09.04.13, 20:09

Terlikowski: To nie prawda poniża ludzi, to metoda zapłodnienia in vitro

Metoda ta jest prosta, jak konstrukcja cepa. Gdy nie da się polemizować z faktami (a faktem jest, że aby powstało jedno dziecko z metody in vitro kilka, a nawet kilkanaście innych dzieci musi zostać poświęconych), to zaczyna się histeryzować i oznajmiać, że ta prawda jest „bolesna” dla dzieci, i że je „stygmatyzuje”. A to oznacza, że nie wolno jej przypominać, bo to skandal i niechrześcijańska obrzydliwość.

„Wyobrażam sobie sytuację, że dzieci, do których przypadkiem dotrą słowa któregoś z biskupów potępiających in vitro (listy Episkopatu pełne duszpasterskiej troski kontra in vitro nieraz czytano w kościołach), zaczną natrząsać się z rówieśników w przedszkolu czy szkole i szukać na ich twarzach bruzd albo pytać, czy żyją, bo wcześniej zabito ich siostrzyczki i braciszków. To raczej kiepska promocja chrześcijańskiej miłości bliźniego” - przekonuje Katarzyna Wiśniewska, która nawet nie próbuje polemizować z faktami, tylko sięga po histeryczne argumenty. A dalej jej argumentacja jest jeszcze bardziej absurdalna, bowiem przekonuje ona, ze zamrożone zarodki nie są zabijane, bo żyją. Mnie zaś ciśnie się na usta prosta propozycja. Skoro zamrożone zarodki żyją, a nie giną, to może pani Katarzyna da przykład i też da się zamrozić... Skoro to takie świetne życie, to wielkiej straty zapewne Wiśniewska nie odczuje.

A na poważnie, to bardzo dobrze, że biskupi jasno i zdecydowanie przypomnieli prawdę. I dobrze, że jest ona obecna w przestrzeni publicznej. To nie ona obraża bowiem dzieci, nie ona jest naruszeniem standardów etycznych, a sama metoda zapłodnienia pozaustrojowego. Jeśli coś jest bowiem skandalem, to nie prawda, ale fakt, że nadal poświęca się jedne dzieci, by dać życie innym, że nie bierze się pod uwagę skutków ubocznych tej procedury, i że nadal próbuje się moralną histerią zamykać usta osobom, które chcą jedynie bronić najsłabszych. Tymi są zaś choćby tysiące dzieci przetrzymywanych w beczkach z ciekłym azotem. Dobrze, że Kościół się o nie upomina, że o nich pamięta.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2013.04.9 20:28
"samogwałt" - a cóż za gwałt na sobie?
anonim2013.04.9 20:53
komentarze ...klasyczne , jak brak argumentów zaczyna się plucie.
anonim2013.04.9 21:08
Szanowna-Szklana Dziewczynko, zarzucając red. Terlikowskiemu, że się myli zachęcam, abyś sam poczytała trochę więcej na temat in vitro. Zbyt kolorowo przedstawiasz coś, co ma wiele czerni. Jeśli rzeczywiście w taki sposób powstałaś, to życzę Ci szczerze dużo zdrowia. I fajnie byłoby, gdybyś nie pogłębiała w sobie syndromu, że Kościół jest przeciw Tobie, bo to czyste kłamstwo. Poczytaj dokładnie co KK na ten temat mówi.
anonim2013.04.9 21:09
@Szklana-Dziewczynka. Czytaj ze zrozumieniem. Po pierwsze - pan redaktor nie potępia szklanych dziewczynek ani szklanych chłopczyków. Po drugie - nigdzie nie pisze o składaniu dzieci ze szczątków. Po trzecie - sama przyznajesz że człowiek dokonuje selekcji zarodków a to nic innego jak poświęcenie potencjalnych braciszków i siostrzyczek.Nie wiem czy jesteś ze szkła czy nie ale za brak czytania ze zrozumieniem pała.
anonim2013.04.9 21:11
@tw_kalina, a z jaką zaciekłością Ty walczysz z pedofilią w swoich szeregach? Chyba że uważasz, że dotyczy ona tylko księży (sic!)
anonim2013.04.9 21:15
"Słowa prawdy" - żart miesiąca.
