Smarzowski nakręci historię o Rzezi Wołyńskiej. "Ten film będzie uwierał"  - zdjęcie
07.08.13, 09:06Płonąca stodoła (fot. Sxc.hu)

Smarzowski nakręci historię o Rzezi Wołyńskiej. "Ten film będzie uwierał"

20

Wojciech Smarzowski, reżyser takich wybitnych filmów, jak „Dom zły” czy „Róża” przygotowuje się do nakręcenia kolejnego filmu. Tym razem kanwą dla obrazu ma być historia Rzezi Wołyńskiej.

Nie zawężałbym tego tylko do Wołynia. To dość istotne dla mnie i dla Kresowiaków. Chciałbym, żeby film dotyczył całych Kresów. Akcja zaczynałaby się jeszcze przed wojną, a kończyła w 1943-44 roku. A nawet później, bo epilog to byłby już rok 1945, kiedy wypędzeni opuszczają Kresy” - zapowiedział w rozmowie z radiową „Jedynką” Smarzowski.

Reżyser zapewnił, że jego historia nie będzie czarno-biała i że widzi różnicę pomiędzy Banderowcami, a Ukraińcami. Dodał, że w swoim obrazie pokaże także akcje odwetowe Polaków. „Ten film będzie uwierał. Przede mną też dość duże wyzwanie - jak pokazać, żeby nie pokazać, bo to są okropne rzeczy, które się tam wydarzyły” - dodał Smarzowski.

Twórca „Drogówki” zdradził, że do sięgnięcia po historię Rzezi Wołyńskiej zainspirowały go zdjęcia znalezione w sieci. „Chciałbym kilka z nich ożywić, to znaczy zrobić wokół nich sceny, odnieść się do konkretu” - zapowiedział. Smarzowski przyznał także, że chciał zrobić film we współpracy z ukraińskim reżyserem.

Choć ostatni film Smarzowskiego - „Drogówka” - zebrał sporo krytycznych ocen i został uznany za jeden ze słabszych obrazów w dorobku reżysera, to nie ulega wątpliwości, że jego projekty z historią Polski w tle są po prostu majstersztykami. Tak było w przypadku przejmującej „Róży”. Dlatego kiedy Smarzowski sięga po historię Rzezi Wołyńskiej nie mam obaw, że efektem końcowym będzie jakiś paszkwil, ukazujący Polaków jako „naród sprawców”. Polskie dzieje, zwłaszcza z okresu wojennej zawieruchy, obfitują w historie, które można potraktować jak niemal gotowy scenariusz filmowy, pozostaje więc cieszyć się, że po jędną z nich sięga tak wybitny reżyser jak Smarzowski i z niecierpliwością wyczekiwać jego obrazu.

MBW/Polskie Radio/Dziennik.pl

Komentarze (20):

