Piękne słowa abp. Marka Jędraszewskiego w obliczu tragedii w Tatrach! - zdjęcie
26.08.19, 06:10Fot. Monika Jaracz - Archidiecezja Krakowska via Flickr, CC 0

Piękne słowa abp. Marka Jędraszewskiego w obliczu tragedii w Tatrach!

15

- Wobec takich wydarzeń, potęgi natury, bezradności człowieka, pozostaje modlitwa. I właśnie o nią prosili mnie wszyscy. - powiedział arcybiskup Marek Jędraszewski, który w szpitalach w Krakowie i Zakopanem odwiedził rannych, którzy ucierpieli w czasie czwartkowej burzy w Tatrach. Najpierw metropolita krakowski złożył prywatną wizytę u trojga poszkodowanych dzieci, które dochodzą do zdrowia w szpitalu dziecięcym w Krakowie Prokocimiu. Metropolicie krakowskiemu towarzyszył nuncjusz apostolski w Polsce arcybiskup Salvatore Pennacchio, który w tych dniach przewodniczył uroczystościom 50-lecia koronacji Matki Bożej w Myślenicach. Rannym i ich bliskim od Papieża Franciszka przekazał najgłębsze wyrazy współczucia, solidarności, błogosławieństwo i zapewnienie o modlitwie za ofiary tragedii w Tatrach.

Jestem pod wielkim wrażeniem odwiedzin w szpitalu dziecięcym w Prokocimiu – powiedział arcybiskup Jędraszewski. – Gdy byliśmy u rannego dziecka, pochodzącego z rodziny prawosławnej, jego rodzice byli ogromnie wdzięczni za naszą obecność. Ojciec mówił do swojego nie do końca świadomego dziecka: ”Synku, to są kapłani innego Kościoła, ale to też chrześcijanie. Modlimy się tak samo, wierzymy w tego samego Boga, będziemy się razem z tobą i za ciebie modlić.” To był ekumenizm w najpiękniejszym, najgłębszym doświadczeniu tego spotkania przy łóżku ocalonego dziecka. – podkreślił arcybiskup.

W niedzielę metropolita krakowski odwiedził poszkodowanych w szpitalu powiatowym im. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem. Pasterska wizyta także miała charakter prywatny. Arcybiskupowi towarzyszyła dyrektor placówki, Regina Tokarz, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego na Chramcówkach w Zakopanem, ks. Piotr Pławecki oraz kapelan szpitala ks. Kazimierz Króżel.

Są to nasze wyrazy jedności, solidarności i modlitwy z ofiarami tego nieszczęścia, ale także z ich rodzinami, które przyjechały nieraz z dalekich stron, np. z Białegostoku, ze Słupska, z Lublina, z Piotrkowa Trybunalskiego. To pokazuje, jak Zakopane ściąga ludzi z całej Polski. Przyjechali tutaj, żeby odpocząć, żeby zobaczyć piękno przyrody, nagle doświadczyli gór w ich najbardziej dramatycznym wymiarze i na pewno zapamiętają to do końca swojego życia. – powiedział metropolita.

Wśród rannych, których w zakopiańskim szpitalu odwiedził arcybiskup Marek Jędraszewski, jest ks. Jerzy Kozłowski z Dzierżoniowa. Młodego kapłana przebywającego na feralnej wycieczce w rejonie Giewontu, piorun raził trzykrotnie. Ks. Kozłowski mimo licznych obrażeń dochodzi do zdrowia. Jak mówią świadkowie: ks. Kozłowski, gdy rozpętała się burza i nie było już czasu na ucieczkę, mimo zagrożenia, udzielał absolucji generalnej, czyli formy rozgrzeszenia dla każdego żałującego swych win – aż sam został rażony błyskawicą. Metropolita krakowski pobłogosławił ks. Jerzego i czuwającą przy jego łóżku mamę.

Po odwiedzinach rannych w szpitalu w Zakopanem, widzę, że ich stan na szczęście się poprawia. Jest to kwestia czasu, gdy wrócą do swoich domów, do swoich najbliższych. – powiedział arcybiskup Jędraszewski. – To, co ich wszystkich łączy to przede wszystkim wdzięczność Panu Bogu, że przeżyli, a nie wszystkim niestety było to dane. Łączy ich też wiara w Pana Boga, która dodaje im sił, otuchy i nadziei, że to nieszczęście, tragedia, której byli uczestnikami, odpowiednio przeżyta, z perspektywy wiary, stanie się także dla nich umocnieniem na dalsze życie.

