Abp Hoser: Przyjęcie konwencji przemocowej może być związane z obietnicą dotacji - zdjęcie
09.02.15, 10:50Abp Henryk Hoser (fot. Jakub Szymczuk/mikroblog)

Abp Hoser: Przyjęcie konwencji przemocowej może być związane z obietnicą dotacji

19

Abp Henryk Hoser po raz kolejny podkreśla, że konwencja przemocowa nie wnosi niczego nowego do polskiego ustawodawstwa, nie rozwiązuje też problemów związanych z przemocą. W jego opinii, jedyną nowością jest wprowadzenie do polskiej legislacji pojęcia płci kulturowej, co jest równoznaczne z przyjęciem w Polsce ideologii gender.

Metropolita warszawsko-praski dodaje, że wprawdzie w szkołach aplikowano gender już od jakiegoś czasu, ale teraz jest to zatwierdzone – oficjalnie zgodziliśmy się na tworzenie instytucji, nadzorujących implementację ideologii na polskim gruncie.

Hierarcha ponownie podkreśla na łamach „Rz”, że przeciwnicy konwencji nie są zwolennikami stosowania przemocy wobec kobiet. Przypomina, że pod tym względem Polska ma najniższe wskaźniki w Europie, ale posłowie, głosujący za ratyfikacją dokumentu, nie dostrzegają tego.

Abp Hoser zastanawia się w rozmowie z „Rz”, na ile przyjęcie konwencji jest suwerenną decyzją polskiego rządu. „Czy przypadkiem jej ratyfikacja nie jest związana z obietnicą jakichś dotacji, które nasz kraj mógłby otrzymać” - sugeruje hierarcha.

Metropolita warszawsko-praski uważa, że jego obawy są uzasadnione, bo podobne zjawisko widział w Afryce. „W zamian za dotacje wymuszano na nich przyjęcie pewnych rozwiązań prawnych dotyczących na przykład antykoncepcji czy aborcji” - wyjaśnia rozmówca „Rz”.

MaR/Rp.pl  

Komentarze (19):

