[TYLKO U NAS!] Marek Budzisz: Rosjanie dyskutują, jak pozbyć się Łukaszenki i nie stracić Białorusi - zdjęcie
19.08.20, 20:15fot. Kremlin.ru, CC 4.0

[TYLKO U NAS!] Marek Budzisz: Rosjanie dyskutują, jak pozbyć się Łukaszenki i nie stracić Białorusi

22

W rosyjskich mediach trwa dyskusja na temat przyczyn białoruskiej rewolucji i te co ona oznacza, z punktu widzenia Moskwy. Jest to kwestia fundamentalna, zwłaszcza po tym, jak Łukaszenka dwukrotnie rozmawiał telefonicznie z Putinem i wprost prosił o rosyjską, wojskową interwencję. Jednak w Rosji, mimo, iż wszyscy wypowiadający się są zdanie, że Białoruś jest z perspektywy Moskwy niezmiernie ważna i za żadne skarby nie można dopuścić, aby dostała się w ręce Zachodu, nie ma liczących się głosów, które opowiadałyby się za interwencją wojskową. Zaangażowanie Kremla, zdaniem wypowiadających się politologów i ekspertów, winno mieć inny charakter. Nie przesądza to oczywiście tego jaka decyzję podejmie Putin, ale trzeba mieć świadomość, że w Rosji nie ma nastrojów, ani jak się wydaje społecznej większości, która mogłaby poprzeć interwencje wojskową na Białorusi.

Jewgenij Minczenko, rosyjski prokremlowski politolog, jest zdania, że co prawda można dopatrzeć się inspiracji ze Stanów Zjednoczonych i Polski w tym co obecnie dzieje się na Białorusi, ale głównym winowajcą jest sam Aleksander Łukaszenka, który popełnił fundamentalne błędy. Głównym jest to, że konstruował on swą kampanie prezydencką opierając się na nacjonalistów, czy raczej należałoby powiedzieć narodowo nastawioną część opinii publicznej, a ta nigdy nie była wobec niego lojalna przy okazji budując narrację o „rosyjskim spisku” nastawił przeciw sobie część sympatyzujących z Rosją Białorusinów. W ten sposób to Łukaszenka doprowadził do „wypłukania” części wiernego mu elektoratu i musiał się uciec, po to aby zachować władzę, do fałszerstw na naprawdę wielką skalę, które przy innym charakterze kampanii nie byłyby konieczne. Co ciekawe, Minczenko, z duży sceptycyzmem odnosi się do scenariusza w myśl którego władzę na Białorusi przejmą wprost siłowicy. „Każdej wojskowej juncie – argumentuje – potrzebna jest jakakolwiek zrozumiała ideologia, uzasadnienie tego dlaczego podjęli działania”. A trudno w dzisiejszych realiach znaleźć uzasadnienie dla przejęcia przez siłowików władzy, tym bardziej, że polityka Łukaszenki nie cieszy się dziś poparciem narodu, więc próba jej kontynuowania, ale już bez skompromitowanego prezydenta, też nie może skończyć się sukcesem.

Maksym Jusin, komentator dziennika ekonomicznego Kommersant zastanawia się jak potoczą się wydarzenia na Białorusi i w jaki sposób Rosja powinna na to zareagować. Pierwsze, co w jego opinii rzuca się w oczy jest to, że Łukaszenka utracił kontakt z rzeczywistością i nie jest już w stanie ani mentalnie, ani tym bardziej politycznie kontrolować wydarzeń. Z punktu widzenia Moskwy kluczowym zadaniem nie jest dziś obrona Łukaszenki, bo to sprawa w gruncie rzeczy beznadziejna, ale nie dopuszczenie do spolaryzowania się sił zbrojnych, oraz służb specjalnych. Wyłonienie się konkurencyjnego wobec Łukaszenki ośrodka władzy, który zyskałby z jednej strony wsparcie znaczącego odłamu społeczeństwa z drugiej resortów siłowych jest receptą na powtórzenie scenariusza ukraińskiego. Z drugiej strony Białoruś jest strategicznie zbyt ważna dla Rosji aby przyjąć scenariusz „jakoś to będzie” i stać z boku. Wręcz przeciwnie, jego zdaniem Rosja winna się zaangażować w rozwiązanie białoruskiego kryzysu formułując coś w rodzaju „karty drogowej”, która winna zawierać kilka podstawowych punktów. To po pierwsze demontaż obecnego systemu władzy jednostki; po drugie zwolnienie z aresztów wszystkich zatrzymanych, w tym konkurentów Łukaszenki czyli Serhieja Cichanouskiego i Wiktara Babarykau. Po trzecie, należy doprowadzić do nowych wyborów prezydenckich, pod międzynarodowym nadzorem i w sytuacji wyłonienia nowego składu komisji wyborczych. Łukaszenka i ludzie z jego bezpośredniego zaplecza, i to czwarty punkt, winni otrzymać gwarancje osobistego bezpieczeństwa. Po piąte, najlepiej byłoby aby wybory prezydenckie odbyły się razem z parlamentarnymi co w efekcie doprowadziłoby do przebudowy systemu politycznego w kraju. Trzeba to zrobić szybko, bo dzisiaj wybory na Białorusi to gwarancja, że nie zwyciężą w nich siły antyrosyjskie. Zdaniem Jusina możliwa jest w przyszłości normalna współpraca, nawet orientowanie się Mińska na Moskwę w polityce zagranicznej, mniej realne są projekty integracyjne. Zyskiem, z rosyjskiego punktu widzenia, będzie wprowadzenie elementu „normalności” do wzajemnych relacji, unikanie powtarzających się za czasów Łukaszenki okresowych faz zbliżenia i geostrategicznego, z jego strony, szantażu. Jest wszakże jeden podstawowy warunek, aby ten wariant rozwoju wydarzeń na Białorusi, był możliwy. Należy odejść od mentalności typu „zwycięzca bierze wszystko” to to w prostej drodze prowadzi do polaryzacji wewnętrznej, konfliktu i powtórzenia Majdanu. Innymi słowy, Rosja, winna patronować transferowi władzy, odejściu Łukaszenki i nowemu porozumieniu białoruskich elit. Do tych ostatnich dokooptować trzeba część dzisiejszej opozycji.

