Św. Jan Paweł II: Światło rozpraszające ciemność - zdjęcie
24.12.20, 17:30fot. Itto Ogami, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia

Św. Jan Paweł II: Światło rozpraszające ciemność

20

«Tak jak pasterze — powiedział w homilii Jan Paweł II — my również w tę niezwykłą noc musimy odczuwać pragnienie, by dzielić się z innymi radością ze spotkania z tym 'Niemowlęciem owiniętym w pieluszki'».

1. «Populus, qui ambulabat in tenebris, vidit lucem magnam — Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką» (Iz 9, 1).

Co roku słuchamy na nowo tych słów proroka Izajasza w sugestywnej liturgii uroczystości narodzenia Chrystusa. Co roku nabierają one nowego znaczenia i pozwalają nam przeżyć raz jeszcze oczekiwanie i nadzieję, zdumienie i radość, które tworzą nastrój typowy dla Bożego Narodzenia.

Uciemiężonemu i cierpiącemu narodowi, który kroczył w ciemnościach, ukazało się «wielkie światło». Tak, światło naprawdę «wielkie», bo jest to promieniujące z ubogiego żłóbka światło nowego stworzenia. Jeśli pierwsze stworzenie zaczęło się od stworzenia światła (por. Rdz 1, 3), to tym bardziej jaśnieje blaskiem i jest «wielkie» światło, które daje początek nowemu stworzeniu: jest nim sam Bóg, który stał się człowiekiem!

Boże Narodzenie jest wydarzeniem pełnym światła, jest świętem światła: w Dziecięciu z Betlejem pierwotne światło powraca, by na nowo zabłysnąć na niebie ludzkości, i rozprasza chmury grzechu. Blask ostatecznego triumfu Boga pojawia się na horyzoncie historii, by ukazać ludziom będącym w drodze nową przyszłość, pełną nadziei.

2. «Nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło» (Iz 9, 1).

Radosna wieść, którą przed chwilą usłyszeliśmy w tym zgromadzeniu, dotyczy również nas, ludzi żyjących na progu trzeciego tysiąclecia. Wspólnota wierzących zbiera się na modlitwie w każdym zakątku świata, by słuchać tej nowiny. Pośród mroźnej zimy i śniegu czy w tropikalnym upale ta noc jest Nocą Świętą dla wszystkich.

Pojawia się nareszcie tak długo oczekiwany blask nowego Dnia. Narodził się Mesjasz, Emmanuel, Bóg z nami! Narodził się Ten, którego zapowiadali prorocy, a «mieszkańcy kraju mroków» już od dawna przyzywali. W ciszy i ciemnościach nocy światło staje się słowem i orędziem nadziei.

Czy ta pewność wiary nie kłóci się jednak z historyczną rzeczywistością, w której żyjemy? Kiedy słuchamy zatrważających relacji z codziennych wydarzeń, te świetlane, pełne nadziei słowa wydają się snem. Właśnie w tym przejawia się wyzwanie wiary: sprawia ona, że wieść o narodzinach Syna Bożego pociesza, a zarazem stawia wymagania. Wiara pozwala nam odczuć, że Bóg otacza nas swoją czułą miłością, jednocześnie zobowiązuje nas do czynnej miłości Boga i braci.

3. «Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom» (Tt 2, 11).

W tegoroczne Boże Narodzenie nasze serca przepełnia troska i niepokój, gdyż w wielu regionach świata panuje wojna, występują napięcia społeczne, bolesne niedostatki, dręczące tak wielu ludzi. Wszyscy szukamy kojącej odpowiedzi.

Słowa z Listu do Tytusa, których wysłuchaliśmy, przypominają, że narodzenie Jednorodzonego Syna Ojca «niesie zbawienie» w każdym zakątku naszego globu i w każdej chwili historii. Dla każdego mężczyzny i każdej kobiety rodzi się Dziecię «nazwane imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju» (Iz 9, 5). Przynosi Ono ze sobą odpowiedź, która może uwolnić nas od lęku i ożywić naszą nadzieję.

