A jednak. Komorowski wlazł na fotel z buciorami! - zdjęcie
03.03.15, 18:43

A jednak. Komorowski wlazł na fotel z buciorami!

22

Bronisław Komorowski - kandydat na prezydenta z ramienia PO skompromitował Polskę podczas wizyty w Japonii. Niektórzy bronili Komorowskiego, mówiąc że prezydent Polski nie zrobił nic niestosownego podczas wizyty. Wpadka z wejściem na fotel w parlamencie została zbagatelizowana. A okazuje się, że to jednak FAKT.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:  Prezydent Komorowski w Japonii, czyli gafa za gafą! ZOBACZ FILM!

Jacek Wan - japoński korespondent - wyjaśnił dziś w „FaktachTVN”, że Prezydent Komorowski faktycznie wlazł z buciorami na fotel: - Wchodzi niestety na siedzenie dla spikera… Tam jest siedzenie wyłożone poduszką, powiedzmy… A między tym siedzeniem a mównicą jest mały korytarzyk - pewnie tamtędy proszono, by prezydent przeszedł. Ale na tyle niewysokie było, że stanął…"

No cóż, mamy prezydenta dziwnego, pełnego absurdalnego humoru, który rozumieją tylko wtajemniczeni! A z Polski beka, na cały świat. 

mark

Źródło: wPolityce,pl

Komentarze (22):

