Rak jelita grubego. Przerażające statystyki! Polska na czele - zdjęcie
16.05.19, 07:37(fot. wikipedia/domena publiczna)

Rak jelita grubego. Przerażające statystyki! Polska na czele

6

Nowotwór jelita grubego jest drugim, po raku płuca u mężczyzn i raku piersi u kobiet, najczęściej występującym nowotworem w Polsce. Każdego dnia z powodu raka jelita grubego umiera w Polsce blisko 30 osób.

Przyrost zachorowań na raka jelita grubego jest obecnie w Polsce największy w Europie.

- Każdego roku na raka jelita grubego zachorowuje 1,2 mln osób na świecie, z czego aż 60 proc. w krajach wysokorozwiniętych. W Unii Europejskiej nowotwór jelita grubego diagnozuje się u prawie pół mln osób (400 tys.) rocznie. Połowy chorych nie udaje się uratować, co sprawia, że rak jelita grubego jest drugim, po raku płuca, najbardziej śmiertelnym nowotworem w Unii. - pisze portal poradnikzdrowie.pl

- Polska odnotowuje najwyższą dynamikę liczby zachorowań na raka jelita grubego w całej Europie. Liczba osób w naszym kraju, w szczególności mężczyzn, które przegrywają walkę z tym nowotworem jest o wiele wyższa, niż w krajach Europy Zachodniej i Północnej, gdzie współczynnik umieralności na to schorzenie spada. - czytamy

– W przypadku nowotworu jelita grubego najważniejsze jest odpowiednio wczesne wykrycie zmian chorobowych. Schorzenie rozwija się powoli, w pierwszej fazie przyjmując formę łagodnych zmian, zwanych polipami. Dopiero z czasem przechodzi w niebezpieczną, wymagającą intensywnego leczenia onkologicznego chorobę. Usunięcie polipów we wczesnym stadium pozwala zapobiec rozwojowi raka, a jego wczesne wykrycie znacząco zwiększa prawdopodobieństwo powrotu do zdrowia. Osoby regularnie poddające się badaniom kontrolnym same dają sobie szansę na zdrowe życie – tłumaczy Andrzej Piwowarski, Prezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Stomijnego POL-ILKO.

– Z punktu widzenia lekarza, możliwość leczenia doustnego jest niezwykle cenną opcją terapii i należy ją wykorzystywać we wszystkich sytuacjach, gdy dysponujemy skuteczną i mało toksyczną formą leczenia doustnego. Moim zdaniem stosowanie terapii doustnej znacznie poprawia komfort leczenia chorego, zmniejszając konieczność hospitalizacji. Niewątpliwie również koszty leczenia doustnego są mniejsze, co w dobie ciągłych trudności z finansowaniem procedur leczniczych ma w naszym kraju niemałe znaczenie – tłumaczy dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld z Centrum Onkologii-Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Liczba osób chorych na raka jelita grubego mogłaby być znacznie niższa, gdyby Polacy jedli mniej śmieciowego jedzenia zawierającego rakotwórcze składniki.Kolejna kwestia to profilaktyka i wczesne wykrywanie.

zz/poradnikzdrowie.pl

Komentarze (6):

Tomek2019.05.16 12:00
Eurożywność po prostu. Po wejściu do UE normy dotyczące chemii w jedzeniu zostały zliberalizowane. Warto dodać do tego różnicę między tym co trafia na półki tych samych sieci handlowych np nadludzi w Niemczech i podludzi w Polsce.
Urszula2019.05.16 9:45
Trudno się dziwić, że rośnie liczba chorych na raka JG. Jakie jest to nasze jedzenie. Wystarczy zapoznać się ze składem produktu aby się przekonać jak dużo jest różnych dodatków w produkcie. To sama chemia i nie może być obojętna dla naszego zdrowia. Kiedyś Polska słynęła ze smacznych wyrobów wędliniarskich, dzisiaj wiele z nich nie nadaje się do jedzenia. Smaku i zapachu to to nie ma. Jeśli chce się kupić smaczną i zdrową kiełbasę to trzeba zapłacić za nią horrendalną cenę. Niewielu na to stać. Dlatego jemy byle co bo tanie. I chorujemy.
Ryszard Olejniczak2019.05.16 8:33
"..gdyby Polacy jedli mniej śmieciowego jedzenia zawierającego rakotwórcze składniki.." To jedzenie ktoś pompuje do Polski, ktoś je wprowadza do obrotu i ktoś wykańczanie narodu tą żywnością KRYJE. To gdzie jest, na litość Boga państwo, które utrzymujemy większym nakładem podatkowym niż gdziekolwiek indziej? Nic się nie daje zrobić w sprawie ochrony przed ustawą 447, nic się nie daje zrobić żeby nas nie wymordowały kleszcze (które akurat w Polsce stały się wyjątkowo zaraźliwe), nic się nie daje zrobić aby polskie dzieci nie były doprowadzane (m. innymi "oświatą" i manipulacjami nią) do najgorszego w Europie stanu psychicznego, nic się nie daje zrobić aby powstrzymać nienaturalny wzrost śmiertelności. Obudźmy się!
Tak się pytam2019.05.16 7:59
Żywność, której skład i jakość po wejściu do UE, się zmieniła ma tu chyba jakieś znaczenie?
lelek2019.05.16 8:10
Ma ogromne znaczenie. Za pomocą serwowania odpowiedniej diety można popełnić zbrodnię doskonałą.
konsument wnerwiony2019.05.16 8:27
Polska i inne biedniejsze kraje UE stała się rynkiem zbytu dla wszelakich szkodliwych substancji wycofanych z bogatszej UE dlatego tam zachorowalność na raka spada a u nas drastycznie rośnie