13.11.19, 20:10fot. printscreen tvp info

Paweł Chmielewski: Synod Amazoński to początek zmian w całej Europie

„Synod Amazoński zakończył się zgodnie z planem. Grunt pod wielkie reformy w... Niemczech, Austrii czy Szwajcarii został już odpowiednio przygotowany. Za Odrą rusza wkrótce Droga Synodalna, jednak nasi sąsiedzi mają apetyt na więcej. Chcą zdefiniować na nowo katolicyzm nie tylko w swoim kraju, ale w całej Europie – także w Polsce” - pisze Paweł Chmielewski na łamach pch24.pl.

Według autora na zakończonym niedawno Synodzie Biskupów ds. Amazonii nie chodziło wcale o los Indian amazońskich. „Synod był od początku do końca skrupulatnie zaplanowaną operacją europejskich progresistów, u której kresu znajduje się całkowite dostosowanie katolicyzmu do współczesnego świata, tak, jak zrobili to już lata temu protestanci” - twierdzi Chmielewski.

Publicysta zwraca uwagę, że Synod Amazoński został zainicjowany przez niemieckojęzycznych biskupów i teologów. Jednym z nich jest bp Erwin Kräutler, Austriak, który pracował ponad 20 lat w Brazylii jako misjonarz. Kräutler spotkał się z papieżem Franciszkiem wkrótce po konklawe z 2013 roku, a później odwiedził go jeszcze kilkukrotnie. Biskup ogłosił, pisze autor, że następca Piotra popiera zamysł, jaki ten mu przedstawił - czyli wydanie zgody na udzielanie święceń kapłańskich żonatym i sprawdzonym mężczyznom, tak zwanym viri probati.

Według Chmielewskiego koncepcja Kräutlera oparta była o myśl niemieckiego biskupa misyjnego, Fritza Lobingera z Aliwal w RPA. „Lobinger jest autorem wizji kapłaństwa urzędowego, w którym pewnego rodzaju udział mają niemal wszyscy wierni, zarówno kobiety i mężczyźni, tak celibatariusze jak i małżonkowie. To tak naprawdę przeniesienie protestanckiego modelu posługi na grunt katolicki” - pisze autor.

Zdaniem Chmielewskiego wszystko miało odbyć się na gruncie decentralizacji Kościoła, która to idea jest z kolei współcześnie oparta na pomysłach kard. Waltera Kaspera, czołowej figury stojącej za adhortacją papieską Amoris laetita. Jak pisze Chmielewski, by sprawnie przeforsować na Synodzie Amazońskim cały plan działania, papież powołał organizację REPAM, na której czele postawiono kard. Claudio Hummesa (ma niemieckie korzenie) oraz bp. Kräutlera.

Na tym nie koniec. „Przy organizacji Synodu Amazońskiego olbrzymią rolę odgrywały niemieckie pieniądze. W Ameryce Łacińskiej działają dwie potężne organizacje charytatywne, obie podległe Konferencji Episkopatu Niemiec: Adveniat i Misereor” - pisze Chmielewski.

Jak wskazuje, obie te organizacje przekazują na pożądane przez Niemców cele miliony euro rocznie. W ten sposób promują własną agendę w Ameryce Łacińskiej.

Chmielewski zauważa też, że na Synod Amazoński papież powołał między innymi kard. Reinharda Marxa, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec, choć ten z Ameryką Łacińską nie ma zasadniczo nic wspólnego. Wreszcie Franciszek powierzył redakcję końcowego dokumentu Synodu wąskiemu gremium, w którym czołową rolę odgrywał… arcybiskup Wiednia, kard. Christoph Schönborn, znany progresista, związany z powstaniem adhortacji Amoris laetitia.