Metropolita krakowski udzielił wszystkim rannym błogosławieństwa. W imieniu Ojca Świętego Franciszka przekazał także otrzymane od nuncjusza apostolskiego różańce i obrazki papieskie. Następnie w Księżówce spotkał się z delegacją służb uczestniczących w akcji ratowniczej na Giewoncie. Przy pomniku św. Jana Pawła II pod przewodnictwem metropolity krakowskiego odmówiono modlitwę za tragicznie zmarłych, rannych oraz ich rodziny i bliskich.

Diecezja.pl

Komentarze (15):

andrzejhahn32019.08.26 18:29
jedraszewski ale ty masz zryty beret nierobie koscielny i pasozycie spoleczny
Foster2019.08.26 16:50
Jestem katolikiem, ale dziwnie się czuję jak słucham wypowiedzi arcybiskupa Jędraszewskiego przeciwko osobom nieheterogamicznym. Nazywanie ich zarazą cofa nas do mrocznej przeszłości. Od tego już tylko krok do przemocy.
andrzejhahn32019.08.26 14:43
kretyn zawsze pozostanie kretynem.........lepiej zabierz sie do uczciwej pracy nierobie koscielny i pasozycie spoleczny
Barbi2019.08.26 10:31
Uwaga Uwaga!!! Robie listę hańby kobiet. Lewackie dziwki, których nie należy traktowac z szacunkiem na tym portalu,które trzeba niszczyć, wyzywać, hańbić i gonić: 1. Maria Błaszczyk 2. Agnieszka Dz. 3. Urszula 4.....dopisujcie jak sobie jakąś przypomnicie.
Jan Radziszewski2019.08.26 9:59
emix vel Dzielnicowy ect. żydkiem jesteś i zbierzesz owoce swojej głupoty - Dzienniczek św s Faustyny Nr 474-475 nn " + Wieczorem, kiedy byłam w swojej celi, ujrzałam Anioła wykonawcę gniewu . Bożego. Był w szacie jasnej z promiennym obliczem , obłok pod jego stopami z obłoku wychodziły pioruny i błyskawice do rąk jego a z ręki JEGO WYCHODZIŁY I DOTYKAŁY ZIEMI . Kiedy ujrzałam ten znak gniewu Bożego, który miał dotknąć ziemię a sz6czgólnie pewne miejsce , którego nie mogę ujawnić dla słusznych przyczyn, zaczęłam prosić Anioła aby wstrzymał chwil kilka, a świat będzie czynił pokutę. Jednak niczym prośba moja była wobec gniewu Bożego. W tej chwili ujrzałam Trójcę Przenajświętszą. Wielkość Majestatu Jego przeniknęła mnie do głębi i nie śmiałam powtórzyć mojego błagania . W tej chwili uczułam moc Łaski Jezusa która mieszka w duszy mojej. kiedy przyszła świadomość tej Łaski , w tej chwili zostałam porwana przed Stolicę Bożą . O jak wielki jest Pan i Bóg nasz i niepojęta świętość Jego . Nie będą się kusić opisywać świętość Jego , bo niebawem ujrzymy Go wszyscy Jakim Jest. Zaczęłam błagać za światem słowami wewnętrznie słyszanymi Kiedy się tak modliłam ujrzałam bezsilność Anioła i nie mógł wypełnić sprawiedliwej kary która słusznie się należała za grzechy . Z taką mocą wewnętrzną nigdy się nie modliłam jako wtenczas.. Słowa którymi błagałam Boga są następujące Ojcze Przedwieczny ofiaruję ci Ciało i Krew Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa za grzechy nasze i świata całego Dla jego Bolesnej Męki miej Miłosierdzie dla nas
Jan Radziszewski2019.08.26 9:56
emix vel Dzielnicowy ect. żydkiem jesteś i zbierzesz owoce swojej głupoty - jak myślisz żydzi tryumfowali gdy Jezusa Ukrzyżowano ale i tam do czasu "Ziemia odpowiada na krzyk Tego, którego zabito, budzącym lęk hukiem. Wydaje się, jakby tysiąc gigantycznych rogów wydawało jeden dźwięk. Na ten przerażający akord nakładają się oddzielne i rozdzierające nuty błyskawic – znaczących niebo we wszystkich kierunkach. Spadają na miasto, na Świątynię, na tłum. Sądzę, że byli ludzie rażeni piorunami, gdyż biły one w tłum. Błyskawice są jedynym, nieregularnym światłem, pozwalającym coś widzieć. A potem