Putin – rozwiązanie ZSRS to katastrofa, Komorowski – rozwiązanie WSI to hańba - zdjęcie
26.03.15, 07:32Fot. media

Putin – rozwiązanie ZSRS to katastrofa, Komorowski – rozwiązanie WSI to hańba

7

Przypomnijmy tylko, że podczas niedawnej oficjalnej wizyty w Japonii kiedy gospodarze z ogromnym namaszczeniem oprowadzali polską delegację z prezydentem Komorowskim na czele po poszczególnych pomieszczeniach w budynku Parlamentu, głowa naszego państwa ni z tego ni z owego weszła w butach na siedzenie spikera i zażądała zrobienia sobie zdjęcia na tym podwyższeniu.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego generał Stanisław Koziej nazwany przez Komorowskiego w tych okolicznościach szogunem w podskokach pobiegł na środek sali aby uwiecznić swojego szefa w tej „podniosłej pozie” ku zdumieniu Japończyków towarzyszących polskiej delegacji.

Media sprzyjające prezydentowi poinformowały wprawdzie o tym incydencie ale przedstawiały go raczej jako swobodne i żartobliwe zachowanie głowy państwa, a przecież nawet początkujący dyplomata określi je jako skandal, który ośmiesza polskie państwo.

2. Tuż po powrocie, podczas wizyty w Białymstoku, wykrzyczał do zdumionych otaczających go sympatyków, że w Japonii kampania wyborcza trwa zaledwie 12 dni i dobrze byłoby, żeby podobne rozwiązanie zastosować w Polsce.

Z kolei podczas niedawnych obchodów Święta Żołnierzy Wyklętych w Pałacu Prezydenckim, Komorowski wręczał rodzinom pomordowanych ich noty identyfikacyjne (IPN zidentyfikował kolejne pięć ofiar powojennego komunistycznego terroru).

Zaraz po tym podszedł do mikrofonu i bez kartki wygłosił następującą myśl „Pamiętamy i mamy w zasadzie jasny plan działania związanego z potrzebą odbudowy, w narodowym wymiarze, pamięci o ofiarach czasów stalinowskich, o ofiarach, które były ofiarami właśnie tych Żołnierzy Wyklętych”.

Po tej gigantycznej wpadce prezydent Komorowski bez żadnego zażenowania kontynuował swoje wystąpienie tak jakby nic się nie stało, choć wygłoszenie takiej „złotej” myśli w obecności rodzin pomordowanych Żołnierzy Wyklętych, było naprawdę koszmarem.

3. Jakiś czas temu w Belwederze w rozmowie z zaprzyjaźnionym dziennikarzem programu I PR (z tym który stwierdził na antenie, że dziennikarze publicznego radia popierają urzędującego prezydenta) w sprawie wysłania kontyngentu sił rozjemczych na Ukrainę, stwierdził „to nie jest takie proste, bo siły rozjemcze mają sens gdy jest rozejm. Gdy jest wojna, to trudno jest wysłać żołnierzy”.

Przez parę dni ” internet” śmiał się z tej „strategicznej” myśli prezydenta Komorowskiego do rozpuku.

W tym wywiadzie była jeszcze jedno stwierdzenie, które pokazuje stan umysłu prezydenta Komorowskiego.

Dziennikarz zapytał „Na stronie PKW do tej pory nie ma wyników wyborów do sejmików województw” (od tych wyborów minęło już ponad 3 miesiące). O czym to świadczy?”.

Prezydent Komorowski odpowiedział „to świadczy o tym, że sprawy idą normalnym torem”.

Ta wypowiedź prezydenta z kolei sugeruje że skoro wybory do sejmików zostały sfałszowane to trudno domagać się od PKW aby umieściła w internecie wyniki o dużym poziomie szczegółowości (zawsze publikowane były wyniki poszczególnych kandydatów we wszystkich lokalach wyborczych w okręgu), bo dopiero po ich upublicznieniu zaczęłyby się masowe protesty.

Później były jeszcze wypowiedzi „o nieumytych nogach i kaloszach” i traktowaniu przeciwników politycznych „ciupagą” i znowu przez parę dni internet zaroił się od memów nawiązujących do tych wypowiedzi.

4. Wczoraj w wywiadzie w radiu Zet były też „złote” myśli prezydenta Komorowskiego ale szczególnie jedna pokazuje jego prawdziwą twarz i oświetla meandry jego drogi życiowej po roku 1989.

