04.06.20, 17:32Ekumenizm. Różnice, których nie można zaakceptować/Vatican Media

60 lat ekumenizmu: są różnice, których nie można zaakceptować

Od 60 lat Kościół katolicki jest oficjalnie zaangażowany w ruch ekumeniczny, ale cel pozostaje zawsze ten sam, a wyznacza go dekret Soboru Watykańskiego II Unitatis redintegratio: pełna i widzialna jedność wszystkich ochrzczonych. Zwraca na to uwagę ks. Andrea Palmieri podsekretarz Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Jutro (5 czerwca) przypada 60. rocznica powołania do życia tego urzędu, który w Watykanie jest odpowiedzialny za dialog z innymi wyznaniami.

Ks. Palmieri przyznaje, że przedmiotem ekumenicznego dialogu jest również kształt tej pełnej i widzialnej jedności. Chodzi o to, by zachować to, co jest uprawnioną różnorodnością, ale bez godzenia się na to, co jest sprzeczne z dziedzictwem i doktryną naszej wiary.

- „Dialog to nie zacieranie różnic, lecz przyjęcie się nawzajem w różnorodności, pod warunkiem, że ta różnorodność nie jest w jakiś sposób sprzeczna z dziedzictwem i doktryną naszej wiary. Są różnice, które można przyjąć, a pozostałe są przedmiotem refleksji, aby zrozumieć, w jakiej mierze są one nie do przyjęcia - powiedział Radiu Watykańskiemu podsekretarz Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. - Dziś wielkie zagrożenie polega na tym, że tego, kto jest inny traktuje się jako wroga, aby w ten sposób zdefiniować własną tożsamość. Ta nieumiejętność uznania w innym brata, którego mamy kochać, utrudnia wszystkim, również niektórym katolikom, uznanie tego, co już dokonano, i wyrażenie wdzięczności Bogu za przebytą już drogę braterstwa. Z tego punktu widzenia jest to nie tylko kwestia teologiczna, ale również droga w pełnym tego słowa znaczeniu duchowa, aby umieć zaakceptować odmienność jako bogactwo, jako wezwanie do kochania brata, który jest inny. Dlatego właśnie wymiar duchowy jest w ekumenizmie fundamentalny, we wszystkim co się robi. Tu nie chodzi o pewien rodzaj ekumenizmu, lecz o to, co go ożywia, co stanowi podstawy całego dialogu, który prowadzimy z innymi chrześcijanami.“



Vaticannews.va/Krzysztof Bronk – Watykan

Komentarze

bęc2020.06.5 20:14
religie są po to żeby tuszować zbrodnie, wyzyskiwać i prześladować ludzi za odmienność..na religii przejechali się już Aztekowie...ich ślepa wiara w dary na ołtarzach doprowadziła ich do zguby
Glaudiusman2020.06.5 12:50
Moim zdaniem tylko Kościół Katolicki posiada pełnię prawdy. Protestanci to jednak jakby nie-chrześcijanie, bo nauka Lutra to herezja, o czym oni zresztą nie wiedzą, bo oryginalne jego dzieła nie były dostępne przez stulecia. A więc droga powinna wieść przez nawrócenie,
Protestant2020.06.5 13:41
Z punktu widzenia protestantów, to katolicy są pod wpływem licznych herezji. Co więcej błędne doktryny katolickie są w wyraźnym konflikcie z Pismem świętym, które przecież mamy wspólne. To Chrystusa mamy naśladować, Jemu być wierni, wobec Niego zdamy relację ze swego życia. Rola Lutra w protestantyzmie jest inna, niż np. papieży w katolicyzmie. Protestant ma wierzyć Bogu i Jego słowu, natomiast nie musi zgadzać się z Lutrem. Poza tym, w ostatnich latach przybyło pseudo-katolickich (bo nie prezentują one oficjalnego stanowiska katolicyzmu) paszkwili dotyczących Lutra i protestantyzmu. Znany z takich oszczerstw ks, Tadeusz Guz otrzymał od zwierzchników zakaz wypowiedzi na te tematy. Z kolei film G. Brauna, jak się okazuje, był próbą (nieudaną) pozyskania zaufania katolików krótko przed wejściem na ścieżkę politycznej kariery. Zgadzam się, że droga każdego powinna wieść przez nawrócenie: nawrócenie do Chrystusa, do prawdy, do poszukiwania Bożej woli. Jeśli wszyscy chrześcijanie zbliżą się do Chrystusa - wtedy zbliżą się również do siebie wzajemnie.