nagle, gdy trwają jeszcze wyładowania piorunów, ziemia trzęsie się w wirze cyklonowej wichury. Trzęsienie ziemi i trąba powietrzna łączą się, by spuścić apokaliptyczną karę na bluźnierców. Szczyt Golgoty kołysze się i tańczy, jak taca w ręku szaleńca. Wstrząsy wywołują drżenie i falowanie i tak potrząsają trzema krzyżami, iż wydaje się, że je przewrócą. Longin, Jan, żołnierze chwytają się, czego mogą, jak mogą, żeby nie upaść. Jan jedną ręką trzyma się krzyża, a drugą podtrzymuje Maryję, która z powodu bólu i wstrząsów, opadła na jego pierś. Inni żołnierze – zwłaszcza ci z boku wzniesienia – musieli uciec na środek, aby nie spaść ze wzgórza. Złoczyńcy krzyczą z przerażenia. Tłum woła jeszcze głośniej i chciałby uciec, lecz nie może. Ludzie upadają jedni na drugich, depczą się, wpadają w szczeliny ziemi, odchodzą od zmysłów. Trzy razy powtarza się trzęsienie ziemi i trąba powietrzna, a potem martwy świat całkowicie nieruchomieje. Tylko błyskawice, lecz bez grzmotów, znaczą jeszcze niebo i oświetlają żydów. Uciekają we wszystkich kierunkach, z rękami we włosach lub wyciągniętymi przed siebie, lub wzniesionymi ku niebu, aż dotąd pogardzanemu, którego teraz się lękają. Ciemność zmniejsza się nieco pod wpływem przebłysku światła, wspomaganego przez milczące i magnetyczne wyładowania. Pozwala to zobaczyć wielu leżących na ziemi – nie wiem, czy martwych, czy też nieprzytomnych. Jeden dom płonie w obrębie murów. Płomienie wznoszą się prosto w nieruchomym powietrzu, wyrzucając swą żywoczerwoną barwę w ciemny popiel atmosfery. Maryja podnosi głowę z piersi Jana i patrzy na Swego Jezusa.
Nick2019.08.26 11:54
Koniec reklamy, zapraszamy do programu.
emix2019.08.26 8:25
Ten czarny pedofil już dawno powinien się zamknąć
Andrzej Malik2019.08.26 6:35
...a gdyby się okazało, że ktoś ze zmarłych to gej? Byłoby o karzącej ręce Pana?
Jan Radziszewski2019.08.26 10:03
i ty również żydzie nie za długo a zbierzesz owoce z swojej indolencji i głupoty !!!
Andrzej Malik2019.08.26 10:34
Jasiu, mordeczko ty moja, a wiesz że zaczynamy zdanie od dużej litery? Żyd też godzien jest dużej. No i to jest dobre: Niezadługo (pisane łącznie) oznacza ‘wkrótce’ (por. Niezadługo będziemy na miejscu albo Za niedługo będziemy na miejscu). Nie za długo znaczy ‘niezbyt długo’, np. Poczekaj chwilę. – Byle nie za długo. I jak mam zebrać owoce ZE swoje indolencji? Mogę zebrać owoce SWOJEJ indolencji. Przy okazji- wiesz co to jest indolencja? No i klasyka klasyk- spacja przed wykrzyknikiem. I zapomniałeś, że wy- naziole, piszecie "głuPOty". I tyle błędów w jednym tylko zdaniu.
JONASIK2019.08.26 6:34
Jak zdarzy się coś dobrego, to jest opieka opatrzności bożej, a jak złego to ... potęga natury. Kto może coś takiego łykać. Już wiem! Catolicus pelikanus łykaczus z połykus.
Jan Radziszewski2019.08.26 10:05
i ty również żydzie nie za długo krócej niż 8 lat a zbierzesz owoce z swojej indolencji i głupoty !!!
JONASIK2019.08.26 12:03
8 lat? Super :) Mam misję od Boga - misję przywrócenia prawdy, mądrości i piękna. 8 lat wystarczy.
anonim2019.08.26 6:31
Dziś Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej 26-08-2019 Podajemy modlitwę do Matki Bożej za siebie, innych, za Polskę i Polaków. Potężna Niebios Pani i Królowo Ty, któraś otrzymała od Boga posłannictwo i władzę by zetrzeć głowę szatana. Rozkaż hufcom anielskim aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość a zwalczając ich wszędzie strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.