Prof. Simon Morabito: Halloween to święto szatana - zdjęcie
30.10.14, 19:01fot. Flickr

Prof. Simon Morabito: Halloween to święto szatana

24

Trzeba koniecznie w przededniu Halloween przestrzegać dorosłych i dzieci przed „igraszkami z diabłem”, które (w najlepszym razie!) znieczulają na obecność osobowego zła, odbierając wiarę w realność jego istnienia. Zabawa ze złym duchem skończyć się może tragicznie.

Takie świadectwo składa naukowiec, wybitny neuropsychiatra profesora Simon Morabito:

Opętanie diabelskie charakteryzują trzy wyjątkowe symptomy:

- Lęk, który wywołuje SACRUM: usłyszenie imienia JEZUS i MARYJA NIEPOKALANA, woda święcona, poświęcony olej, relikwie świętych, różaniec

- Zjawiska fizyczne (drgawki psychomotoryczne, które w odróżnieniu od tych, które występują u chorych psychicznie, mają miejsce w całkowitej przytomności umysłu opętanego, przepełnionego nieludzką nienawiścią).

- Zjawiska parapsychologiczne: opętani odczytują nieznane fakty z życia innych ludzi, czasami takie, które miały miejsce przed wieloma laty, a nie zostały wyznane i przebaczone w Sakramencie Pokuty, a także przepowiadają przyszłość obecnych osób.

- Nienawiść do samego siebie, utrata poprzedniej osobowości, głęboka depresja i wahania nastrojów, zachowania autodestrukcyjne i próbami samobójczymi włącznie.

Nominowany przez instytut Naukowy w Paryżu do nagrody Nobla w dziedzinie medycyny Simone Morabito jest jednym z najwybitniejszych włoskich profesorów medycyny; odkrył on i opatentował między innymi system diagnozowania klinicznego za pomocą komputera. W wieku 24 lat z najlepszym wynikiem na roku ukończył studia medyczne. Specjalizuje się w chirurgii, psychiatrii, neurologii i pediatrii. Autor książki „Psychiatra w piekle”, o której sam pisze, że „jest dokumentem naukowym i jako taka powinna być czytana i pojmowana”. Poniższy tekst w całości stanowią cytaty z wypowiedzi profesora Morabito:

Kiedy ktoś mówi o „szatanie i opętaniu przez demona”, to często uważa się go za fanatyka lub bigota. Chciałbym sprecyzować, że jestem badaczem, naukowcem i posiadam wszelkie upoważniające mnie do tego tytułu dokumenty oraz odpowiednie wykształcenie. Przez trzydzieści lat pracy w zawodzie nie opuściłem nigdy środowiska uniwersyteckiego. Jeszcze piętnaście lat temu i ja również nie wierzyłem w istnienie szatana i opętania, lecz późniejsze odrażające i przerażające fakty zmieniły mój punkt widzenia.

Podczas mojej pracy lekarskiej od czasu do czasu natknąłem się na bardzo dziwne przypadki. Choroby niedające się sklasyfikować. Jak powiedziałem, byłem asystentem w jednej z klinik uniwersyteckich na wydziale neuropsychiatrii. Przybywały do nas najbardziej beznadziejne przypadki. Kiedy pobliskie szpitale nie umiały rozwiązać problemu, przysyłano go do nas. Miejsce to było zatem nadzwyczajnym obserwatorium. Śledziliśmy każdy przypadek z wielką uwagą. Mieliśmy wszystkie środki do dyspozycji, aby go dogłębnie zbadać. Dokonywano konsultacji z międzynarodowymi znawcami. Teoretycznie powinni bylibyśmy udzielić odpowiedzi na wszystko. W rzeczywistości wobec pewnych przypadków diagnoza była wymijająca i abstrakcyjna. Nauka medyczna nie była w stanie zrozumieć i zakwalifikować niektórych chorób”*.