Kubiak2020.06.5 23:21
A jaka to pełnia prawdy- racz mnie oświecić bo jestem tylko człowiekiem i nie znam pełni prawdy. Kapłani katollicy też prawdy pełnej nie znają. Powiedziełbym więcej, że oni guzik znają. Ale może Papież zna pełnię prawdy. Tylko nie chce się nia dzielić bo sam wie tyle co student biologii czy filozofii.
ladychapel2020.06.5 8:50
Żaden chrześcijanin nie akceptuje teatrzyku jaki organizuje KK w Polsce w postaci marszy Trzech Króli.
Protestant2020.06.5 13:50
Dlaczego brak akceptacji dla takiego marszu czynisz sprawdzianem chrześcijaństwa? Co jest złego w (jak rozumiem) rodzinnym i publicznym przeżywaniu/manifestowaniu swojej wiary?
Kubiak2020.06.5 8:08
Na szczęście dla Pana Boga, te kłótnie i głosy hierarchów są bez znaczenia.
ktos2020.06.4 23:56
Ale ma grzyba na łbie ten w środku
Adam2020.06.4 23:29
Czyli dla nich Credo i słowa: Wierzę w jeden Świety i Apostolski Kościół....nie mają znaczenia?
Protestant2020.06.5 9:20
Dlaczego sadzisz, ze nie mają? Poza tym, cytujesz słowa Credo nieprecyzyjnie. Jest tam bowiem: Wierzę w jeden Święty POWSZECHNY i Apostolski Kościół. A zatem pominąłeś jedno ważne słowo: Powszechny (katolicki). Wszystkie najważniejsze protestanckie Kościoły wyznają treść Credo, ale nie we wszystkich co niedziela Credo jest recytowane. Recytują Credo między innymi anglikanie. I możesz usłyszeć tam: "I Believe in One, Holy, Catholic, and Apostolic Church..." Możesz się zdziwić: anglikanie wyznają wiarę w katolicki Kościół? Tak. Bo użyte tutaj słowo "katolicki" jest cechą, a nie nazwą tego Kościoła, który jest wyznawany jako "jeden". A zatem anglikanin postrzega siebie jako część Kościoła Powszechnego (Katolickiego). I nie ma tu na myśli jedynie Kościoła rzymsko-katolickiego (nazwa denominacji). Jeśli uważasz, że jest to nadużycie, i że słowa "katolik" nie można używać wobec wyznawcy prawosławia albo protestantyzmu - to jesteś bardziej sekciarski, niż anglikanie. Twoje rozumienie katolickości (powszechności) Kościoła wyklucza z niego wszystkich, z wyjątkiem Twoich współwyznawców. Autorowi "udało się" napisać tekst o Kościele i o ekumenizmie, nie używając ani razu słowa "Chrystus". A przecież to Chrystus jest Głową Kościoła (np. Ef. 1,22; Kol. 1,18). To On decyduje, kto do Jego jednego Kościoła należy, a kto nie (por. Mt. 7,21-23; Łk. 23,43). "Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził, i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał." (1 J. 5,1). Jeśli jestem naprawdę człowiekiem należącym do Chrystusa, nie mogę nie miłować tych wszystkich, którzy do Chrystusa należą. I to jest podstawa ekumenizmu!
jehowi to sekta2020.06.4 21:55
@protestant Sekciarze z jehowych to NIE SĄ PROTESTANCI !
kazik2020.06.4 20:15
Abp Rysiu jak to przypadkiem przeczytasz to pamiętaj.Ekumenizm to szkoła mieszania prawdy z fałszem , daje skutki podobne do miękkich narkotyków i prowadzi do zatracenia.
