Rosyjskie wpływy w krajach UE. ,,Bardzo poważny problem'' - zdjęcie
28.11.19, 11:52(fot. kremlinru/CC 4.0)

Rosyjskie wpływy w krajach UE. ,,Bardzo poważny problem''

4

Wczoraj, podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu miała miejsce debata na temat obcych ingerencji w procesy demokratyczne w Europie. W debacie wzięli udział europosłowie PiS, profesor Zdzisław Krasnodębski oraz Ryszard Czarnecki.

 

Profesor Zdzisław Krasnodębski mówił, że wspomniana dyskusja jest kolejną na ten sam temat.

 „Problem wydaje się bardzo ważny, natomiast debata jest niepotrzebna” - powiedział eurodeputowany. Jak stwierdził, PE zdaje się ulegać teoriom spiskowym, wietrząc zewnętrzne interwencje w przypadku każdych wyborów, które nie odpowiadają głównym partiom. 

 

Europoseł zauważył, że powodem do zmartwień powinny być inne formy ingerencji w procesy demokratyczne w Europie, jak na przykład wpływy rosyjskie.

 „Wpływy w niemieckiej SPD poprzez dawnego kanclerza Gerharda Schroedera, wpływy Gazpromu w tym kraju, a także wpływy na austriackie SPÖ poprzez byłego kanclerza Alfreda Gusenbauera” - wyliczał. Polski polityk mówił też o wpływach rosyjskich na prezydenta Macrona.

 „Zaznaczyło się to w jego ostatnich wypowiedziach, szczególnie w słynnym wywiadzie dla The Economist” -oświadczył profesor Krasnodębski i dodał, że to właśnie jest poważny problem, na którego temat powinien debatować PE.

 

Ryszard Czarnecki stwierdził, że trzeba mówić bardzo otwarcie o ingerencji z zewnątrz.

 „Nie wolno tego jednak demonizować” - powiedział.

Eurodeputowany zauważył, że jest to duży problem, ale sytuacja, w której ci którzy przegrywają wybory często upatrują porażki właśnie w ingerencji czynników zewnętrznych, nie jest dobrym zjawiskiem. „To nie jest poważne” - oświadczył.

Polski polityk przestrzegał przed takim, bardzo jednostronnym, spoglądaniem na wskazany problem. 

„Jeżeli słyszę w wystąpieniu, że nie ma w ogóle problemu Rosji i że jest tylko Steve (Bannon, doradca Donalda Trumpa - przyp. red.), a nie ma Władimira Wladimirowicza (Putina – przyp. red.), to mam wrażenie, że ktoś jest w świecie wirtualnym. Zapraszam do świata realnego” - punktował Czarnecki.

Jak podkreślił, oczywistym jest, że nie tylko Rosja ingeruje w europejskie procesy demokratyczne i oczywistym jest tez ,ze Parlament Europejski i Unia powinny pozostać solidarne

 źródło: komunikat prasowy

Komentarze (4):

anonim2019.11.28 17:37
Putin jest problemem dla Polski , nie dla UE czy też Trumpa . Nie mam nic przeciwko temu problemowi . Polacy sobie nań zasłużyli .
Pisowiec2019.11.28 12:49
Należy dążyć do jak najszybszego utworzenia wspólnego Państwa Europejskiego, Stanów Zjednoczonych Europy! Tylko wtedy narody Europy obronią się przed Kremlem! Mądre słowa wypowiedział nie tak dawno Prezydent Andrzej Duda, żeby wpisać w Konstytucję członkostwo w UE! Byłby to pierwszy krok! Jedno wspólne państwo narodów Europy! O tym marzył też śp. Prezydent Lech Kaczyński, do tego zmierzał! Podpisał Traktat Lizboński co było milowym krokiem w integracji! Już nie w Warszawie, gdzie ruskie onuce łatwo mącą, ale w Brukseli zapadają najważniejsze decyzje! Tam macki Kremla tak łatwo nie sięgają. To był wspaniały odważny krok śp. Prezydenta zamordowanego pod Smoleńskiem!!! Tylko w jedności z resztą narodów Europy stawimy czoła bolszewikom z Moskwy!!! Onuce won za Don paszli won do swoich!!!
Ryszard Olejniczak2019.11.28 13:38
"Należy dążyć do jak najszybszego utworzenia wspólnego Państwa Europejskiego," Wtedy Rosja poprzez zwerbowanie władz tego "państwa" (co przecież już robi) będzie mogła bez wojny a więc beznakładowo przejąć władże nad wszyskimi krajami UE..
skuter2019.11.28 12:28
Ruskie wpływy jaki tam problem Głupi zachód całkowicie zależny od ruskiego gazu W razie wojny To Putin nawet wojska z koszar nie musi puszczać W mroźną zimę zakręci gaz i sami poumierają