Inny z komentatorów Dmitrij Drize jest zdania, że wczoraj Łukaszenka zadeklarował gotowość odejścia. Na razie jeszcze w formie, która nie zostanie przyjęta, ale prędzej czy później kres jego rządów nadejdzie. A jak winna być rola Rosji, pyta? Drize wprost polemizuje z pojawiającymi się obawami, iż Rosja może wkroczyć zbrojnie na Białoruś powtarzając czechosłowacki rok '68 czy nawet Budapeszt '56. Tylko w imię czego Moskwa, zastanawia się publicysta, ma ryzykować aż tak, bo przecież konsekwencją tego posunięcia może być zerwanie relacji zarówno politycznych jak i ekonomicznych z całym światem? Po to aby obronić upadający reżim Łukaszenki? Zwraca też uwagę na niezmienną narrację rosyjskich oficjalnych kanałów telewizyjnych, które nadal przedstawiają Łukaszenkę jako wiarołomnego i nie godnego zaufania partnera. Ale nawet gdyby wyobrazić sobie, argumentuje, sytuację, że teraz Łukaszenka zapragnie pogłębienia integracji z Rosją, to jak przekonać do tej idei Białorusinów, którzy przeciw Baćce się zbuntowali. Zdaniem publicysty najlepszym z możliwych rozwiązań tej sytuacji jest zorganizowanie przez Moskwę, być może z udziałem Zachodu, pokojowego procesu przekazania władzy.

Konstantin Remczukow, redaktor naczelny Niezawisimej Gaziety, powiązany z merem Moskwy Sobianinem, w wywiadzie dla stacji radiowej Echo Moskwy. W jego opinii źródłem obecnego kryzysu politycznego na Białorusi jest seria błędów politycznych samego Łukaszenki, począwszy od postepowania w trakcie pandemii Covid-19, przez niezarejestrowanie kandydatury Babaryki, który złożył ponad 400 tys. podpisów, antyrosyjską narrację po zbyt brutalną, przeskalowaną akcję represji po 9 sierpnia. Wszystko to razem dowodzi, że stracił on kontakt z rzeczywistością, jego instynkt polityczny już nie działa. Nie ma też zaplecza w gronie tych którzy zawsze do tej pory go popierali. Jeśli idzie o politykę Rosji Remczukow zwraca uwagę, że są środowiska, wskazując przy tym na Radę Bezpieczeństwa i wprost generała Patruszewa, które skłonne są do interpretacji tego co się na Białorusi dzieje w kategoriach zagranicznej dywersji czy interwencji. I one, niewykluczone, namawiają Putina, do podjęcia tradycyjnych, zdecydowanych działań, co należy rozumieć, że chętnie widziałyby interwencję. Ale z drugiej strony zauważa on, że realizacja scenariusza agresywnego wobec Białorusi musi oznaczać reakcję Rosjan. I być może, twierdzi, Patruszew chciałby wprowadzić w Rosji model chiński z powszechną inwigilacją ludzi. Tylko, że to, jego zdaniem jest ślepa uliczka. Rosjanie to nie Chińczycy, nie udało się to za czasów ZSRR, kiedy władza była silniejsza, tym bardziej nie uda się i teraz. W opinii Remczukowa lepszy jest scenariusz polityczny. Putin namawia Łukaszenkę do odejścia. Więźniowie wychodzą na wolność. Odbywają się nowe wybory prezydenckie. Duże szanse sukcesu ma Wiktar Babarykau, który nie ma na swoim koncie „ani jednego antyrosyjskiego wystąpienia”. Będzie to, w jego opinii, nowa władza, nowocześniejsza, bardziej zrównoważona, ale jednocześnie nie antyrosyjska, bo na Białorusi dziś nie ma antyrosyjskich nastrojów. Mogą się pojawić, jeśliby Moskwa popełniła fundamentalne błędy. Jednak jeżeli zostanie patronem oddania przez Łukaszenkę władzy nowemu układowi politycznemu, to tylko jej pozycja może się poprawić.

