Wlk. Brytania: aborcja jak rutynowy zabieg? - zdjęcie
11.02.14, 20:52Fot. AB/Fronda.pl

Wlk. Brytania: aborcja jak rutynowy zabieg?

4

Poważne zaniepokojenie episkopatu Anglii i Walii wzbudziły konsultacje brytyjskiego ministerstwa zdrowia w sprawie modyfikacji obowiązującego w tym kraju, od 1967 r., prawa aborcyjnego. Chodzi o sytuację, w której kobieta ma możliwość przerwania ciąży, gdy istnieje zagrożenie dla zdrowia fizycznego lub psychicznego jej samej czy też dziecka. Rząd chciałby, by w takiej sytuacji nie było konieczności uzyskania, jak do tej pory, wiążącej opinii dwóch lekarzy. Miałaby wystarczyć opinia pielęgniarki wystawiona poza szpitalem, nawet w domu kobiety.

Specjalny list w tej sprawie skierował do ministra zdrowia Wielkiej Brytanii przewodniczący komisji episkopatu ds. odpowiedzialności chrześcijańskiej i obywatelskiej. Abp Peter David Smith przypomniał sprzeciw Kościoła katolickiego wobec wszelkiej aborcji. Ponadto wskazał, że także wielu ludzi, którzy nie zgadzają się z nauczaniem Kościoła, jest bardzo głęboko zaniepokojonych faktem, iż każdego roku w tym kraju przeprowadza się legalnie blisko 200 tys. aborcji.

W liście abp Smith podkreślił, że aborcja jest aktem o poważnym znaczeniu moralnym, a także tragedią ludzką i społeczną. Proponowane rozwiązania prawne mają jednak zredukować ją do prostego, a nawet wręcz rutynowego zabiegu medycznego.

- Kościół będzie współpracował z wszystkimi ludźmi dobrej woli nad znalezieniem środków ograniczających zapotrzebowanie na aborcję, takich jak zapewnienie doradztwa kobietom, które nieoczekiwanie zaszły w ciążę, czy też należyte wsparcie społeczne i finansowe dla rodzin oraz rodziców samotnie wychowujących dzieci – podkreślił abp Smith.

Ab/RadioWatykańskie

 

 

 

 

 

 

Komentarze (4):

anonim2014.02.11 21:07
Pogibane sqrwysyny. "na podstawie zdania pielegniarki podczas rozmowy..." .....
anonim2014.02.11 21:57
Przydałoby się tam przeprowadzić kampanie uświadamiającą, ze pigułki po stosunku - dostępne tam bez recepty nawet butikach mają mocno marketingowo przeestymowaną skuteczność. Nie są żadnym złotym środkiem i ciąż po jej przyjęciu nawet do 48h po stosunku jest od metra (LNG ECP czyli MAP czy też plan B działa przyjęta do 24h przed owulacją - potem jest nieskuteczna) czyli nie zabezpiecza praktycznie w ogóle najbardziej płodnego okresu czyli -36h +12h od owulacji (zakładając 12h po stosunku na wytrzeźwienie, ogarnięcie się i kupienie MAP) Efektem błędnego przekonania, że hulaj dusza - jutro rano wezmę pigułkę i będzie ok jest tysiące niechcianych ciąż z przypadkowymi ludźmi po alkoholu etc - co potem niestety prowadzi do aborcji.
anonim2014.02.12 7:34
Wstyd, bo prawie całe tamto społeczeństwo kładzie lachę na nauczanie kościoła, czy katolickiego, czy anglikańskiego. Murzyni przestali być niewolnikami, bo się przynajmniej bić potrafili. Kto się będzie bił za nienarodzonych, skoro sami nie mogą?
anonim2014.02.12 9:37
Mojej koleżance, mieszkajacej w Anglii od 10 lat, proponowano aborcję nawet w 8 miesiącu, ze względu na wady płodu, które wykazywały wszystkie badania. Dziewczyna postanowiła przyjąć z miłością dziecko, nawet chore. W tym samym czasie przez okres ciazy trwała modlitewna mobilizacja wielu wspólnot, ludzi dobrej woli, także znajomych księży i siostr zakonnych. DZIECKO URODZIŁO SIĘ ZDROWE I NORMALNE. Rozwija się prawidłowo (ma roczek). Lekarze nie potrafią tego wyjaśnić. Ile dzieci mogłoby się urodzić zdrowych? Ilu rodziców dostaje szansę na zbawienie przyjmując chore dziecko? Nasza pycha nie zna granic.