anonim2013.08.7 9:47
I następne miliony wywalone w błoto!!!.
anonim2013.08.7 9:57
To ważne, żeby w końcu powstał na ten temat jakiś film fabularny. czekam z niecierpliwością i kibicuję panu Smarzowskiemu.
anonim2013.08.7 9:59
Szykuje się dobry film. Mam nadzieje ;)
anonim2013.08.7 10:14
Poważniejszy byłby porządny film dokumentalny.Fabuła jest zawsze wyrocznią reżysera w zależności politycznej!.Takie filmy później są z reguły pułkownikami!!!.
anonim2013.08.7 10:56
W mojej ocenie Smarzowski to wspaniały reżyser , obecnie jeden z najlepszych w Polsce.... Takie jest moje zdanie... Powodzenia. Pozdrawiam , Przyjaciele :)
anonim2013.08.7 10:58
Film z planowanym udziałem strony ukraińskiej będzie z całą pewnością "obiektywny".
anonim2013.08.7 11:02
Dobra inicjatywa, ale wcale bym się nie zdziwił jakby nie dostał ani grosza od państwa. Co innego gdyby nakręcił budujący antypolskie stereotypy gniot w stylu "Pokłosia" - wtedy granty by się prędzej znalazły.
anonim2013.08.7 11:32
"Róża" to chyba najlepszy film o polskiej historii z ostatnich lat. Jeśli produkcja o Wołyniu będzie na podobnym poziomie... Już chciałbym siedzieć w kinie.
anonim2013.08.7 11:41
Smarzowski zrobi kolejny swój gniot, nie spodziewam się nic innego, jak antypolonizmu. Jak zwykle dla postkomunistów zrówna ludobójstwo Polaków z ich samoobroną.
anonim2013.08.7 12:09
Pewnie wyjdzie, że to nie oni nas tylko my ich...
anonim2013.08.7 13:07
@Plus Gdzie w "Róży" zobaczyłeś antypolonizm?
anonim2013.08.7 13:30
@Teotym, po pierwsze "Pokłosie" w ogóle nie było antypolskie i trzeba być naprawdę strasznym cebulakiem, żeby takie rzeczy mówić. Tym bardziej, że większość osób, która rzuca to irytujące mnie niezmiernie oskarżenie tego filmu NIE WIDZIAŁA, a jak już ktoś poszedł, to z wcześniejszym nastawieniem, że to będzie film antypolski, więc to w tym dziele znaleźli. A tu w ogóle nie o to chodzi. Polecam obejrzeć film Pasikowskiego z pewnym dystansem. Część Polaków była zła, część była dobra. Jak w każdym narodzie. Ludzie robili potworne rzeczy, ale najgorzej przekonać się, że potworne rzeczy robił ktoś bliski, np. ojciec. To jest dramat i przesłanie tego filmu. A nie to, że Polacy nienawidzą żydów. Natomiast jeżeli chodzi o to, że rzekomy "paszkwil" dostał szybką i łatwą dotację, to już zupełna bzdura. Pasikowski o zrobienie tego filmu walczył 7 lat, w tym czasie Ireneusz Czop, który miał grać młodszego z braci osiągnął wiek, w którym została mu przyznana rola starszego. Więc nie opowiadajmy wygodnych bzdur ;)
anonim2013.08.7 14:27
Zobaczymy co z tego wyjdzie.
anonim2013.08.7 14:59
@tesserakt Skoro "ofiary się bronią i mają do tego prawo", to dlaczego film ma tego nie pokazywać? Dlaczego ma pokazywać pół rzeczywistości lub trzy czwarte rzeczywistości, a nie całą rzeczywistość?
anonim2013.08.7 15:17
@tesserakt Wybacz, chyba Cię źle zrozumiałem, sorry za nieporozumienie ;)
anonim2013.08.7 15:33
@Bogart Już od 13 min, Polacy przedstawieni jako oprawcy, z pominięciem, że w Prusach Hitler i naziści dostali największe demokratyczne poparcie w III Rzeszy. To właśnie mieszkańcy Prus dokonali pierwszych w II wś wyrzuceń z domów i czystek etnicznych Polaków i zapełnili pierwszy transport do Stutthofu Polakami w celu ludobójstwa. Rosjanie się zemścili właśnie tam na "najwierniejszych ze zbrodniarzy hitlerowskich". Smarzowski produkuje gnioty i już są zapowiedzi iż ten będzie również zawierał antypolskie elementy wybielające współpracujących z niemieckimi nazistami ludobójców z UPA. @Adpas Pokłosie było antypolskie i tłumaczenie, że ktoś obejrzał "z nastawieniem" jest żenującym argumentem. Obejrzałem i nie zapłaciłem za film, bo nie zasługuje nawet na dotację z "polskojęzycznej" PO.
anonim2013.08.7 16:27
@Plus - "Pokłosie" nie było antypolskie. Przecież to zostało nakręcone na podstawie dokumentów. Historia Jedwabne. Zobacz sobie dokument "Miejsce urodzenia". Jest na youtube. Mówienie prawdy to nie "anty" cokolwiek.
anonim2013.08.7 16:28
Natomiast ostatnio zastanawiałem się, kto w końcu nakręci film o Wołyniu. Dobrze, że ktoś się za to zabiera. Ciekaw jestem efektu. To, że film będzie sprawnie zrobiony - nie mam wątpliwości. Wiadomo, to film i niech nikt nie żąda w 1,5 godziny przekazania wszystkiego. Film ma być zarysem, zachętą, nicią prowadzącą do dalszej dyskusji.
anonim2013.08.7 16:38
@Plus Brak zgody. Główny bohater, jako żywo Polak, uczestnik Powstania Warszawskiego, stający w obronie Mazurki jest postacią bez wątpienia pozytywną. Mazurki, która - film tego nie dopowiada - na pewno nie czuła się Niemką, a Polką poczuć się w PRL-u nie mogła. Nie bardzo wiem, co dla Ciebie znaczy "etniczny Polak". Dla mnie nie znaczy nic. Piszesz: "Rosjanie się zemścili właśnie tam na "najwierniejszych ze zbrodniarzy hitlerowskich"". Czy to ma znaczyć, że masowe gwałty na mieszkankach Prus Wschodnich były Twoim zdaniem OK?
anonim2013.08.7 17:54
@Adpas Po pierwsze, ja nie napisałem, że "Pokłosie" dostało szybko te dotacje, tylko, że filmy powielające antypolskie stereotypy takie jak "Pokłosie" "prędzej" (w znaczeniu z większą szansą, a nie że szybciej) dostałyby dotację niż niepoprawny politycznie (bo niby "psuje" relacje z "proeuropejską" częścią Ukrainy) film o ludobójstwie wołyńskim. Po drugie, to, że "Pokłosie" buduje antypolskie stereotypy jest oczywiste choćby w kuriozalnej scenie ukrzyżowania gościa przez wieśniaków w dzisiejszej Polsce tylko dlatego bo odnawiał i badał dziedzictwo lokalnych żydów. Sugestia, że takie rzeczy mogą się zdarzać w dzisiejszej Polsce to właśnie kuriozalny antypolski stereotyp, który ten film umacnia. W rzeczywistości facet, który to robił nie tylko nie był piętnowany, ale został uhonorowany przez lokalną społeczność. I taka to jest prawda "Pokłosia".