„Tak, potwierdzam – Stowarzyszenie Rozwój Plus zostało założone” – przekazał Morawiecki, zaznaczając, że jego celem jest „tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski”. W jego ocenie współczesna polityka potrzebuje nowych form aktywności, które wykraczają poza klasyczne podziały.
Były szef rządu wskazuje, że impuls do powstania stowarzyszenia przyszedł bezpośrednio od obywateli. „Ludzie wyrażają taką potrzebę – żeby stworzyć coś ponadpartyjnego” – mówił, dodając, że chodzi przede wszystkim o integrację samorządowców, przedsiębiorców oraz osób aktywnych społecznie, które chcą mieć realny wpływ na kierunek zmian w kraju.
Morawiecki nie ukrywa również, że część tych środowisk czuje się rozczarowana obecnym kształtem sceny politycznej. „Są osoby, którym nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie: czy to w PiS-ie, czy w Konfederacji, czy w Koronie Polskiej Brauna” – zauważył. Jak relacjonuje, wielu z nich deklaruje jasno: „Chcemy zmiany rządu, ale niekoniecznie działając partyjnie”.
W tle tej inicjatywy pojawiają się także napięcia wewnętrzne w szerokim obozie prawicy. „W partii dużego namiotu nie jest niestety łatwo pogodzić różne wrażliwości” – przyznał Morawiecki, sygnalizując potrzebę budowania szerszego zaplecza, które mogłoby funkcjonować równolegle do struktur partyjnych.
Polityk podkreśla jednak, że jego działania nie oznaczają odejścia z Prawa i Sprawiedliwości. Wręcz przeciwnie – jak zaznaczył – mają służyć „poszerzeniu zaplecza wyborczego” i stworzeniu przestrzeni współpracy dla tych, którzy chcą działać na rzecz Polski, ale niekoniecznie w ramach partyjnych struktur.
