Amerykańscy miliarderzy bogacą się na pandemii  - zdjęcie
23.05.20, 16:19Fot. via: Picabay - pasja1000

Amerykańscy miliarderzy bogacą się na pandemii

24

Jak można się dowiedzieć z raportu Americans for Tax Fairness i Institute for Policy Studies, amerykańscy miliarderzy zwiększyli swoje majątki w okresie dwu pierwszych miesięcy (od 18 marca do 19 maja) rzekomej pandemii w USA o 434.000.000.000 dolarów. Ogromne zyski kilku miliarderom zapewniło zablokowanie przez władze możliwości działalności gospodarczej setkom tysięcy innych firm.

Najwięcej kasy ''zarobili'' znani ze swoich lewicowych poglądów Jeff Bezos i Mark Zuckerberg. Jeff Bezos, który zmonopolizował dzięki Amazon handel w internecie w USA (czyli zlikwidował wolny rynek i wprowadził realny cyber komunizm) zarobił 34.600.000.000 dolarów, a likwidujący wolność słowa dla prawicowców za pośrednictwem Facebooka Mark Zuckerberg 25.000.000.000 dolarów.

Bezos, Zuckerberg, Bill Gates, Warren Buffett i Larry Ellison w sumie zwiększyli swoje majątki o 75.500.000.000, co stanowi „21% całkowitego wzrostu zamożności wszystkich ponad 600 miliarderów w ciągu ostatnich dwóch miesięcy”. Bill Gates w czasie rzekomej pandemii domaga się przymusowych szczepień na rzekomo wyjątkowo niebezpiecznego koronawirusa.

W tym samym czasie kiedy w wyniku fałszywej pandemii niepomiernie rosły majątki miliarderów znanych ze swoich lewicowych poglądów, tylko w USA „ponad 38 milionów pracujących Amerykanów straciło pracę, […] ponad 16 milionów Amerykanów” straciło „ubezpieczenie zdrowotne zapewniane przez pracodawcę”.

W Polsce doskonale znamy Marka Zuckerberga, który wykorzystuje swoją pozycję monopolisty wśród portali społecznościowych (dziś właściwie cały ruch w internecie odbywa się na Facebooku – ludzie nie wchodzą bezpośrednio na portale internetowe) do odbierania polskim patriotom, katolikom, konserwatystom, narodowcom wolności słowa, by w przestrzeni medialnej dominowały treści lewicowe (co skutkuje między innymi uniemożliwieniem działalności mediów prawicowych).

Mniej znany w naszym kraju jest Jeff Bezos i firma Amazon — a szkoda, bo ten znany ze swoich lewicowych poglądów miliarder, realnie w handlu internetowym w USA dzięki monopolizacji rynku zrealizował komunistyczną utopię.

Jednym z podstawowych warunków zaistnienia wolnego rynku jest istnienie licznych sprzedawców i kupujących, tak by nikt nie monopolizował rynku i mogła zaistnieć konkurencja. Tak jak państwowy monopol, tak i monopol prywatny, likwiduje wolny rynek, który zapewnia konsumentom dostęp do jak najtańszych, w najlepszej jakości i w szerokim asortymencie towarów. Ten podstawowy fakt umyka niestety wielu polskim rzekomym wolnościowcom.

Na naszych oczach w USA monopolistą w handlu staje się jedna firma, co oznacza, że realnej likwidacji ulega wolny rynek. Tą przerażająca rzeczywistość w swojej książce (wydanej przez wydawnictwo Rebis) „Wielka czwórka. Ukryte DNA:Amazon, Apple, Facebooka i Google” opisał Scott Galloway (profesor Stern School of Business na Uniwersytecie Nowojorskim, wykładowca strategii marki i marketingu internetowego, twórca 9 firm).

Według Scotta Gallowaya historia handlu detalicznego w USA przebiegała kilkoma etapami. Po epoce małych sklepów niedaleko domu powstały domy towarowe, potem centra handlowe (do których dojeżdżano samochodami), aż wreszcie nadszedł czas handlu internetowego, który obecnie jest monopolizowany przez USA przez jedną firmę – tą firmą jest Amazon, który najpierw rozpoczął od handlu książkami, a potem zaczął handlować innymi towarami.