Stając wobec opętania jako naukowcy jesteśmy zszokowani i poniekąd bezradni. Spotkany na naszej drodze opętany człowiek ma prawo znaleźć sobie wytłumaczenie ze względu na swoją ignorancję w tej materii. My jednak, jako lekarze, nie mamy tego prawa. Nasze wyrafinowane przyrządy i procedury diagnostyczne wskazują nam w sposób jednoznaczny, kiedy dane zjawisko jest czysto ludzkiego pochodzenia, a kiedy już takie nie jest. Być może z tego powodu istnieją rozmaite koncepcje filozofów i pisarzy, którzy mogą wypisywać sobie dowolne głupstwa według własnego mniemania jeśli tylko ich opinia nie sprzeciwia się treści nauki medycznej. Zadziwia mnie też fakt, że im więcej wątpliwości i nieprawdy wypisują przeciwko Chrystusowi i człowiekowi, tym liczniejszych i bardziej gorliwych mają wyznawców (nie bez powodu szatan został nazwany w Ewangelii księciem tego świata).

W mojej pracy neurochirurga byłem świadkiem strasznych rzeczy np. przy operacji łączenia części mózgu osoby, która próbowała popełnić samobójstwo przez strzał z pistoletu w głowę, jednak nigdy nie widziałem czegoś tak strasznego, jak to co ma miejsce podczas egzorcyzmu osoby opętanej przez szatana, ponieważ groza tego zjawiska przekracza wszystkie inne sytuacje razem wzięte, których w pamięci mam naprawdę tysiące. W mojej pracy lekarza pokonałem wszystkie możliwe lęki a jednak wciąż drżę ze strachu w obecności każdego człowieka, a jest ich wielu, który jest w posiadaniu diabła. Towarzyszyłem ponad stu egzorcyzmom, modlitwom wypowiadanym przez świętych i dobrze przygotowanych od strony naukowej kapłanów. Choć są to wspomnienia, które, aby nie cierpieć więcej, umysł ludzki próbuje całkowicie wymazać z pamięci, to jednak mogę na ich podstawie dojść do pewnych wniosków. Istnieje misterium iniquitatis, istnieje szatan, wróg wszystkich ludzi i całego stworzenia i żadna koncepcja psychoanalityczna lub inna nie może temu zaprzeczyć, chyba że naukowiec będzie upierał się w złej wierze. Contra factum non datur argumentum.

Opętani to ludzie, którzy wykazują inteligencję, wolę oraz nienawiść do siebie i tych którzy są wokół nich. Są to często osoby wykształcone, a wśród nich nie brak ludzi piastujących wysokie stanowiska. Od momentu, w którym zostają „usidleni” zaczyna się ich niewyobrażalne cierpienie fizyczne (wycieńczenie organizmu, brak sił psychicznych, dziwne i poważne choroby o nieznanym pochodzeniu, które ustępują dopiero po egzorcyzmie). Cierpią również w sposób niepojęty w sferze psychicznej, często na głęboką depresję i wahania nastrojów. Niektórzy pozostawieni samym sobie, dokonują prób samobójczych, nachodzą ich ciężkie niepokoje i nieuzasadnione lęki, prawie wszyscy tracą swoją poprzednią osobowość. Nie już w stanie się modlić, nawet jeśli tego chcą, nie są w stanie udać się do miejsc kultu (kościołów i miejsc o charakterze sakralnym) ani przystępować do sakramentów nawet, jeśli tego pragną.

Najpoważniejszą rzeczą jest tu fakt, że opętany nie zdaje sobie sprawy z patologii, która go ogarnia i jedynie krewni (rodzice, mąż, żona, narzeczony) widzą całkowitą zmianę w osobowości pacjenta. Niektórzy mają zdolność przewidywania przyszłości, jasnowidzenia i telepatii, odgadują co się przydarzy innym, jednak nie są w stanie zrozumieć niczego, co dotyczy ich samych. Opętani w swoich napadach autodestrukcji są odporni na wszelkie środki uspokajające. Podawane przeze mnie najmocniejsze środki nie przynosiły żadnego efektu (miałem pacjenta, który uderzył kilkadziesiąt razy głową w ścianę nie czyniąc sobie żadnej krzywdy, ani rany w czaszce ani nawet śladu na powierzchni głowy).

