Polak potrafi... czyli domowa produkcja paliwa - zdjęcie
03.01.12, 12:28

Polak potrafi... czyli domowa produkcja paliwa

18

Kryzys kryzysem, ale trzeba sobie radzić. Stanisław Komosa z miejscowości Zabiele na Podlasiu już od pięciu lat napędza swój samochód wszystkie maszyny rolnicze w gospodarstwie wyprodukowanym samodzielnie paliwem w przydomowym garażu. Zdaniem rolnika, do produkcji w pełni efektywnego i bezpiecznego dla silnika paliwa wystarczy zwykły olej spożywczy, metanol i wodorotlenek potasu, dostępny na rynku w postaci granulek lub płatków. Potrzebne jest ekstryfikator. - Można go kupić, ale to wydatek rzędu 16 tys. złotych. Z moich doświadczeń wynika jednak, że urządzenie to zastępuje beczka i kilka rurek, a nawet zwykły garnek - wyjaśnia pan Stanisław.


Spożywczy olej jest tańszy, gdy kończy się jego przydatność do spożycia. Pan Stanisław, ma jeszcze tańszy sposób: zasiać rzepak na własnym polu i wycisnąć z niego olej samodzielnie w specjalnej tłoczni. Potem, w odpowiedniej temperaturze, wystarczy do oleju dodać pozostałe składniki i... gotowe paliwo diesla można śmiało wlewać do baku. - W ten sposób uzyskuję nawet 1000 litrów paliwa z jednego hektara rzepaku, które kosztuje mnie około 60 groszy za litr i sprawdza się w temperaturze nawet -20 st. C - zachęca pan Stanisław.


Po ukazaniu się tego artykułu w „SE” przystąpił do dzieła 35-letni Zbigniew z Zambrowa. Na próbę postanowił wyprodukować 10 litrów, wykorzystując do tego celu domową kuchenkę, elektroniczny termometr i zwykły garnek. - Udało mi się kupić olej po terminie przydatności do spożycia za jedyne 2 zł za litr - opowiada. Pozostałe składniki kupił na aukcji internetowej. Za litr metanolu zapłacił 3,20 zł, zaś za 200-gramowy słoiczek wodorotlenku potasu 12,90 zł. Po przelaniu oleju do garnka na domowej kuchence rozgrzał go do temperatury 53 st. C. Potem dodał do oleju pozostałe składniki w odpowiednich proporcjach. Gotowy roztwór musiał jeszcze odstawić na 24 godziny, aby na dnie naczynia osadziła się gliceryna. Po jej oddzieleniu powstałe w ten sposób paliwo wlał do baku samochodu.- Przejechałem już ponad 200 kilometrów. Litr paliwa wyprodukowanego w ten sposób wyniósł go zaledwie 3,05 zł.


Polacy-pędzą-paliwo-w-domu



JW/SE.pl

Komentarze (18):

