Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podczas środowego briefingu jednoznacznie zdementowała medialne doniesienia. „Informacje, jakoby prezydent Donald Trump złożył ofertę przedłużenia rozejmu, nie są prawdziwe w tej chwili” – podkreśliła.
Mimo stanowczego zaprzeczenia Leavitt nie ukrywała ostrożnego optymizmu. „Mam dobre przeczucia co do perspektyw zawarcia porozumienia” – zaznaczyła, sugerując, że droga do negocjacji pozostaje otwarta. Dodała przy tym wprost: „Oczywiście w interesie Iranu jest spełnienie żądań prezydenta”.
W centrum uwagi znalazła się także potencjalna lokalizacja kolejnych rozmów. „Jeśli dojdzie do kolejnych rozmów z Iranem, bardzo prawdopodobne jest, że te negocjacje odbędą się w Pakistanie” – poinformowała rzeczniczka. Jak wyjaśniła, Donald Trump wysoko ocenia rolę Pakistanu jako mediatora i jego „wysiłki na rzecz zbliżenia stanowisk obu stron”.
Dyplomatyczne wysiłki trwają równolegle w regionie – dowódca pakistańskiej armii marszałek Asim Munir przebywa w Teheranie, a premier Pakistanu Shehbaz Sharif prowadzi rozmowy w krajach Zatoki Perskiej. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe dni mogą przesądzić o tym, czy konflikt wejdzie w fazę deeskalacji, czy też ponownie się zaostrzy.
