11.07.20, 07:54

Św. Benedykt – patron chrześcijańskiej Europy

Dziś obchodzimy w Kościele święto św. Benedykta, patrona Europy. Reguła, którą ten święty mnich napisał dla swoich uczniów, gromadzących się przy nim na Monte Cassino, stała się mapą w duchowej wędrówce dla pokoleń Europejczyków. Niech i dziś, przykład i nauka jego życia, będą dla nas wskazówkami w drodze do zbawienia, a za jego wstawiennictwem prośmy Boga o zachowanie przez Europę i Polskę chrześcijańskiego dziedzictwa europejskiej kultury.


Szymon Hiżycki OSB -Fragment książki „Medalik Świętego Benedykta”:

Św. Benedykt urodził się w Nursji (płn. Włochy) około 480 r. Jego rodzina była zapewne zamożna, skoro rodziców stać było na wysłanie go do Rzymu w celu uzupełnienia wykształcenia. Święty porzucił wkrótce studia i rozpoczął życie pustelnicze w grocie w Subiaco. Habit otrzymał z rąk mnicha Romanusa, który udzielił mu też pierwszych nauk ascetycznych. W pustelni po pewnym czasie odnaleźli go pasterze, których święty zaczął uczyć prawd wiary. Benedykt szybko stał się znaną postacią. Wkrótce mnisi z Vicovaro poprosili, by został opatem w ich klasztorze. Jednak jego rzetelność, dbałość o zachowywanie reguły, zaskoczyły mnichów i wywołały spisek. Podjęta próba otrucia świętego nie powiodła się. Benedykt powrócił do Subiaco, lecz wkrótce zaczęli ściągać do niego nowi uczniowie. Zrezygnował zatem z życia pustelniczego i rozpoczął życie wspólnotowe (cenobityczne). Zawiść sąsiada – kapłana Florencjusza, który „zaślepiony  mrokiem zawiści doszedł do tego, że słudze Boga wszechmogącego posłał chleb zatruty jako chleb poświęcony” – skłoniła Benedykta do przeniesienia się na Monte Cassino. Przybywszy na miejsce wraz z częścią swych mnichów, zniszczył znajdującą się tam świątynię Apollina, zbudował dwie kaplice (św. Marcina i św. Jana Chrzciciela) oraz klasztor. W nim spędził resztę życia.

Na Monte Cassino Benedykt miał wizję nieba, którą opisał św. Grzegorz Wielki: „Stojąc w oknie, modlił się do Boga wszechmogącego, gdy nagle ujrzał światło, które rozlewając się z góry, przepłoszyło nocne mroki[...], a gdy na nie patrzył [...], cały świat ukazał się jego oczom jakby skupiony w jednym promieniu słońca”. Wydarzenie to Grzegorz wyjaśnił w słowach: „Dla duszy, która widzi Stwórcę, ciasne jest całe stworzenie. Choćby tylko niewiele dojrzał ze światła Stwórcy, wszystko, co stworzone, staje się dla niego małe, gdyż światło wewnętrznej kontemplacji pogłębia pojemność duszy, która tak rozrasta się w Bogu, że wyższa jest od świata”. W dniu swojej śmierci święty przyjął Komunię i umarł w klasztornej kaplicy, na stojąco śpiewając psalm, podtrzymywany przez braci. Stało się to 21 III 547 r.

Imię Benedykt (łac. Benedictus) znaczy błogosławiony. O życiu i charakterze św. Benedykta dowiadujemy się najwięcej z lektury pism papieża św. Grzegorza Wielkiego oraz z samej Reguły. Paradoksalnie o wiele lepiej znamy ducha i myśl niż biografię świętego.  Święty Grzegorz w swoich Dialogach przedstawia Benedykta jako cudotwórcę, „Męża Bożego”, człowieka „napełnionego duchem wszystkich sprawiedliwych”. Grzegorz opisując życie Benedykta, ukazuje je na tle wydarzeń biblijnych, dlatego podczas lektury Dialogów warto czytać te fragmenty Biblii, z których ich autor czerpał. Dialogi ukazują Benedykta jako mnicha zakorzenionego w Bogu. Ten niezwykle silny związek ze Stwórcą owocuje licznymi cudami, darem proroctwa, oraz – a może przede wszystkim – głęboką znajomością człowieka. Artyści malując Benedykta, często przedstawiali go jako brodatego starca o surowym spojrzeniu. Tymczasem Grzegorz napisał, że Patriarcha „miał zawsze pogodny wyraz twarzy”. Także zalecenia Benedykta zapisane w Regule, jak np.: szanować wszystkich ludzi; we wszystkim należy zachować umiar ze względu na tych, którym brak siły ducha – mogły pochodzić tylko od kogoś pełnego życzliwości dla bliźnich. W czasach gdy powstawała Reguła św. Benedykta wśród mnichów i mniszek powszechne były surowe umartwienia (np. wielodniowe posty, ograniczenia snu). Benedykt zrezygnował z wielu praktyk tego typu, a położył nacisk na ukształtowanie ducha przez posłuszeństwo i pokorę. Mnich kierujący się w życiu Regułą, staje się powoli człowiekiem błogosławieństw (por. Mt 5,1–12).

W literaturze polskiej sugestywny portret św. Benedykta i jego czasów ukazała Hanna Malewska w powieści Przemija postać świata.

Przez swoją naukę św. Benedykt kształtował oblicze chrześcijańskiej Europy. Przypomniał o tym papież Paweł VI, ogłaszając Patriarchę mnichów patronem Europy podczas poświęcenia odbudowanego klasztoru na Monte Cassino w 1964 r.

