Papież wzywa do uprawiania filozofii i teologii - zdjęcie
10.04.14, 16:11fot. gaudiumpress/flickr

Papież wzywa do uprawiania filozofii i teologii

5

Papież spotkał się ze studentami i profesorami: Uniwersytetu Gregoriańskiego, Biblicum i Orientale. Papież zwrócił uwagę na relację między studiami a życiem duchowym.

„Wasze zaangażowanie intelektualne w nauczanie i badania naukowe, w studia i najszerzej pojętą formację stanie się tym owocniejsze i skuteczniejsze, im bardziej będzie je ożywiać miłość do Chrystusa i Kościoła, im mocniejsza i bardziej harmonijna będzie relacja między studiami a modlitwą – powiedział Franciszek. – To nie jest coś, co było dawno. To jest centrum! Jest to jedno z wyzwań naszych czasów: przekazywać wiedzę i dawać klucz do jej życiowego rozumienia, a nie tylko gromadzić wiadomości nie powiązane między sobą”.

Ojciec Święty wskazał na potrzebę prawdziwej ewangelicznej hermeneutyki, by lepiej zrozumieć życie, świat i ludzi. Konieczna jest duchowa atmosfera oparta na prawdach rozumu i wiary. 

„Filozofia i teologia pozwalają na zdobycie przekonań, które kształtują i umacniają inteligencję, jak też oświecają wolę – kontynuował Franciszek. – To wszystko jednak jest owocne tylko wówczas, kiedy uprawia się je z otwartym umysłem i na kolanach. Teolog zadowolony ze swojego kompletnego, wykończonego myślenia jest mierny. Myślenie dobrego teologa i filozofa jest otwarte, to znaczy niekompletne. Jest zawsze otwarte na to, że Bóg jest większy, oraz na prawdę, i zawsze się rozwija. Umacnia się z latami, rozszerza się z czasem, pogłębia się z wiekiem. A teolog, który nie modli się i nie adoruje Boga, zatopi się na koniec w niesmacznym narcyzmie. I to jest jedna z kościelnych chorób. Czyni wiele złego narcyzm teologów, myślicieli. Jest niesmaczny”.


philo/Radio Watykańskie

Komentarze (5):

anonim2014.04.10 16:21
Powiem od siebie, teolog bez pobożnego i wewnętrznego życia, to pusta skorupka.
anonim2014.04.10 17:17
Nie wiem, co jeszcze powiedział papież, ale z tego, co zacytowała "Fronda" nic istotnego dla teologii nie wynika. Nie wiem zwłaszcza, co to znaczy, że myślenie teologa ma być otwarte i niekompletne. "Otwartość na prawdę" to slogan. Ogólny morał jest taki, że teolog ma lepiej myśleć, więcej się modlić i nie popadać w samozadowolenie. Ma to mniej więcej taki walor poznawczy, co stwierdzenie: 'należy postępować słusznie'. Albo więc to, co mówił papież było miałkie, albo "Fronda" nie potrafiła wybrać z jego wypowiedzi czegoś bardziej mięsistego.
anonim2014.04.10 18:49
teologia bez mistyki bywa diabelską teologią, niby proste do pojęcia, a tak rzadko rozumiane
anonim2014.04.10 20:18
Ostatnie stulecie jest stuleciem teologów uwolnionych od odpowiedzialności. Nie dość, że pozostawiono im całkowitą swobodę głoszenia najbardziej karkołomnych koncepcji, to jeszcze na domiar złego tzw. wydziały teologiczne pootwierano wszędzie, gdzie się dało i pozwolono na nich studiować każdemu, kto tego chce. I jest to nieszczęściem Kościoła. Nie rozumiem nawoływania o "więcej tego l e k u".
anonim2014.04.11 19:10
na na przykład kard. Muller jest niesmaczny w tym swoim narcyzmie, bo przecież sztywna zamknięta niemiecka teologia nie jest otwarta na świetną teologię wielkiego teologa kard. Kasper, który chce Komunii św. dla tzw. rozwodników, taki narcyzm kard. Mullera i jemu podobnych jest prawdziwą zgrozą w kościele i niesmakiem, a otwartość kard. Kasper to dopiero prawdziwa teologia P. S. co by niektórzy nie mieli wątpliwości - powyższe słowa to ironia