Nauka musi uznać dowody: szatan istnieje, jest żywy i jest pomiędzy nami, wyłapując nieustannie kolejne ofiary.

Posługuję się tu często słowem „cierpienie”. Dla mnie osobiście słowo to oznacza przeszywający i trudny do wytrzymania dla ludzkiego organizmu ból. Czasami doprowadza on do utarty przytomności lub tożsamości. Stając wobec takich dolegliwości, my lekarze, którzy również jesteśmy ludźmi, analizujemy je korzystając z naszej wiedzy i osiągnięć nauki, sięgamy po mocne leki i operacje chirurgiczne, aby uchronić pacjenta od bólu wtedy, kiedy już nic nie da się zrobić, kiedy choroba jest nieuleczalna.

Istnieje dział medycyny, który zajmuje się ludzkim bólem. Wiemy że człowiek jest w stanie wytrzymać każdy ból. Na pewnym poziomie intensywności ból doprowadza do śmierci. Na przykład nowotwory rdzenia kręgowego powodują najbardziej przeszywające bóle i jako lekarze stosujemy zastrzyki oraz resekcję niektórych nerwów, aby powstrzymać impulsy bólu przed dotarciem do mózgu, ponieważ doprowadziłoby to do śmierci. Otóż specjaliści, którym odtworzyłem krzyki nagrane podczas egzorcyzmu pewnej kobiety, powiedzieli mi, że nawet chorzy na nowotwór rdzenia kręgowego nie krzyczą w taki sposób. Był to więc wyraz największego bólu, takiego, który powoduje śmierć.

Divinum opus est sedare dolorem”: to doprawdy boskie dzieło uśmierzyć ból drugiego człowieka – pisał starożytny medyk. I miał całkowitą rację. Człowiek cierpiący staje się jak dziecko, potrzebujące kogoś, kto będzie dla niego jak matka. I rzeczywiście, najlepsi lekarze pełnią rolę matek dla swoich pacjentów, mimo iż często są od nich dużo starsi wiekiem. Jesteśmy w tym świecie cierpiącymi matkami. Ponieważ dla opętanych i ich straszliwego fizycznego bólu nauka nie jest w stanie nic zrobić. To przerażające wyznanie, ale nasze umiejętności medyczne do niczego się nie przydają, kiedy oni w straszliwym bólu wiją się po ziemi w koszmarnych skurczach, jak torturowane zwierzęta. To tak, jak gdyby koła zębate miażdżyły wnętrzności tych biedaków. Towarzyszymy im, choć sami jesteśmy w szoku i uczymy się prosić Jezusa, aby uwolnił ich od grzechu i cierpienia.

Tak naprawdę jedynie Jezus Chrystus Syn Boga, jest ich jedynym lekarzem i lekarstwem. Można powoływać się w egzorcyzmach na Buddę, Mahometa, Allacha itp., ale nic się nie stanie. Wystarczy jednak pokazać obrazek z Chrystusem i Maryją Niepokalaną (naszą Współodkupicielką), a w jednej chwili dochodzi do całkowitego wstrząsu. Najpierw przeklinanie, bluźnierstwa nie z tej ziemi, niesłychane bóle, następnie mrożące krew w żyłach przerażające groźby. My, lekarze, mamy motto, które bardzo nam się przydaje: „ wierzę w to, czego doświadczam”.

Zatem i ja wierzę w to, co znajduje się w tej książce:

- Wierzę w Jezusa Chrystusa, Jedynego Zwycięzcę szatana

- Wierzę w naszą Najświętszą Matkę, która zawsze nam towarzyszy w nadziei na nasze zbawienie, która opłakuje krwawymi łzami każdego, kto kończy w piekle, kto grzeszy pychą, kto nie wierzy w Zbawczą Mękę Chrystusa.