Beno2020.06.5 18:13
Bardzo dobrze, żeś to określił.
\\305\\202awka 2020.06.4 20:04
Poświęcenie Bogu to nie był chrzest, świadczy o tym choćby to, że Jezus został poświęcony ale jako dorosły kazał się ochrzcić Janowi. A potem przez kilka wieków chrzczono tylko dorosłych, byli oni przez2 lub 3 lata katechumenami zanim zostali przyjęci do wiary. Nie przyjmowano nauczycieli i żołnierzy. A ty się człowieku doucz zanim zaczniesz mieszać w to szatana.
Styki2020.06.4 21:17
Do IV wieku przeważnie chrzczono dorosłych, tych, którzy się nawracają. Po edykcie cesarza Konstantyna w 313 r. chrześcijaństwo zaczęło jeszcze szybciej się rozpowszechniać. Gdy chrzest przyjmował cały dom, tak jak dom Korneliusza w Dziejach Apostolskich, czyli głowa rodziny, jej członkowie, włącznie z niewolnikami, chrzczono także dzieci. Chrześcijańscy rodzice albo chrzczą dzieci, albo już w dzieciństwie zapisują je do katechumenatu i ten katechumenat, czyli przygotowanie do chrztu, trwał całą młodość. I dopiero kiedy przychodził czas decyzji, osoba ta przyjmowała sakrament. Wszyscy wielcy autorzy do IV wieku urodzili się w rodzinach chrześcijańskich lub mieszanych. Matka św. Augustyna, św. Monika, była gorliwą chrześcijanką, ojciec poganinem. Ale gdy synowi groziła śmierć, Monika przygotowała go do chrztu, a gdy odzyskał zdrowie, przełożyła chrzest żeby jako dorosły świadomie go przyjął. I tak się stało.
protestant2020.06.4 19:28
Czy katolicki "chrzest" można uważać za chrzest? W Biblii chrzest dotyczył osób dorosłych, publicznie wyznających swoją wiarę. Jak zatem rozmawiać o jedności wszystkich ochrzczonych, skoro nie zgadzamy się nawet co do tego, kto jest ochrzczony?
matis892020.06.4 19:39
Poświęcenie Bogu w Piśmie Świętym odbywało się na niemowlakach, włącznie z obrzezaniem. Kto odmawia dzieciom wspólnoty duchowej z Kościołem i Jezusem, to Jezus powiedział jak niedopuszczali do Niego dzieci. A człowiek nie wie czy dożyje jutra, a to czekać 18 lat do dorosłości. To raczej od szatana.
dr2020.06.5 11:40
a czy czekasz do 18 lat dziecka i wtedy wybierze język w jakim będzie mówiło ? i nazwiska ? i ojca jakiego chciało by mieć ? Kornelusz ochrzcił się z całym swym domem na początku głownie nawracali się dorośli to chrzcili dorosłych generalnie problem z protestantyzmem polega na nie uznawaniu Prymatu Piotra... co ustanowicie na ziemi będzie ustanowione w niebie itp.. czytacie pism na wspak ... Echarysti nie macie chociaż w Piśmie świętym "pisze jak wół" podobnie spowiedzi... np. daje wam władze odpuszczania grzechów... komu odpuścicie ...będą odpuszczone...komu zatrzymacie będą zatrzymane a co zrobić ...? gadać jak do ściany ?