anonim2012.01.3 21:06
<p>Kiedyś wrogiem społecznym byli bimbrownicy. Teraz będą kazali, za samemu wyprodukowane paliwo, płacić akcyzę. A uprawiać rzepak będzie można tylko po wykupieniu stosownej koncesji. Już przestanie się opłacać.</p>
anonim2012.01.3 21:30
<p>@Fanaticus1: Żeby tylko paliwo... Jak wspomiałeś, polmosy przestają być rentowne, niedługo piekarnie szlag trafi (bo ludzie będa piekli chlebek z maki kupionej u znajomego gospodarza \"na lewo\". Drożyzna i podatki powodują, że czarna strefa się rozrasta. I tak będzie.</p> <p>Obawiam się, że jak spr&oacute;bują takiego chwytu, to ludzie chwycą za widły. I skurwysyneri opowiedzą bajeczkę o powidłach.</p> <p>Po widłach zostają 4 dziury.</p>
anonim2012.01.3 21:31
<p>@Fronda: Takie urządzenie to estryfikator, bo powstają estry (nie ekstryfikator). A tak poza tym to trzeba mieć odpowiedni silnik bo bioestry potrafią niekt&oacute;re uszczelki porozpuszczać więc nie byłbym taki entuzjastyczny.</p>
anonim2012.01.3 21:58
<p>@Wighjet Dlategotez nie nalezy kombinowac i trza lac olej roslinny bez przetwazania. Dziala wbrew temu co mowia w wiekszosci silnikow diesla. &nbsp;</p>
anonim2012.01.3 22:05
<p>Wiem jedno... Do kupionego za dopłaty unijne VW Passata 1.9 TDI Kombi rolnik takiego paliwa nie wleje. Przynajmniej nie więcej niż raz.</p>
anonim2012.01.3 22:06
<p>Kaizoku - działa w większości silnik&oacute;w bez turbiny.</p>
anonim2012.01.3 22:07
<p>Ja bym obstawał za przerabianiem aut na gaz drzewny, bo jest to technologia sprawdzona. Nie nadaje się jednak do 126p i tico, bo nie ma miejsca na kocił.</p> <p>Oczywiście nie dotyczy \"ropniak&oacute;w\", tam rzepak jest niezastąpiony.</p> <p>Ależ idą ciekawe czasy. Dla zuchwałych, jak na dzikim zachodzie.</p>
anonim2012.01.3 22:36
<p>Chciałem zaznaczyć,&nbsp; że obiektywnie rzecz biorąc &nbsp;takie działanie jest w Polsce przestępstwem, &nbsp;produkcja paliw wymaga koncesji a wlewanie do baku jakiekolwiek produktu zmienia jego przeznaczenie i wymaga odprowadzenia akcyzy. Oczywiście uważam, ze cena paliwa jest zdecydowanie za wysoka. Ale przepis przepisem , państwo w razie wykrycia traktuję takiego producenta jak złodzieja kt&oacute;ry kradnie należność budżetową.</p> <p>Tyle tytułem przepis&oacute;w a prywatnie czuję sympatię do tego pana kt&oacute;ry produkuję w ten spos&oacute;b paliwo.</p>
anonim2012.01.3 22:48
<p>Pan rolnik zasieje rzepak na polu wyciśnie i będzie miał 1000 litr&oacute;w&nbsp;wartości gdzieś 5600&nbsp;zł z czego zwr&oacute;cą jeszcze mu vat &nbsp;A naprawde zasieje rzepak sprzeda go 4 tony x 1600 zł i bedzie maił dopłaty do paliwa i zwrot vatu. rolnik cwany jest i mu sie produkowac paliwa nie opłaca.</p>
anonim2012.01.3 22:50
<p>@Tomo</p> <p>Nie tylko przestepstwem, ale zbrodnią są takie \"przepisy\", no bo nie prawo przecież.</p>
anonim2012.01.3 22:53
<p>Nie wiem po co to bajanie o produkcji paliwa. Wystarczy wlać olej spozywczy do baku i silnik wysokoprężny na tym pojedzie. Najlepiej taki bez elektroniki. A jeszcze lepiej wlać olej rzepakowy do oleju napędowego 50 na 50 lub 30 na 70. Większe steżenia wymagają podgrzania oleju jadalnego w baku. Pozdrawiam.</p>
anonim2012.01.3 22:54
<p>@Tomo: to, że jakiś dupek wyszedł na podwyższenie i zadekretował, że cos jest przestępstwem, nie oznacza, że to jest złe moralnie. oznacza tylko tyle, że za coś takiego naśle na Ciebie chłopc&oacute;w od mokrej roboty, jak go wnerwisz.</p> <p>Od tego, że coś się nazywa \"pobieraniem należnego podatku\" nie zmienia się fakt, że cokolwiek powyżej zwyczajowej dziesięciny to rozb&oacute;j jest.</p> <p>Gdyby w Polsce była dziesięcina i nic poza tym - osobiście od każdej zarobionej kwoty 10% oddawałbym państwu w zębach. Albo lepiej, via 10% vat. Ale żadnego innego podatku, obowiązkowych opłat, ubezpieczeń wymaganych prawem, koncesji, akcyz, podatk&oacute;w lokalnych i innych takich pomysł&oacute;w.</p>
anonim2012.01.3 23:00
<p>@AlexSailor: Właśnie, taki bez elektroniki. A co zrobić ma posiadacz samochodzika z takimi wynalazkami, jak common rail, czy folxwagenowski pompowtryskiwacz? Przecież to ustrojstwo jak tylko dostanie czegoś, czego nie powinno - sypie się na miejscu.</p> <p>Ja mam benzyniaka. ma ktos jakiegoś pomysła? Czy pozostaje tylko przejście na gaz? Ale obawiam się, że jak przejdę na gaz, to cena gazu skoczy do czterypięćdziesiąt... Lałbym alkohol do benzyny, ale niestety, twarde koszty uzyskiwania w domu czegoś takiego z cukru to min. 10 PLN/litr a jeszcze koszt odwodnienia i sporo robocizny...</p> <p>Na czym pojedzie benzyniak opr&oacute;cz benzyny i alkoholu? Można by myślec o gazie ziemnym, ale to juz jest gigakoszt przer&oacute;bki...</p>
anonim2012.01.4 0:16
<p>Benzyny nie przerobisz w inny spos&oacute;b niż na gaz, Pokręć. Pozostaje ekonomiczna jazda. Tylko pamiętaj, żeby wystrzegać się \"złych nawyk&oacute;w dobrych kierowc&oacute;w\"... Do dzisiaj pokutuje twierdzenie że wrzucając \"na luz\" przed światłami oszczędzisz paliwa...</p>
anonim2012.01.4 8:59
<p>Szarlej, w starych (tych bez elektroniki) &nbsp;samochodach tak było. Jadąc&nbsp;z g&oacute;rki to się nawet silnik wyłączało, nie był potrzebny bo w samochodzie nie było żadnych układ&oacute;w wspomagających itp. gadżet&oacute;w.</p>
anonim2012.01.4 9:11
<p>@Kaizoku: Olej roślinny wzwłaszcza w naszych warunkach klimatycznych musi być podgrzany do kilkudziesięciu stopni&nbsp;bo inaczej jest zbyt lepki. Dlatego potrzebne są dwa boki. W jednym zwykła ropa na rozrych, a w drugim olej z chłodnicą od silnika, aby podgrzać olej i w odpowiednim momencie przełączyć. Instalacja prawie jak w autogazie. A i sprawność lepsza jak sie ciepłe paliwo wtryskuje :)</p>
anonim2012.01.4 12:55
<p>Fanaticus - jeśli wyłączyłeś silnik, to oczywiśce konsumpcja paliwa była zerowa. Ale jeśli wrzucałeś na luz, to paliwo było pobierane w ilości wymaganej do utrzymania obrot&oacute;w luzu.</p>
anonim2012.01.4 23:20
<p>Paliwa do utrzymania luzu potrzeba więcej niż silnik zużywa podczas jednostajnej prędkości?</p>