Bez żłóbka, pasterzy i św. Józefa… Nietypowa ,,szopka’’ w Tyńcu  - zdjęcie
12.01.22, 14:43Fot. Mikołaj Jastrzębski OSB

Bez żłóbka, pasterzy i św. Józefa… Nietypowa ,,szopka’’ w Tyńcu

8

Tegoroczna szopka w Tyńcu zaskakuje swoją nietypową formą. Brakuje w niej bowiem większości elementów typowych dla tradycyjnej szopki. Nie znajdziemy w niej ani żłóbka, ani pasterzy, ani zwierząt, nie ma w niej nawet samego św. Józefa.

W jednej z bocznych kaplic tynieckiej świątyni została ustawiona figura przedstawiająca Matkę Bożą trzymającą na rękach Dzieciątko. Ułożenie ciała Maryi i kompozycja szaty nawiązuje bezpośrednio do jednej z najbardziej znanych rzeźb zachodniego chrześcijaństwa, mianowicie do Piety Michała Anioła. Można zastanowić się dlaczego taka forma, odwołująca się to tak dramatycznej sceny, jaką jest wizerunek Maryi trzymającej pod krzyżem ciało swojego zmarłego Syna? Dlaczego w takim momencie i takim kontekście?

Jesteśmy przyzwyczajeni do szopek pachnących sianem i igliwiem, gdzie Maryja pochyla się czule nad żłóbkiem, a stada owieczek, wraz z wołem i osiołkiem adorują Świętą Dziecinę. Wzruszająca scena pełna ciepła i czułości. Jest to z pewnością piękna wizja szopki, do której już przywykliśmy. Z tej przyczyny ucieka nam jednak ważna prawda naszej wiary, mówiąca o tym, czym jest tak naprawdę Boże Wcielenie i jakie ma znaczenie dla nas i całego świata. Okazuje się bowiem, że teologia i symbolika Bożego Narodzenia, już od samego początku ukierunkowuje naszą uwagę na całe Dzieło Zbawcze. Chrystus przyszedł na świat, urodził się jako człowiek, po to, aby całą ludzkość odkupić i zbawić. A dokonało się to poprzez mękę, śmierć na krzyżu i Zmartwychwstanie. Taki jest cel i sens Wcielenia Boga.

Intencją nietypowej formy tegorocznej tynieckiej szopki było, aby tę zasadniczą prawdę nam wszystkim przypomnieć. Abyśmy nie zatrzymali się tylko na ckliwej scenie niemowlęcia leżącego na pachnącym sianku. W bardzo dobitny sposób ukazuje tę prawdę ortodoksyjna ikona Bożego Narodzenia. Dzieciątko owinięte w płótna na wzór ciała zmarłego składanego do grobu, leży w żłobie, który przypomina raczej sarkofag. Czerń groty narodzenia jest jednocześnie czernią groty złożenia do grobu, oraz czernią otchłani, z której Chrystus wydobywa po swoim Zmartwychwstaniu pierwszych rodziców. Taka symbolika i analogia dla wielu osób może na pierwszy rzut oka wydawać się dość przerażająca. Trzeba jednak przypomnieć sobie tę zasadniczą prawdę, że największy akt miłości jaki dokonał się w historii świata, dokonał się właśnie na krzyżu, a Boże Narodzenie jest początkiem wielkiego dzieła odkupienia i zbawienia ludzkości jakie zaplanował sam Bóg z miłości do człowieka.

Patrząc zatem na tyniecką szopkę zdajemy sobie sprawę, że te same ramiona Matki Boga, które teraz tulą niemowlę, niebawem będą tuliły ciało Syna zdjęte z krzyża…

Bardzo intymna scena, pełna ciszy, kiedy chwilę po narodzeniu matka bierze na ręce swoje dziecko i pierwszy raz patrzy mu w oczy. Nie ma przy nich nikogo więcej, nie dotarli jeszcze pasterze, ani mędrcy. Są tylko Oni, Matka, Dziecko i cisza przepełniona miłością. Nad głową Maryi unoszą się zastępy Aniołów, tylko oni czuwają bez przerwy i adorują Dzieciątko, podkreślając tym samym królewski charakter tych narodzin. Biel figury nie tylko nawiązuje do bieli marmuru rzeźby Michała Anioła, ale przypomina nam również o przebóstwiającej światłości którą świeci narodzony Chrystus i która rozjaśnia mrok ciemności groty, oraz oświeca każdego, kto się przed nią modli.

Cesarz bizantyjski jako jedyny miał przywilej narodzin w purpurowej pościeli, stąd motyw purpurowej tkaniny, na której leży Maryja przedstawiana na wschodnich ikonach. Również w tynieckiej szopce materiał znajdujący się u stóp Maryi przypomina, że oto narodził się jedyny i prawdziwy Król królów i Pan Panów, który z miłości do nas pozwoli przelać swoją krew i odda za nas swoje życie na krzyżu.