- Wierzę w Ewangelię (Słowo natchnione Duchem Świętym)

- Wierzę w Kościół Katolicki i Apostolski, do którego należą egzorcyści. Znam ich wielu. Na mocy autorytetu tego Kościoła codziennie walczą z szatanem.

- Wierzę w Najświętsze Sakramenty, które daje nam Kościół (ileż to razy widziałem spluwanie na konsekrowaną Hostię, ponieważ szatan wie lepiej niż wszyscy katolicy razem wzięci, że to tam jest Żywy Chrystus, w Ciele, Krwi, Duszy i Bóstwie.

- A wreszcie wierzę w straszliwą prawdę: w egzystencję szatana – wroga nas wszystkich, kusiciela pałającego najsilniejszą zawiścią, wierzę w istnienie sprawcy wszystkich nieszczęść świata i wszechświata, wroga Chrystusa. Jest jak wściekły pies na łańcuchu – biada temu, kto się do niego zbliży. Przeklęty razem z całą swoją świtą!

- Wierzę, że wiara w Chrystusa osłania nas niczym pancerz chroniący średniowiecznych rycerzy w starciu z wrogiem.

Uwaga! Moje wyznanie wiary jest wyznaniem w swej istocie, to znaczy wyrazem wiary w to, co zawiera i wypływa z tego, czego osobiście doświadczyłem.

Strzeżcie się Szatana.

KIEDY KOŃCZYSZ SIĘ MODLIĆ, ON ZARAZ WYCHODZI Z CIENIA.

Monika Grzesik

---

Cytowane fragmenty pochodzą z publikacji: Simone Morabito "Psychiatra w Piekle", wyd. AA s.c. Kraków 2011

Wypowiedź prof. Morabito oznaczona * cytowana za: wprowadzenie ks. A. Posackiego do wydania polskiego publikacji Marco Tossatiego "Śledztwo w sprawie szatana" wyd. Salwator 2013

Komentarze (24):

