Andrzej Duda: Jeżeli kandydowałby Tusk, to ja też - zdjęcie
22.12.18, 09:00fot. Grzegorz Jakubowski, KPRP

Andrzej Duda: Jeżeli kandydowałby Tusk, to ja też

- Uważam, że zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości, także w Sądzie Najwyższym, są potrzebne. Pewna epoka w dziejach polskiego sądownictwa powinna się ostatecznie zakończyć – powiedział w audycji "Śniadanie w Trójce" prezydent.


Tym razem audycja była kawą u Andrzeja Dudy. W Pałacu Prezydenckim gościła Beata Michniewicz, która porozmawiała z głową państwa o mijającym roku i planach na rok nadchodzący. Wśród poruszonych tematów były m.in. kwestie związane z polskim wymiarem sprawiedliwości i dotyczące wyborów – do Parlamentu Europejskiego oraz Sejmu i Senatu w 2019 r., a także prezydenckich w 2020 r.

Nie zabrakło także najważniejszej sprawy w ostatnim czasie, czyli tragedii, jaka z udziałem polskich górników wydarzyła się w czeskiej Karwinie. W czwartek po południu w tamtejszej kopalni doszło do wybuchu metanu, a w wyniku eksplozji życie straciło 13 osób, w tym 12 Polaków.

- To wydarzenie niezależne od nas. Tym bardziej, że stało się poza granicami naszego kraju. W związku z tym możemy być tylko duchem i modlitwą przy rodzinach i wspomnieć tych, którzy zginęli. To straszliwa tragedia właściwie w przeddzień świąt Bożego Narodzenia, dlatego decyzja o ogłoszeniu w niedzielę żałoby narodowej – powiedział Andrzej Duda.

ak dodał prezydent, to wydarzenie sprawiło, że nie skupiał się stricte na polityce i nie zastanawiał nad kwestią kampanii wyborczych do Parlamentu Europejskiego oraz Sejmu i Senatu w przyszłym roku, a także w wyborach prezydenckich w 2020 r.

- Ale na pewno przyszły rok będzie rokiem dużej polityki. Na tym należy się na razie skupić. Na wybory prezydenckie nie patrzę też w ten sposób, że jeśli kandydowałby Donald Tusk, to ja też. W tych wyborach pewnie będzie on kandydował, podobnie jak Janusz Korwin-Mikke czy pretendenci Partii Razem i Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale wszyscy będą sobie równi – zaznaczył Andrzej Duda.

Podkreślił, że nie zastanawiał się jeszcze nad startem w wyborach prezydenckich w 2020 r. – Słyszeliśmy wypowiedzi prezesa Jarosława Kaczyńskiego, że jestem i będę kandydatem Zjednoczonej Prawicy, ale na razie skupiam się na realizacji zadań należących do prezydenta – dodał.

"Wszystko zgodnie z kalendarzem politycznym"

Dopytywany, czy wybory parlamentarne mogłyby zostać przyspieszone, Duda odpowiedział, że "nic mu na ten temat na razie nie wiadomo ". - Nikt się do mnie z takim postulatem nie zgłaszał, więc zakładam, że wszystko dzieje się wedle normalnego kalendarza politycznego. Nikt się do mnie nie zgłaszał z jakąkolwiek inicjatywą w tym zakresie - powiedział prezydent.

W środę "Gazeta Wyborcza" napisała, że w Prawo i Sprawiedliwość rozważa rozpisanie przyspieszonych wyborów parlamentarnych na wiosnę. Jeszcze tego samego dnia rzeczniczka prasowa PiS Beata Mazurek mówiła, że wiosną absolutnie nie będzie przyspieszonych wyborów parlamentarnych. - Dementuję informacje "GW" - zaznaczała. Według niej takie informacje mają "podgrzewać atmosferę i niepokój" wśród Polaków.

Andrzej Duda odniósł się także do nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. – Uważam, że zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości, także w Sądzie Najwyższym, są potrzebne. Pewna epoka w dziejach polskiego sądownictwa powinna się ostatecznie zakończyć i uważam, że potrzebne są takie zmiany, które spowodują, że ludzie odzyskają wiarę w polski wymiar sprawiedliwości. Dzisiaj jej nie ma – stwierdził prezydent.

Głowa państwa nawiązała też do kwestii zmian, jakie zawetowała w związku z nowelizacją wspomnianej ustawy. – Poprzednio proponowane rozwiązania moim zdaniem były nie do przyjęcia. To np. wyrzucenie wszystkich sędziów z Sądu najwyższego i potem decyzja ministra sprawiedliwości, kto ewentualnie może ubiegać się o znalezienie się w tym sądzie. Nie może być aż tak dalece idąca zmiana rekomendowana przez ministra sprawiedliwości, bo jest on przecież jednocześnie prokuratorem generalnym, a więc jako prokurator generalny jest stroną w wielu postępowaniach toczących się przed Sądem Najwyższym. Ale ponieważ rozumiałem potrzebę dokonania reformy, to zaproponowałem inne rozwiązania. Wydaje mi się, że znacznie bardziej spokojne i mniej radykalne – uznał Andrzej Duda.

Cała rozmowa TUTAJ

mod/Polskie Radio