O autorze:

Mikołaj Jastrzębski OSB do opactwa wstąpił w 2015 r., śluby wieczyste złożył 9 października 2020 r. Pochodzi z Siedlec, jest studentem Wyższego Seminarium Duchownego Księży Misjonarzy w Krakowie. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Jest autorem reprodukcji najbardziej czczonych i cudotwórczych ikon wykonanych techniką decoupage, które dostępne są w księgarni internetowej Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC.

 

 

Komentarze (8):

rebeliant2022.01.12 19:22
"oraz oświeca każdego,... kto się przed nią modli." - i niech ktoś teraz powie, że to nie sekta dobrze rozeznana w ludzkich problemach oraz psychice, aby wiedzieć jak pochwycać ludzi za wrażliwości.
rebeliant2022.01.12 19:09
Boże Słowo wyraźnie opisuje zdarzenia, które świadczą, że Jezus inkarnował do tego świata nie jako autentyczny człowiek, lecz jako półbożek o nadludzkich umiejętnościach. A ponadto: Gdy oszuści z sekty Jahwe będą "uzdrawiać" ofiary gwałtów metodą "na zbawiciela" (którego trzeba sobie wcisnąć do świadomości jako towarzysza współcierpiącego), to niech im pokażą taką stację drogi krzyżowej, gdzie "zbawiciel" jest gwałcony. AAA no tak... półbożek i jego zawsze dziewica muszą pozostać czyści, czym unoszą się pychą nad okrojonymi z wszechmocy ludźmi.
Anonim2022.01.12 17:05
Szopką jest katolicyzm z jego figurkami, pochodami, teatrzykami, gdzie brak Biblii, której 90 proc. katolików nie zna - NT w całości nigdy nie przeczytali
Anonim2022.01.12 19:13
same oskarżenia zero argumentów. Katolicy znali Biblię jak jeszcze protestantyzmu nie było w planach
Anonim2022.01.13 14:25
I co z tego że przeczytałeś skoro nic nie zrozumiałeś. Luter też powyrzucał z Biblii to co mu nie odpowiadało.
Anonim2022.01.12 15:14
No i ch.j, przeciez to po katolicku wypier.dolić na mróz potrzebujących! 🤢🤮🤮🤮
Żyd Po 11..., wieczny nudziarz2022.01.12 15:00
Od urodzenia cierpię na ostry oraz przewlekły syndrom antypolonizmu i antyklerykalizmu. (Wyssałem to z mlekiem matki.) Jest to moja ewidentna mania prześladowcza. Nawet więcej: jestem wprost chory z nienawiści. W szczególności, Osoba Matki Bożej wywołuje u mnie odruchową wściekłość, bo to Ona pokonała tego, którego jestem kundlem, jazgoczącym na tym forum od lat. Podobnie Jan Paweł II, który tyle ludzi na całym świecie uchronił od piekła. Wielcy święci, szczególnie św. Siostra Faustyna i Padre Pio, to dla mnie tylko "pyerdolnięci psychole". Święty męczennik Maksymilian Kolbe to "antysemita" (bo 3 razy napisał niewygodną prawdę o Żydach). Gdy słyszę słowa: "Boże Miłosierdzie", "Eucharystia", "cud Eucharystyczny", "Niepokalane Poczęcie", "Ewangelia", "różaniec", "katolicka Polska", "Radio Maryja" to od razu wpadam w szał; ponadto mam drgawki, wysypkę i permanentną $raczkę. W KAŻDYM księdzu widzę chciwego na kasę pedofila, który, dla własnych, materialnych lub politycznych korzyści, straszy naiwnych prostaków piekłem i wiecznym potępieniem. Każde niepowodzenie w "tym kraju" - prawdziwe, domniemane czy choćby zmyślone - cieszy mnie niezmiernie. Marzy mi się więc rozwalenie "tego kraju" i przerobienie go na nasz Polin, w którym byłoby normalnie, tzn. kościoły jako Muzea Ateizmu, knajpy, a najlepiej burdele, a księża w obozach pracy. My bylibyśmy panami, a polaczki-goje pracowaliby na nas. Oczywiście, ten wspaniały plan nie jest do realizacji natychmiast, a to przez ten okropny PIS i polaczków podatnych na propagandę Rydzyka. Ale powolne rozmywanie polskości oraz chrześcijaństwa w unijnej neomarksistowskiej euro-papce - kto wie? Z pomocą Tuska i rodzimej Targowicy powinno to skutecznie zadziałać. Oczekuję więc propozycji, bo mi się skończyły pomysły. Bluzgam w kółko to samo, cynicznie ironizuję, rechoczę głupkowato "buhahahahaha", słowem robię tu z siebie durnia, i to jeszcze na oczach gojów oraz katolików!
Anonim2022.01.12 15:13
yes, yeees, YEEEESSSSS!!!!!!😁😁😁