anonim2014.10.30 20:21
I cóż nam na to świadectwo, prof. Morabito, człowieka związanego z medycyną, psychiatrą i nauką powie jaśnie oświecony @ arbiter, @gajewski czy inny szyderca i wyśmiewacz egzorcyzmów. Dokładnie wczoraj pod artykułem który informował, że mamy więcej egzorcystów "nasz" Frondowy arbiter wyśmiewał "ciemny lud" który chodzi do egzorcysty. Bo przecież ciemny lud powinien korzystać z osiągnięć nauki czyli psychiatrii i psychologii.
anonim2014.10.30 20:39
@Jahu 12 stopni pychy w/g św. Bernarda z Clairvaux. Stopień trzeci: "Następnym krokiem w dół jest zawężenie horyzontu myślowego do obszaru. w ramach którego „ja" może się nadal rozdymać i w którym rodzi się nieustające poczucie samozadowolenia. Człowiek znajdujący się na tym stopniu pychy ogranicza swoją ciekawość tego wszystkiego. w czym ukazać się może jego własna miernota i wyższość innych. i kierują ją w zupełnie inną stronę: zwraca uwagę na swe domniemane cnoty i w żadnym wypadku nie uznaje zasług drugiego. Usunąwszy z pamięci wszystko. co dotychczas uznawał w sobie za godne pogardy. a więc przykre. a zebrawszy to. co według niego zasługuje na szacunek. nie myśli przy tym o niczym innym jak tylko o tym. co mu się w sobie podoba." Największym problemem dla takiego człowieka jest, stwierdza św. Bernard, smutek. który rodzi się w nim gdy, pomimo wszystko, uświadomi sobie jakąś swoją słabość, jakiś brak. jakiś swój błąd. Stara się go „zabić" - po tym można go rozpoznać – „niestosowną wesołością" traktowaniem wszystkiego w sposób nie do końca poważny, jakoś żartobliwy, najczęściej z cynicznym i zjadliwym humorem nie szanującym żadnych świętości. Chce nią nasycić swoje życie tak dalece, by nie było już w nim miejsca na poważną refleksję mogącą obnażyć prawdę o nim" Śmieszne jest to, że mnich z XII wieku tak dużo o nich wiedział....
anonim2014.10.30 23:11
no jak na takiego znanego naukowca, badacza i akademika to bardzo malo naukowych prac opublikowal ( Pubmed.com zadnej jego publikacji naukowej nie pokazal wlasciwie http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=morabito+simone). Pozatym czasem pojawia sie jako DR a czasem jako Prof. A o nominacji do Nobla to pisza tylko na stronach katolickich, np.: http://www.michaeljournal.org/dangerous.htm http://www.loamagazine.org/nr/magic_idolatry_spiritual_threats/psychiatry_and_demonic_possession.html Natomiast instytut w Paryzu nic o tym nie wie… No to jak to jest fronda z waszymi specjalistami?
anonim2014.10.30 23:17
W cytowanej publikacji ani slowa o Halloween... czyzby naduzycie strony piszacego artykul?!
anonim2014.10.30 23:23
Agnieszka Nowak "A "Dzień Wszystkich Świętych" to niby co? Święto ewangeliczne? Tak samo oparte na pogańskich zwyczajach jak i święto Halloween czy Boże Narodzenie. " Oj,oj,oj coś mi się zdaje,że nasza droga siostra chyba sie za daleko zagalopowała. Czyżby tak często wałkowana goraczka o nazwie "sola scriptura"daje się we znaki. Jeśli tak,to gorąco polecam http://www.analizy.biz/marek1962/solascriptura.htm
anonim2014.10.30 23:48
Tutaj przeczytalam cos rozsadnego na temat stosunku chrzescijan do Halloween: http://www.m.deon.pl/religia/wiara-i-spoleczenstwo/art,967,nie-boje-sie-halloween.html A swoja droga to taka nagonka na to Halloween, jakby tego 31.10 cala Polska, ruszala w swiat, przebierajac sie uprzednio w koszmarne stroje w celu szantazowania biednych ludzi psikusami, ewentualnie organizowania imprez w celu wywolywania duchow i dreczenia prawdziwie katolickiej czesci spoleczenstwa. Moje dziecko, po pierwszym zachlysnieciu sie tym zwyczajem ( w ubieglym roku musialm zorganizowac stroj czarownicy, chocby nie wiem co:)), po kilku rozmowach na ten temat i paru emocjonalnych czasem dyskusjach, uznalo, ze w zasadzie to jednak glupie swieto i durnie sie czuje, chodzac przebrana za czarownice i proszac po domach o cukierki. Poczeka z przebierankami na karnawal:). Natomiast cieszy sie na wizyte w kosciele, zapalenie tam swieczek w intencji naszych rodzinnych zmarlych ( mieszkamy za daleko od rodzinnego cmetarza) i coroczne wspominanki babci i dziadka z fotografia w reku. I mysle, ze o to w tym chodzi wszystkim, czy sie myle?
