Arkadiusz Czartoryski dla Fronda.pl: Nie ma zgody na pomniki chwały najeźdźców - zdjęcie
09.10.14, 18:26Arkadiusz Czartoryski (fot. media)

Arkadiusz Czartoryski dla Fronda.pl: Nie ma zgody na pomniki chwały najeźdźców

4

Portal Fronda.pl: Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne zbiera pieniądze na budowę pomnika czerwonoarmistów, którzy zostali rzekomo „zamęczeni” w obozach jenieckich po wojnie 1920 roku. Pomnik miałby postać na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Jak powinny zareagować władze miasta?

Arkadiusz Czartoryski, PiS: Kraków zdecydowanie nie powinien wyrażać zgody na budowę takiego pomnika. Tu nie chodzi o grób, który należy się każdemu, ale o pomnik, który z automatu staje się pomnikiem chwały najeźdźców. To byłby monument upamiętniający najazd armii bolszewickiej na Polskę. Dlatego nie może być na to zgody. Chciałbym podkreślić, że tę propozycję należy rozpatrywać w pewnym kontekście. Rząd i koalicja stwarzają problemy z usuwaniem pomników Armii Czerwonej – ustawa o symbolach nazizmu i komunizmu utknęła w Sejmie. Samorządy nie otrzymują od władzy wsparcia w polityce historycznej, a niektóre starają się nawet dbać o takie pomniki w centrach miast. Rosyjscy decydenci idą więc o krok dalej. Proponują, żeby pomników Armii Czerwonej było jeszcze więcej. Rosjanie z pewnością widzą, że polski rząd boi się uporządkować te sprawy. Był przecież nawet pomysł Bronisława Komorowskiego, żeby postawić armii bolszewickiej pomnik pod Warszawą. Ktoś w Rosji to bez wątpienia obserwuje i stąd takie próby, jak ta dotycząca krakowskiego cmentarza. Nie można się na to zgodzić.

Rosjanie określają obozy jenieckie jako polskie obozy śmierci lub obozy koncentracyjne.

Jest to próba rewizji historii podjęta przez Rosję. Ze słabości polskiej polityki historycznej korzysta zresztą nie tylko Moskwa, ale i Berlin. Musimy pamiętać, że w Polsce ograniczono lub zupełnie wycofano nauczanie lekcji historii. W związku z tym nasi sąsiedzi ze wschodu i zachodu próbują dokonywać na własny rachunek pewnej rewizji nauki historycznej o wielkich wojnach. Chcą w ten sposób zrzucić odpowiedzialność za te wojny także na Polskę. Moim zdaniem jeżeli ustąpimy w tych kwestiach, to za chwilę pojawi się argument, że skoro jesteśmy współodpowiedzialni, to musimy też płacić za wszystkie zniszczenia i najazdy.

To nie były obozy koncentracyjne ani obozy śmierci. Śmierć w nich następowała w sposób naturalny, w wyniku chorób, które po I wojnie światowej spowodowały ogromne spustoszenie na polskich ziemiach. Przez Polskę przetoczyły się fronty trzech wielkich mocarstw, a tuż po wojnie na Polskę napadła armia bolszewicka. Zrabowano wszelkie dobra: żywność, ubrania, medykamenty. Nie dawaliśmy sobie rady i umierali nawet polscy żołnierze. 

not. pac

Komentarze (4):

