05.08.13, 15:39

Pobożny aborter, czyli wiara demonów

Chce nas o tym przekonać amerykański były pastor baptystyczny Chris Boyd, który od wczesnych lat siedemdzisiątych wykonuje aborcje i działa na rzecz usprawnienia tych mordów. W dodatku z pełną świadmością mówi, że wie, iż zabija.

Nie dość, że jest przekonany, że Bóg sprzyja jego działalności to także modli się by dusze zabitych bez żalu wracały do Boga. Dodajmy, że nasz bohater specjalizuje się w późnych aborcjach, czyli tych które dotyczą dzieci tuż przed urodzeniem.

Oto dobry przykład ludzkiej potworności lub wiary demonicznej. Przecież zly duch też uważa się za prawdziwego sługę Bożego.

ToR/gosc.pl 

Komentarze

anonim2013.08.5 17:45
niemożliwego piszemy łącznie droga redakcyjo:)
anonim2013.08.5 18:04
Jakiś chory fircyk.Cóż,w USA jest wszystko możliwe...
anonim2013.08.5 20:04
Pomocnik Pana Boga...jak miło. Dla wątpiących..każdy z nas był zarodkiem, zygotą, płodem etc.dlatego tłumaczenie niektórych mnie nie przekonuje..ps. droga redakcjo : byk "niemożliwego" a nie "nie możliwego".
anonim2013.08.5 22:33
Boze to jest straszne, nawet nie jestem w stanie tego skomentowac : (
anonim2013.08.6 15:44
A tam się modli, wszystko to reklama. Przecież dla nich najważniejszy jest pieniądz, więc udaje rozmodlonego co by niezdecydowane kobiety utwierdzić, że jest cacy i cały ten morderczy biznes również.
anonim2013.08.7 2:39
@blastocysta... " "nie rozumiem tego rozróżniania na "późną" i nie póżną aborcję." Rozróżnienie jest proste. "Wczesna" aborcja dotyczy zabicia dziecka, które nie miałoby szans na przeżycie poza organizmem matki. "Późna aborcja" dotyczy zabicia dziecka, które osiągnęło już taki stopień rozwoju, że możliwy byłby jego dalszy rozwój poza organizmem matki.