Św. Elżbieta z Schönau - przyjaciółka wielkiej Hildegardy - zdjęcie
18.06.19, 10:30

Św. Elżbieta z Schönau - przyjaciółka wielkiej Hildegardy

4

Elżbieta urodziła się około 1129 r. zapewne w niemieckim Bonn. Pochodziła ze znakomitej rodziny. Była jeszcze dzieckiem, kiedy pobożni rodzice ówczesnym zwyczajem oddali ją na naukę i wychowanie do klasztoru benedyktynek w Schönau nad Renem (Hesja w Niemczech). Tu pozostała na zawsze. W roku 1147 jako 18-letnie dziewczę przywdziała welon zakonny, by niedługo potem złożyć śluby. Po 10 latach została wybrana na mistrzynię nowicjatu, a potem na przełożoną.

W pięć lat po wstąpieniu do klasztoru Elżbieta zapadła na ciężką chorobę, którą znosiła przez 12 lat z heroiczną cierpliwością. Kiedy cierpienia się wzmagały i nie mogła chodzić o własnych siłach, wykorzystywała cenny czas na słodką modlitwę z Bogiem. Obdarzona darem kontemplacji, doznawała objawień Pana Jezusa, Matki Bożej i świętych Pańskich. Obdarzył ją Pan Bóg także darem proroctwa. Jej wizje miały wpływ na mariologię i religijność średniowiecza. Korespondowała ze znaną mistyczką, św. Hildegardą z Bingen, doktorem Kościoła.

Kiedy Elżbieta umierała 18 czerwca 1164 r., miała 35 lat. Została pochowana w opactwie św. Floryna w Schönau. Do Martyrologium Rzymskiego wpisał ją w 1584 r. papież Grzegorz XIII. W roku 1632 relikwie Elżbiety zostały w czasie wojny trzydziestoletniej sprofanowane i zniszczone przez protestanckich Szwedów. Zachowała się jedynie szczęśliwie relikwia głowy św. Elżbiety.
Święta zostawiła po sobie bogatą korespondencję. Naglona nadprzyrodzonymi wizjami, pisała do biskupów w sprawie reformy Kościoła. Jej listy zebrał starannie i opublikował jej brat, Ekbert, który był opatem klasztoru. Jest patronką osób cierpiących na depresję, wzywana w obronie przed pokusami.

Komentarze (4):

helena2019.06.18 19:07
coz 2 opinie lewkow swiadcza jaki POziom jest tych osobnikow,zycie jest krotkie a lewa gawiedz odpowie za swoje bluznierstwa przed BOGIEM czytajcie,sluchajcie i uczcie sie tego co w zyciu najwazniejsze paskudy
andrzejhahn32019.06.18 19:35
a jaki wy macie poziom poganscy sekciarze katoliccy................poziom ciemnoty i zacofania.......GRATULACJE
andrzejhahn32019.06.18 15:48
kolejna psychicznie chora wariatka katolicka z wizjami
ŁebOdpustowyJakoWygranaNaKaruzeli2019.06.18 12:22
Relikwia głowy? Marynowana czy suszona? Dziwisz będzie niepocieszony, że mógł ukręcić Wojtyle łeb pośmiertnie i wynieść z komnaty w fałdach złotego szlafroka. Taka gratka... A on został tylko z jakimiś resztkami, opiłkami paznokci, smarkami w postaci zaschlaków i glutami flegmy. Nawet cięzko to kato-ciemnocie pokazywać. Elegancko suszony łebek to co innego. Obwoźnie możnaby zgarnąć krocie na wiochach Podlasia.