Marek Budzisz

Komentarze (22):

Jazzz2020.08.20 22:04
Jak zmienić ustrój, nic nie stracić i się obłowić. Zmontować okrągły stół. Mógłbym się zakładać że białoruskiego Bolka juz mają, białoruskiego Kwaśniewskiego, białoruskiego Balcerowicza, i jakiegoś Mazowieckiego , specjalistę od grubej kreski. Nawet się nie spstrzeżemy jak zachodni marksiści przytulą starych białoruskich komuchów, tak samo jak polskich. Chyba że Rosja ma inne plany.
Foster2020.08.20 19:48
Skąd ten Budzisz to wszytko wie ?. Czy to aby nie jest konfabulacja ?
Elwira2020.08.20 18:39
Cześć panowie, mam na imie Elwira 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu. Więcej moich zdjęć można zobaczyć na moim profilu : http://milepanie.pl/elwira05
Znajdź lale juz dzis2020.08.20 17:15
Cześć- Zapraszam na nowy portal społecznościowy dla dorosłych! Znajdziesz tam osoby na szybkie sex spotkania lub na wyskok na imprezke! Wystarczy wejść aktywować konto i juz randkować! www.lexlale.com.pl
Anonim2020.08.20 15:07
PILNE! Czaputowicz składa dymisję! Gowin w odwrocie? Kto rozliczy Szumowskiego? M. Dybowski wRealu24 ....... www.youtube.com/watch?v=XxdtOonS5G8
Daria2020.08.20 12:57
Białoruś to przykład jak wyglądałaby Polska gospodarka bez Balcerowicza.
agi2020.08.20 12:26
najskuteczniej zreformuje Białoruś niejaki Balcerowicz.
AntySzwab2020.08.20 12:16
A protesty cichną i już niedługo wszystko na Białorusi wróci do normy. Białorusini to dno, właśnie zwiększył się mój szacunek do Ukraińców.
Anonim2020.08.20 8:31
Teraz czas na Putina i demokratyzację Rosji - taka jest kolej rzeczy !
Newsroom2020.08.20 8:30
Padnie Łukaszenka to teraz czas na demokratyzację Białorusi !
Elwira2020.08.20 8:03
Cześć panowie, mam na imie Elwira 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu. Więcej moich zdjęć można zobaczyć na moim profilu : http://milepanie.pl/elwira05
Elwira2020.08.20 0:12
Cześć panowie, mam na imie Elwira 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu. Więcej moich zdjęć można zobaczyć na moim profilu : http://milepanie.pl/elwira05
Mała162020.08.19 23:05
Niewykluczone ze Putin przez swoich ludzi spowodował "zbyt brutalne" interwencje i autentyczne protesty, bo Łukaszenka zaczął być nieposłuszny. To jego sfera wpływów i nie da się wyrzucić. Zachód i Polska jak "dzieci we mgle". Wybiorą nowego prezydenta, będzie odwilż itd. Z czasem coraz mniej się będzie pisać o Białorusi. I stary porządek zacznie pomału powracać. Ludzie znikać itd.
wicek2020.08.19 21:35
Analizy Pana Budzisza są zawsze z jakiejś przyczyny ułomne. I tak jest teraz. Białoruś nie ma kasy, to jest podstawowy problem. Rosja nie chce utrzymywać Białorusi. Nawet jak zbrojnie wkroczy na Białoruś to kasy nie przybędzie. I tu jest podstawowy problem. Kto by nie rządził na Białorusi to będzie kiepsko, dopóki Białoruś nie rozpocznie współpracy z resztą Europy bo tylko to jej da zaplecze finansowe. Rosja to trup który sam ledwo się utrzymuje. Tak wygląda stan rzeczy Panie Budzisz. I dlatego Rosja chce jakoś dogadywać się z UE. Bo UE to kasa, której Rosja nie ma i nie zanosi się, żeby miała mieć.
takie uwagi2020.08.19 21:13