anonim2013.04.9 21:53
nawet jeżeli wg pana "absurdalnej" i "niezrozumiałej" opinii tak jest, że invitro poniża ludzi, to oświadczam niniejszym, że w liberalnym społeczeństwie jak ktoś ma ochotę być poniżany i się poniżać, to ma do tego prawo.
anonim2013.04.9 22:37
Szkoda, że Biskupów, księży i Pana redaktora dzieci najbardziej interesują w okresie prenatalnym. No może niektórych księży interesują później aż za bardzo...ale to inna kwestia. Zamiast zajmować się komórkami i tym co być może by z nich mogło wyrosnąć i dziećmi, narodzonymi przez zapłodnienie metodą in vitro - a więc dziećmi, o które rodzice musieli się mocno postarać i na pewno są zadbane i kochane, mogliby zajmować się narodzonymi, żyjącymi i zaniedbanymi dziećmi, których całkiem sporo jest w domach dziecka, pogotowiach opiekuńczych etc. A rozstrzyganie kto posiada dusze, a kto nie jest pierwszym krokiem do tego co przytrafiło się np. Indianom. Jeden z największych grzechów KK, a do dziś dość mocno bagatelizowany.
anonim2013.04.9 22:59
jak zwykle lewaki i lemingi na Frondzie ryczą i biadolą z rozpaczy-jak mi się śmiać chce z tych ludzi, nawet mi ich nie żal, jak można być tak głupim?!!!Jeśli taki iloraz inteligencji moją przeciwnicy Kościoła to następnym razem do dyskusji wystawię mojego psa burka, który coś poszczeka do nich ujadając i pewnie się dogadają:)
anonim2013.04.9 23:03
Panie Terlikowski, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że więcej "dzieci" ginie drogą naturalnego zapłodnienia, niż z in-vitro, w której w dzisiejszych czasach nie ginie nic, czy nikt, jak wolisz. Bo zarodki są zamrażane - hibernują, a nie zamarzają na śmieć -_-. Poza tym hejtuj dalej. Hejtuj ludzi, którzy nie mają wpływu na to że urodzili się z próbówki. Kościół najpierw bez powodu uwziął się na homoseksualistów, którzy też nie wybierają swojej orientacji, przez co teraz na całym świecie ta grupa jest dyskryminowana przez ludzi o ograniczonych poglądach. Mamy XXI wiek i kościół hejtuje in-vitro. Co za tym idzie dzieci z próbówek mogą czuć się gorsze. Zaraz jakieś pseudokatoliccy fanatycy podłapią temat i będą pluć jadem, że dzieci z próbówek nie mają duszy, że są gorsze, albo jeszcze inne cuda. Po prostu śmiech. Dobrze że nie żyjemy w czasach gdzie ta instytucja nie ma już prawie nic do gadania, bo za 50 lat mielibyśmy kolejną dyskryminowaną grupę, kolejną mniejszość, która cierpiałaby jak zwykle przez zacofane poglądy kościoła, które potrzebują jakiejś renowacji, bo nijak pasują do dzisiejszego świata. Kościół twierdzi że to świat jest zepsuty i a cywilizacja zmierza ku upadkowi. Myślę, że lekka zmiana nastawienia do obyczajowości i świat na nowo byłby kolorowy panie Terlikowski. Wiara jest okej, szanuję nowoczesnych katolików którzy potrafią wyznawać swojego Boga bez absurdalnego poniżania inności i dyskryminacji innych ludzi. Ty, Panie Terlikowski, do nich nie należysz. Nie rozumiem dlaczego w tobie tyle nienawiści do drugiego człowieka. Wszędzie widzisz zło, ale nie nie rozumiesz, że największym grzechem za którym każdy pseudokatolik pójdzie do waszego piekła to DYSKRYMINACJA i IGNORANCJA.
anonim2013.04.10 0:26
Mam wrażenie, że w komentarzach wypowiadają się już tylko zwolennicy in vitro. Bo tym co poznali prawdę szkoda czasu na udowadnianie, że czarne jest czarne. Oni (zwolennicy) chcą nas przekonać ze czarne jest białe. Tak, ma pan TPT rację " To nie prawda poniża ludzi..."
