Rząd wspiera pedofilów? - zdjęcie
05.09.13, 12:26Molestowanie dzieci (fot. archiwum Fronda.pl)

Rząd wspiera pedofilów?

11

Media poinformowały o samobójczej śmierci „Potwora z Cleveland". Ariel Castro, obywatel USA, został w sierpniu skazany na dożywocie, za porwania, gwałty i wieloletnie znęcanie się nad trzema kobietami. Podczas procesu oskarżony mówił, że przyczyną zbrodni było jego uzależnienie od seksu. Twierdził, że dzieciństwie był molestowany seksulanie i uzależniony od pornografii. Przykłady innych zbrodniarzy seksualnych potwierdzają te zeznania. Nadużycia seksualne w dzieciństwie i pornografia, to prosta droga do uzależnienia człowieka od seksu, a w konsekwencji do wyedukowania potencjalnych zbrodniarzy.

Kiedy czyta się materiały przedstawione w kwietniu na konferencji „Standardy edukacji seksualnej", skojarzenia z molestowaniem seksualnym dzieci i pornografią nasuwają się same. Autorzy „Standardów": eksperci WHO i Federalnego Biura ds. Edukacji Zdrowotnej w Kolonii uważają, że informacje dotyczące masturbacji (w kontekście radości i przyjemności z dotykania własnego ciała), powinny być przekazywane już w wieku 0-4 lata. Informacje na temat antykoncepcji mają być przekazywane już w wieku 6-9. Dzieci w wieku 9-12 mają dzielić się informacjami z pierwszych doświadczeń seksualnych. Po 12 roku życia dzieci mają być uczone „skutecznego stosowania antykoncepcji".

Dokument ten wydaje się instrukcją środowiska pedofilów, jednak jego wydawcą i promotorem są instytucje państwowe i międzynarodowe. W Niemczech ten sposób molestowania seksualnego dzieci jest obowiązkowy. Rodzice, którzy chcą uchronić swoje dzieci przed deprawacją trafiają do więzienia, a ci, którzy chcą uciec z kraju są policyjnie ścigani. Taką przyszłość zwolennicy „modernizacji" chcą też zapewnić polskim dzieciom. Już dzisiaj, jawnie działają w Polsce, w szkołach i przedszkolach, rozmaite organizacje demoralizujące dzieci i promujące dewiacje seksualne. Władza wspiera te działania, bo przecież „gonimy Europę". Szczególna gorliwością wykazuje się p. Kozłowska - Rajewicz, promotorka deprawatorów, ale trzeba pamiętać, że pełni tę rolę dzięki poparciu jakiego udziela jej premier. Tylko zdecydowana reakcja społeczna może powstrzymać rządzących przed realizacją postulatów pedofilów.

Mariusz Dzierżawski 

oprac. MBW

Komentarze (11):

anonim2013.09.5 13:26
Żadna "zdecydowana reakcja społeczna" nie powstrzyma łajdaków którzy wcielaja w życie program zdemoralizowania społeczeństwa. Rozkazy wydali Możni i banksterzy-rasiści. "Libido dominandi. Seks jako narzędzie kontroli społecznej"
anonim2013.09.5 14:07
[email protected] A kto powiedział, że to ma być informacja? Jeśli ta jest stronnicz, to jak nazwać to co wyprawiają tabloidy, polsat, tvp i tvn?
anonim2013.09.5 15:06
A cóż w tym dziwnego, przecież od dawna wiadomo, że wszelkie środowiska lewicowe pochwalają i promują pedofilię, a tzw. "edukacje" maja po prostu przygotować dzieci dla pedofilów tak, żeby się przed nimi nie broniły i nie szukały pomocy.
anonim2013.09.5 16:13
Nabi sexedukacja ma najpierw złamać naturalne poczucie wstydu (naturalny mechanizm obronny przed podjęciem współżycia zanim ciało osiągnie dojrzałość) Później - gdy ta bariera zniknie - ma młodego człowieka zdeprawować i nakłaniać do folgowania rozbudzonych pragnieniom. To przeciwieństwo pracy nad sobą, samokontroli i siły charakteru. Tak wychowany człowiek jest słaby i posłuszny władzy - i o to chodzi.
anonim2013.09.6 6:17
Fascination dla ciebie wszystko pozostaje zagadką. Tylko lemming nie zobaczy związku między pedofilia a sexedukacją. A to takie proste - dzieci poddane sexedukacji maja zniszczone poczucie intymności. To klasyczny efekt wywlekania, omawiania publicznie spraw PRYWATNYCH. Temu samemu służ tzw samokrytyka - złamaniu kręgosłupa moralnego, to uczy uległości wobec kolektywu. Nastąpi "oswojenie" tematu. Przestaje on być wstrząsający. Gdy dojdzie do napastowania dziecko nie "uczone" narobi rabanu, zas "uczone" wejdzie w relację. Podobnie działaja klasyczne, straszne bajki. Służą oswajaniu lęków, zwalczeniu strachu przed ciemnościa i smokiem. Dokładnie taki sam efekt miałoby omawianie temetu niewybuchów. Pokazywanie gdzie leżą, jak rozpoznać... wielu małolatów zaciekawi sie tematem i zacznie zbierac śmiercionośne żelastwo. Wiem jak jest - widziałem. Żeby to pojąc trzeba mieć wrodzona zdolnośc abstrakcyjnego myślenia, a z tym u lemingów krucho. Poza tym - czy klasyczne, sprawdzone cywilizacje wykształciły "seksedukację"? Nie? No to jak NIE, to znaczy że jest to szkodliwe. Tak bardzo złe, że wszyscy co tego próbowali zginęli w mrokach dziejów bez śladu.
anonim2013.09.6 6:58
Fascination jak zwykle bredzi. Proponuje oto opowiadać o sprawach intymnych dzieciom, takim których świat zamyka się wokół rodziców, misiów i lalek. Mało tego, podsuwa myśl strzelistą, iż "dziecko ma prawo do powiedzenia NIE", tak jakby pedofil tym "prawem" się przejął. Pani ładna, pójdźże pod las, gdzie zatrzymują się TIR-y, zrób to charytatywnie, tak ze trzy godziny, ulży Ci, siądziesz przez jakiś czas spokojnie na d...e, hormony wyhamują, a Ty zajmiesz się czymś pożyteczniejszym niż zaszczepianie zainteresowania seksem wśród małych dzieci i wciskanie dorosłym ludziom że to dla ich dobra.
anonim2013.09.6 7:11
Oczywiście tzw. edukacja seksualna, czyli programowe skrzywianie psychiki dzieci sama w sobie nie znalazłaby wśród rodziców zbyt dużego wzięcia, więc czynniki zewnętrzne wymogą na polskim "rządzie" wprowadzenie jej przymusu, a rodzice będą mieli tyle do gadania co Żyd za okupacji.
anonim2013.09.6 7:21
fascinationie jesli dziecko ma prawo powiedziec NIE to ma równiez prawo powiedzieć TAK.
anonim2013.09.6 8:17
Powiedzcie mi teraz, że WHO to normalna organizacja. Myślicie, że tam nie ma masonerii?
anonim2013.09.6 8:35
@Mar88r - nie tylko WHO, ale cała ONZ od dawna przestała być normalna.
anonim2013.09.6 10:21
ONZ nigdy nie był "normalny"