Jak podaje LifeSiteNews obecnych było około 160 „przywódców religijnych” w ramach większej grupy liczącej 384 przedstawicieli religii, kultur i instytucji z 53 krajów. Reprezentowane „wyznania” obejmowały chrześcijaństwo – katolików, prawosławnych, protestantów itp. – judaizm, islam, buddyzm, hinduizm, dżainizm, shintoizm oraz tradycyjne religie afrykańskie i amerykańskie.
W swoim poście na X ks. João Silveira stwierdził, że: „Fundacja Gatesów wykazuje ogromne zainteresowanie tym wydarzeniem, do tego stopnia, że jest jego głównym (platynowym) sponsorem.”
Duchowny podsumował dotychczasowe działania Gatesów: „Fundacja Billa i Melindy Gatesów (wraz z inicjatywami związanymi z Melindą French Gates) jest jednym z największych na świecie podmiotów finansujących środki antykoncepcyjne, planowanie rodziny oraz grupy popierające aborcję, zwłaszcza w Afryce i krajach rozwijających się.”
Ks. Silveira zwrócił też uwagę na sprzeczne poglądy żony miliardera: „Melinda Gates, która określa się jako katoliczka, publicznie odrzuciła nauczanie Kościoła w sprawie antykoncepcji i przekazała dziesiątki lub setki milionów na rzecz organizacji promujących aborcję.”
Portugalski duchowny zauważył też, że: „Najnowsze spotkanie w Asyżu spotkało się również z poparciem Niemieckiej Konferencji Biskupów. Większość niemieckich biskupów opowiada się za inicjatywą „drogi synodalnej”, w ramach której zaproponowano zmiany w moralności seksualnej (w tym błogosławieństwo związków osób tej samej płci)”
Ponadto pisze dalej: „podano w wątpliwość obowiązkowy celibat duchownych, promowano święcenia kobiet oraz wspierano struktury zarządzania osłabiające autorytet biskupów.”
Zainteresowanie ekumenizmem wśród miliarderów
Dlaczego to wydarzenie zwróciło uwagę Billa Gatesa? Fakt, że Leon XIV w swoim przesłaniu do przywódców religijnych nie wspomina o Chrystusie sprzyja ekumenicznej atmosferze wydarzenia.
Według papieża: „należy pielęgnować ducha Asyżu, co oznacza odrzucenie religijnego uzasadnienia wojny, ducha mediacji i dialogu oraz refleksję kontemplacyjną połączoną z twórczym działaniem na rzecz przyszłości pełnej pokoju.”
Po czym dodaje: „Droga z Asyżu wzywa przywódców religijnych do budowania atmosfery dialogu wśród wiernych oraz w społeczeństwie, tak aby język arogancji ustąpił miejsca językowi pokoju, negocjacji i zrozumienia”
Co takie przedstawienie wizji pokoju ma wspólnego z Billem Gatesem i innymi bogatymi „elitami”? Pozornie niewiele. Sytuacja zmienia się, gdy spojrzymy kto jeszcze, jak opisuje ks. João Silveira był partnerem tego wydarzenia:
„Jednym z partnerów tego spotkania była Soka Gakkai, japoński neobuddyjski ruch religijny (oparty na buddyzmie Nichirena), który jest jawnie niechrześcijański. Historycznie stosował agresywne metody nawracania (shakubuku) i krytykował chrześcijaństwo jako religię „fałszywą” lub niższego rzędu.”
Fundacja Gatesów i Soka Gakkai łączyły już siły w wspólnym celu. Podczas pandemii COVID-19 organizacja Gatesów założyła GAVI czy światowy sojusz na rzecz szczepień. W ramach sojuszu powstał program COVAX zachęcający do szczepień.
W styczniu 2021 założyciel Soka Gakkai w swojej corocznej „propozycji na rzecz pokoju” stwierdził, że: „Japonia była jednym z pierwszych uczestników programu COVAX i wzywam rząd Japonii do podjęcia wysiłków mających na celu zachęcenie do aktywnego udziału krajów, które jeszcze nie przystąpiły do programu, takich jak Stany Zjednoczone i Federacja Rosyjska”.
Soka Gakkai ma status doradczy przy ONZ. Powyższe wezwanie nie było tylko wsparciem działań Billa Gatesa przez neobuddyjską organizację. Ten apel dotarł do organów ONZ takich jak WHO. To pokazuje jak Soka Gakkai popierała inicjatywy miliardera.
Pojawia się pytanie: Jak organizacja neobuddyjska zyskała taki wspływ na politykę międzynarodową? Odpowiedzią jest Klub Rzymski. Think-tank, który zapoczątkował idee widoczne dziś w agendach ONZ.
Organizacja już w 1974 roku stwierdziła za dyrektorem Fundacji Rockefellera: „Ziemia ma raka, a tym rakiem jest człowiek”. Maltuzjańskie idee były obecne już na początku istnienia Klubu Rzymskiego. Ale nie było filozofii, która pozwoliłaby takie idee promować wśród ludzi. W tym pomógł Daisaku Ikeda ówczesny prezes Soka Gakkai.
Na przełomie lat 70. i 80. Podczas współpracy z Aurelio Pecceim współzałożycielem Klubu Rzymskiego przedstawił swój pomysł. Zaproponował odejście od teocentryzmu i antropocentryzmu. Chciał, aby celem życia zwykłych ludzi nie było szukanie prawdy, miłość bliźniego. Konsumpcjonizm według niego też miał być szkodliwy.
Chciał zupełnie innego paradygmatu dla cywilizacji zachodniej. Nowe podejście odrzucało człowieka, który żyje dla Boga. Jednostka czyniąca sobie ziemię poddaną korzystając z jej zasobów nie była mile widziana. Ikeda dał nowe panteistyczne podejście. Ludzie stanowią jedność ze środowiskiem.
Ta koncepcja otworzyła drzwi nowej etyce. Na gruncie takiej filozofii powstała „Karta Ziemi”, w której czytamy, że należy: „Uznać, że wszystkie istoty są współzależne, a każda forma życia ma wartość bez względu jaką wartość stanowi ona dla człowieka.”
W tym podejściu człowiek nie jest już koroną stworzenia. W centrum zainteresowania i troski jest środowisko. Ludzie równi innym istotom jak zwierzęta i rośliny. A co za tym idzie nie mogą w znaczący sposób ich ograniczać. Przeciwnie. Aby natura mogła się rozwijać należy kontrolować rozwój człowieka.
I ten cel próbuje realizować Fundacja Gatesów. Poprzez np. wspomniane programy antykoncepcyjne i proaborcyjne w Afryce. Czy zatem wspieranie spotkania w Asyżu było bezinteresowne? Czy wspierając wydarzenia, w których uczestniczy Soka Gakkai organizacja Gatesa nie promuje jej podejścia do człowieka i świata? Czy nie jest to próba pozyskania dla swojej fundacji i celów mandatu „moralnie właściwych”?