anonim2015.02.9 11:22
@Pet002 Biskupi są pełnoprawymi obywatelami polskimi i mają do tego prawo, podobnie jak inni obywatele Polski
anonim2015.02.9 11:26
"Czy państwo polskie wtrąca się w tworzenie prawa kościelnego?? Tutaj mamy ewidentne wtrącanie się biskupów w tworzenie prawa państwowego. Coś za bardzo biskupi chcą dyktować prawo w Polsce. Takie zapędy KK uważam za haniebne." Haniebna to jest twoja bezmyślność. Dlaczego niby na prawo stanowione nie mieliby mieć wpływu przedstawiciele religii która współistnieje z tradycj
anonim2015.02.9 11:29
"Czy państwo polskie wtrąca się w tworzenie prawa kościelnego?? Tutaj mamy ewidentne wtrącanie się biskupów w tworzenie prawa państwowego. Coś za bardzo biskupi chcą dyktować prawo w Polsce. Takie zapędy KK uważam za haniebne." Haniebna to jest twoja bezmyślność. Dlaczego niby na prawo stanowione nie mieliby mieć wpływu przedstawiciele religii która współistnieje z tradycją i kulturą, wzajemnie się z nimi przenika a prawo mogą tworzyć wyznawcy utopijnych ideologii które są sprzeczne a tradycją religią i kulturą nie tylko naszego państwa ale też większości innych.
anonim2015.02.9 11:33
Do :nieMy Oczywiście że nie zgłaszają takiej przemocy jaką według tego projektu jest np. odmowa aborcji ! Nie ośmieszaj się powielając przeczytane argumenty myśl obserwuj wyciągaj wnioski ,na pewno masz sąsiadów rodzinę są tam takie problemy ? Jeżeli do ideologii tworzy się prawo not to potem mąż nie ma prawa odezwać się do żony , ojciec do córki itp Przykład ze Szwecji kiedy nastoletnia dziewczyna wróciła z imprezy zbyt późno i dostała za to karę ,zgłosiła to na policję i ojciec siedział w areszcie .
anonim2015.02.9 11:39
@PanYurek Ciekawe czemu oni nie sprzeciwiają się, gdy zagraniczne organizacje typu: antifa, gender sponsorowane przez różne grupy wywierają nacisk na polskie ustawodawstwo. Przecież np. ta konwecja nie jest produktem polskim. Oni reprezentują bardzo dziwny punkt widzenia.
anonim2015.02.9 11:41
nieMy(ślący) mógłby się wreszcie przestać ośmieszać pisząc o rzeczach o których nie ma pojęcia bo czerpie tylko z broszurek propagnadowych - gdyby mil choć trochę rozumu (a nie tylko za nim tęsknił) to by wiedział, że w badaniach Eurostatu również wykazano, że Polsce jest najwyższa w Europie zgłaszalność aktów przemocy do policji i prokuratury i nie pisał bzdur - no cóż, ale lewe ciemniaki tak mają - dorwią się do nonsensu lub kłamstwa i klepią bezmyślnie w kółko jak nieMy(ślący) Na przykładzie nieMy(ślącego) można zaobserwować powszechną prawidłowość cechującą lewych - im głupszy i bardziej zacofany tym większy nienawistnik i nienawidzi chrześcijan, a duchownych szczególnie...znamienne
anonim2015.02.9 12:15
Co do jednej sprawy mam wątpliwości. Chodzi o to, że ja nie bardzo wierzę w stawianie przez naszych polskojęzycznych polityczków jakichś warunków komuchom z Brukseli. Po prostu grzecznie przyklepują wszystko co zostanie im podane, a potem europejskie piśmidła rozpisują się jak to doskonale się układa współpraca z rządem Tuska, a teraz Kopacz - znacznie lepiej, niż z rządem J. Kaczyńskiego. Poza tą uwagą, ze wszystkim co wyraził arcybiskup Hoser się zgadzam. Ta "konwencja" nie ma bronić kobiet, bo od tego są już działające instytucje państwowe. Ma wprowadzać dżender ideologię, a jakimś chwytliwym pretekstem musiano ją w naszym państwie wszczepić.
anonim2015.02.9 12:22
@nieMy - jak chcesz by brano Cię tutaj poważnie (noblesse oblige), racz tytułować tego duchownego per ksiądz, a nie pan.
anonim2015.02.9 12:44