Według Chmielewskiego owoce Synodu Amazońskiego Niemcy chcą wykorzystać teraz w swoim kraju. Uczynią to na Drodze Synodalnej, czyli swoistym synodzie. „W ramach tego procesu Niemcy zamierzają zreformować Kościół katolicki na czterech obszarach: podziału władzy, celibatu, roli kobiety oraz moralności seksualnej. Założenia są niezwykle daleko idące: nad biskupami ma zostać rozciągnięta pewnego rodzaju kontrola świeckich; planowane jest uczynienie celibatu fakultatywnym; rola kobiet ma znacząco wzrosnąć, najlepiej aż po sakrament święceń; moralność seksualna Kościoła winna być na nowo zinterpretowana (tu narzędziem jest przede wszystkim teoria gender – sic!)” - czytamy na pch24.pl.

Autor podkreśla, że to, co Niemcy chcą zrobić na Drodze Synodalnej, to tak naprawdę stara agenda: po pierwsze modernistów i nemodernistów, po drugie - Synodu Würzburskiego, czyli zgromadzenia biskupów RFN w latach 1971-1975.

Chmielewski nie ma wątpliwości, że Niemcy na Drodze Synodalnej będą „nieustannie powoływać się na zgromadzenie ds. Amazonii, a także na wszystkie encykliki i dokumenty papieża Franciszka, z Amoris laetitia na czele”. Publicysta przypomina, że już rok temu w Niemczech w oparciu o Amoris laetitia dopuszczono do Komunii świętej niektórych protestantów.

Najgroźniejsze jest jednak co innego. Według Chmielewskiego w krajach niemieckojęzycznych pojawiła się idea, by radykalną reformę przeprowadzić... w całej Europie. W tym celu zaproponowano powołanie europejskiego odpowiednika REPAM. Co więcej zaistniała koncepcja uczynienia Drogi Synodalnej fenomenem... międzynarodowym, obejmującym oprócz Niemiec także inne kraje niemieckojęzyczne. A wreszcie, pisze autor, wiceszef Episkopatu Niemiec, bp Franz-Josef Bode, wyszedł z pomysłem zorganizowania... Synodu Europejskiego na wzór Synodu Amazońskiego. Według Chmielewskiego niemieckojęzyczni progresiści chcieliby nie tylko wykorzystać Synod Amazoński jako podglebie do zmian w swoim kraju, ale także „narzucić swoją wizję Kościoła katolickiego całej Europie – i w ten sposób zażegnać coraz bardziej palący spór o rozumienie katolickiej doktryny”.

Mówiąc krótko, pisze Chmielewski, nasi sąsiedzi zza Odry postanowili położyć kres chaosowi doktrynalnemu w Kościele - i przynajmniej w Europie dokonać gleichszachtowania, opornym sąsiadom proponując swoje własne, skrajnie liberalne rozumienie Kościoła.

