Inne rosyjskie drony wybuchły ok. jednego kilometra w odległości od przejścia granicznego Jagodzin – Dorohusk. Analitycy wojskowi nie mają żadnych wątpliwości że było to precyzyjne urządzenie mające być demonstracją. To kolejna próba wywarcia na Polskę presji w celu zasugerowania, że pomaganie Ukrainie może ściągnąć ataki także na nasz teren.
Niepokojące jest to, że coraz bardziej wzrasta dokładność rosyjskich ataków. Ich najnowsze odmiany dają obrońcom tylko 6 sekund na reakcję. Te pociski lecą z prędkością 600 km/h i są praktycznie niezwykle trudne do zniszczenia ich przed eksplozją. Wynika to z faktu, że urządzenia te mają silniki odrzutowe w odróżnieniu od starych modeli, które napędzane były śmigłami i było je dość dobrze i słychać i widać. O ile poprzednio Ukraińcy zestrzeliwali w powietrzu do ok. 90% dronów to teraz w wypadku ich nowych odmian odrzutowych ten współczynnik spadł do ok. 60%. To właśnie takie pociski dewastują infrastrukturę cywilną Kijowa. Rosjanie z sadystyczna dokładnością największe ataki przeprowadzają w nocy z piątku na sobotę gdy zaczyna się weekend i ludzie mają nadzieję na odpoczynek po tygodniu pracy. Naloty dronów nie tylko rujnują dni wolne od pracy ale dodatkowo dublowane są przez swoistą dogrywkę z nalotów zazwyczaj w nocy z poniedziałku na wtorek.
Niedawno byliśmy świadkami jak niezwykle kluczowe dla niemieckiej sceny politycznej wybory krajowe w Saksonii-Anhalt poprzedzone były paroma tajemniczymi zamachami, które władze niemieckie utożsamiają z działalnością Rosji. Ich celem była niemiecka infrastruktura krytyczna, taka jak np., lotnisko w Lipsku. Spójrzmy prawdzie w oczy. Takie akcje mogą naznaczyć najbliższy rok, który dzieli nas od kolejnych wyborów do sejmu. Rosja może w ten sposób szantażować Polaków: wybierzcie siły, które stawiają na polepszenie stosunków z Kremlem bo inaczej będziecie jeszcze bardziej zagrożeni. Co gorsza ekipa Donalda Tuska zamiast w tej sytuacji łagodzić konflikt z opozycją aby razem skupić się na zagrożeniu ze wschodu – z premedytacją dolewa benzyny do ognia konfliktów o Trybunał Konstytucyjny czy sporu o zmiany w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Rosjanie bez wątpienia wykorzystają ten konflikt, który osłabia nasz kraj.