Andrzej Jaworski dla Fronda.pl: Większe zakupy można zrobić w sobotę, niedziela powinna być dla rodziny  - zdjęcie
02.01.14, 12:02Zakupy (fot. Jusben/Morguefile)

Andrzej Jaworski dla Fronda.pl: Większe zakupy można zrobić w sobotę, niedziela powinna być dla rodziny

8

Portal Fronda.pl: Do Sejmu trafiła kolejna obywatelska inicjatywa ustawodawcza zakazująca pracy w niedzielę. Podpisało się pod nią ponad 114 tysięcy Polaków. Chodzi o zamknięcie w niedzielę wielkich hipermarketów. To Pańskim zdaniem dobra propozycja?

Andrzej Jaworski, poseł PiS: Takie pomysły już się pojawiały pod hasłami „wolna niedziela” czy „rodzinna niedziela”, który szczególnie mi się podoba. Kibicowałem zawsze tym inicjatywom, także będę wspierał i ten projekt. Mam nadzieję, że wkrótce takie prawodawstwo, które przecież obowiązuje także w niektórych krajach europejskich, będzie respektowane także w Polsce.

Dlaczego?

Niedziela powinna być dniem dla rodzin, kiedy można ze sobą pobyć po bardzo trudnym i męczącym tygodniu pracy. Rodzice nie mają zbyt wiele czasu na relacje z dziećmi, ze sobą, dlatego takie projekty, ze względu na kwestie społeczne, ale także i religijne, powinny być przyjmowane z entuzjazmem.

Pojawia się jednak wątpliwość, do którego momentu ma być respektowana ta „wolna niedziela”, bo przecież wolnej niedzieli mogą się domagać nie tylko pracownicy hipermarketów, ale także kin, restauracji, kawiarni...

Kilka miesięcy temu była dość duża dyskusja na ten temat, która pokazała, że nawet połowa Polaków chce prawa do wolnej niedzieli, ale jednocześnie nie chce, by w niedziele zamykać wszystkie inne instytucje. Narodził się kompromis, który pokazał, że niedziela to najtrudniejszy dzień dla pracowników hipermarketów i wielkich sklepów. Chodzi więc o zakaz handlu w obiektach wielkopowierzchniowych. Kawiarnie, kina, teatry i wszystkie inne instytucje, w których ludzie mogą ze sobą spędzać czas będą przecież otwarte, nikt nie chce ich zamykać.

Ale czy to nie jest pewnego rodzaju niesprawiedliwość, że walczy się o wolną niedzielę dla kasjerki z Tesco, ale dla kelnerki już nie?

Zawsze trzeba dokonać jakiegoś wyboru. Ilekroć zabierałem głos w dyskusjach na ten temat, podkreślałem, że mamy do czynienia z dużą nieproporcjonalnością. Po pierwsze, praca w kawiarni czy restauracji wygląda zupełnie inaczej. Pracownicy mają tu inny system wynagradzania, dużo lepszy niż kasjerki na kasach, które zarabiają grosze. Często jest tak, że pracownicy kawiarni i restauracji mają większe możliwości i elastyczność w układaniu harmonogramu pracy miesięcznej. Nie jest tak, że muszą pracować we wszystkie niedziele.

Obecnie obowiązuję jednak ustawowa gwarancja otrzymania za pracę w niedzielę innego dnia wolnego. To nie wystarcza?

Nie możemy się zgodzić na argumentację przedstawicieli hipermarketów, że ich pracownicy mogą sobie „odebrać” wolne w inny dzień tygodnia za pracę w niedzielę. To byłoby oczywiście zgodne z kodeksem pracy, ale to przecież uniemożliwia spędzanie czasu przez całą rodzinę, bo w tygodniu dzieci są w szkole, a małżonek w swojej pracy.

Co w sytuacji, kiedy ktoś naprawdę pracuje intensywnie cały tydzień i jedynym dniem, kiedy może zrobić większe zakupy jest tylko niedziela? Czy nie lepiej zostawić tu wolny wybór? Ktoś, kto będzie chciał spędzić niedzielę z rodziną, nie będzie gnał do supermarketu.

Wszystko jest do przedyskutowania. Uważam jednak, że większe zakupy można robić w sobotę. Nikt przeciez nie pracuje sześć dni w tygodniu, ale pięć. Ci, którzy mają nienormowany czas pracy, rzeczywiście – pracują często siedem dni w tygodniu, 24 godziny na dobę, ale mogą sobie tak ułożyć obowiązki, aby niedzielę mieć wolną. Pracownicy olbrzymich hipermarketów takiej możliwości nie mają. Można też zaproponować takie rozwiązanie, w ramach którego za pracę w niedzielę obowiązywałaby stawka np. cztery razy większa niż podstawowa i właściciele hipermarketów zobaczyliby, czy to im się opłaca. Znając jednak skalę zysków z handlu niedzielnego, podejrzewam, że zgodziliby się oni nawet na to, by niedzielne wynagrodzenie było pięć razy wyższe. To mogłaby być próba rekompensaty dla pracowników.

Jak Pan ocenia szanse inicjatywy „Wolna Niedziela”?

Propozycja, by zakazać handlu w niedzielę w supermarketach nie ma obecnie zbyt wielkiej szansy, bo koalicja go odrzuci. Przy okazji tej dyskusji możemy jednak doprowadzić do takich zmian w kodeksie pracy, które spowodują, że pracownik będzie otrzymywał za pracę w niedzielę wynagrodzenie wyższe niż za pracę w inne dni. Dla jasności – cały czas mówimy tu o hipermarketach, a nie restauracjach czy kawiarniach, bo w tym przypadku właściciel zbankrutowałby. Poza tym, warto doprowadzić do tego, by pracownik wiedział, że nie może być zmuszany do pracy w niedziele więcej niż raz w miesiącu.

