Opinia

M. Bienert: Zełenski staje się politycznym obciążeniem dla Zachodu

Retoryka jak i szereg nieakceptowanych gestów, a nawet gróźb Żeleńskiego wobec sąsiadów wspierających Ukraińców w ciężkim czasie wojny sprawiła, że przywódca Ukrainy stał się toksyczny.

Maciej Bienert 05.08.2026

Podobnie jest jeśli chodzi o wsparcie udzielane przez państwa nie graniczące z Ukrainą. Coraz częściej dyskusja nie dotyczy już tego, czy Zachód będzie wspierał Ukrainę, lecz na jakich warunkach i w jakim zakresie. Ostatnie wydarzenia mogą świadczyć o tym, że pozycja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w relacjach z kluczowymi partnerami stała się trudniejsza niż jeszcze rok temu.

Jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń była informacja, że podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych Zełenski chciał spotkać się z Elonem Muskiem, aby rozmawiać o wykorzystaniu systemu Starlink do naprowadzania ukraińskich dronów na cele w głębi Rosji. Do spotkania jednak nie doszło – Musk odmówił. Według doniesień Ukraina zabiega również o zgodę na rozszerzenie wykorzystania Starlink poza dotychczasowe ograniczenia. 

Z pociskami PAC - 3 jest tak jak przepowiedziałem w tekście z przed dwóch tygodni

Pojawiły się napięcia wokół programu Patriot. W mediach pojawiły się informacje, że administracja USA wycofała się z wcześniejszych deklaracji dotyczących możliwości uruchomienia produkcji pocisków Patriot na Ukrainie. Jednocześnie trwają rozmowy nad innymi wariantami współpracy, m.in. produkcją komponentów lub montażem w Europie, co pokazuje, że wsparcie nie zostało całkowicie wstrzymane, lecz jego forma jest przedmiotem negocjacji. 

Do tego dochodzi problem finansowania. Administracja USA sygnalizuje wolniejsze tempo wydatkowania części wcześniej zatwierdzonych środków, a europejscy sojusznicy coraz częściej przejmują większą część ciężaru finansowego i zakupów uzbrojenia. 

Nie oznacza to jednak, że Zachód odwrócił się od Ukrainy. NATO nadal koordynuje dostawy uzbrojenia, a państwa sojusznicze deklarują kolejne miliardy dolarów wsparcia dla obrony powietrznej, amunicji i dronów. Pytanie jak długo taki stan będzie się utrzymywał?

Zmiana strategii czy zmęczenie wojną?

Możliwe są co najmniej trzy wyjaśnienia obecnej sytuacji.

Po pierwsze, Zachód może dążyć do większej kontroli nad sposobem wykorzystania przekazywanego uzbrojenia i technologii, zwłaszcza gdy chodzi o działania na terytorium Rosji.

Po drugie, ograniczenia mogą wynikać z problemów produkcyjnych i uszczuplenia zapasów uzbrojenia, a nie z samej osoby prezydenta Zełenskiego. W ostatnich miesiącach amerykańskie zapasy pocisków Patriot były dodatkowo obciążone innymi konfliktami. 

Po trzecie, po ponad czterech latach wojny część państw zachodnich coraz wyraźniej poszukuje sposobu na zakończenie konfliktu, nawet jeśli oznaczałoby to zmianę dotychczasowej strategii wsparcia.

Trudniejsza pozycja negocjacyjna

Można stwierdzić, że pozycja negocjacyjna Wołodymyra Zełenskiego stała się bardziej wymagająca niż wcześniej. Wsparcie wojskowe i polityczne dla Ukrainy nadal trwa, choć jest coraz częściej obwarowane dodatkowymi warunkami, ograniczeniami i negocjacjami. W przyszłości może nie być bezwarunkowych przelewów lecz jakieś formy pożyczek pod zastaw 

Najbliższe miesiące pokażą, czy jest to jedynie przejściowa korekta polityki sojuszników, czy początek bardziej trwałej zmiany w podejściu Stanów Zjednoczonych i Europy do wojny w Ukrainie.

O autorze

Maciej Bienert