Tak, tej nocy, która przywołuje najświętsze wspomnienia, pogłębia się nasza ufność w odkupieńczą moc Słowa, które stało się ciałem: «Verbum caro factum est». Kiedy ciemności i zło wydają się triumfować, Chrystus powtarza nam: Nie bójcie się! On swym przyjściem na świat zwyciężył potęgę zła, wyzwolił nas z niewoli śmierci i dał nam na nowo udział w uczcie życia.

Teraz my powinniśmy czerpać z mocy Jego zwycięskiej miłości, ucząc się Jego logiki służby i pokory. Każdy z nas jest powołany, by zwyciężać razem z Nim «tajemnicę nieprawości», stając się świadkiem solidarności i budowniczym pokoju. Idźmy zatem do betlejemskiej groty, by spotkać się z Nim, ale również po to, by w Nim spotkać każde dziecko świata, każdego brata, którego ciało jest zranione albo duch uciśniony.

4. Pasterze, «gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu» (Łk 2, 17).

Tak jak pasterze, my również w tę niezwykłą noc musimy odczuwać pragnienie, by dzielić się z innymi radością ze spotkania z tym «Niemowlęciem owiniętym w pieluszki», w którym objawia się zbawcza moc Wszechmogącego. Nie możemy stać i kontemplować w zachwycie Mesjasza leżącego w żłóbku, zapominając o obowiązku dawania o Nim świadectwa.

Musimy spieszyć w dalszą drogę. Musimy wyruszyć, pełni radości, z betlejemskiej groty, by w każdym miejscu opowiadać o cudzie, którego byliśmy świadkami. Spotkaliśmy światło i życie! W Nim została nam dana miłość.

5. «Dziecię nam się narodziło...» (Iz 9, 5).

Przyjmujemy Cię z radością, wszechmogący Panie nieba i ziemi, który z miłości stałeś się Dziecięciem «w Judei, w mieście Dawidowym, zwanym Betlejem» (Łk 2, 4).

Przyjmujemy Cię z wdzięcznością, nowe Światło, które wschodzisz pośród nocy świata.

Przyjmujemy Cię jako naszego brata, «Księcia Pokoju», który «obie części ludzkości uczynił jednością» (Ef 2, 14).

Napełnij nas Twoimi darami, Ty, który przyszedłeś na świat tak jak my. Spraw, byśmy się stali dziećmi Bożymi, Ty, który dla nas zechciałeś stać się Synem Człowieczym (por. św. Augustyn, Mowy 184).

Ty jesteś «Przedziwnym Doradcą», niezawodną obietnicą pokoju. Ty jesteś skuteczną obecnością «Boga Mocnego». Ty, nasz jedyny Boże, który leżysz w szopce ubogi i pokorny, przyjmij nas u Twego żłóbka.

Przyjdźcie, ludy ziemi, i otwórzcie drzwi swojej historii! Przyjdźcie pokłonić się Synowi Dziewicy Maryi, który zstąpił pośród nas tej nocy od wieków przygotowanej. Nocy radosnej i pełnej światła.

Venite, adoremus!

25 XII 2001 — Pasterka w Bazylice św. Piotra

Komentarze (20):

