Szef misji UE na Białorusi: Rosja wspiera Łukaszenkę - zdjęcie
26.10.21, 20:48Fot. kremlinrucc40

Szef misji UE na Białorusi: Rosja wspiera Łukaszenkę

3

Podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego (AFET) odbyła się wymiana poglądów na temat sytuacji na Białorusi z Dirkiem Schuebelem, szefem delegatury UE uznanym przez reżim Łukaszenki za persona non grata na Białorusi, podobnie jak ambasadorowie Polski, Litwy a ostatnio Francji. W dyskusji udział wzięli europosłowie PiS Anna Fotyga i Witold Waszczykowski. 

Anna Fotyga przekazała, że całym sercem opowiada się za społeczeństwem białoruskim i wspiera jego działania na wszystkie możliwe sposoby. „Moje przesłanie jest pełne nadziei. Trzymajcie się i nawet jeśli sytuacja jest trudna, to jestem pewna, że reżim Łukaszenki w końcu upadnie, tak jak i reżim wspierający go” - mówiła.
Fotyga wyraziła uznanie obecnemu podczas dyskusji ambasadorowi za przedstawienie precyzyjnej informacji dotyczącej sytuacji na Białorusi.

Według byłej Minister Spraw Zagranicznych, Unia musi wzmocnić środki sankcyjne wobec reżimu Łukaszenki. Koniecznym jest też lepsze zrozumienie charakteru wojny hybrydowej: „Uważam, że Łukaszenka jest już w bardzo trudnej sytuacji, wpadł w pułapkę mafii przemytników ludzi. Jego działania są niebezpieczne również dla społeczeństwa białoruskiego.  Miejmy nadzieję, że to przyspieszy zmiany w kraju”. Anna Fotyga zwróciła też uwagę, że podczas dyskusji wspomniano o „kryzysie uchodźczym na granicach” i podkreśliła, że z punktu widzenia przepisów prawa międzynarodowego i w świetle faktów to nie jest kryzys uchodźczy. "Łukaszenka  wykorzystuje przemyt ludzi jako narzędzie walki w operacja hybrydowych w stosunku do państw Unii Europejskiej. Jego działania powinniśmy potępić solidarnie, w przeciwnym razie będziemy tylko graczami w rękach Łukaszenki i Putina” - podsumowała Fotyga. 

Witold Waszczykowski pytał co z dalszymi sankcjami na Białoruś, ponieważ największym źródłem dochodów tego kraju jest eksport nawozów potasowych. „Część z tych towarów importuje Belgia, Holandia i inne kraje. Rozumiem, że te kraje nie chcą zaprzestać importu tych towarów. Jeżeli nie możemy obciąć tych interesów, to co można zrobić?” - dochodził były minister spraw zagranicznych. Europoseł dopytywał, jaka jest realna szansa wsparcia przez Unię wysiłków na polskiej granicy. Przypomniał, że Polska, Litwa i Łotwa chronią granicę zewnętrzną Unii Europejskiej.

„Jakie są szanse, żeby w sposób instytucjonalny zapewnić obecność pani Cichanouskiej w Europie? Czy można by otworzyć jej biuro, może mogłaby być akredytowana przy Parlamencie Europejskim?” - proponował. Waszczykowski zwrócił też uwagę na kwestię uznania roli Rosji w tym kryzysie i wskazał, że kraj ten wspiera Łukaszenkę nie tylko w sprawach wewnętrznych, ale także na polu wojny hybrydowej, w tym ataków na kraje unijne.

Europoseł PiS poruszył również sprawę więźniów politycznych. „Niektórzy z nich to Polacy mieszkający na Białorusi. Są uwięzieni tylko dlatego, że są Polakami, jak np. Andżelika Borys czy Andrzej Poczobut. Czy wiedzą Państwo coś o tym co się dzieje  z tymi ludźmi? Jak możemy im pomóc poprzez kanały oficjalne lub inne?” - dopytywał Waszczykowski. 

W odpowiedzi Dirk Schuebel stwierdził, że czas pokaże, jak będzie wyglądała kwestia importu towarów z Białorusi do UE. Wskazał, że zależy to w dużej mierze od dalszych działań władz białoruskich. „Kontynuacja działań przemocowych może spowodować kontynuację sankcji” - powiedział. Ambasador poinformował, że Unia jest gotowa, by wspierać Polskę Litwę i Łotwę na granicach UE, zarówno poprzez Frontex, jak i inne działania i państwa te mogą się zwrócić o pomoc do UE.

W kwestii propozycji utworzenia biura dla Swiatłany Cichanouskiej, szef delegatury UE na Białorusi mówił, że najpierw powinny odbyć się nowe wybory, następnie zwycięzca powinien mieć zinstytucjonalizowane stanowisko. „Oczywiście, że Rosja wpiera Łukaszenkę, mamy jednak nadzieję, że kraj ten zda sobie sprawę, ze nie warto tego robić” - mówił Schuebel, dodając, że UE śledzi i zna przypadki polskich więźniów politycznych i jest w kontakcie z ambasadą Polski w Mińsku. „Rząd polski cały czas stara się i podejmuje próby ich uwolnienia. To bardzo ważna kwestia. Sprawy Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta są bardzo wysoko na naszej liście priorytetów” - podkreślił ambasador.

grupaekr.pl (informacja prasowa)

Komentarze (3):

Maciej Piwowar2021.10.27 10:02
Bucha,cha,ha .Ten Szef UE to DURAK.A KOGO WSPIERAĆ ROSJA ? toż Białaruś i Rosja GENETYCZNIE ,JĘZYKOWO NAJBLIŻSZE NARODY.Ot Durak.
Serio? Jewro-urzędasy potrzebowały2021.10.27 9:43
...3 miesięcy by potwierdzić to, co oczywiste i już dawno udowodnione przez Litwę i Polskę.
Anonim2021.10.27 9:31
Żydostwo ciśnie. Garbate nosy nie odpuszczą Białorusi i Rosji ich oporu.