Protestant (inny niż @protestant)2020.06.5 12:17
1. W Kościołach protestanckich katechizacja (szkoła niedzielna) jest prowadzona dla różnych poziomów wiekowych. A więc nie trzeba czekać do 18 lat, aby dziecku głosić Ewangelię. 2. Przeczytaj to, co dotyczy strażnika wiezienia w Filippi: "A wyprowadziwszy ich na zewnątrz rzekł: Panowie, co mam czynić, aby się zbawić? Uwierz w Pana Jezusa - odpowiedzieli mu - a zbawisz siebie i swój dom. Opowiedzieli więc naukę Pana jemu i wszystkim jego domownikom. Tej samej godziny w nocy wziął ich z sobą, obmył rany i natychmiast przyjął chrzest wraz z całym swym domem." (Dz. 16,31-33). Tutaj również ochrzczony został "cały dom", ale obietnica zbawienia dotyczy wierzących, więc chrzest poprzedzony był głoszeniem Ewangelii wszystkim domownikom. Czy ochrzczono tych, którzy nie byli w stanie przyjąć Ewangelii (niemowlęta) albo niewierzących? 3. Tzw. Prymat Piotra, we współczesnym, katolickim rozumieniu pojawił się nie wcześniej niż w IV w. Początkowo miał ten prymat charakter honorowy (Primus inter pares), i takim pozostał w Kościołach Wschodnich do dzisiaj. Np. dogmat o nieomylności papieża ogłoszony został dopiero w 1870 r. 4. Jesteś niedoinformowany. Obok chrztu, Eucharystia (wieczerza Pańska) jest chyba we wszystkich Kościołach protestanckich uznawana za sakrament i praktykowana. 5. Spowiedź w formie obowiązującej we współczesnym katolicyzmie pojawiła się dopiero w VI w. (http://mateusz.pl/duchowosc/dk-spowiedz.htm)
dr2020.06.5 22:29
ad.1 - nie na temat umówmy się że wszyscy katechizują ad. 2 no to była i głoszona dzieciom (a może i niemowlętom) które jak znam życie niewiele zrozumiały albo nic ... czyli poddały się woli rodziców (co nie dziwne) czyli nie na temat... ad. 3 o prymacie Piotra zadecydował Jezus ..ty jesteś skała na której zbuduje Kościół i bramy piekielne go nie przemogą ... i wiele innych cytatów ad. 4 to chyba ty nie jesteś nie doinformowany generalnie trudno nadążyć za 30 tyś odłamów ..co kto sobie wymyślił (czyli każdy sobie rzepkę skrobie) ad.5 no własnie ustanowił... VI wieku czy w VII i co z tego ? Piotr ustanowił a pierwszy sobór ustanowił że nowi chrześcijanie (nie żydzi ) nie musza dokonywać obrzezania.. i przepisów żydowskich (czyli jedzenie nie musi być koszerne) i tak dalej ... a inne sobory coś tam sobie ustanowiły a Luter w 16 wieku coś se ubzdurał o braku wolnej woli ... a w 19 -20 wieku protestanci sobie ustanowili 30 tyś denominacji a czy za 200 lat nie ustanowią 60 tyś denominacji czy łapiesz problem ? data ustanowienia czegoś nie jest istotna ...tylko czy to ustanawia sobór z Papierzem ? czy jak u was ? "kto raniej wstanie ten rządzi" dotarło ? widzisz w końcu ? jak twoje myślenie jest kompletnie nie spójne i nie na temat ...