anonim2014.10.31 8:42
a pro po tej imprezy haloowenowej, niestety w niemczech, widzialam ze nawet przy kosciele katolickim jest katolickie przedszkole, i oni organizuja taka impreze halowenowa dzieciom, nawe ulotki byly przy wyjsciu z kosciola, bylam oburzona tym, jak ksieza dopuszczaja takie cos ?? nie wiem jak w innych kosciolach katoickich w niemczech ale ten do ktorego chodze, jest blisko ale czasami mam wrazenie ze oni leca na dwa fronty, bo to nie jedyne niepokojaca mnie rzecz w tym kosciele.A co ciekawe jesli sie nie myle to msze odprawiaja dominikanie.
anonim2014.10.31 9:54
Ile można się napocić, tylko po to żeby dzieciom nie pozwolić bawić się dyniami :) Przecież dzieci nie dorabiają do tego żadnej ideologii. Traktują to jak zabawę. To dorośli mogą je skrzywić psychicznie przez takie wywody. Kościół ma tyle problemów w obecnych czasach, że walka z dyniami pod pretekstem walki z szatanem wydaje się naprawdę śmieszna. Nie dziwię się, że potem tak wiele osób nie traktuje nas, wierzących poważnie.
anonim2014.10.31 10:14
Zły działa pod płaszczykiem zabawy. Można się z tego śmiać, ale o to właśnie mu chodzi.
anonim2014.10.31 10:15
Widziałem kilku szydercòw,śmiałkòw ktòrzy byli u O.Daniela Galusa.Po modlitwach ich twarze przypominały przestraszone dzieci.Dlatego zapraszam kaźdego prześmiewcę z tego forum.
anonim2014.10.31 10:54
Dzieki bogu jest Fronda ze swoimi artykulami, bo jakis taki od rana markotny bylem.
anonim2014.10.31 10:56
znaczy prawdziwy katolik sie nie bawi i nie smieje. A juz najmniej z siebie samego.
anonim2014.10.31 11:42
Ks.Aleksander Posacki dziś napisał na facebooku: Przypominam, że Halloween jest głównym "świętem" satanistów, według Biblii Szatana La Veya i w ten dzień składa się ofiary Szatanowi z małych dzieci, według eks-satanistów, którzy albo to czynili, albo byli naocznymi świadkami. Satanizm jest ponadto ciężkim grzechem przeciwko I Przykazaniu Dekalogu (KKK 2115), i według świadectw egzorcystów chrześcijańskich (nie tylko katolickich) z całego świata, najszybciej i najtrwalej otwiera na opętanie diabelskie, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą tak zwane pakty z Szatanem. Również inne praktyki okultystyczno-spirytystyczne, czynione w Halloween (np. tzw. wywoływanie duchów) mogą otworzyć na zniewolenia demoniczne, w opętaniem na czele, nawet jeśli będą czynione jednorazowo, właśnie w tym dniu. Wówczas bez pomocy egzorcysty się nie obejdzie, nie należy mieć złudzeń! Powodowany pasterską troską - zwłaszcza o Młodych - nie bacząc na wycie wilków, szczekanie psów i inne prześladowania i krytyki ludzi zwiedzionych, niekompetentnych lub małodusznych - przetłumaczyłem List Ks. Francesco Bamonte, jednego z najskuteczniejszych i najbardziej doświadczonych egzorcystów na świecie, który w 2012 roku zostały wybrany znaczną większością głosów przez innych egzorcystów na Przewodniczącego Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów. Byłem obecny na tych wyborach w Collevalenza we Włoszech i widziałem powszechne uznanie dla Ks. Bamonte. Sam jestem członkiem-ekspertem Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, podobnie jak R. Laurentin, światowej sławy mariolog. http://www.fronda.pl/a/egzaltacja-i-wyniesienie-brzydoty-makabrycznosci-i-demonicznosci-list-egzorcysty-o-halloween,43428.html