Hehehe, widać, że szanowne biskupstwo boli prawny bat chociażby możliwy do wykorzystania przy bzdurnej "klauzuli sumienia" o innych kościelnych wybrykach nie wspominając... No cóż, kiedy jest się w faktycznej mniejszości (pomimo zakłamanych statystyk) to wojenki zaczyna się przegrywać. BTW. Tytuł pan jest zwrotem uznawanym w Polsce za grzecznościowy. Zauważ, że samego Jezusa tak tytułujesz. Księdzem jest dla kogoś, dla kogo taką rolę w społeczeństwie pełni, a nie dla mnie. Jeśli sobie wymyślę tytuł, który będzie obowiązywał w moim środowisku - też mnie nim będziesz wołał? Ot przykład postawy kształtowanej przez stulecia w Polsce - ksiądz nie jest człowiekiem, nie jest per pan... on jest Ksiądz (duże K zabiegiem celowym).
anonim2015.02.9 12:58
No cóż poznać ..... i lewego atakitamcia po rechocie jego. lewy głupek nie pojmuje, że duchownym to to "prawo" może "nagwizdać' - nie mają ani dzieci, ani żon czy konkubin itp - żyją sami, ale lewy głupek atakitamcio wcześniej czy później "wybzyka jakąś laskę, albo "chłopaczka" po 40-stce, jeśli wybierze laski to wcześniej czy później "wpadnie' - to właśnie przygłupi lewy atakitamcio ma największą szansę być oskarżonym o przemoc domową z ustawy i przemocy i konwencji przemocowej... jak lewy atakitamcio porzuci albo pobije się z kochasiem po 40-stce lub jakimś żulem, a ten akurat uzna, że jego płeć kulturowa to kobieta, to atakitamcio będzie sądzony i skazany za pobicie kobiety, czyli przemoc wobec kobiety... I dobrze - bo nie ks biskup, ale sam atakitamcio poczuje jak go "zaboli prawny bat..." którego tak się domaga,..świetlana przyszłość dzięki konwencji przemocowej przed atakitamciem...
anonim2015.02.9 14:04
Czy za tym idzie dotacja? To pytanie retoryczne. Nie ulega również wątpliwości, w czyje łapy te granty trafią. POlszewicka swołocz nie jest w stanie pohamować swoich złodziejskich zapędów. Sprzedadzą ojca, matkę i dzieci za "1 ojro", a cóż dopiero dla nich wiara i Ojczyzna? Odnośnie księdza biskupa Hosera, to nie wtrąca się w nie swoje sprawy. Po pierwsze jest obywatelem Polski i wolno mu wyrażać swoją opinię. Po drugie jest moim reprezentantem w głoszeniu tych opinii. Jest on moim - jako katolika i obywatela - reprezentantem. Dlaczego? Ponieważ jego głos jest bardziej słyszalny niż mój. I ja - katolik, daję biskupowi moje pozwolenie. Wynika ono z samego faktu, że jestem katolikiem. A jak istotny to głos, to widać po komenatrzach @nieMytego oraz pozostałej bolszewickiej czeredy.
anonim2015.02.9 15:12
@atakitam - "PRESIDENT OBAMA: In terms of the meeting with His Holiness, Pope Francis..." ( http://tiny.pl/q37hw ) Jak widzisz, nawet Barack Obama, którego trudno podejrzewać o bycie chrześcijaninem (o katoliku nie wspominając) wie, że inaczej wygląda zwracanie się do jakiegoś atakitam-a, inaczej do papieża. Zwrot "pan" jest w Polsce uważany jako grzecznościowy i dlatego np. do autorów tutejszych tekstów podpisujących się nazwiskiem zwracam się per "pan"; do anonimowej reszty na "Ty". Natomiast Jezus jest moim Panem, więc korzystam z dużej litery. Pojął, czy jeszcze nie? A gdy zaczniesz tkwić w przekonaniu o swoim wyjątkowym statusie i tytułować się Jego Druszlakowatością, na Twoje życzenie mogę się tak do Ciebie zwracać.
anonim2015.02.9 15:14
Lewicowy kapitalista - ciekawa koncepcja Nabi. O swoją przyszłość się nie martwię, choć obraz literacki zabawny zarysowałeś ;) Ale patrząc jakie masz wizje przyszłości w swoim małym świecie to nie zazdroszczę tego co się pod tą biedną małą kopułką myśli kłębi... Ta czarna wizja jest tak oderwana od faktów, że nawet bym ją skomentował, ale to jak próba przekonywania kanarka, że nie jest krokodylem... No można próbować - pytanie czy przy takim poziomie komprehencji takie działanie ma jakikolwiek sens, szczególnie gdy samo prostowane założenie jest śmieszne?
anonim2015.02.9 15:22
