odwracaja sie od Kosciola. Przeciez to Lucyfer pierwszy sie zbuntowal. Bunt jest elementem charakterystycznym u ludzi inspirowanych przez diabła.
anonim2013.07.10 13:56
czerska się dalej kompromituje i jest zabawnie :)
anonim2013.07.10 17:13
To mi się podoba.