Anonim2020.12.24 19:07
Wdać po twoich wpisach
Grizzly2020.12.24 19:02
W pis-dzie mam to wszystko bo korona spustoszył mi mózg
Anonim2020.12.24 19:07
Widać po twoich wpisach
Grizzly2020.12.25 12:17
Bydle bolszewickie nie przemówi ludzkim głosem!
Św. Jan Paweł II:2020.12.24 18:58
Światło rozpraszające ciemność ... «Tak jak pasterze — powiedział w homilii Jan Paweł II — my również w tę niezwykłą noc musimy odczuwać pragnienie, by dzielić się z innymi radością ze spotkania z tym 'Niemowlęciem owiniętym w pieluszki'». 1. «Populus, qui ambulabat in tenebris, vidit lucem magnam — Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką» (Iz 9, 1). Co roku słuchamy na nowo tych słów proroka Izajasza w sugestywnej liturgii uroczystości narodzenia Chrystusa. Co roku nabierają one nowego znaczenia i pozwalają nam przeżyć raz jeszcze oczekiwanie i nadzieję, zdumienie i radość, które tworzą nastrój typowy dla Bożego Narodzenia. Uciemiężonemu i cierpiącemu narodowi, który kroczył w ciemnościach, ukazało się «wielkie światło». Tak, światło naprawdę «wielkie», bo jest to promieniujące z ubogiego żłóbka światło nowego stworzenia. Jeśli pierwsze stworzenie zaczęło się od stworzenia światła (por. Rdz 1, 3), to tym bardziej jaśnieje blaskiem i jest «wielkie» światło, które daje początek nowemu stworzeniu: jest nim sam Bóg, który stał się człowiekiem! Boże Narodzenie jest wydarzeniem pełnym światła, jest świętem światła: w Dziecięciu z Betlejem pierwotne światło powraca, by na nowo zabłysnąć na niebie ludzkości, i rozprasza chmury grzechu. Blask ostatecznego triumfu Boga pojawia się na horyzoncie historii, by ukazać ludziom będącym w drodze nową przyszłość, pełną nadziei.
C. D.2020.12.24 18:58
2. «Nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło» (Iz 9, 1). Radosna wieść, którą przed chwilą usłyszeliśmy w tym zgromadzeniu, dotyczy również nas, ludzi żyjących na progu trzeciego tysiąclecia. Wspólnota wierzących zbiera się na modlitwie w każdym zakątku świata, by słuchać tej nowiny. Pośród mroźnej zimy i śniegu czy w tropikalnym upale ta noc jest Nocą Świętą dla wszystkich. Pojawia się nareszcie tak długo oczekiwany blask nowego Dnia. Narodził się Mesjasz, Emmanuel, Bóg z nami! Narodził się Ten, którego zapowiadali prorocy, a «mieszkańcy kraju mroków» już od dawna przyzywali. W ciszy i ciemnościach nocy światło staje się słowem i orędziem nadziei. Czy ta pewność wiary nie kłóci się jednak z historyczną rzeczywistością, w której żyjemy? Kiedy słuchamy zatrważających relacji z codziennych wydarzeń, te świetlane, pełne nadziei słowa wydają się snem. Właśnie w tym przejawia się wyzwanie wiary: sprawia ona, że wieść o narodzinach Syna Bożego pociesza, a zarazem stawia wymagania. Wiara pozwala nam odczuć, że Bóg otacza nas swoją czułą miłością, jednocześnie zobowiązuje nas do czynnej miłości Boga i braci. 3. «Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom» (Tt 2, 11). W tegoroczne Boże Narodzenie nasze serca przepełnia troska i niepokój, gdyż w wielu regionach świata panuje wojna, występują napięcia społeczne, bolesne niedostatki, dręczące tak wielu ludzi. Wszyscy szukamy kojącej odpowiedzi. Słowa z Listu do Tytusa, których wysłuchaliśmy, przypominają, że narodzenie Jednorodzonego Syna Ojca «niesie zbawienie» w każdym zakątku naszego globu i w każdej chwili historii. Dla każdego mężczyzny i każdej kobiety rodzi się Dziecię «nazwane imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju» (Iz 9, 5). Przynosi Ono ze sobą odpowiedź, która może uwolnić nas od lęku i ożywić naszą nadzieję. Tak, tej nocy, która przywołuje najświętsze wspomnienia, pogłębia się nasza ufność w odkupieńczą moc Słowa, które stało się ciałem: «Verbum caro factum est». Kiedy ciemności i zło wydają się triumfować, Chrystus powtarza nam: Nie bójcie się! On swym przyjściem na świat zwyciężył potęgę zła, wyzwolił nas z niewoli śmierci i dał nam na nowo udział w uczcie życia. Teraz my powinniśmy czerpać z mocy Jego zwycięskiej miłości, ucząc się Jego logiki służby i pokory. Każdy z nas jest powołany, by zwyciężać razem z Nim «tajemnicę nieprawości», stając się świadkiem solidarności i budowniczym pokoju. Idźmy zatem do betlejemskiej groty, by spotkać się z Nim, ale również po to, by w Nim spotkać każde dziecko świata, każdego brata, którego ciało jest zranione albo duch uciśniony.
