Premier: Możliwy powrót do obostrzeń, ale nie tak dotkliwych  - zdjęcie
03.08.20, 11:24Fot. Adam Guz - KPRM, via: Flickr

Premier: Możliwy powrót do obostrzeń, ale nie tak dotkliwych

8

W wywiadzie dla tygodnika Sieci premier Mateusz Morawiecki odniósł się do obecnej sytuacji związanej z pandemią koronawirusa, która w ostatnim czasie zdaje się stawać poważniejsza. W obliczu zagrożenia druga falą pandemii, szef rządu przekonuje, że możliwy jest powrót do pewnych restrykcji, ale z pewnością nie będą one tak dotkliwe, jak zamknięcie całej gospodarki, na co zdecydowano się w marcu.

Premier zwraca uwagę, że Polacy są już mądrzejsi o doświadczenia związane z zapobieganiem koronawirusowi z ostatnich miesięcy, przez co jesteśmy lepiej przygotowani na ewentualną drugą falę:

- „Jeśli będą potrzebne dodatkowe restrykcje, możemy zastosować bardzo różne schematy. Wciąż intensywnie pracujemy w zespołach antykryzysowych, szukając scenariuszy jak najmniej bolesnych, przede wszystkim dla naszego zdrowia i społeczeństwa, ale również i dla gospodarki. Na przykład bardzo chcemy, by dzieci i młodzież wróciły do szkół” – powiedział premier.

Zapewnił też, że zwróci się do dyrektorów szkół i samorządów z prośbą o odpowiednie przygotowanie szkół na powrót uczniów. Jeżeli natomiast, jak dodał, konieczne będą dodatkowe obostrzenia, to będą one miały łagodniejszy charakter i będą mniej dotkliwe dla gospodarki.

kak/PAP, Sieci

Komentarze (8):

Ludzki pan normalnie.2020.08.3 20:52
j.w.
Foster2020.08.3 16:58
Czy on wie co mówi ?- pewnie wie.....ale skąd te zakażenia ?.
Michał Jan2020.08.3 11:43
Przy braku wyborów (chyba że sobie te warszawsko-mazowieckie zmajstrują, żeby znowu się walką wyborczą podniecać), to może tym razem, te restrykcje zostaną wprowadzone zgodnie z prawem, a nie z jego naciągnięciem, aż ta guma od majtek w sądzie kościańskim pękła.
Michał Jan2020.08.3 11:40
W budżecie na ten rok przewidziano 4% spadek PKB, czyli o ok. 20 mld dolarów. A wcześniej przewidywano kolejny wzrost. Jaką część, rząd Jego Geniuszowskiej Mości byłby skłonny uznać za wynik swych zaniedbań i lekceważenia informacji o epidemii na przełomie i początku roku?
Anonim2020.08.3 12:03
Rozumiem, że te same zastrzeżenia wyślesz np. do rządu Anglii? Albo innych rządów. Nawet jakby u nas nie było żadnych zdrowotnych problemów to fakt, że stanęła właściwie cała gospodarka i to nie tylko europejska to od razu odbija się to na naszej. W USA np. ruch BLM wyrósł na problemach z zatrudnieniem. Przyczyny były wcześniejsze, ale niezadowolenie społeczne z powodu upadku produkcji stało się katalizatorem dla lewackiej rewolucji pod hasłami walki z rasizmem. Ciekawe czy ci Afroamerykanie - jak każe mówić o nich poprawność, chociaż dziś to już prawidłowa nazwa: African American, a nie: African-American ("Afrykański Amerykanin" a nie "Afro-Amerykanin"); za dzisiejszym nr "Do Rzeczy" - chcieli by wrócić do Afryki... Proponuję przypomnieć sobie co działo się z gospodarką włoską jeszcze parę miesięcy temu. Dzisiejsze rynki to zespół naczyń połączonych. Pamiętasz jaka może była pierwsza informacja z zawalenia się rynków? Otóż to była giełda kwiatowa w Antwerpii. Straty z braku popytu sięgały prawie 100%. Część kwiatów została przekazana do domów pomocy społecznej. Jak stanęła ta giełda to od razu odbiło się to na producentach nie tylko kwiatów, ale i producentach nawozów, środków ochrony, ziemi, akcesoriów do produkcji, np. doniczek. Pamiętasz jak ropa osiągnęła ceny "minus"? W kwietniu. Więc całe to gadanie o zaniedbaniach kiedy nikt nie wiedział jak to "popłynie" z powodu braku doświadczenia jest gadaniem głupiego co to teraz jest mądry. Przecież z jednej strony PeŁowiaki domagały się wprowadzenia wirusa do Polski a z drugiej Konfederaci cały czas gadali - i gadają - że nie ma żadnej pandemi... ba, nie ma żadnego koronawirusa. Przepowiednie jednak są jednoznaczne: koronawirus dopiero pokaże swoje prawdziwe oblicze. Wg. mojej wiedzy koronawirus to wirus bojowy, broń biologiczna. Świadczy o tym np. "zachowanie" niestandardowe, co oznacza, że trudno przewidzieć przebieg wypadków.
Anonim2020.08.3 12:16
Ps. Np. to - jakie skutki długofalowe dla społeczno-gospodarczych uwarunkowań w świecie ma taka informacja: ... https://euroislam.pl/nadchodzi-kres-arabskiego-bogactwa/
Anonim2020.08.3 12:18
Na co powinieneś się przygotować? Ja widzę co najmniej trzy scenariusze. Który wybrać?
Michał Jan2020.08.3 13:11
Drogi Nieumiejący się Podpisać! Nie obarczyłem rządu całym 7% spadkiem (miało być około +3% a ma być -4%), bo zdaję sobie sprawę, że nawet Szwecja i Białoruś odczują tąpnięcie ogólnoświatowe. Niemniej, każdy 1p.%, to 5 mld dolarów w polskim przypadku. Od samego początku było jasne, że nie ma możliwości takiego zamknięcia gospodarki i społeczeństwa, żeby epidemia wygasła z powodu nieprzenoszenia się, więc wszelkie działania były tylko kupowaniem czasu. Teraz mamy na to dowód (no bo chyba nie dałeś się nabrać na te ich "drugie fale"?). Na co kupowano ten czas? #1 Na wybory; #2 Na uzupełnienie niedoborów. Teraz możesz zacząć szacować, ile nas kosztowały #1 i #2.