Szef BBN przyznaje, że w praktyce nie da się sprawdzić migrantów - zdjęcie
13.09.15, 11:12

Szef BBN przyznaje, że w praktyce nie da się sprawdzić migrantów

6

"Oficjalnie jesteśmy w stanie sprawdzić wszystkich, którzy mają paszporty biometryczne. To odpowiedź na to, jak jesteśmy przygotowani. Służby specjalne w Europie przy takiej masie ludzi mają jednak potężne trudności. Ludzie przyjeżdżają bez dokumentów albo te dokumenty wyrzucają" - powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Paweł Soloch, na antenie Radia ZET. 

Soloch uznał ponadto, że należy przyjmować wszystkich, którym trzeba pomóc, bez względu na ich wyznanie. Nie zgodził się z nim szef Polski Razem, Jarosław Gowin. "Chrześcijan, Jazydów, alawitów, ale nie muzułmanów. Nie mamy zapraszać tutaj nieszczęścia" - wskazał.

Warto w tym miejscu zauważyć, że wielu uchodźców może mieć fałszywe dokumenty, albo, o czym mówił Soloch, nie mieć ich w ogóle. Wówczas sprawdzenie, kto tak naprawdę jest chrześcijaninem, a kto się tylko za takiego podaje, graniczy z cudem. 

Bartosz Kownacki z PiS przypomniał z kolei, że bardzo wielu migrantów nie ucieka wcale przed śmiercią czy prześladowaniami, a szuka jedynie lepszych warunków ekonomicznych. Dlatego przyjmowanie wszystkich "jak leci" to nieporozumienie. 

bjad/radio zet

Komentarze (6):

anonim2015.09.13 11:09
"sprawdzenie, kto tak naprawdę jest chrześcijaninem, a kto się tylko za takiego podaje, graniczy z cudem" Bzdura. Nie ma nic prostszego, wystarczy przepytać takiego delikwenta z modlitw i głównych prawd wiary, nazwy kościoła do którego uczęszczał w swoim miejscu zamieszkania, imienia księdza rodzinnej parafii i w ten sposób błyskawicznie zrewiduje się prawdomówność delikwenta.
anonim2015.09.13 11:16
enrque111 - ta, na pewno. Weź sobie typowego polskiego katolika i przepytaj go "z głównych prawd wiary". Pewnie odpowiedziałby słabiej, niż muzułmanin, który przygotowałby się 15 wcześniej do takiej odpowiedzi. A wymyślić sobie parafię, do której się należało, też nie sztuka. Wystarczy smartfon, a terrorystom z ISIS ich nie brakuje
anonim2015.09.13 11:31
Fichten Nie porównuj "typowego polskiego katolika" z chrześcijaninem z Bliskiego Wschodu, gdzie całym swoim życiem musi dokonywać wyboru wśród morza islamu, że jest wierny Chrystusowi. Nasz "przeciętny katolik" w takich warunkach, błyskawicznie stał by się gorliwym muzułmaninem. Ale nawet "przeciętny katolik" zna nazwę swojego kościoła, przy jakiej ulicy się znajduje, jak wygląda oraz imię swojego księdza - jeśli i tego nie zna, to nie jest nawet "przeciętnym katolikiem". Smartfon nie wystarczy, jeśli zadasz odpowiednie pytania w odpowiednim czasie :) bielzz Kogo ty wzywasz do obrony ? Czy tych, którzy uwili już sobie wygodne gniazdko, mają pełną michę, swoje seriale, ciuchy ze szmateksów, pełne półki w sklepach i są codziennie tresowani przez media w pacyfizmie, tolerancjonizmie i "solidarności" ze wszystkimi wrogami rodzaju ludzkiego ?
anonim2015.09.13 11:53
NIE dla Islamu
anonim2015.09.13 12:10
bielzz Dziękuję za miłe słowa, ale tych nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi, nie jest w stanie nic zrobić, wobec obojętności milionów, pochłoniętych zakupami, rozrywkami i przesiadywaniem w błogim otępieniu umysłowym, do którego doprowadzili ich wybrańcy, posłusznie wykonujący rozkazy płynące z Brukseli i Berlina.
anonim2015.09.14 0:19
enrque111 napisał. "Nie ma nic prostszego, wystarczy przepytać takiego delikwenta z modlitw i głównych prawd wiary, nazwy kościoła do którego uczęszczał w swoim miejscu zamieszkania, imienia księdza rodzinnej parafii " To są chrześcijanie, ale katolików jest tam znikomy procent, jeżeli są w ogóle. Poza tym - w Europie mało kto rozeznaje się, jakie w Syrii są Kościoły lub Wspólnoty protestanckie.