anonim2013.04.10 0:51
In vitro poniża nasze człowieczeństwo... Brutalnie i trywialnie.. i tyle w temacie.. Większość akcji tego typu kończy się poświęceniem jednego, kilku, a w skrajnych przypadkach kilkunastu istnień ludzkich i to jest fakt naukowy, a nie żadne kłamstwo Terlikowskiego
anonim2013.04.10 0:54
@Mindbender. "W środowisku, które zrównuje in vitro z holocaustem na zrozumienie liczyć nie możesz". To jest gorsze nie holokaust, bo to gotują swoim dzieciom własni rodzice
anonim2013.04.10 2:55
Zgodnie z prawem Goldwina, przeciwnicy in vitro przegrywają z kretesem. Dziękuję.
anonim2013.04.10 7:03
Ale prymitywizm. Nie czytacie ze zrozumieniem a rzucacie hasłami typu 'kłamstwo' itp. Fakt jest taki, że część zarodków się zamraża i jeżeli ktoś twierdzi inaczej ten właśnie jest kłamcą albo nieukiem. A Ci którzy pytają co to jest samogwałt i twierdzą, że kościół jest zacofany bo nie rozumieją etymologii słowa to kolejni 'myślący' inaczej, Kochani odsyłam do słownika j. polskiego, żenada.
anonim2013.04.10 9:01
Film pokazujący hodowlę ludzi. http://www.youtube.com/watch?v=QiFVnaFybHQ Czy chciałbyś/ chciałabyś tak się począć? Takie dzieci są nieszczęśliwe, a jako dorośli zakładają fora internetowe, bo nie mogą sobie poradzić z tą świadomością, ŻE POWSTALI SZTUCZNIE. http://naszpilach.nowyekran.pl/post/15503,hli-news-internetowe-fora-ujawniaja-problemy-dzieci-in-vitro To ja się pytam o jakie tu dobro chodzi , bo na pewno nie dzieci! A odpowiedź prosta. O ZASPOKOJENIE GIGANTYCZNEGO EGOIZMU CHCĄCYCH ZA WSZELKĄ CENĘ DZIECI!!!
anonim2013.04.10 9:22
Kompletnie nie rozumiem dlaczego jego? Przecież to nie on dążył do tego, by mieć dzieci przez hodowlę ?
anonim2013.04.10 9:27
@Karen "Takie dzieci są nieszczęśliwe, a jako dorośli zakładają fora internetowe, bo nie mogą sobie poradzić z tą świadomością, ŻE POWSTALI SZTUCZNIE." A nieszczesliwe sa dlaczego? Kto im funduje to piekielko chocby nazywajac ich powstanie hodowla? :) Bycie dzieckiem z in vitro nie jest ZADNYM powodem do kompleksow.
anonim2013.04.10 9:32
Czy dziecko z in vitro ma duszę ? nie byłbym pewny, że ma ...
anonim2013.04.10 9:34
Poczytaj sobie te fora to dowiesz się z ICH wypowiedzi o co tu chodzi.
anonim2013.04.10 10:06
Mindbender, zastanów się, jakie ma prawo człowiek do produkcji i posiadania drugiego człowieka? "Dramat bezpłodności" tego prawa nie nadaje. Poza tym, można dziecko adoptować.
anonim2013.04.10 10:24
SyntezaX: "merytorycznie samogwałt jest bez sensu, bo gwałt oznacza coś wbrew woli ( lub wiedzy ) tego na kim jest dokonywany...użycie tego słowa świadczy o trwaniu Kościoła katolickiego w średniowiecznym poglądzie o szkodliwości masturbacji". Merytorycznie to twoje rozumienie jest bezsensu, ponieważ masturbacja prowadzi do uzależnienia i trudno powiedzieć żeby uzależnienie (od czegokolwiek) było bez udziału osoby, której dotyczy a do tego miało pozytywny wpływ na zdrowie (nie tylko fizyczne, a psychiczne).