Ni mniej ni więcej Komorowski nazwał rozwiązanie WSI hańbą, a przecież zostało ono przeprowadzone przez Parlament w maju 2006 roku miażdżącą większością głosów (za głosowało 375 posłów – wszyscy z PiS, wszyscy z Platformy oprócz Komorowskiego, wszyscy z Samoobrony, wszyscy z LPR i wszyscy z PSL), przeciw było 48 (wszyscy z SLD i wspomniany poseł Komorowski).

Jeżeli tak mówi urzędujący prezydent o jednoznacznej decyzji Sejmu, w którym sam zasiadał, a nawet był jego marszałkiem, zwłaszcza po opublikowaniu przez Sławomira Cenckiewicza książki o WSI pod znamiennym tytułem „Długie ramię Moskwy”, to oznacza, że wybranie go na drugą kadencje było by niezwykle groźne dla Polski.

Nieodparcie nasuwa się też skojarzenie „Putin – rozwiązanie ZSRS to katastrofa, Komorowski – rozwiązanie WSI to hańba”.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze (7):

anonim2015.03.26 9:00
Zgryźliwe, przejaskrawione, ale..... POnadto "SUPER Fajny" jest urzędujący Prezydent III RP, nieustępliwy adwokat oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych. Pod koniec PRL, 60 tys. teczek agentury Wojskowych Służb Wewnętrznych (poprzedniczki WSI) w postaci mikrofilmów zostało wysłanych do Moskwy. Oryginały zostały zniszczone i jak można wierzyć oficerom WSI i ich obrońcy prezydentowi Komorowskiemu. Więc powiązania obaj Panowie jakieś mają.
anonim2015.03.26 10:13
Panie Kuźmiuk! co to za skrót ZSRS? Chodzi o ZSRR tylko, że w prawicowej mylnej i niewłaściwej propagandzie? Jak był Pan w PSL/ZSL to było ZSRR? Rozwiązanie WSI! Nie no świetny pomysł! zostawić polskich żołnierzy w Iraku i Afganistanie bez wywiadu. Całe NATO chwyciło się z głowę, że Polska publikuje listę agentów. Czy jest jeszcze jakiś kraj który tak zrobił? Całe struktury wywiadowcze budowane przez lata na Bliskim Wschodzie przestały istnieć!
anonim2015.03.26 10:36
@latawiec, Słowo, sowiecki jest używane ogólnoświatowo przez wolny świat, mówią tak m.in. Anglicy (Union of Soviet Socialist Republic), Niemcy (Union der Sozialistischen Sowjetrepubliken), Francuzi (L’Union des républiques socialistes soviétiques). Ponadto zobacz wszelkie dokumenty Polskiej Partii Socjalistycznej w II RP, w czasie II wojny światowej oraz po wojnie, nawet tej części, która była przystawką do PPR, tam również używano słowa sowiecki, a więc ZSRS. Tylko ludzie o poglądach totalitarnych i zniewolonych umysłach używają określenia "radziecki"
anonim2015.03.26 12:33
Mylisz się @ winicjuszu. W przedwojennej kartografii używało się skrótu ZSRR. Słowo "sowiecki" nie jest polskie. Soviet to po polsku "rada". Dlaczego więc tego nie tłumaczyć? Dlaczego czerpać złe wzorce z Zachodu? Polska prawica stara się nazwie kraju nadać wydźwięk pejoratywny. Jest to oczywiście małostkowe, a przede wszystkim nieprofesjonalne.
anonim2015.03.26 12:34
Mój umysł nie jest zniewolony. Nie mam oczywiście poglądów totalitarnych, ale po jednym słowie dostałem piękną laurkę. Dziękuje. Kiepsko to o Tobie świadczy.
anonim2015.03.26 19:42
Komor to gruba kur..a WSIowa
anonim2015.03.30 21:40
@latawiec, odnośnie polskiej kartografii, napisy na mapach były stosowane niekonsekwentnie, np. na mapie lotniczej w skali 1:500000 Lwów, wydanej przez WIG w Edynburgu w roku 1944, figuruje nazwa "ZSSR". Ponadto w II RP określenie Związek Sowiecki stosowali minister i prof. Eugeniusz Kwiatkowski oraz Ignacy Daszyński.