Wszystkie te analizy pomijają aspekt ekonomiczny. Ogromną zależność gospodarki Białorusi od Rosji. Łukaszenka potrafił dosyć dobrze lawirować pomiędzy wschodem i zachodem. Z tego powodu każda zmiana na stanowisku Prezydenta może byc niekorzystna na Białorusi bo jego następca nie będzie miał takiej pozycji politycznej żeby mógł sobie na to pozwolić. Na taką pozycje się pracuje latami.Skończy się pewnie na jakiejś jednokierunkowej wspólpracy raczej tylko z Rosją. Oczywiście ważne sa też względy kulturowe- język rosyjski oficjalnym jezykiem na Białorusi. Wielu Białorusinów czuje silniejsze związki z Rosją niż z Białorusią. No i oczywiście aspekt militarny. Białoruś jest w jednym bloku militarnym z Rosją a tu jakakolwiek zmiana sojuszy musiała by być rozłożona na wiele lat. Nikt nie przyjmie Białorusi do innego Sojuszu bez pozbycia się wewnętrznej agentury to wymaga przebudowy całej Armii. To są procesy obliczone na wiele lat. Ukraina była w zupełnie innej sytuacji bo w dużym stopniu uniezależniła sie od Rosji po rozpadzie ZSRR jeszcze przed rzadami Janukowicza. Białorus była od tego czasu zawsze związana ściśle z Rosją.
takie uwagi2020.08.19 20:46
Wszystkie te analizy pomijają aspekt ekonomiczny. Ogromną zależność gospodarki Białorusi od Rosji. Łukaszenka potrafił dosyć dobrze lawirować pomiędzy wschodem i zachodem. Z tego powodu każda zmina na stanowisku Prezydenta może byc niekorzystna na Białorusi bo jego następca nie będzie miał takiej pozycji politycznej żeby mógł sobie na to pozwolić. Na taką pozycje się pracuje latami.Skończy się pewnie na jakiejś jednokierunkowej wspólpracy raczej tylko z Rosją. Oczywiście ważne sa też względy kulturowe- język rosyjski oficjalnym jezykiem na Białorusi. Wielu Białorusinów czuje silniejsze związki z Rosją niż z Białorusią. No i oczywiście aspekt militarny. Białoruś jest w jednym bloku militarnym z Rosją a tu jakakolwiek zmiana sojuszy musiała by być rozłożona na wiele lat. Nikt nie przyjmie Białorusi do innego Sojuszu bez pozbycia się wewnętrznej agentury to wymaga przebudowy całej Armii. To są procesy obliczone na wiele lat. Ukraina była w zupełnie innej sytuacji bo w dużym stopniu uzależniła sie od Rosji po rozpadzie ZSRR jeszcze przed rzadami Janukowicza. Białorus była od tego czasu zawsze związana ściśle z Rosją.
wicek2020.08.19 21:37
Dokładnie. Łukaszenko ma problemy bo brakuje kasy. Rosja więcej mu nie da. Ani żadnemu innemu prezydentowi Białorusi. Oznacza to, że wciąż będzie niezadowolenie społeczne.
do Wicek2020.08.20 7:27
A zachód mu da. Na razie nie wygląda żeby Niemcy i Francja miały na to ochotę a Nas raczej nie stać. Gospodarka i eksport Białorusi jest ściśle powiązany z gospodarką rosyjską. Putin może mu nie dołoży ale podtrzymanie produkcji na rynek rosyski też jest ważne. Natomiast Łukaszenka sprytnie lawirował jeśli chodzi o surowce gaz chciał kupować od Amerykanów za pośrednictwem Polski bo Rosja żądała coraz więcej. Putin chciał zarobić na eksporcie na Białoruś.
wicek2020.08.21 9:50
Jeśli Niemcy i Francuzi będą negocjować to będzie słabo. Jeśli włączą się w to Amerikanos to są w stanie przycisnąć Putina i coś ugrać. Dzisiaj właśnie Macron się pochwalił, że Putin jest skłonny negocjować w sprawie Białorusi również z UE. Z jednej strony to sygnał, że Putin obawia się kolejnych sankcji. Z drugiej strony, wybrał sobie do rozmowy Macrona (nie zaś Merkel na przykład), bo Macron to pajac który ma gdzieś Białoruś i generalnie Europę Centralną i wschodnią w związku z czym jest bardzo wygodny dla Putina.
Po 11 ...2020.08.19 20:24
"Rosjanie dyskutują, jak pozbyć się Łukaszenki i nie stracić Białorusi." To proste. Tak jak w Polsce. Pozbyli się Tuska, a teraz mają swoich agentów przy władzy.
NarodowiecNS2020.08.20 12:18
PiS jest najbardziej antyrosyjską partią w Polsce.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.08.19 20:22
Tak PiSdziaki,to co się dzieje na Białorusi to nauka także dla was. Każdy reżim prędzej czy później upada. Padnie i dojna zmiana. Część z was trafi do więzienia za przekręty i łamanie prawa. Wszyscy na śmietnik historii. Wstydzić się za was będą następne pokolenia.