anonim2014.10.31 11:47
To dobrze obrazuje istotę tego święta, jego podłoże i początki... Oczywiście można też potraktować ten przekaz jako przestrogę :DD http://www.youtube.com/watch?v=QW-zKW8g_74
anonim2014.10.31 11:48
Teraz kilka słów objaśnienia co do zaprezentowanego przeze mnie materiału :) Ta niewinna zabawa istotnie wywodzi się od modnej pośród okultystów kultury Celtów. 1 listopada witali oni Nowy Rok. Celtyccy kapłani w tym czasie w szczególny sposób czcili boga śmierci, Samhain. Wierzono, że tego dnia po wsiach wędrują złe duchy, dokuczając ludziom. Równocześnie bóg śmierci miał wywoływać złe duchy zmarłych, którzy odeszli w ostatnim roku. Kapłani nakazywali rozpalanie wielkich ognisk. Palono w nich resztki plonów, zwierzęta, a NAWET LUDZI. Wokół stosu odbywał się taniec. Celtowie w stanie transu tańczyli tzw. taniec śmierci, zapraszając i jednocześnie wypuszczając duchy ciemności. Obrzędy te celtyccy druidzi często finalizowali ofiarą z dziewicy, albo rzuceniem klątwy na jej rodzinę. (tak - teraz napiszcie coś o stosach, na których chrześcijanie palili domniemane wiedźmy, o klątwach papieskich i będzie "git"). :DD
anonim2014.10.31 11:53
Kulty potępione 9 Gdy ty wejdziesz do kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, nie ucz się popełniania tych samych obrzydliwości jak tamte narody.10 Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień2 swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; 11 nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych3. 12 Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza.
anonim2014.10.31 12:16
Już wiem czemu niektórzy nazywają katolików "oszołomami" - przez tego typu artykuły. Wam się wyraźnie myli bal dziecięcy iradość z dostania cukierka - z seansami spirytystycznymi. Histeryzujecie na całej linii i naprawdę nie wiadomo o co. W tym roku w karnawale moja koleżanka z mężem mieli taki "upiorny bal", wszyscy byli przebrani za wampiry, czarownice, duchy, kościotrupy - opętani nie zostali, zabawa była super, zdjęcia i wspomniania mają rewelacyjne! Sama bym chętnie poszła i męża przebrała za super wampira a siebie za podłą wiedźmę :-) A niech moje dzieci się przebierają na upiorne bale, z radością zorganizuję im stroje, niech maja zabawę i fajne wspomnienia i zdjęcia na pamiątkę. Od kiedy to klasowy bal grozi opętaniem??????? W ogóle wg tego co piszecie, to w takim razie wycofajmy "Dziady" z licealnych lektur szkolnych, wszak to indoktrynująca młodzież lektura :-))))
anonim2014.10.31 14:05
"Prof. Simon Morabito: Halloween to święto szatana" I taka jest prawda niestety. Nawet jeżeli, to nie działa od razu [zależnie od sposobu "zabawy" [obrzędu, lub nie - opętanie lub nie], to psychicznie przygotowuje dzieci/młodzież do powolnego przyzwyczajania się do obecności zła [diabła] w ich życiu, może opętywać powoli - świadome lub nie związki z diabłem. Jeżeli ktoś w tej kwestii jest niedoświadczony, [dziecko lub nie i oby nigdy nie było/był] to wpada w złego zasadzki błyskawicznie. Zło nie jest bezosobową rzeczywistością - wytworem ludzkiej wyobraźni. Szatan działa też, a przede wszystkim na i przez psychikę. Zależnie od danej osoby i jej naturalnych upodobań, można to określić sferami jego [złego] działania, które będą inne dla każdej osoby. Te sfery zainteresowań lansuję się dziś dlatego hurtem [wyrabia]. Dalej - co do konkretnej osoby - w przypadku zmiany zainteresowań tej osoby, sfery [obszary zainteresowań czy podniet, pobudzeń], będą się zmieniać, a nawet miksować, tak jak niekiedy w chorobach psychicznych, które szatan też przez np. dręczenia, czy złą "pracę" nad człowiekiem, wzniecić