Zdaniem Scotta Gallowaya Amazon Marketplace to forma współpracy Amazon z drobnymi sprzedawcami, którzy nie mają własnej sieci sprzedaży. Dzięki tej formie współpracy Amazon zyskuje dane klientów i dane o popularności danego produktu, dzięki czemu bez ryzyka i wydatków sam rozpoczyna inwestycje w produkcje towarów, które cieszą się popularnością. Dzięki olbrzymiej skali sprzedaż i brakowi kapitałochłonnych sklepów Amazon oferuje niskie ceny — firmy dążą do tego, by handel przeniósł się do internetu, serwis Wardrobe (szafa, garderoba) pozwala „klientom wybierać ubrania i akcesoria do przymierzania w domu, zanim zdecydują, czy je zakupić”.

Scott Galloway w swej pracy stwierdził, że „internet jest najszybciej rozwijającym się kanałem sprzedaży w największej gospodarce świata [USA], a Amazon przechwytuje większą część jego rozwoju”. Amazon dysponuje 38% rynku internetowego, a kolejnych 9 firm tylko 20%. Wzrost sprzedaży w internecie pochodzi ze spadku sprzedaży detalistów w poza internetowym świecie.

W opinii Scotta Gallowaya monopolizacja handlu przez Amazon oznacza utratę pracy przez dotychczasowych sprzedawców, bo celem Amazon jest robotyzacja sprzedażny – nawet poza internetem. Amazon Go to poza internetowe ''realne'' sklepy spożywcze bez kasjerów, przy wyjściu klienci są skanowani i opłata naliczana jest automatycznie z ich kart czy telefonów. Działania Amazon wymuszą też na innych sprzedawcach zwalnianie ludzkiego personelu i automatyzacje sprzedaży. W samych Stanach Zjednoczonych w wyniku tego procesu prace utraci 3.400.000 sprzedawców, czyli 2,6% amerykańskich pracowników. W handlu ma mieć miejsce ten sam proces ograniczenia zatrudnienia jak w rolnictwie, w którym zatrudnienie spadło z 40% w skali populacji do 4% w USA.

Zdaniem autora książki „Wielka czwórka” klienci Amazon tak bardzo ufają firmie, „że pozwalają je, żeby przysłuchiwała się ich rozmowom i zbierała dane dotyczące ich konsumpcji” - służy temu aplikacja Amazon Echo, instalowana, by zamawiać towary na głos.

Według autora książki celem Amazon jest poznanie naszych zwyczajów konsumenckich, by dostarczać konsumentom towary bez zamawiania, na podstawie ich dotychczasowe decyzje – ma uwolnić to ludzi od przymusu podejmowania decyzji.

Scott Galloway uważa, że media tak rozreklamowały Amazon, że inwestorzy zapewnili firmie nieograniczoną ilość taniego kapitału inwestycyjnego, co pozwala jej na zdominowanie rynku. Amazon dzięki posiadaniu taniego kapitału inwestycyjnego zrezygnował z szybkich zysków, by maksymalnie rozwinąć firmę i zmonopolizować rynek. Tani kapitał inwestycyjny zyskany dzięki wizerunkowi wynika z tego, że dla inwestorów Amazon to wielka przygoda, w której brak szybkich zysków nie zniechęca do inwestowania.

Według Scotta Gallowaya dzięki takiej przychylności inwestorów Amazon może inwestować w pomysły, w które nikt inny by nie zainwestował, z powodu zbyt małej szansy na zyski. We współczesnej gospodarce duże majątki robią tylko ci, którzy podejmują wielkie ryzyko. Amazon podejmując ryzyko, zmusza swoją konkurencję też do podejmowania ryzyka, tylko że Amazon ma tyle środków, by przetrwać konkurencje, w której trakcie inne firmy zbankrutują, i Amazon stanie się monopolistą w wielu innych dziedzinach niż tylko handel internetowy.

Zdaniem Scotta Gallowaya konkurencja nie ma jak odwzorować modelu biznesowego Amazon, w którym przez 7 kolejnych lat Amazon nie przynosił zysków, a pomimo to miał bez ograniczeń tani kapitał inwestycyjny. Po ugruntowaniu swojej marki, w handlu detaliczny (nieprzynoszącym dużych zysków) Amazon wszedł też i w inne branże: reklamę, usługi przechowywania danych w chmurze, usługi premiowane (szybsze dostawy, zapewnianie bez ograniczeń dostępu do filmów i muzyki), transport morski i lotniczy. Firma buduje najlepszą globalną logistykę, przejmuje też sklepy poza internetem, łącząc je ze swoją globalną logistyka, dzięki czemu zyskuje magazyny i salony ekspozycji – klienci wolą kupować żywność w sklepach poza internetem, a nie w internecie.

