Tak Sowieci kłamali w sprawie Katynia - zdjęcie
03.04.16, 10:25

Tak Sowieci kłamali w sprawie Katynia

5

"Ohydne wymysły Goebbelsa i spółki na temat rzekomego masowego mordu na polskich oficerach dokonanego przez władze sowieckie w 1940 roku. zostały podchwycone przez ministerialne kręgi rządu gen. Sikorskiego" - napisał dziennik "Prawda" w kwietniu 1943 roku.




 
 
Aleksander Szumański
 
rodaknet.com
 

Kłamstwo katyńskie

W dniu 14 pażdziernika 1992 r. prezydent Rosji Borys Jelcyn ujawnił tajny rozkaz Stalina dla NKWD z 5 marca 1940 r. w sprawie egzekucji 22 tysięcy polskich jeńców wojennych, przebywających w obozach sowieckich.

Kiedy 13 kwietnia 1943 r. Niemcy ogłosili, że w lasku pod wsią Katyń, niedaleko Smoleńska wojska niemieckie odkryły masowe groby oficerów polskich wziętych do niewoli przez Sowietów jesienią 1939 r., początkowo nikt nie uwierzył. W okupowanej Polsce przypuszczano, że to nowe kłamstwa propagandy Goebelsa. Gdy jednak zaczęto publikować zdjęcia odkrytych grobów z tysiącami ciał równo ułożonych jedno obok drugiego - ludzi z rękoma spętanymi drutem kolczastym, zamordowanych strzałem w tył głowy; kiedy zaczęto publikować nazwiska tych, którzy znależli się w sowieckiej niewoli i nagle wiosną 1940 r. zaprzestali korespondencji z rodzinami; kiedy dowództwo

Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie zaczęło dochodzić, że zamordowani to oficerowie, których nadaremnie poszukiwano w bezkresnych przestrzeniach sowieckiego imperium, by powołać ich do służby w pozbawionej kadr oficerskich armii generała Andersa - bolesna prawda dotarła do świadomości Polaków.

Niemcy zrobili wszystko, by nadać sprawie Katynia jak największy rozgłos.

Czynili to oczywiście we własnym interesie. Chcieli zdobyć Polaków przeciwko Sowietom w wojnie na Wschodzie. Te rachuby na nic się jednak nie zdały. Aresztowany w Warszawie dowódca Armii Krajowej generał Grot-Rowecki odmówił współpracy i zginął w obozowym bunkrze Sachsenhausen.

Niemcy powołali międzynarodową komisję, która na podstawie ekspertyzy przeprowadzonej metodami medycyny sądowej orzekła, że zbrodni dokonano w kwietniu - maju 1940 r., a nie po zajęciu tych terenów przez wojska niemieckie. Upadła teza propagandy sowieckiej, że to Niemcy winni są zbrodni.

Przewodniczący komisji, dr Franciszek Naville, profesor medycyny sądowej, także po wojnie, już bez oskarżeń o naciski ze strony Niemców, potwierdził rzetelność raportu. Równocześnie w Katyniu pracowała komisja Polskiego Czerwonego Krzyża, która doszła do tych samych wniosków, co komisja Navill,a.

Mimo starań prokuratorów sowieckich zbrodni katyńskiej nie ośmielono się wymienić wśród zbrodni hitlerowskich zapisanych w wyroku Trybunału Norymberskiego.

Jednocześnie Zachód w imię "dobrych stosunków" z Sowietami nawet po wojnie uczestniczył w wyciszaniu zbrodni katyńskiej. Dopiero 13 kwietnia 1990 r. prezydent Rosji Michaił Gorbaczow potwierdził oficjalnie, że winne zbrodni są tajne służby sowieckie.

Mordowano metodycznie, według planu. Sowiety przeprowadzały na Polsce - już od jesieni 1939 r. operację "obezhołowienia", czyli "odcięcia głowy".

