Tramwaj zwany niedopasowaniem - zdjęcie
21.06.15, 13:17

Tramwaj zwany niedopasowaniem

2

Pierwszy z zamówionych przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Wrocławiu tramwajów bydgoskiej PESY dotarł do miasta. Podczas testów wyszły na jaw niespodziewane problemy.

- To drobne niedoskonałości rzędu 2- 5 centymetrów. W tych miejscach zostaną ścięte krawężniki – powiedziała w radiu RMF prezes wrocławskiego MPK, Jolanta Szczepańska. Tory tramwajowe we Wrocławiu mają łączną długość 100 km. Nie wiadomo, w ilu miejscach wystąpi problem. Na razie odnotowano go w dwóch punktach.

Prezes MPK z Wrocławia powiedziała, że jeśli PESA nie dochowała warunków umowy, to poprawki będą na koszt tej firmy. Zakład z Bydgoszczy odpowiada, że tramwaje zostały wyprodukowane zgodnie z zamówieniem, a kłopot z przystankami to sprawa miasta.

KJ/Niezalezna.pl

Komentarze (2):

anonim2015.06.21 14:59
Przecież w zamówieniu firma otrzymała od miasta konieczne informacje tzn jeżeli wykonała zgodnie z zamówieniem to nie jej problem -tylko Urzędników z Magistratu i wzt. kosztami modernizacji przystanków można obciążyć jedynie odpowiedzialnych z Prezydentem miast na czele.
anonim2015.06.21 15:19
Nie chcę wymieniać konkretnie nazwiska pewnego polityka, bo uchodzi on tutaj za ruskiego agenta, ale ów polityk kilkanaście lat temu postulował (na własne oczy czytałem ten tekst), żeby każdy urzędas państwowy odpowiadał 30% własnych pieniędzy za lekkomyślnie wydane państwowe pieniądze. Gdyby taka gnida została obciążona mniej więcej 20 milionami złotych do odrobku, a nie miałaby z czego, a zostałaby postawiona przed lufą karabinu, to by swoje bachory i swoich wnuków błagała o pomoc. I byłoby tylko jedno pokolenie takich urzędników. Następne by się bały.