Grizzly2020.12.24 18:53
Zawsze na wigilie obżeram sie krwistym stekiem
katolik2020.12.24 19:04
Ty z tym głupkowatym nickem zjedz sobie niedźwiedzia gryzli
katolik2020.12.24 19:50
to nie ten katolik, który zwykle pisze o zdrajcach narodu , to jakiś złośliwy ,, katolik", bo ja nie komentuję niczyich ników
Grizzly2020.12.25 12:18
Bydle bolszewickie nie przemówi ludzkim głosem!
chwalmy pana:2020.12.24 18:42
McCarricka, Maciela Degollado, Wesołowskiego, Jankowskiego - i ich obrońcę: JPII.
katolik2020.12.24 18:12
w ubiegłym roku papież Franciszek powiedział dziwne i tajemnicze wtedy słowa- że to jest ostatnie Boże Narodzenie- był wtajemniczony w plan śmierci
C. D.2020.12.24 18:05
2. «Nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło» (Iz 9, 1). Radosna wieść, którą przed chwilą usłyszeliśmy w tym zgromadzeniu, dotyczy również nas, ludzi żyjących na progu trzeciego tysiąclecia. Wspólnota wierzących zbiera się na modlitwie w każdym zakątku świata, by słuchać tej nowiny. Pośród mroźnej zimy i śniegu czy w tropikalnym upale ta noc jest Nocą Świętą dla wszystkich. Pojawia się nareszcie tak długo oczekiwany blask nowego Dnia. Narodził się Mesjasz, Emmanuel, Bóg z nami! Narodził się Ten, którego zapowiadali prorocy, a «mieszkańcy kraju mroków» już od dawna przyzywali. W ciszy i ciemnościach nocy światło staje się słowem i orędziem nadziei. Czy ta pewność wiary nie kłóci się jednak z historyczną rzeczywistością, w której żyjemy? Kiedy słuchamy zatrważających relacji z codziennych wydarzeń, te świetlane, pełne nadziei słowa wydają się snem. Właśnie w tym przejawia się wyzwanie wiary: sprawia ona, że wieść o narodzinach Syna Bożego pociesza, a zarazem stawia wymagania. Wiara pozwala nam odczuć, że Bóg otacza nas swoją czułą miłością, jednocześnie zobowiązuje nas do czynnej miłości Boga i braci. 3. «Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom» (Tt 2, 11). W tegoroczne Boże Narodzenie nasze serca przepełnia troska i niepokój, gdyż w wielu regionach świata panuje wojna, występują napięcia społeczne, bolesne niedostatki, dręczące tak wielu ludzi. Wszyscy szukamy kojącej odpowiedzi. Słowa z Listu do Tytusa, których wysłuchaliśmy, przypominają, że narodzenie Jednorodzonego Syna Ojca «niesie zbawienie» w każdym zakątku naszego globu i w każdej chwili historii. Dla każdego mężczyzny i każdej kobiety rodzi się Dziecię «nazwane imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju» (Iz 9, 5). Przynosi Ono ze sobą odpowiedź, która może uwolnić nas od lęku i ożywić naszą nadzieję. Tak, tej nocy, która przywołuje najświętsze wspomnienia, pogłębia się nasza ufność w odkupieńczą moc Słowa, które stało się ciałem: «Verbum caro factum est». Kiedy ciemności i zło wydają się triumfować, Chrystus powtarza nam: Nie bójcie się! On swym przyjściem na świat zwyciężył potęgę zła, wyzwolił nas z niewoli śmierci i dał nam na nowo udział w uczcie życia. Teraz my powinniśmy czerpać z mocy Jego zwycięskiej miłości, ucząc się Jego logiki służby i pokory. Każdy z nas jest powołany, by zwyciężać razem z Nim «tajemnicę nieprawości», stając się świadkiem solidarności i budowniczym pokoju. Idźmy zatem do betlejemskiej groty, by spotkać się z Nim, ale również po to, by w Nim spotkać każde dziecko świata, każdego brata, którego ciało jest zranione albo duch uciśniony.
Św. Jan Paweł II:2020.12.24 18:04