Chodziło o wymordowanie członków polskich elit': oficerów, lekarzy, nauczycieli, by pozbawić Naród przywództwa i łatwiej go sobie podporządkować. Czynili to w porozumieniu z hitlerowcami / zanim wybuchła wojna niemiecko - sowiecka w czerwcu 1941 r. /, którzy prowadzili taką samą politykę wobec najbardziej świadomych swej polskości obywateli Rzeczypospolitej. / wg. - " Katyń " - dodatek specjalny " Naszego Dziennika " 12.04.2003 - Piotr Szubarczyk, ks. prałat Zdzisław J. Peszkowski, Małgorzata Rutkowska " /.

Zbrodnia NKWD w lasku pod Katyniem była ludobójstwem dokonanym na internowanych w obozach jenieckich w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie Polakach, jeńcach wojennych, cywilach, żołnierzach i oficerach i nie miała w swoim wymiarze precedensu w czasie trwania II wojny światowej.

Senat USA jednomyślnie uchwalił rezolucję o uczczeniu pamięci polskich oficerów i cywilów zamordowanych w Katyniu i innych miejscach masowych mordów stalinowskich dokonanych na Polakach w kwietniu i maju 1940 r. Rezolucję uchwalono z inicjatywy republikańskich senatorów: Jesse Helmsa i Williama Rotha, oraz demokratów: Barbary Mikulski i Josepha Bidena.

" Dziennik " z dnia 6 lutego 2008 podał w wywiadzie dla rosyjskiej agencji Interfax odpowiedź Donalda Tuska - na pytanie: "A więc pana rząd nie będzie - jak poprzednicy - żądać przeprosin za Katyń ? ". "Nie do końca zgadzam się w tej sprawie z poprzednim gabinetem. Nie sądzę, by wzywanie kogokolwiek do przeprosin było zadaniem polityków".

Wg. "Dziennika" z dnia 6 lutego 2008 r. Rosjanie znowu negują prawdę o Katyniu. "Niezawisimaja Gazieta" zamieszcza stare kłamstwa o Katyniu : "Nie ma dowodów, że za zbrodnię na polskich oficerach odpowiada NKWD".

Materiał o Katyniu został podany w wojskowym dodatku do "Niezawisimej Gaziety".

Historyk Aleksander Szirokograd przyznaje, iż w latach 40 ubiegłego wieku pod Smoleńskiem dokonano potwornej zbrodni. Czy jednak rzeczywiście winę za tę tragedię ponoszą przywódcy ZSRR - zapytuje ?

Jego zdaniem nie ma przekonujących dowodów, że to Rosjanie, a nie Niemcy popełnili tę zbrodnię. Swoje wywody argumentuje rodzajem sznurka / ? ! / jakim krępowano ręce ofiarom. Dowodzi dalej, iż w NKWD była inna technika egzekucji: jego kaci strzelali z mauzerów z góry w dół w pierwszy krąg szyjny ofiary, podczas gdy Niemcy, używając broni osobistej celowali w tył głowy.

Historyk ten podważa autentyczność dokumentów stalinowskiego Politbiura, na mocy których polscy jeńcy z Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa zostali rozstrzelani przez NKWD. W czasie wizyty Tuska w Moskwie w dniu 8 lutego 2008 r. jedynie Putin wspomniał o Katyniu, enigmatycznie, mgliście. Nie było to nawet potwierdzenie dokonanej przez NKWD zbrodni ludobójstwa, ani sprostowanie kłamstw katyńskich.

Natomiast rosyjski portal internetowy gazieta ru napisał Tusku po jego wizycie w Moskwie : " Naszczłowiek Warszawie ". / ! /

Najbardziej znanym i najzuchwalszym kłamstwem katyńskim jest prymitywny " Komunikat Komisji Specjalnej doustalenia zbadania okoliczności rozstrzelania przez niemieckich najeźdźców faszystowskich lesie katyńskim jeńców wojennych oficerów polskich " z dnia 24 stycznia 1944 r.