Szymon Hiżycki OSB (ur. w 1980 r.) studiował teologię oraz filologię klasyczną; odbył specjalistyczne studia z zakresu starożytnego monastycyzmu w kolegium św. Anzelma w Rzymie. Jest miłośnikiem literatury klasycznej i Ojców Kościoła. W klasztorze pełnił funkcję opiekuna ministrantów, duszpasterza akademickiego, bibliotekarza i rektora studiów. Do momentu wyboru na urząd opacki był także mistrzem nowicjatu tynieckiego. Wykłada w Kolegium Teologiczno-Filozoficznym oo. Dominikanów. Autor książki na temat ośmiu duchów zła „Pomiędzy grzechem a myślą” oraz o praktyce modlitwy nieustannej „Modlitwa Jezusowa. Bardzo krótkie wprowadzenie”.

Komentarze

hello2020.07.11 22:46
patronem Polski jest Światowid
Tego nie dowiesz się z Frondy2020.07.11 10:43
Inwestycja zacznie się w 2021 roku. Będzie drugi tor, elektryfikacja i pociągi pędzące do 160 km na godzinę. Rząd federalny Niemiec i dwa landy zainwestują 480 mln euro w linię kolejową Szczecin - Berlin. To przełomowa decyzja, na którą polsko-niemieckie pogranicze, a przede wszystkim Szczecin, czekały od lat. Dla Szczecina to spełnienie ambicji szybkiego połączenia ze stolicą Niemiec, a dla miejscowości na trasie sprawna komunikacja z miastami, które odgrywają dla nich kluczową rolę. I chodzi tu zarówno o Berlin, jak i Szczecin. https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,26119131,niemcy-daja-pol-miliarda-euro-na-rozbudowe-linii-kolejowej-szczecin-berlin.html
ryszard2020.07.11 10:20
"zachować wszystkich ludzi; we wszystkim należy zachować umiar ze względu na tych, którym brak siły ducha " Tak oddaje istotę biblijnego przesłania a szczególnie Ewangelii. To co zapisano w Ewangeliach jest bowiem w pierwszym rzędzie precyzyjnym opisem systemu boskiego człowieczeństwa. Dzisiejsze zło w szczególności bierze się z zapominaniu o tym w kościele katolickim. Głoszenie Słowa Bożego poprzez kazania najczęściej prezentujące ckliwe kiczowate obrazki, deprawuje wiarę i obrażając człowieczeństwo. Większość kazań polega w gruncie rzeczy na oddawaniu sobie czci przez mówiącego." Lawendowa mafia" to tylko niewielka część przyczyn obecnego zagubienia wśród współczesnych, dominującą przyczyną jest właśnie nieprawdziwe nauczanie (zresztą obydwie te przyczyny pozostają w ścisłym logicznym związku). Otrzymujemy wprawdzie pewien (stosunkowo niewielki) procent wspaniałego nauczania, i są wspaniałe wzorce (choćby Śp. kardynał Wyszyński czy Św. Jan Paweł II), ale to na szczytach i to już było. Teraz odnosi się wrażenie, że rozumni księża i w ogóle duchowni są niszczeni przez własne "zabłąkane" środowisko. Bardzo przydałoby się choćby kilku współczesnych Św. Benedyktów.
Ariel2020.07.11 9:47
To nie bajka! Naprawdę 500 lat wcześniej był taki Żyd, który twierdził, że jest synem żydowskiego boga. Ja im wierzę.
Anonim2020.07.11 9:55
Uj, co z Ciebie za Żyd jak Ty "Arielu" piszesz "żydowskiego boga" tzw. "małą" literą...
wicek2020.07.11 9:33
Super artykuł. Pozdrowienia dla autora
Zbg.2020.07.11 9:31
Ale piękna bajka.Jak postać z bajki może być patronem Europy?
Anonim2020.07.11 9:33
Wiesz, z tych bajek, jak piszesz, to najbardziej podoba mi się "bajka" o Sodomie i Gomorze. Zwłaszcza jej końcowy akord.
Anonim2020.07.11 10:10
to teraz juz wiem dlaczego bog pokaral nas PAD-em
Anonim2020.07.11 9:25
Ten artykuł to jawna agitacja wyborcza. Jak się czyta: „Męża Bożego”, człowieka „napełnionego duchem wszystkich sprawiedliwych”. To przecież wiadomo, że chodzi o Rafała.
Anonim2020.07.11 9:35
Taaa... najwięcej tej "sprawiedliwości" spłynęło niedawno z nurtem Wisły.
Anonim2020.07.11 9:37
Ps. Bardzo z krzewienia tej "sprawiedliwości" cieszyli się mieszkańcy terenów położonych poniżej Wa-wy a nawet mieszkańcy państw bałtyckich, zwłaszcza Szwedzi.
fdf2020.07.11 8:54
Święty Benedykcie niech Trzaskowski wygra, precz z faryzeuszami.
Anonim2020.07.11 9:32
Myślisz, że św. Benedykt jest zwolennikiem seksedukatorów w szkołach? A słyszałeś o II przykazaniu Dekalogu... Taaa... to jest świetny sposób na to by rozwiązać problem pedofilów. Zmieni się nazwę i po ptokach. I wszystko w tzw. majestacie prawa. Postępowe rozwiązanie problemu.
ryszard2020.07.11 15:02
A co, pojechał do Monte Carlo? I którą dwórkę tym razem zabrał z sobą?