Przez handel internetowy przestają się obecnie liczyć marki, dlatego też Amazon produkuje pod swoimi markami. „Amazon oferuje obecnie wszystko, czego można potrzebować, zanim zacznie się tego potrzebować, z dostawą w ciągu godziny do 500.000 milionów najbogatszych gospodarstw domowych na świecie […] Nikt nie dysponuje taką skalą, zaufaniem, takim kapitałem ani robotyka, żeby się zmierzyć z Amazon”.

W opinii Scotta Gallowaya Amazon dysponuje wiedzą o zwyczajach klientów, magazynami „w odległości trzydziestu paru kilometrów od 45% amerykańskiej populacji, milionami jednostek (towarów) magazynowych”, systemami zamawiania przez mowę, siecią 460 sklepów, najbardziej zaufaną marką wśród klientów. Firma Amazon ma też systemy sztucznej inteligencji, które uczą się przewidywać potrzeby konsumentów na podstawie historii ich zakupów.

Jan Bodakowski

Komentarze (24):

Jana2020.05.24 8:37
Taki wniosek:jak nie zainwestujesz nie zarobisz,jak dużo zainwestujesz tak jeszcze więcej zarobisz.
ryszard2020.05.23 20:22
Po zyskach ich poznacie.
Urszula2020.05.23 19:45
Pisdzielce też się bogacą na koronawirusie. Znowu Bodakowi czyjeś źdźbło w oku przeszkadza. Sie ma Kali!
Jolanta2020.05.23 19:42
TYCH SZUBRAWCÓW NATYCHMIAST POWINNO ZAMKNĄĆ SIĘ DO WIĘZIENIA - O CIĘŻKIM RYGORZE I NA DŁUGIE LATA, A MAJĄTKI SKONFISKOWAĆ NA RZECZ LUDNOŚCI AFRYKI I AZJI , ZWŁASZCZA OKALECZONYCH, SCHOROWANYCH - POKRZYWDZONYCH. TE HIENY BOGACĄ SIĘ KOSZTEM CORAZ WIĘKSZEGO ZUBOŻENIA MILIARDÓW LUDNOŚCI NA CAŁYM ŚWIECIE. DOŚĆ TEGO!
Jana2020.05.24 8:39
Komuna odeszła w siną dal.
MaxFiend2020.05.23 19:24
Czy to coś złego? Niech się bogacą i płacą podatki!
Jan Bodakowski2020.05.23 19:28
oni nie płacą podatków , a bogacą się na tym, że władza zapewnia im monopol
504528872020.05.23 19:44
U nas władza też bardziej przychylna Tadeuszowi Rydzykowi. Proszę o tym napisać artykuł.
MaxFiend2020.05.23 20:06
Płacą podatki i to nie małe a władza wcale nie zapewnia im monopolu. Microsoft przegrał sprawy antymonopolowe i nie było dla Gates'a litości. :-)
504528872020.05.23 19:02
Ojciec dyrektor też, ale on może Alleluja
katolicka kretynizacja polski2020.05.23 17:31
Zastanawiam się, dlaczego taki kretyn, lewacka gnida i wesz pisze na katolickim portalu ?Cóż zabrali UB-cką emeryturę, kamienicę no i kazali zapłacić zaległy VAT !
JanP2020.05.23 17:26
Jak widać, tylko ciężką pracą można się wzbogacić.
nie się chciało nosić teczki to się nosi woreczki2020.05.23 17:16
Towarzyszu Niejestemrobotem, każda praca, każde stanowisko ma swoją "cenę"! Ktoś kto wykonuje tzw. menial job w Amazon czy w Biedronce nie może zarabiać tyle co jego "majster", a majster tyle co kierownik, a kierownik a tyle co CEO albo wlasciciel. To nie ma nic wspólnego z wyzyskiem! Powtarzam, każda praca, każde stanowisko ma swoją "cenę"!
katolicka kretynizacja polski2020.05.23 17:12
W Polsce na pandemii bogacą się PiSdzielce! Szumowskie i inne podobne parchy!
zmijowe plemie2020.05.23 17:23
a na czym ty zydzie judaszu sie bogacisz tylko na jalmuznie sorosza
poll2020.05.23 17:28
Zamknij się idioto !
Niejestemrobotem2020.05.23 16:55