@Jack_Holborn Czy jeśli do lekarza zwrócę się per "czy mógłby mi pan przepisać syropek" to go obraziłem bo nie użyłem w zwrocie jego tytułu zawodowego? I to takiego, który mnie dotyczy (ksiądz jest zawodem wykonywanym na rzecz określonej grupy docelowej). Prezydent Obama - jako głowa państwa podpada pod coś zwanego protokołem dyplomatycznym (swoją drogą dla mnie śmieszny, ale cóż - przyjęli sobie takie zasady w swojej zamkniętej grupie - niech się więc tak tytułują). Wyjątkiem dla mnie jest np prawnie usankcjonowany zwrot "Wysoki Sądzie" gdyż adresuję instytucję, której prawu podlegam, która orzeka w sprawie. Sama osoba sędziego ma tu pomniejsze znaczenie (osoba sędziego może mieć odmienne zdanie, ale dyktować musi zgodnie z prawem jako niezawisła instytucja). Przeto zwracanie się per Pan było by adresowaniem prywatnej osoby, podczas gdy powinienem adresować bezstronną instytucję reprezentowaną przez w/w osobę. Jakiejkolwiek wojenki zwolennicy takiego tytułowania by nie toczyli - i tak NIGDY nie zmienią tego, że osoba dla której ksiądz to zwykły pan z ulicy, będzie adresowała go per pan (w tym najlepszym oczywiście przypadku), gdyż nie reprezentuje absolutnie nic więcej.
anonim2015.02.9 15:32
Nie lubię pisać posta pod postem ale akurat nie doczytałem ;) Jeśli jeszcze chodzi o zwracanie się do mnie tytułem wg mojego uznania - możesz nawet się do mnie zwracać przez "jego marność atakitam". Nie wywoła to na mnie najmniejszego wrażenia. Swoje poczucie wartości opieram nie o tytuły ani o to co ludzie o mnie mówią i myślą. Jeśli ktoś swoją osobą nie ma nic więcej do zaprezentowania - wtedy nie dziwota że walczy o tytułowanie.... (tutaj proszę o wybaczenie tekstu skrajnie antyklerykalnego bo w wbrew pozorom do nich nie należę) no bo co innego nierób bez konkretnego wykształcenia i umiejętności czy to zawodowych czy życiowych ma zaoferować społeczeństwu?
anonim2015.02.9 16:31
No tak dla lewego atakitamcia umiejętność czytania to sztuka prawie nie osiągalna, ale dla niego to nie ma znaczenia - prawda czy fałsz, czy kłamstwo - jak to dla lewego - jak kłamstwo to nawet lepiej... Każdy sam może sprawdzić czytając mój wpis, że nigdzie nie napisałem ani "Lewicowy" , ani "kapitalista" to tylko wykwity lewej wyobraźni atakitamcia, ale to nic nowego - podobne defekty umysłowe można od dawna obserwować u absolwentki psychologii Mniemanologii-feministki... No cóż nihil novi - lewi są upośledzeni umysłowo - inaczej nie byliby lewymi.
anonim2015.02.9 21:37
@atakitam - piszesz jak zbuntowany nastolatek, który chce przetrzeć drogę innym sobie podobnym buntownikom bez powodu i skoro nie możesz w sposób merytoryczny utrzeć nosa klechom, to dostajesz radochy gdy przynajmniej w ten oryginalny sposób podkreślisz, że ksiądz to tylko szary człowiek. Dodaj jeszcze, że papież puszcza bąki i podciera się po defekacji. Nawet do swojej lekarki mówimy "pani doktor", do aptekarki "pani magister, choć do obydwu można też po prostu per "pani". Do księdza zwyczajowo mówimy "proszę księdza". I tylko tak. Domyślam się, iż trafiając do szpitala prowadzonego przez zakonnice, nie zwracałbyś się do nich "proszę siostry". I nawet mnie to nie zdziwi. Zdziczenie obyczajowe to przecież wizytówka III RP początku XXI wieku. Zresztą, pisz sobie jak chcesz. Z osobami tak niepoważnymi nie ma co dyskutować.
anonim2015.02.9 23:47
@nieMy - na YouTube jest krótki filmik, w którym K. Szczuka po tym jak facet pocałował ją w rękę odwdzięcza się tym samym i też go próbuje w rękę cmoknąć. Obaj z atakitam'em przypominacie teraz taką Kazię Szczukę. Też bohatersko łamiecie tradycyjne konwenanse.
anonim2015.02.10 10:29
Kontestator, człowiek niszczący jedność Kościoła jest moim przyjacielem. I wszystko jasne... Oczywiście o piszącym...;-) Ciekawe te "konwenanse"... Jednocześnie "pan" i "upasiony gbur" Pogratulować "logiki"... Więc jeszcze raz proszę. nieMy pozostań niemy. No chyba, że chcesz kompromitować dalej "myślenie" lewackie.