20-letnia Laura Voyce, urodzona jako mężczyzna imieniem Luke, której groził 9-miesięczny pobyt w więzieniu dla mężczyzn za ściąganie nieprzyzwoitych fotografii z dziećmi, pozostanie na wolności. Nieważne, że część obrazków znalezionych na jej laptopie ukazywało molestowane półnagie dzieci. Mimo to sędzia pozwoliła Voyce, który przechodzi operację zmiany płci czyli biologicznie jest mężczyzną, ale prawnie kobietą, wyjść na wolność, a wyrok zawiesiła na rok. Pedofilka musi również wykonać 100 godzin bezpłatnej pracy. Sędzia uznała, że więzienie byłoby „przerażającym doświadczeniem” dla przestępcy seksualnego.

Organizacje ds. dzieci gniewnie zareagowały na pobłażliwość wyroku. Michelle Elliott, założyciel Kidscape, powiedział: - To orzeczenie jest absolutnie absurdalne. Wysyła ono całkowicie niewłaściwy komunikat, że uczucia transseksualisty są ważniejsze od emocji przeżywanych przez dzieci na tych zdjęciach, które zostały potwornie wykorzystane. Powinna pójść do więzienia. Nie powinno się uwzględniać szczególnych okoliczności, gdy mowa o wykorzystywaniu dzieci.

Sąd Koronny w Manchesterze dowiedział się o odkryciu przez policję dziecięcą pornografię na komputerze Voyce przy okazji dochodzenia w sprawie innych zarzutów dwa lata temu. Transseksualistka, która ma wziąć ślub, twierdzi, że oglądała chore zdjęcia, żeby pogodzić się z własnym skonfliktowanym dzieciństwem. Jej obrońca powiedział sądowi, że jego klientka w młodości cierpiała z powodu „zagubienia płciowego”, co doprowadziło do zastraszania jej przez kolegów, poczucia izolacji i „braku szacunku” dla własnego ciała. - Będzie ona wyjątkowo zagrożona w środowisku męskiego więzienia – dodaje adwokat.

Sędzia wyraziła przekonanie, że Voyce ściągała zdjęcia dla własnego „perwersyjnego seksualnego zadowolenia”, tym niemniej nie wtrąciła oskarżonej do więzienia. - Uważam te przestępstwa za bardzo poważne; to są prawdziwe dzieci, które zostały wykorzystane, żeby ludzie tacy jak ty mogli je oglądać. Szczerze mówiąc, należy ci się więzienie, ale nie mogę się zmusić, by cię tam wtrącić, a to dlatego, że sądzę, iż więzienie byłoby dla ciebie przerażającym doświadczeniem. Nie widzę sposobu, by zapewnić ci bezpieczeństwo w środowisku więziennym, przy najlepszej woli ze strony władz takiego zakładu – powiedziała sędzia.

W Wielkiej Brytanii transseksualiści nie muszą mieć za sobą operacji chirurgicznej, żeby uzyskać od rządu świadectwo uznania płci. Muszą być za to pełnoletni i udowodnić, że żyją w ramach swojej nowej płci od co najmniej dwóch lat. Więźniowie transseksualiści z takim świadectwem trafiają częściej do więzień dla przedstawicieli swojej nowej płci, choć w przypadkach przedoperacyjnych nie zawsze tak jest. Decyzje podejmuje się dla każdego przypadku; zwykle odpowiada za nie Służba Więziennictwa. Wielu takich więźniów ląduje w izolatce lub na oddziale medycznym z powodu ryzyka ze strony współwięźniów.

MJ/Dailymail.co.uk
/