Not. MBW

Komentarze (8):

anonim2014.01.2 12:18
Raz tylko słyszałem na kazaniu ,że ksiądz apelował o rezygnację z zakupów w niedzielę. Sam od kilku lat zakupów w niedzielę nie robię i gdyby więcej osób rezygnowało z niedzielnej bieganiny po sklepach może przyniosło by to dobry efekt.
anonim2014.01.2 12:33
Jeśli chodzi o ochrone rodzin - to niech będzie tylko zakaz pracy dla pracowników mających rodziny! I problem rozwiązany....
anonim2014.01.2 13:26
Konstytucja nie przewiduje dawania ekstra praw właścicielom małych sklepów. Projekt tej ustawy jest zatem niekonstytucyjny. Ponadto, skoro praca w niedzielę jest grzechem, to takim samym grzechem jest praca w markecie, jak w małym sklepie, podobnie zakupy w jednym i w drugim. Dalej, dlaczego tylko sklepy mają być nieczynne, a nie kina, teatry, muzea itp? Czy pracujący tam ludzie nie mają prawa do wolnej niedzieli, a pracownicy handlu te prawa mają? Ja wiem, że właściciel małego sklepu osiedlowego, ma tych sklepów co najmniej kilka i w tych sklepach jest największy wyzysk pracownic. One marzą o pracy w markecie, bo tam PIP pilnuje, żeby wszystko było zgodnie z prawem pracy.
anonim2014.01.2 14:38
To smutne, że "spędzanie czasu z rodziną" trzeba regulować ustawowo. Niedzielny ruch w centrach handlowych świadczy o tym, że jesteśmy społeczeństwem baranów. Po pierwsze dlatego, że "wyprawa do galerii" stała się sposobem na spędzenie niedzieli z dziećmi, a po drugie ze względu na totalną bezrefleksyjność odnośnie tego, że dzięki moim zachciankom ludzie są zmuszani do pracy w niedzielę. Ktoś powie: "można zmienić pracę!". A ja zapytam: "a dlaczego by nie przestać snuć się po sklepach w niedziele?". Jan Paweł II powiedział: "musicie od siebie wymagać". Gdzie to pokolenie JP2?
anonim2014.01.2 15:18
ex vitro niby posługujemy się tym samym językiem a z wpisu Toma nic nie zrozumiałeś
anonim2014.01.2 15:59
pawel.nn: Panie Pawle, ja swoje stanowisko w sprawi zakazu pracy w niedziele wyraziłem w temacie obok - jestem przeciwny zakazom, a przychylny dobrowolności. W poprzedniej wypowiedzi tylko się śmiałem z żałosnej argumentacji zawartej w artykule. "Osobiscie sam jestem ciekaw jak np. pan Gowin (a i Terlikowski) wyobraża sobie połaczenie "wolnosciowej" gospodarki neoliberalnej z nauką kościoła." Nie wiem jak tam kwestia koncepcji neoliberalnej, ale koncepcja liberalna jest do pogodzenia z nauką Kościoła. Gowin jednak będzie raczej pozostawał pseudoliberałem - będzie ciekawie popatrzeć jak zaprzedaje liberalne ideały na rzecz zakazów albo uprzywilejowania niektórych grup społecznych kosztem innych. Nie wiem jaki może być problem połączenia wolnościowej koncpecji z chrześcijaństwem? Nie wiem gdzie Pan widzi problem? Musiałby Pan wskazać te obszary. Jak świetnie można łączyć koncepcje wolnościową ze swoją wiarą chrześcijańską pokazuje przykład Rona Paula. Polecam też ksiązke Thomasa Woodsa "Jak Kościół zbudował zachodnią cywilizację" - mało że Woods jest katolickim liberałem (nawet libertarianinem) to 2wskazuje w tej książce, że nasza cywilizacja musi powrócić do tradycji od której odeszła (też w kwstiach gospodarczych!). p.s. Gdzie ja chciałem ograniczenia możliwości dodatkowego dochodu dla rodzin???? Nigdy czegoś takiego nie chciałem, wręcz odwrotnie. Nie wspierałbym wolnościowych koncepcji gdyby miały być szkodliwe dla rodzin.
anonim2014.01.2 17:00
Ale czemu kawiarnie, kina i teatry miały by być otwarte ? Bo ludzie mogą tam spędzić czas ? Czy to faktycznie po katolicku - czy może bardzo bardzo egoistycznie? Ja sobie do knajpki przyjdę z rodzinką, a ktoś musi tam zapierniczać ! Czy to są prace "konieczne" ? Przecież to nie policja czy straż pożarna ! Obłuda zawiała od pomysłodawcy. A skoro kina, teatry i knajpy mogą być otwarte - to czemu zamykać markety ? Ludzie tam też przychodzą spędzać czas, a że to głupie ? co z tego. Głupoty przepisami się nie uleczy. Ale trzeba wybrać - albo jedno albo drugie. Nie można egoistyczno hedonistycznych zachcianek usprawiedliwiać. PIS jest tutaj tak samo obłudny i antykatolicki, jak w przypadku aborcji. Panowie ... odejdźcie precz proszę. Do lamusa historii - i nie ośmieszajcie się tym wszystkim.
anonim2014.01.2 19:59
popieram i inicjatywę obywateli WOLNA NIEDZIELA !