Protestant2020.06.5 11:43
Zauważ, że część Kościołów protestanckich chrzci dzieci, i że już wiele lat temu w Polsce Kościoły te podpisały z Kościołem rzymsko-katolickim deklarację o wzajemnym uznaniu chrztu (https://ekai.pl/dzis-nabozenstwo-ekumeniczne-w-20-rocznice-deklaracji-o-wzajemnym-uznaniu-chrztu/). Nie oznacza to, że Kościoły te mają identyczną, z KRK, teologię chrztu. Tylko w Kościele katolickim uważa się, że sakramenty (w tym chrzest) "działają" ex opere operato, tzn. że "sakrament jest skuteczny poprzez sam fakt jego udzielenia, niezależnie od pobożności udzielającego oraz przyjmującego sakrament". A zatem w szczególności nawrócenie i wiara ochrzczonego rzekomo nie jest niezbędna dla "skuteczności" chrztu (na przekór biblijnym tekstom Dz. 2,38; Mk. 16,15-16; Łk. 13,3.5; J. 8,24). Zgadzam się z Tobą, że chrzest jaki polecił udzielać uczniom Chrystus wymaga nawrócenia i świadomej wiary człowieka. Z drugiej strony te protestanckie Kościoły, które dzieci chrzczą, uważają, że - przez analogię z obrzezaniem - można udzielać chrztu dzieciom w chrześcijańskich rodzinach, a nawrócenie i wiara, wciąż niezbędna, pojawi się jako owoc chrześcijańskiego wychowania. W Starym Testamencie obrzezywano dzieci w ósmym dniu ich życia. Bóg oczekiwał jednak od Izraelitów czegoś więcej, a mianowicie "obrzezania serca" (np. Powt. 10,16; 30,6). Możemy tu widzieć oczekiwanie osobistego nawrócenia i wiary, a zatem byłaby to jakaś analogia chrztu (udzielanego niemowlęciu), w której obrzezanie ciała jest bez zbawczego znaczenia, jeśli później nie nastąpi duchowa przemiana. Powinniśmy szukać tego, co ma duchowe znaczenie. I pod tym względem mogę powiedzieć, że bodaj wszystkie Kościoły przesadną rolę przypisują chrztowi wodą. Katolicy twierdzą, że taki chrzest wystarcza. Protestanci nurtu baptystycznego uważają z kolei że bez chrztu w wieku dorosłym, Bóg nie może działać w człowieku. Obie opinie są błędne. Bo naprawdę w chrześcijaństwie chodzi o ten chrzest, którego udziela sam Chrystus. Jan Chrzciciel mówił: "Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie (...). On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem" (Mt. 3,11). Ostatecznie potrzebujemy chrztu od Chrystusa, bo ten, którego udziela Jan Chrzciciel, ksiądz lub pastor - ten nie wystarczy. Pozdrawiam
Edek2020.06.4 18:55
niech ekumaniacy przejdą na to co im bliskie, łącznie z buddyzmem.
AAAtomek2020.06.4 18:00
Ja się dziwię tym innym kościołom, że nie przeszkadza im wszechobecna pedofilia w kościele katolickim?
matis892020.06.4 18:37
Lewakoateizm pierwszy ze wszystkich religii wszedł w największy ekumenizm z Bergoglio Głową Watykanu, religijnym przywódcą i panem lewakoatistów, którzy przed nim padają najniżej na kolana ze wszystkich religii.
Piotr heteryk2020.06.5 13:39
Przecież także i również ekumenicznie powinni zaakceptować odmienność jako bogactwo. Jak nie przeszkadza samcołożnictwo czy pedalstwo?
Szabes jutro nie zapomnij o koszernej kaszance2020.06.4 17:50
@matis "Leszek" Radziszewski Keller-Krawczyk ty Żydzie kremlowski i prowokatorze
matis892020.06.4 17:44
Bergoglio Fałszywy Prorok Nie Katolik jako wyznawca i założyciel Religii Światowej masonerii i antychrysta na równi z Jezusem stawia bożki, demony o raz inne religie na równi z katolicyzmem. Ekumenizm jako dialog między odłamami chrześcijan to już nieaktualny przeżytek, Bergoglio wszedł na wyższy masoński stopień ekumeniczny z pogaństwem i demonami.
Kubiak2020.06.6 7:24
Jesteś poza Kościołem powszechnym, bo nie uznajesz sprawczej siły Ducha Świetego.