bsw/pch24.pl

Komentarze

Dominos2019.11.14 10:58
Z tego co wiem synod zwoluje PAPIEZ, ktory - uwaga - w wierze katolickiej jest NASTEPCA CHRYSTUSA NA ZIEMII. Tym samym to, co mozemy przeczytac wyzej, to nic innego jak KONKRETNY I RZECZOWY powod do EKSKOMUNIKI autora.
Kwak2019.11.14 19:45
akceptujesz bozka pachamamę na ołtarzu? Eh, lepiej poczytaj Apokalipsę
joanna2019.11.14 9:43
NON POSSUMUS !!!!!! Pod Twoją obronę uciekamy się ....
ect2019.11.14 7:55
K. Emmerich widziała w swoich wizjach obszar "wrogich Bogu Prus", który zostanie zamieniony w pustynię. Nawet Pan Bóg nie ma na ich przewrotność innego sposobu. Do spowiedzi już nie chodzą, bo grzechów nie mają, znów wydaje im się, że mają władzę nad całym światem i Kościołem.
alojz2019.11.13 23:45
Finałem może być beatyfikacja ulubieńca narodu niemieckiego Adolfa Hitlera.
Michal2019.11.13 22:47
Ale macie problemy z tym Franciszkiem hehehe. Ani tak ani tak, przerąbane macie. :P A tym czasem, młodzież masowo rezygnuje z religii, rodzice też. Do kościoła nie chodzi coraz więcej osób. Mimo tzw. niedziel niehandlowych. Super :)
Robot2019.11.13 23:59
I tak miało być, niestety, tak mówi wiele przepowiedni. "Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?" zapytał Chrystus?
christian1122019.11.14 9:15
U mnie znajdzie. Ale Watykan nie :)
katolik2019.11.13 20:53
Episkopat w Polsce musi zostać z Jezusem. Czy pozwolimy żeby Niemcy wywołali ponownie wojnę-te w Kosciele Katolickim w Polsce i wzięli nas w swoja niewole. Bardzo by się z upadku i poddaństwa Polaczków cieszyli
Reytan2019.11.14 22:20
Idiota.
katolik2019.11.13 20:50
NIech Bóg da szybko nowego papieża ,który zastopuje szatańskich heretyków,którzy wyrzucają Jezusa z Jego Koscioła
ktoś tam2019.11.13 22:12
Jest Papież - Benedykt XVI. Każdy na miejsce Bergoglio będzie tylko powielał te same błędy bo będzie jak Bergoglio uzurpatorem.
katolik2019.11.13 22:45
oczywiście,takie to wszystko denerwujące,że zapomni się człowiekowi,ze przecież jest Benedykt
Jan2019.11.14 9:17
Benedykt XVI abdykował. Nie jest już urzędującym papieżem. Nie przysługuje mu również tytuł "ojciec święty". To Franciszek jest legalnym i urzędującym papieżem.
Reytan2019.11.14 22:15
Papiez nie moz\e abdykowac,Benedykt ulegl szantazom i zamachowi stanu,i okazal sie czlowiekiem slabym,ale jest nadal w swietle Prawa Kanonicznego Jedynym Papiezem.
JONASIK2019.11.13 23:13
Dopiszmy prezesa, niech Bóg da nam też nowego prezesa. Z tym, że ja proszę o zmianę, a ty o ... śmierć. Taka to drobna katolicka różnica, drobniusieńka :))
katolik2019.11.14 7:25
tobie sprawa religii katolickiej jest obojetna ,wiec wydaje ci się ,ze jesteś sprawiedliwy i dobry wśród narodów swiata
jokR2019.11.14 0:56
"Niech Bóg da..." to modlitwa pogan. Katolik mówi "Bądź wola Twoja"
katolik2019.11.14 8:38
bądź wola twoja,ale TU w tym swiecie zachodu i Watykanu ujawnia się szatańska wola człowieka ,właśnie przed wolą Boza ,to jest ta roznica
Reytan2019.11.14 22:18
Ten "katolik '" to prowokator komunistyczny i swinia.
katolik2019.11.14 23:28
Brawo! jesteś mocny w rozpracowywaniu
CoPanGadaszPanMaszMałeRybkiWGłowie2019.11.13 20:46
Pejsy, rzęsy, pachę, klatę i owłosienie łonowe można sobie zgolić. Nosa się nie da.
Polak Ateista Dumny Gej2019.11.13 20:46
NO ONE CARES
Max Fiend2019.11.13 20:45
To dobrze, że ktoś w końcu odświeży średniowieczną doktrynę KK.
Karol2019.11.13 20:35
" Czlowiek strzela, a Pan Bog kule nosi ", zeby czasami sie nie przeliczyli, bo "Bog nie jest rychliwy, ale sprawiedliwy ". Modlmy sie o opamietanie dla tych pseudo "hierarchow ", ale i za nas , abysmy nie popadli w pulapke grzechu zastawiona na nas wierzacych.
Stanislaw2019.11.13 20:30
O właśnie, to się dzieje: http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/images/prawda.gif
Stanislaw2019.11.13 20:28
Jeszcze nie zmian, lecz bałaganu myślowego, ideologicznego, a potem religijnego: utrata poczucia identyczności historycznej.
JONASIK2019.11.13 23:10
A co to jest "poczucie identyczności historycznej"???
Marek212019.11.14 8:02
To religia jest od identyczności historycznej? Może w Polsce dla tych, dla których jest pustym rytuałem Naszyzmu. Jednak uwierz, że może być czymś o wiele większym i piękniejszym.