anonim2015.03.3 19:16
naos, nie udało ci się porównanie, albo kpiny sobie robisz
anonim2015.03.3 19:37
POdreptał Komorowski do Japońskiego parlamentu i uczynił POśmiewisko ale co to dla liberaltynów i lewicowców ma za znaczenie przecież to kreatury dla których Komorowski jest niemal bożkiem do czczenia.
anonim2015.03.3 19:42
PORUTA na cały świat ale mamy gajowego wstyd !!!
anonim2015.03.3 19:54
Heteronormatywny Komorowski myśli podobnie jak i Ty wy dwaj na tych samych flach WSI nadajecie i się kompromitujecie.
anonim2015.03.3 19:56
Heteronormatywny i nie Kaczynski, ty prymitywie Komorowskiego tylko Pan Kaczyński. Odrobinę Kultury ci nie zaszkodzi więc zastosuje się chamie do zalecenia.
anonim2015.03.3 20:20
Żeby z Lecha Kaczyńskiego świat kpił, to najpierw niemiecka prasa musiała go przezwać "Kartoflem". A i tak "obciach" odczuwały tyko lemingi w Polsce. Natomiast Komorowski kompromituje się sam. Ani pisać nie potrafi, ani zachować się... A jak już się odezwie, to ręce opadają. I wszyscy czują obciach - poza lemingami.
anonim2015.03.3 20:20
@Heteronormatywny. Jak się nie ma argumentów, to zostaje żałosny dowcip i żenujące próby ośmieszenie adwersarzy. "Z czego się śmiejecie? z siebie samych się śmiejecie!" Gogol. Pisz na Berdyczów, politowania godna istoto ludzka.
anonim2015.03.3 20:51
odkrywam odkrywam Słaby z ciebie szpicel już był tu taki który ubliżał mi od trolli, bo nie mógł się chłoptaś pogodzić że często psuję dla gamoni z czerskiej ich podłe zamiary. Nie jest grzechem nazywanie rzeczy po imieniu. Nie będę kłamał aby sprawić ci czy tobie podobnemu przyjemność. Bardziej dosadniejsze słowa są wstanie do waszych łbów ograniczonych się przebić i uaktywnić myślenie. Jeśli szukasz nienawiści to przeczytaj ostatni wywód Hartmana był na tej stornie wtedy poznasz co to jada i wrogość do Narodu Polskiego.
anonim2015.03.3 20:58
Pokręć - słuszna refleksja! Pozdrawiam.
anonim2015.03.3 21:00
Bo to jest taka żydowska maniera. Choć z drugiej strony należy wziąć pod uwagę okrucieństwa jakich Japonia się dopuściła w trakcie wojny, to też Japońce nie rżną ćwoka - niech spoglądają na to czego się dopuścili, a nie na buciory w siedzeniu podstawionego aktora.
anonim2015.03.4 0:49
@ AnitaF chyba śmiesz żartować;) pomoc przy zakładaniu słuchawki to żadna wpadka. a tutaj wyszła Bulowi najzwyczajniej słoma z butów.
anonim2015.03.4 0:50
https://www.youtube.com/watch?v=K7UmnHdksZA
anonim2015.03.4 2:35
Dlatego Cejrowski boso...
anonim2015.03.4 3:14
Polish president's faux pas during his visit to Japan President Bronisław Komorowski, his wife Anna and Polish delegation went on a visit to Japan. He met, among others, with Prime Minister Shinzo Abe, and also visited the headquarters of the local parliament. Touring the podium ... he stepped on the speaker's chair, and then invited gen. Stanisław Koziej from National Security Bureau to take a photo together by saying: "Come, shogun". Komentarze internautów: „What a fucking shame, damn barbarian. Russia communist lover“ „faux pas is his second name“ „ The polish term for this kind of people is ´wiesniak´ http://www.liveleak.com/view?i=ade_1425214862
anonim2015.03.4 4:40
"Dobrze, że nie wszedł na tron cesarski ....... jak dla waszej religii jest Pan Jezus. ;-)" Chłop ze WSI wyjdzie, ale wieć z chłopa nigdy?......
anonim2015.03.4 5:55
Prezydent Komorowski może wszystko, więc odczepcie się od niego ;) Miał taki kaprys i tyle. Japonia, nie Japonia, Cesarz nie Cesarz ważne, że Platforma rządzi! To kolejna odsłona nowych, wysokich standardów jakie PO wnosi do polityki. A że czasami trzeba na stołek wleźć aby je pokazać... no cóż...
anonim2015.03.4 7:01
Prawdziwa "beka z Polski na cały świat" to była, jak i premierem i prezydentem byli bracia, którzy ukradli księżyc ^^
anonim2015.03.4 8:08
@Gremig Nie dziw się AnitceF lotnej inaczej, która jest to wzorcowym przykładem wyborcy Komorowskiego, Palikota, Bęgowskiego i Jarubasa, czyli kobietą, która dopiero trzy razy pomyśli, jak już zamknie usta (tu: przestanie stukać w klawiaturę), czyli Tocqueville ponownie świetnie się sprawdza, a z nim Raymond Aron i kilku innych ludzi.
anonim2015.03.4 16:51
@AnitaF. Jak zwykle zaklinasz rzeczywistość i zaprzeczasz faktom. Oto link do jednego z artykułów dot. wizyty prezydenta w Japonii, a poniżej tekst. http://newsonjapan.com/html/newsdesk/article/111621.php Polish president, Bronisław Komorowski caused consternation of his Japanese hosts and domestic observers with some off-colour jokes during an official visit. During a photo opp at the Japanese parliament last Friday, the president asked his national-security adviser, General Stanisław Koziej, to join him by addressing him as "shogun", the title of Japan's effective rulers until the mid-nineteenth century and of a television series popular in Poland in the 1980s. Komorowski also mounted the chair of the speaker of Japan's Diet, an act that apparently discomfited his hosts. He stood in the chair while wearing his shoes. Dla Ciebie prawda została ustalona, żadne fakty jej nie zmienią.
anonim2015.03.4 23:12
@Anita F To nie jest jeden artykuł, lecz jest jeszcze kilka, ale kończę ten temat. Jednocześnie moje wycieczki ad personam (ty też je robisz), są odpowiedzią na to, że nie dostrzegasz różnicy między osobą, którą cechują braki w wychowaniu i kulturze osobistej (por. Palikot, Prezydent Komorowski i Bęgowski alias Anna Grodzka) od nieporadności w obsługiwaniu sprzętu elektronicznego (podawany przez ciebie przykład walki ze słuchawkami Prezydenta Kaczyńskiego). Bardziej szanuję osobę, która nie czytała Kanta, ma kłopoty z obsługą nowego i specjalistycznego sprzętu lecz cechuje ją duża kultura osobista i szacunek dla do drugiej osoby (nawet o innych poglądach) oraz chęć współpracy z innymi ludźmi, niż osobę, która w pracy wchodzi z buciorami na krzesła, na których inni siadają lub jadąc autobusem kładzie nogi na sąsiednim fotelu, klapnie na krzesło ociężale zanim inni godniejsi usiądą, jest myśliwym idącym na polowanie ze sztucerem z lunetką.. Rzadko zresztą taka osoba jest dobrym pracownikiem, w większości są to cwaniaczki lotne inaczej, chodzące do wróżek i czytające horoskopy, wierzące w fatum. Pisz na Berdyczów.
anonim2015.03.4 23:22
AnitaF Jednak jeszcze coś dodam. Czytając tego typu wpisy na tym forum widzę, że cechuje was mentalność typowych oglądaczy serialu o rodzince Kiepskich, którzy aby rozładować stres, porażki w pracy oraz inne niepowodzenia życiowe, lubią się pośmiać się z kogoś bardziej nieporadnego albo mniej inteligentnego od siebie . Zawsze "podziwiam" tę pogardę dla ludzi wykluczonych i nieporadnych, osamotnionych, wystraszonych otaczającym ich współczesnym światem I dlatego, cieszę się, że moje wpisy cię zabolały. Może coś, zrozumiesz, choć wątpię. I dlatego kończę, już nieodwołalnie, grzecznie prosząc o trzymanie swoich brudnych paluszków z daleka od artykułów dot. "Inki" i podobnych jej bohaterek. Jednej osobie, typowemu ciemniakowi epoki gomułkowskiej (pochwalającemu ten mord sądowy), dałem już kiedyś (w innym kontekście), odpowiednim tekstem, materiał do przemyślenia. Andrzej Duda, który jak każdy polityk jest większym lub mniejszym obłudnikiem i hipokrytą, w tym przypadku miał do tego prawo, podobnie jak z tytułu pełnionego urzędu Prezydent Komorowski, który reprezentuje nasze ułomne państwo. Nie wiem dlaczego, ale Ty i Tobie podobni kojarzycie mi się z woźnym oraz adwokatem z filmu "Sophie Scholl - die letzten Tage". Może chodzi tu o słowa Herberta "....z prądem płyną ..." Ostatecznie, bez odbioru, pisz na Berdyczów. "Le silence vaut une répons"
anonim2015.03.5 5:51
Wczoraj tj. 4 lutego br. wydano żenujące oświadczenie MSZ przy współpracy mediów dla niedouczonych i zniewolonych umysłów. Dziennikarz japoński, w jednej z polskich stacji telewizyjnych, mówił jednak, co innego "Zaś słowa o szogunie były po prostu żartem, z którego śmiał się zresztą sam prezydent.". No, skoro rechocze autor "żartu", to rzeczywiści musiało to zabrzmieć błyskotliwie i niezwykle dowcipnie. Mocno wątpliwe, aby znani z dość pryncypialnego przestrzegania odwiecznych konwenansów Japończycy, równie świetnie się bawili. Oczywiście, zabetonowany zwolennik obecnego prezydenta powie, że nie mają poczucia humoru i nie potrafią się śmiać z samych siebie.