anonim2013.04.10 11:22
Mindbedner, proszę Cię uprzejmie o zastanawianie się nad tym, co piszesz. Jeśli zabierasz głos, dobrze żebyś wyrażał(a) się ściśle, na temat i logicznie. Inaczej dyskusja nie ma sensu. Nie wspomniałam ani słowem, że przyznaję lub nie przyznaję komukolwiek do czegoś prawa. Zadałam Ci jedynie pytanie, czy uważasz że człowiek ma prawo do produkcji drugiej istoty ludzkiej, motywując to osobistym nieszczęściem. Pytanie proste, jednak prostej odpowiedzi nie udzieliłeś/aś. Dlaczego? Jeśli chodzi o wspomniane "pogardzanie", nie wiem czy na pewno do mnie był skierowany komentarz. Jeśli tak, to proszę o uzasadnienie przekonania, że kimś gardzę. Odnośnie trzeciego punktu- dlaczego nie jest alternatywą?
anonim2013.04.10 11:45
SyntezaX, no to "uprawiaj powszechnie" i nie przeszkadzaj. :)
anonim2013.04.10 11:49
SyntezaX Gwałcić siebie, można poprzez stymulację bez "potrzeby". Powiedz to mojemu znajomemu, który musi kilka razy dziennie i jest z tego powodu załamany. Co z tego że "kora zryta", jak zmniejszone prawdopodobieństwo raka prostaty ;)
anonim2013.04.10 11:49
Nie rozumiem jak można w ogóle się zastanawiać czy dziecko z in-vitro ma duszę... a to dusza powstaje podczas seksu? Bo czym innym poza "powstawniem" to dziecko różni się od innego? W piśmie biskupów strasznie razi ten samogwałt... Chyba wkrótce, jak ktoś tu napisał czeka nas walka ideologiczna z masturbacją...będzie śmiesznie ;) Ktoś napisał też, że można nasienie uzyskać podczas seksu oralnego. Ale czy kościół w ogóle dopuszcza seks oralny?;)
anonim2013.04.10 12:40
Mindbender, wielu myli ekstremizm z posiadaniem poglądów. Jako kobieta rozumiem, że posiadanie dziecka jest wielkim dobrem, jego brak można uznać za nieszczęście. Jednak nie podzielam poglądu, że użalanie się nad sobą stanowi dobrą metodę wyjścia z sytuacji. Dojrzały człowiek (nie tylko kobieta) potrafi wyjść ze swego egoizmu i zamiast zastanawiać się co inni mogą zrobić dla niego, transformuje swoją postawę w kierunku "co ja w danych warunkach mogę zrobić dla innych". Dobrem, wielkim dobrem jest ofiarować komuś szansę na normalny dom, troskę, poczucie bezpieczeństwa. Dziecko adoptowane nie jest gorszej jakości dzieckiem ani od naturalnego, biologicznego, ani takiego "z in vitro".
anonim2013.04.10 12:51
SyntezaX Szkodliwość masturbacji jest niepodważalna. Proszę przeczytaj artykuł (pierwszy z gogli ;) http://portal.abczdrowie.pl/uzaleznienie-od-masturbacji wycinki: "Uzależnienie od masturbacji to ciężkie do wyleczenia zaburzenie." "Masturbacja osłabia motywację do szukania rozwoju i zadowolenia w innych dziedzinach życia, sprzyja zamknięciu w sobie, izolacji od ludzi i samotności." Do tego inne.
anonim2013.04.10 13:18
SyntezaX o wielu rzeczach można tak powiedzieć. Jednak odbiegamy od błędnego założenia że: "merytorycznie samogwałt jest bez sensu, bo gwałt oznacza coś wbrew woli.." i "...użycie tego słowa świadczy o trwaniu Kościoła katolickiego w średniowiecznym poglądzie o szkodliwości masturbacji" (zakładam, że w sensie błędnego ;).