może. człowiek nieświadomy co złe a co nie będzie np wracał do halloween jako odprężenia, bo taki ma "smak" od dziecka, [zamiast modlitwy lub obok niej - bałwochwalstwo] - świadome, lub nie, nie popłaca - krąg się zamyka. To wszystko nie zawsze dzieje się od razu i szybko. Nie raz przez wiele lat, jeżeli ktoś zapuści się w Życiu duchowym, a zwłaszcza Sakramentalnym. Nasze najlepsze upodobania, styl życia osobowość - ta gnida obserwuje człowieka jak zły psycholog, by potem zaatakować. Jednak człowiek dokonuje wyboru wolnego "sercem - wolą - umysłem - świadomością - psychiką" naraz i od tego dużo zależy. A ufne dziecko? Jeżeli jeden z tych "elementów" jest niepełny [zachwiany lub jeszcze w stanie rozwoju - najgorsze] lub kilka z tych elementów naraz, to w wyniku działania szatana, lub rozwoju, lub choroby - która też może, ale i nie musi być spowodowana działalnością diabla w naszym życiu. Diabeł, nie będzie się jednak litował nad nikim. Nawet to wykorzysta jak tylko da radę. Jednak szatan, nie może opanować tak zwanego "dna serca człowieka". Nigdy tego nie zrobi. Dlatego osoby opętane w stopniu ostatecznym, nie są już sobą. Nie są szczere, bo są opętane. Diabeł jest szczery w swej nienawiści do Boga. Opętana osoba nie. Dowód? Po skutecznym Egzorcyzmowaniu, objawy znikają. Najgorszymi osobami [diabłami wcielonymi] są takie osoby, które wiedzą co robią w sposób pełny i wcale opętane nie są. Ale do czasu. Polecam pojadać sól Egzorcyzmowaną, lub posypywać sobie nią głowę z wiarą, lub wszystko naraz. Jak idziesz w jakiś "syf" [bo nie masz wyboru], to nasyp sobie ją nawet do butów i nie mów nikomu. Działa. Można pić wodę Święconą. Wszystko z wiarą i szacunkiem oczywiście. Ale najważniejsza jest Siła Ducha od - Różańca i Spowiedzi Komunii i po prostu Chrystusa. Życie w Chrystusie, to życie w reku Ojca. Tam diabeł nie ma dostępu. Amen!
anonim2014.10.31 15:37
@Mniemanologia Bo lekarz leczy choroby psychiczne, człowiek/Chrystus, ale demona wypędza z człowieka, lub uwalnia człowieka od powiązań z demonem, Chrystus przez egzorcystę. Pomaga w walce z demonami różaniec. One strasznie się go boją. Ten pan jeżeli próbuje walczyć z demonami innych osób sam, robi duży błąd. Ale ja nie wiem, kim jest ten profesor, także nie oceniam.
anonim2014.10.31 16:34
Nie mam pojęcia. Ale objawy jakie opisuje na temat opętań, potwierdzam. Natomiast, nie wiem, jak on stoi w hierarchii duchowej. Pozdrawiam.
anonim2014.10.31 19:49
@liczbaPi Halloween to nie jest amerykanskie swieto.Tam na pewno jest najbardziej skomercjalizowane.USA przywlaszczylo sobie to Swieto za spraw irlandzkich imigrantow.Tradycja,brzmi dumnie akurat ta wywodzi sie z Irlandii na dlugo przed tym jak odkryto Ameryke.
anonim2014.11.1 21:40
Przeczytałem parę komentarzy i dochodzę do wniosku. Prawdopodobnie Fronda stosuje kłamstwo do jakiś nieokreślonych celów (ponoć ochrona ludzi przed diabłem). Kłamstwo to grzech śmiertelny i raczej służy diabłu. Publiczne kłamstwo powoduje na dodatek na portalu poświęconym powoduje grzech zgorszenia. Jeśli doszło do kłamstwa to redakcja ma obowiązek publicznie za nie przeprosić.
anonim2014.11.2 12:51
@ramadarster- Jeśli myślisz, że wizyta w kościele, zapalenie tam świeczek i coroczne wspominki babci i dziadka z fotografią w ręku wystarczą, to się baaaardzo mylisz. Żeby im pomóc trzeba przystąpić do spowiedzi św, następnie przyjąć Komunię Św w intencji konkretnego zmarłego i wreszcie trzeba za niego odmówić różaniec na cmentarzu i pomodlić się w intencjach wyznaczonych przez Ojca Św. Samo zapalenie świeczki w niczym temu zmarłemu nie pomoże. Lampka jest tylko dla nas.
anonim2014.11.2 13:21
wpadnij do kanału - online:) Hity Kina z Sieci http://tvline.pl/