'Afera toaletowa' Szczerby. Poseł nie pamięta, ale... przeprasza - zdjęcie
07.09.17, 17:20zdj. screen TVP Info

'Afera toaletowa' Szczerby. Poseł nie pamięta, ale... przeprasza

Dziennikarz portalu WysokieNapięcie.pl, Rafał Zasuń opisuje na Facebooku dość ciekawy incydent z udziałem posła Platformy Obywatelskiej, Michała Szczerby. 

Dziennikarz zwrócił politykowi uwagę na niekulturalne zachowanie w toalecie. Wówczas Szczerba miał zaatakować go fizycznie. Poseł napisał na Facebooku, że co prawda nie pamięta tej sytuacji, ale jeżeli miała miejsce, to przeprasza.

„Poseł Szczerba w toalecie, czyli scenka rodzajowa z cyklu »Życie towarzyskie w Krynicy«. Miejsce akcji: toaleta w Starym Domu Zdrojowym. Uczestnicy: Poseł Michał Szczerba, cztery osoby stojące w kolejce do toalety oraz ja, również oczekujący”- opisuje Zasuń. Jak relacjonuje dalej, polityk PO miał lekceważąco ominąć pięć osób stojących w kolejce i wepchnąć się do toalety. Wszyscy widzieli posła przez otwarte drzwi zewnętrzne. Michał Szczerba miał długo poprawiać fryzurę i przeglądać się w lustrze. Nie reagował na uwagi, że jest kolejka. 

"Kiedy tylko otwierają się drzwi od wewnętrznej toalety, Pan Poseł natychmiast wskakuje do środka. »Post factum« drzwi, zapewne oburzone tym zachowaniem, zacięły się i nie chciały Pana Posła wypuścić. Z pomocą pospieszył jeden z kolejkowiczów”- relacjonuje jedaktor. Ostatecznie polityk wyszedł z toalety i bez słowa minął oczekujących w kolejce. Dziennikarz miał wyciągnąć wówczas telefon i ostrzec Szczerbę, że zrobi mu zdjęcie i opublikuje je w mediach społecznościowych. Według relacji redaktora Zasunia, polityk "zamaszystym gestem, wyćwiczonym zapewne w Sejmie", wytrącił mu telefon z ręki. Dziennikarz dalej podążał za posłem Szczerbą, wówczas Szczerba zrobił zdjęcie identyfikatora Zasunia i powiedział, że go zapamięta. 

 „Panie redaktorze, jeżeli taka sytuacja miejsce, mimo że jej nie pamiętam, to jest mi po prostu przykro i przepraszam” – napisał poseł PO w odpowiedzi na relację dziennikarza. Problemy z pamięcią są typowe dla polityków tej partii. Rafał zasuń podkreśił, że w tym przypadku istnieje na nie sposób: sprawdzić zdjęcia w telefonie.

yenn/Facebook