'Biorę cię za męża/żonę'- co to znaczy? - zdjęcie
27.03.19, 19:46Zdj. Salve NET

'Biorę cię za męża/żonę'- co to znaczy?

8

- Słowo "biorę" w przysiędze małżeńskiej nie oznacza tego, co zwykle oznacza - że biorę w ciebie w posiadanie. To słowo można by doprecyzować, bo chodzi o to, że biorę odpowiedzialność za ciebie. Biorę ciebie pod moją opiekę, do serca jako skarb za który ponoszę odpowiedzialność i biorę odpowiedzialność za moje zachowanie wobec ciebie - tłumaczył ks. Marek Dziewiecki

Ks. Marek Dziewiecki rozprawia się z konstytucją małżeńską. W nowym cyklu dla Salve NET wyjaśnia o co chodzi w przysiędze małżeńskiej

 Salve NET

Komentarze (8):

ZamiastŻonyMamMinistranta2019.03.28 6:45
Spec-ekspert w babskich ciuchach. Życie i pożycie małżeńskie ma w jednym palcu. Dokładnie w tym samym, którym nałogowo dłubie w nosie przez cały swój pasożytniczy byt klechy.
andrzejhahn32019.03.27 22:25
co za koscielny imbecyl .poucza ludzi o malzenstwie
violencja2019.03.27 21:58
Dobrze , że księża udzielają się w internecie!Wielokrotnie , WIELOKROTNIE dali tak wiele ! Tak pomogli duchowo.Dobrze , że się udzielają+
Mateusz2019.03.27 20:58
Widzę, że fronda jak zawszę czerpie informacje o małżeństwie od ekspertów.
anonim2019.03.27 20:06
O takich rzeczach jak małżeństwo powinna się wypowiadać osoba doświadczona który ślub kościelny brała parę razy! myślę tu o Marcie Kaczyńskiej-Sumińskiej-Dubienieckiej-Zielińskiej zawsze dziewicy ktora jest katolickim przykładem wierności i uczciwości małżeńskiej oraz strażniczką przysięgi składanej przed Bogiem; i nie opuszczę cię aż do śmierci...
anonim2019.03.27 20:19
Pani Marta jest wyjątkiem który potwierdza tylko regułę. I póki tam gdzie powinno być wilgotno takoż będzie, póty będziemy pewni, że reguła jest słuszną. Nie można też wątpić, że nie byle jaki dostojnik kościelny będzie ją grzebał gdy zejdzie, a słów o jej cnotach padnie więcej niźli oczek w rosole.
violencja2019.03.27 21:54
Nie patrz na nią , mnie to też razi , ale nie myślę o niej, Bóg rozliczy.Szkoda dzieci:(Patrzmy na swoje przysięgi , im bądżmy wierni , a M.Kaczyńska...???Cóż to zeszłoroczny śnieg.
anonim2019.03.27 22:01
Nie emocjonuje mnie jej postać, raczej zadziwia ślepota slepych, wypieranie jej ze świadomości tych którzy pragną pouczać innych. Jej życie, jej sprawa, jej droga. Niech znajdzie szczęście.