anonim2014.10.9 18:58
Tylko czekać aż po sowieckich zbrodniarzach przyjdzie pora na przymusowe upamiętnianie monumentami nazistów. Skoro Jaruzelskiego grzebano z zaszczytami które z racji działalności mu się nie należały to obecna władza jest zapewne wstanie wykonać pomnik dla komunistów bez większego problemu. Z lekcji historii pozostała wyłącznie nazwa podręcznik są mało precyzyjne i zajmują się aspektami mało istotnymi aby tylko młodzież nie miała wiedzy i dała się łatwo urobić na bezwolne jednostki gapiące się w ekrany monitorów.
anonim2014.10.9 20:27
@Majestic Błagam... Niemców!!! Naziści są w holiłudzie u Tarantino
anonim2014.10.10 1:57
A co żydzi w Polsce najeźdźcami byli? Brali udział w eksterminacji Polaków, bo o ile wiem, to w UB zasiadali tylko polscy obywatele, ewentualnie żydowskiego pochodzenia i to ci, których na sowieckich czołgach do Polski wprowadzono. Ludność żydowska zamieszkała w Polsce została praktycznie w prawie 100% wymordowana. Muzeum im się należy, bo wnieśli niemały wkład w Polską kulturę, a poza tym należy upamiętnić to, iż mogli u nas mieszkać, gdy ich z innych państw przepędzano. Poza tym - należy mieć też na uwadze, iż spora liczba wojskowych żydowskiego pochodzenia oddała życie w obronie naszego kraju.
anonim2014.10.10 14:09
@Max49 Monument upamiętniający rosyjskich żołnierzy, którzy przyszli do Polski zabijać, gwałcić i mordować - staje się pomnikiem chwały. Poza tym - ewidentnie chodzi o zafałszowanie historii, Rosjanie przecież tego nie kryją. " - Nie chodzi o wydarzenie jako takie, ale o to że dziesiątki tysięcy naszych rodaków, naszych przodków poległych w trakcie polsko-rosyjskiej wojny i w polskich obozach śmierci, w żaden sposób nie zostało upamiętnionych. Nie ma obelisków, ani tablic pamiątkowych, ani pomników, obok których można byłoby złożyć kwiaty - tłumaczy rosyjskim widzom Nikiforow. Porównuje też sprawę czerwonoarmistów poległych wówczas w Polsce do zbrodni katyńskiej, mówiąc, że "w Katyniu zabito 4 tys. polskich obywateli, a w Polsce - dziesiątki tysięcy rosyjskich". - Strona polska w ogóle nie próbowała ich policzyć - dodał. " http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Rosjanie-zbieraja-na-pomnik-zameczonych-w-polskich-obozach-smierci,wid,16943036,wiadomosc.html?ticaid=11398f&_ticrsn=3 4 tys. zamordowanych w Katyniu - przecież kacapy wyraźnie sobie w kulki lecą. *** Jeszcze trochę i okaże się, że w Polsce na Westerplatte, Niemcy zechcą postawić monument upamiętniający żołnierzy Wermachtu, którzy wtedy zginęli. Już im się udało, w roku 2010 uroczyście odsłonić tablicę upamiętniającą ofiary zatopionych statków - "Gustloff", "Goya" i "Steuben. Podeszli do tego bardzo sprytnie - z inicjatywy Związku Ludności Niemieckiej w Gdyni, w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy i Świętego Piotra Ryba odbyło się ekumeniczne nabożeństwo w intencji ofiar, połączone z odsłonięciem pamiątkowej tablicy upamiętniającej to tragiczne wydarzenie. Dopełnieniem oficjalnej części uroczystości było zapalenie zniczy na Skwerze Kościuszki, za Akwarium Gdyńskim. Następnie przyszedł czas na wspomnienia i dyskusję we własnym gronie. http://ibedeker.pl/relacje/tablica-ku-pamieci-ofiar-%E2%80%9Ewilhelma-gustloffa-%E2%80%9Egoyi-i-%E2%80%9Esteuben%E2%80%9D/# *** Gwoli przypomnienia - na statku „Wilhelm Gustlof" znajdowało się ponad 900 oficerów i marynarzy, którzy mieli stać się załogą niemieckich okrętów podwodnych U-Boot oraz wielu innych żołnierzy i funkcjonariuszy III Rzeszy; obecna tam ludność cywilna w ok. 90% to osoby, które zajęły wcześniej mieszkania zamordowanych lub wypędzonych Polaków i przejęły ich dobytek. Statki te zostały zatopione przez Rosjan. Gdynia była rdzennie polskim miastem, w przeciwieństwie do Gdańska zamieszkałego przed wojną przez niemiecką większość. Jeżeli już gdzieś taka tablica miała by się znaleźć, to raczej powinno mieć to miejsce w Gdańsku. Moim zdaniem - takowe wydarzenie nie powinno mieć miejsca, zrównano bowiem kata z ofiarą. *** Jeszcze kilka lat rządów PO i "historyków" typu Piotr Zychowicz, a świat się dowie, że do wybuchu II Wojny Swiatowej doprowadziła Polska. Przypominam też, iż zaledwie kilkadziesiąt lat temu, było powszechnie wiadomym (nie tylko w Polsce, ale i wśród społeczeństw Europy), iż Armia Czerwona 17 września weszła do Polski, aby ratować swoich obywateli, a Polaków w Katyniu i innych miejscach zbrodni, wymordowali naziści.