anonim2013.04.10 14:09
@Szklana "Jak nie potępia? A sformułowanie, iż metoda in vitro poniża ludzi? A tekst "produkcja ludzi"? Mnie takie słowa bolą. Nie będę oczywiście wpadać w histerię i domagać się przeprosin, jednak nieśmiało zauważam, że wysłuchiwanie o sobie, że jest się sztucznym, że jest się imitacją człowieka, potworem z fiolki naprawdę boli." Proponuję poczytać słowa - koniecznie - ze zrozumieniem treści. Bo o to tu najtrudniej. Metoda in-vitro poniża ludzi. Rodziców i ich dzieci też. Traktuje się ich jak materiały do produkcji a dzieci jak produkty. To nie tylko poniżające ale superponiżające. I ja mogę tylko współczuć, co niniejszym czynię, bo to jest naprawdę straszne być tak potraktowanym i w dodatku nie mieć na to wpływu. Twoje słowa o potworach z fiolki i imitacji człowieka i sztuczności są Twoje, i tylko twoje. Padły spod twojej klawiatury. Nie przeczytałam/wysłuchałam ich nigdzie w żadnym tekście - nazwijmy to ogólnie - katolickim. I przyjmij do wiadomości, że to nieprawda. Nie uważam Ciebie ani za potwora z fiolki ani za imitację człowieka ani za sztucznego człowieka. Jesteś taka sama jak ja. Z tą różnicą, że od samego poczęcia traktowana niegodnie, w poniżający dla Ciebie sposób. Natomiast słyszałam osobiście w tv wypowiedź dziewczyny poczętej w in vitro, która mówi "nie obchodzi mnie że kościół uważa ze nie powinnam istnieć i że nie mam duszy" - co jest tak wierutną bzdurą, żem spadła z kanapy, ale najwierutniejsza bzdura tłuczona po wielokroć w mediach staje się nagle prawdą. Co to jest jeśli nie produkcja ludzi? piszesz dalej: "I tak, piszę o wyborze najbardziej zdrowych zarodków. Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że to selekcja. Jednak selekcja ta NAPRAWDĘ nie różni się tak bardzo od selekcji naturalnej." proszę badania, ale naukowe poparte rzetelnymi źródłami, samo napisanie słowa 'naprawdę' dużymi literami to jednak o wiele za mało... "Zarodki z których zrezygnowano i tak by się nie wszczepiły. Nie rozumiem więc, o co cały problem." Proszę o dowody, naukowe, z podaniem źródeł do badań że jest tak jak piszesz. Pewnie, że ich nie podasz bo one nie istnieją. To, co piszesz jest ideologią - w to trzeba uwierzyć. A jednocześnie jednym zdaniem obalasz naukowe badania nt wad in vitro. Gdzie sens i logika? Uprzedzę mój ulubiony argument - ilość poronionych w naturze zarodków jako usprawiedliwienie dla dodatkowych zarodków wytwarzanych przy in vitro i tekst że i tak by obumarły. Informuję, że nikt nie jest w stanie policzyć tych naturalnych poronień, nie ma takich narzędzi do obserwacji, są to jedynie szacunki wzięte z sufitu, i przypuszczenia, nie ma fizycznej możliwości zbadania tej mitycznej olbrzymiej ilości naturalnych wczesnych przedimplantacyjnych poronień. "Wielu ludziom wydaje się, że in vitro to proces jak opisana w książce Huxleya "procedura kontroli rozrodu i warunkowania". To nieprawda. To dokonanie dokładnie tego samego, co dzieje się w naturze, tylko poza organizmem matki." i to 'tylko' robi całą różnicę. Bo tylko dzięki temu że poza organizmem matki to pociąga za sobą cały sznur konsekwencji - a piszesz jakby on nie istniał.
