Opinia

Marek Formela dla Frondy: WYGRANA!

Marek Formela 19.09.2026
Proces ks. Henryka Jankowskiego
Proces ks. Henryka Jankowskiego · fot. Redakcja

Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosił wyrok prawomocny w sprawie zniesławienia ks. Henryka Jankowskiego. „Gazeta Gdańska” i jej wydawca, spółka Agora, zostały zobowiązane do opublikowania przeprosin rodziny ks. Jankowskiego, jak również wypłaty symbolicznych odszkodowań na ich rzecz.

Przewodnicząca trzyosobowego składu sędziowskiego, p. Teresa Karczyńska-Szumilas, w swoim uzasadnieniu nie pozostawiła żadnych wątpliwości co do braku rzetelności pracy dziennikarskiej red. Bożeny Aksamit w tekście pt. „Sekret Św. Brygidy” oraz jej zwierzchników w redakcji i wydawnictwie, pp. Jarosława Kurskiego i Mariusza Burcharta. „Nie można dopuszczać tekstu opierającego się jedynie na tym, co napisze dziennikarz na podstawie opowiadań jednej osoby, p. Barbary Borowieckiej. Strona pozwanego nie potrafiła poza tą rozmową przedstawić innych wiarygodnych dowodów”. Pani sędzia Karczyńska-Szumilas w swoim wywodzie poszła dalej. „Dziennikarz, który przytacza czyjeś wypowiedzi, działać musi w ramach wskazanej dziennikarskiej staranności, podejmując próbę oceny wiarygodności tej informacji. Sąd starał się dociec prawdy we własnym postępowaniu i stwierdził, że relacje pani Borowieckiej na łamach gazety o rzekomym samobójstwie przez wyskoczenie przez okno gdańskim Dolnym Mieście, 16-letniej Ewy, która miała być z księdzem w ciąży, okazały się nieprawdziwe i zarówno archiwa sądowe, jak i milicyjne w latach 1967–70 nie zanotowały takiego zdarzenia”.

Gazeta i Agora na swój koszt zostały zobowiązane do publikacji przeprosin na swoich łamach „czarną czcionką o wielkości 12, w czarnej ramce, bez prawa komentarza, w pięciu kolejnych wydaniach periodyku”. Ponadto pozwani zostali obciążeni kosztami sądowymi oraz symbolicznym odszkodowaniem po 1900 zł dla każdej z trzech sióstr zniesławionego brata.

Po ponad 10-letnim zmaganiu się o prawdę i dobre imię osoby historycznej wyraz swemu zadowoleniu dał pełnomocnik strony powodowej, mec. Michał Gilarski: „Publikacja naruszyła dobra osobiste moich mandatek. Trzech sióstr prałata Jankowskiego, w postaci prawdziwej i dobrej pamięci o zmarłym bracie. Strona powoda dochodziła przeprosin za nieprawdziwe i krzywdzące twierdzenia o rzekomych czynach pedofilskich, jakie prowadzić miały do samobójczej śmierci 16-latki. Trudno sobie wyobrazić cięższe zarzuty”.

Radca prawny Tomasz Ejtminowicz, pełnomocnik strony pozwanej, zapowiedział złożenie skargi kasacyjnej w Sądzie Najwyższym, co nie przekreśla ważności i prawomocności powyższego orzeczenia.

Po zakończeniu rozprawy obecny w sali sądowej Kawaler Orła Białego – Czesław Nowak – podszedł do przewodniczącej składu sądowego, p. Teresy Karczyńskiej-Szumilas, i w imieniu gdańszczan podziękował za sprawiedliwy wyrok.

Po rozprawie wielu obywateli miasta wyrażało swoje zadowolenie i ulgę, jaką doznali po wielu latach niesprawiedliwości. Prawda zwyciężyła!

Stowarzyszenie „Godność” i Komitet Budowy Pomnika zwrócą się do związku „Solidarność” (wszak ksiądz był kapelanem stoczniowej „Solidarności”) o wystosowanie Memorandum do władz miasta Gdańsk o przywrócenie tytułu honorowego obywatela miasta Gdańska i ponowne postawienie pomnika księdza na Jego skwerze tuż przy bazylice Św. Brygidy. Mają zostać wznowione starania o wydanie przygotowanej jeszcze 10 lat temu książki pt. „Kapłan przełomu”.

POPI

Źródło: mp/Fronda.pl

O autorze

Marek Formela