Abp Gądecki: Konflikt między KEP a papieżem? To komiczne - zdjęcie
16.10.15, 11:00

Abp Gądecki: Konflikt między KEP a papieżem? To komiczne

2

<<<< KONIECZNIE PRZECZYTAJ! AUTENTYCZNE RELACJE Z ... ZAŚWIATÓW. >>>>

Abp Stanisław Gądecki uczestniczył w konferencji prasowej z rzecznikiem Watykanu, ks. Federico Lombardim SJ. O swoje wrażenia z tejże oraz o sprawę rozwodników w nowych związkach był pytany przez Mateusza Dzieduszyckiego z Salve.tv.

"Odniosłem pozytywne wrażenie z całego spotkania. Na konferencji o. Lombardiego byłem po raz pierwszy. Duże zainteresowanie budzi radość. Gdy idzie o sytuację rozwiedzionych, wygląda to tak, jakby miłosierdzie nie miało nic wspólnego ze sprawiedliwością i prawdą. Możliwości uczestniczenia człowieka rozwiedzionego w życiu Kościoła są liczne. Żeby przeskoczyć nawet w tych pojedyncych przypadkach, wyjątkowo, przy długim towarzyszeniu [duszpasterskim - red.] i przekreślić związek istniejący... To nie leży w mocy ani żadnego księdza, ani Kościoła. To jest z mocy autorytetu Bożego i nie da się tego w żaden sposób przeskoczyć" - powiedział arcybiskup.

Hierarcha był też pytany o sprawę insynuacji liberalnych polskich mediów, jakoby Ojciec Święty... potępił stanowisko polskiego episkopatu w dyskutowanych sprawach. 

"Jeszcze przed konferencją rozmawiałem z ks. Lombardim, mówiąc mu o insynuacjach, które pojawiły się wczoraj w Polsce, a dotyczących rzekomego potępienia [ze strony Franciszka - red.] całego naszego nauczania na Synodzie. O. Lombardi uśmiechnął się i powiedział, że podobnych głupot nie słyszał od dawna. Dlatego myślę, że wszyscy, którzy tworzą te insynuacje, w jakiejs mierze przyczyniają się do popularyzacji Synodu. Mówiliśmy o tym, że Ojciec Święty nigdy otwarcie ani nieotwarcie nie potępił nauczania biskupów polskich. Dlatego takie próby wprowadzenia dywizji między episkopatem polskim a Ojcem Świętym są dosyć komiczne" - wyjaśnił abp Gądecki.

bjad

Komentarze (2):

anonim2015.10.16 11:17
+++
anonim2015.10.16 11:56
@Kors - kazał skasować naszej gwieździe tweetowania abp. Gądeckiemu. No cóż, jeżeli ktoś wynosi informacje, które miały nie być publiczne, to nie dziwię się, że Watykan się zirytował, że komuś kindersztuby brakuje albo prostych zasad nie rozumie.