anonim2013.04.10 14:35
@mindbender właśnie to co piszesz jest dokładnie poniżaniem ludzi - "załatwić " sobie dziecko za opłatą bo mnie stać i mi się chce je mieć, - poniżanie, traktowanie jak towar, żądanie jedynie dlatego że "mam kasę i chcę" ma nadzieję, że przyjdzie czas kiedy spostrzeżesz przeciwwskazania
anonim2013.04.10 14:59
@schikaneder superekstra konstrukcja słowna nie zmieni rzeczywistości, przykro mi to że masz na głowie karton z ideologii głoszącej, że zarodek to nie człowiek nie znaczy, że to cokolwiek zmienia i to jest nauka, wiesz? z dowodami, jak najbardziej mierzalnymi i namacalnymi, nie wiara
anonim2013.04.10 15:08
Schikaneder, SyntezaX Brawo za obrazowy przykład:)
anonim2013.04.10 16:34
@schikaneder tzn jak odpowiednia ma być to forma żebyś ją łaskawe zaakceptował do ratowania życia? ze dziecko już ma serce, że mówi, biega, czy że zrobiło doktorat? podaj warunki graniczne, nawet jeśli to zrobisz to każdy będzie mógł podawać swoje - bo czemużby nie? od momentu zapłodnienia zaczyna się odosobniony biologicznie rozwój osobnej istoty ludzkiej, nie od momentu implantacji czy osiągnięcia zdolności - dajmy na to - mowy, to jest moment graniczny początek kolejnych etapów rozwoju, kolejne nie mogą się pojawić bez poprzednich holender toć to wiedza z biologii szóstej klasie! i tak to właśnie jest, naukowo, nie ideologicznie @mindbender o tej mitycznej wręcz stygmatyzacji już pisałam wcześniej odpowiadając 'szklanej dziewczynce' - nie będę się powtarzać to nie ich wina że zostali tak potraktowani i to od samiuśkiego początku czego im serdecznie współczuję, ale to nie zmienia faktu że in vitro to po prostu produkcja ludzi, proces technologii uzyskiwania osób, czyli koszmar po prostu
anonim2013.04.10 17:34
Fedra, dziecko własne tez nie jest 100% swoich rodziców. Nie można mówić w żadnym kontekście o posiadaniu jednego człowieka przez drugiego. Dziecko jest swoją własnością (uwaga: dla wierzących - własnością Boga), rodzice mają tylko pomóc mu się rozwijać. Co ew. ranienia kogokolwiek pragnieniem poznania biologicznych rodziców to cóż, nie da się przejść przez życie nie będąc nigdy zranionym. Inna rzecz, że dążenie do prawdy nikogo ranić nie powinno.
anonim2013.04.10 17:39
Mindbender, Świat istotnie nie jest czarno-biały. Ale "biały-niebiały" wyczerpuje limit możliwości. Egoizmem nazywam realizację swoich pragnień za wszelką cenę. W tym przypadku pragnienie posiadania dziecka nie uzasadnia zamawiania go sobie jak w barze pizzy. To degradacja godności ludzkiej i właśnie zrozumienie tego faktu wymaga wrażliwości i empatii. ;) Przykład z przeszczepianiem narządów jest chybiony - bo kawałek wątroby nie jest człowiekiem nawet w perspektywie. Zarodek ma natomiast pełny potencjał.
anonim2013.04.10 19:01
Szklana-Dziewczynka, nazwanie produkcji produkcją nikogo nie poniża, opisuje procedurę. Niestety metoda nie leczy, przykro mi. Możesz jednak wierzyć, w co chcesz.
anonim2013.04.10 20:12
Mindbender, naucz się chłopcze czytać ze zrozumieniem. Jedynym który sprowadza człowieka do roli pizzy jest obrońca in vitro.
anonim2013.04.10 21:08
Mindbender, widzisz, wartościując ludzi "lepszy-gorszy", bądź "normalny-nienormalny" (czego -zauważ- żaden z przeciwników in vitro na tym portalu nie zrobił) sam pokazujesz, ile Twoja wrażliwość i empatia są warte. I to by było na tyle...
anonim2013.04.10 21:40
Tak, Mindbender, grunt to dobre samopoczucie. Twój szacunek jest tyle wart, ile okazujesz go innym, np. "katolom o zakutych łbach". :) A z tą pizzą chyba nie do końca się rozumiemy, trudno, grunt że widzisz w katolu człowieka.
anonim2013.04.10 22:33
Masz obsesję na punkcie ujmowania człowieczeństwa. Powtórzę zatem: katolik nie ujmuje nikomu człowieczeństwa i nie widzi w nikim pizzy, natomiast technika in vitro uprzedmiotawia istotę ludzką, którą można obecnie po prostu zamówić, zapłacić, kupić kiedy komuś przyjdzie na to ochota. To proceder wysoce nieetyczny, nieetycznym jest również wartościowanie ludzi na lepszych i gorszych, czego- podkreślam-nie uczynił na forum nikt z przeciwników in vitro, uczyniłeś niestety Ty.
anonim2013.04.10 22:39
Fedra, jeśli pozwolisz, zadam Ci proste pytanie. Mając do wyboru: urodzić dziecko w sposób naturalny albo in vitro, co wybrałabyś, a nade wszystko- dlaczego?
anonim2013.04.10 22:41
Fedra, w zasadzie niepotrzebna tu odpowiedź na forum, chodzi mi raczej o taką osobistą, Twoja własną, samej sobie.