Litości. Bezos jest skrajnym kapitalistą. Oszczędności na wszystkim, a zwłaszcza na pracownikach, rozwijanie firmy i zwiększanie zysków za wszelką cenę. To nie lewicowość, a skrajnie prawicowe-kapitalistyczne podejście. Podobnie w przypadku Facebooka ciężko powiedzieć, na ile jego polityka dotycząca promowania pewnych treści to wynik poglądów, a na ile się mu po prostu to opłaca, żeby przymilać się ludziom o poglądach lewicowych czy liberalnych. Bo jakoś nie słychać, żeby popierali lewicowe podejście do podatków itd. Co do tego, że to niszczy wolny rynek. Wolny rynek to niszczy Trump, walcząć z Chinami. Na świecie, w Europie, ale i w USA, Amazon musi konkurować wciąż z Alliexpress, Gearbest czy innymi tego rodzaju dużymi serwisami. Zaś facebook faktycznie jest najpopularniejszy, ale jego monopol wynika z popularności wśród ludzi i co jakiś czas pojawiają się aplikacje, które go podgryzają. Nie mówiąc już o takich stronach jak polski wykop, czy anglojęzyczny reddit, które każdy zna i może z nich korzystać. A, to że firmy działające w internecie w czasie pandemii zarabiają, wiec też ich prezesi jest całkowicie normalne. Co zresztą ma to, że Gates popiera szczepionki do zarobków Microsoftu to ja już na prawdę nie wiem :D
Micha\\305\\202 Jan2020.05.23 19:20
Miałem praktyki w zakładach komunistycznych i oszczędności na wszystkim, zwłaszcza na pracownikach były na każdym kroku.
Niejestemrobotem2020.05.23 20:10
Naprawdę? Był pan w komunistycznych zakładach, gdzie nie było przerostu zatrudnienia, stosowano outsorcing, przerwy byli limitowane i pilnowane co do minuty? To zupełnie inny sposób zarządzania niż ja słyszałem o komunistycznych zakładach... Gdzie się takie cuda działy?
Jan Bodakowski2020.05.23 19:27
jak komuniści wobec klasy robotniczej
Atheisten sind dumm - A.Einstein 2020.05.23 16:51
A kto wam broni wzbogacić się na pandemii w tymkraju, Bodakowski? Jak nic sami nie wymyślicie, to sprawdźcie oferty w pośredniaku. Już są otwarte.
Pet2020.05.23 22:10
Mało jest takich co się bogacą na pandemii? Szczególnie żony władców obecnych, tych kryształowych ;-) Spółeczki warte 5000 nagle warte grube miliony.
Beno2020.05.24 14:10
Stachu, że jesteś głupi to wiemy, ale że aż tak? Bogacić się na pandemii to tylko żydzi i skór...syny potrafią.
Ależ towarzysze z Frondy,2020.05.23 16:49
nie tylko miliarderzy, ale i tacy jak ja. Kiedy wybuchła panika na Wall Street, Dow Jones w kilka dni aż "spadł" 30% TRZYDZIEŚCI ! Co w liczbach, to tryliony, ale ... To tylko była chwilowa panika, dzisiaj Wall Street wrócił niemal do stanu sprzed paniki. Różnica jest na minusie około 10%. Czy byłaby epidemia czy nie, rynek okresowo przechodzi "poprawki", tj. inwestorzy sprzedają (taking profits) to co uważają już ma zawyżoną cenę. Wracając do paniki. Ten nagły spadek na Wall Street stworzył mnóstwo okazji aby kupić "udziały" (shares) w korporacjach o których wiadomo, że są w doskonałym zdrowiu finansowym. Zainwestować w korporacje farmaceutyczne zajmujące się m.in. szczepionkami. Pieniądze są do zrobienia dla każdego, no może nie dla każdego. Do tego potrzebnych jest para "oversized balls" i wiedza. Nade wszystko nie wpadać w panikę.