Światło rozpraszające ciemność ... «Tak jak pasterze — powiedział w homilii Jan Paweł II — my również w tę niezwykłą noc musimy odczuwać pragnienie, by dzielić się z innymi radością ze spotkania z tym 'Niemowlęciem owiniętym w pieluszki'». 1. «Populus, qui ambulabat in tenebris, vidit lucem magnam — Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką» (Iz 9, 1). Co roku słuchamy na nowo tych słów proroka Izajasza w sugestywnej liturgii uroczystości narodzenia Chrystusa. Co roku nabierają one nowego znaczenia i pozwalają nam przeżyć raz jeszcze oczekiwanie i nadzieję, zdumienie i radość, które tworzą nastrój typowy dla Bożego Narodzenia. Uciemiężonemu i cierpiącemu narodowi, który kroczył w ciemnościach, ukazało się «wielkie światło». Tak, światło naprawdę «wielkie», bo jest to promieniujące z ubogiego żłóbka światło nowego stworzenia. Jeśli pierwsze stworzenie zaczęło się od stworzenia światła (por. Rdz 1, 3), to tym bardziej jaśnieje blaskiem i jest «wielkie» światło, które daje początek nowemu stworzeniu: jest nim sam Bóg, który stał się człowiekiem! Boże Narodzenie jest wydarzeniem pełnym światła, jest świętem światła: w Dziecięciu z Betlejem pierwotne światło powraca, by na nowo zabłysnąć na niebie ludzkości, i rozprasza chmury grzechu. Blask ostatecznego triumfu Boga pojawia się na horyzoncie historii, by ukazać ludziom będącym w drodze nową przyszłość, pełną nadziei.
JPIII2020.12.24 17:59
Kto wierzy temu bydlakowi i pe...da..łowi papieżakowi wojtyle. Najpierw choo.j gwałcił Kinaszewską z którą miał bękarta. Potem łajdaczył się z dziwiszem i oboje ukrywali kickowatych pedophilów.
AntyLGBT2020.12.24 18:51
Odezwał się celebryta z zatoki sztuk, sa jesteś bękartem esbeckim , Co komuszy wnuczku i tak świętym nie zostanie , zdechniesz i zapomną o tobie następnego , A Papieża Jana Pawła II będą pamiętać jako świętego przez stulecia. a po tobie pamięć jak po zdechłej rybie. Jesteś Bydlak Obleśny, taki sam jak toja mamusia i tatuś ubek bandyta. Amen
Anonim2020.12.24 17:54
GO FUCK YOURSELF!
Św. Jan Paweł II:2020.12.24 17:51
Światło rozpraszające ciemność ... «Tak jak pasterze — powiedział w homilii Jan Paweł II — my również w tę niezwykłą noc musimy odczuwać pragnienie, by dzielić się z innymi radością ze spotkania z tym 'Niemowlęciem owiniętym w pieluszki'». 1. «Populus, qui ambulabat in tenebris, vidit lucem magnam — Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką» (Iz 9, 1). Co roku słuchamy na nowo tych słów proroka Izajasza w sugestywnej liturgii uroczystości narodzenia Chrystusa. Co roku nabierają one nowego znaczenia i pozwalają nam przeżyć raz jeszcze oczekiwanie i nadzieję, zdumienie i radość, które tworzą nastrój typowy dla Bożego Narodzenia. Uciemiężonemu i cierpiącemu narodowi, który kroczył w ciemnościach, ukazało się «wielkie światło». Tak, światło naprawdę «wielkie», bo jest to promieniujące z ubogiego żłóbka światło nowego stworzenia. Jeśli pierwsze stworzenie zaczęło się od stworzenia światła (por. Rdz 1, 3), to tym bardziej jaśnieje blaskiem i jest «wielkie» światło, które daje początek nowemu stworzeniu: jest nim sam Bóg, który stał się człowiekiem! Boże Narodzenie jest wydarzeniem pełnym światła, jest świętem światła: w Dziecięciu z Betlejem pierwotne światło powraca, by na nowo zabłysnąć na niebie ludzkości, i rozprasza chmury grzechu. Blask ostatecznego triumfu Boga pojawia się na horyzoncie historii, by ukazać ludziom będącym w drodze nową przyszłość, pełną nadziei.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.12.24 17:44
"musimy odczuwać pragnienie, by dzielić się z innymi radością ze spotkania z tym 'Niemowlęciem owiniętym w pieluszki" rydzyk mówił że to pokusa jak klecha pragnie dzieciaka!
Wesołych Świąt Nieznajomy2020.12.24 17:42
Jesteś przy naszym stole witany. Wystarczy, że jesteś człowiekiem, dzieckiem bożym. Łamiemy się z Tobą symbolicznym opłatkiem.