Komunikat został opublikowany w dzienniku " Prawda" 26 stycznia 1944 r. i został podpisany przez następujące osoby:

Przewodniczący

Komisji Specjalnej, członek 
Nadzwyczajnej Komisji Państwowej, 
Członek Akademii Nauk 
N. BURDENKO

Czlonkowie:

Członek Nadzwyczjnej Komisji 
Państwowej, członek Akademii Nauk 
ALEKSY TOŁSTOJ MIKOŁAJ

Członek Nadzwyczajnej 
Komisji Państwowej 
METROPOLITA

Przewodniczący Komitetu 
Wszechsłowiańskiego 
generał - lejtnant Gondurow

Przewodniczący Komitetu Wykonawczego 
Związku Towarzystw 
Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca 
S. KOLESNIKOW

Ludowy Komisarz Oświaty RFSRR 
członek Akademii W. POTIOMKIN

Szef Służby Sanitarnej 
Czerwonej Armii, generał - pułk. SMIRNOW

Przewodniczący Smoleńskiego 
Obwodowego Komitetu Wykonawczego 
R. Mielnikow

Smoleńsk, 24 stycznia 1944r.

Komunikat ów zamieścił w całości również krakowski " Dziennik Polski" w wydaniu z dnia 5 marca 1953 r.

Komunikat w całości znajduje się w mojej książce "Fotografie polskie".

Komentarze (5):

anonim2016.04.3 11:17
Co ciekawe, gdy świat dowiedział się o zbrodni, radzieckie władze nie tylko wskazały winnych jako Niemców hitlerowskich, to podkreślały, że to była zbrodnia ludobójstwa. Gdy w czasach współczesnych prawda wyszła na jaw i okazało się, że zrobili to zbrodniarze z ZSRR, dzisiejsze władze Rosji choć przyznają, że to ich władze zrobiły, to już nie zgadzają się na kwalifikację mordu jako ludobójstwa.
anonim2016.04.3 12:02
Spotkałem się z takimi opiniami Rosjan, że Polakom Katyń się należał, bo okazali opór i nieposłuszeństwo względem Rosji, starszego brata, który ma swoje imperialne prawa. To samo twierdzi pewien litewski Polak, zaprzysięgły Putinofil, muzyk, teraz emigrant w USA. Na podstawie wielu podobnych wypowiedzi dochodzę do wniosku, że głównym zadaniem Polski jest uderzyć w to przekonanie o specjalnych prawach państw imperialnych/imperialistycznych.
anonim2016.04.3 12:20
A najwięcej w tej sprawie kłamali Żydzi.
anonim2016.04.3 14:58
"Zbrodnia NKWD w lasku pod Katyniem była ludobójstwem dokonanym na internowanych..." etc. Nie należy używać określenia "zbrodnia NKWD", bo to jest tak samo, jakby ktoś użył określenia, że 1 września 1939r. na Polskę napadło GESTAPO. Zbrodnia katyńska jest zbrodnią dokonaną na Narodzie Polskim przez sowietów, bolszewików, sowieckich komunistów, Związek Sowiecki (Radziecki), a NKWD było wyłącznie wykonawcą. Nagminne wymienianie NKWD przy zbrodni katyńskiej skutkować może przekonaniem, był fajny Związek Radziecki i tylko NKWD było złe. I jeszcze jedno - warto byłoby się zastanowić, jakiej narodowości funkcjonariusze NKWD pociągali za spusty na rozkaz sowieckich władz. Ponoć nie było wśród nich stricte Rosjan (w byłym ZSRS, jak i w dzisiejszej Rosji żyje przeszło 120 narodowości i grup etnicznych). Nie badałem tych spraw, ale historycy, którzy się tym bliżej zajmowali, przekazują niezwykle interesujące informacje w tym względzie. Może ktoś z Czytelników Frondy coś o tym wie?
anonim2016.04.3 18:21
@jarematerkow - dokładnie z tego powodu nie użyłem stwierdzenia "NKWD". Nie użyłem też słowa "Rosjanie" (tylko "zbrodniarze z ZSRR"), bo nie oni byli głównymi winowajcami.