Oriana Fallaci o Lechu Wałęsie: To próżny ignorant! - zdjęcie
22.02.16, 09:50

Oriana Fallaci o Lechu Wałęsie: To próżny ignorant!

12

Wywiad który przeszedł do historii. Jednak zarówno przeprowadzająca go dziennikarka, jak i jej rozmówca żałowali, że do niego doszło. Ona nazywała go próżnym, pretensjonalnym, pewnym siebie ignorantem, on ją - namolną kobietą. 

Fallaci spotkała się z przywódcą "Solidarności" w marcu 1981 r. W mieszkaniu państwa Wałęsów spędziła dwa dni, sobotę i niedzielę. Jak ujawnia Passent, z którym legendarna dziennikarka i pisarka była zaprzyjaźniona, rozmowa przebiegała z dużymi trudnościami i przedwcześnie się zakończyła. "Drugiego dnia, w niedzielę, rodzina już ubrana do kościoła, czeka i grzeje się, a Fallaci ani myśli kończyć. Wreszcie do akcji wkroczyła Danuta Wałęsowa, szczegółów nie będę opisywał, w każdym razie wywiad został przerwany, a Wałęsa powiedział do Fallaci: 'Widzi pani - takie są Polki'" - relacjonuje w swojej książce.

"Mogłam napisać, że Wałęsa nie jest OK" 

Passent zdradził, że włoska dziennikarka, choć była całkowicie po stronie "Solidarności", samym Wałęsą nie była zachwycona. Żeby nie zaszkodzić Wałęsie i nie przyłączyć się do nagonki na przewodniczącego "Solidarności", w swoim wywiadzie nie wspomniała o tym jednak ani słowem."

"Wałęsa nie podobał mi się jako człowiek, ale stałam - podobnie jak wielu innych - wobec ogromnego dylematu: albo przysłużyć się Rosjanom i napisać, że Wałęsa nie jest OK, albo pomóc walce o odzyskanie demokracji i napisać, że Wałęsa jest w porządku. Wybrałam to drugie wyjście i nie miałam racji" - mówiła po latach swojemu przyjacielowi Fallaci. 

Był to jedyny raz, kiedy odstąpiła od swojej zasady, żeby pisać wszystko, jak było - samą prawdę. "On był wtedy taki pewny swego, taki nadęty, że powiedział mi: 'Zobaczy pani, że ja zostanę prezydentem'. 'Co on wygaduje?' - pomyślałam i nigdy nie włączyłam tego do wywiadu, bo to miał być dobry, antykomunistyczny, antyrosyjski wywiad. Nazajutrz, kiedy znów z nim rozmawiałam, powiedziałam: 'Słuchaj, Lechu, wczoraj powiedziałeś coś, co mam nagrane, ale wolałabym to pominąć, bo wygląda śmiesznie i pretensjonalnie'. 'Jakie śmiesznie? Jakie pretensjonalne? Masz napisać, co ci mówię: że będę prezydentem!' - uniósł się. I wiesz co? Nie napisałam tego, nie napisałam, żeby go zezłościć i żeby mu nie zaszkodzić, bo to by go ośmieszyło; żeby Rosjanie, żeby wszyscy traktowali go poważnie. I nie miałam racji. Koniec. Kropka" - opowiadała dziennikarka Passentowi. 

Fallaci stwierdziła po latach, że była zbyt surowa wobec Mieczysława F. Rakowskiego, wówczas wicepremiera w rządzie Wojciecha Jaruzelskiego, z którym również przeprowadziła w 1981 r. wywiad i zbyt wyrozumiała wobec Wałęsy. "Z wiekiem muszę przyznać, że czasem byłam nawet za surowa. I jeżeli mówię, że Rakowski zdobył sobie moje uznanie, to należy to traktować poważnie. Jak wiadomo, nie byłam zwolenniczką komunistów, i kiedy mogłam - pisałam przeciwko nim. On był wówczas członkiem partii i tego nie taił. Mówił, że jest komunistą czy usiłuje nim być, ale był inteligentny, uczciwy, kulturalny. Myślę, że wówczas go nie doceniłam. I przeciwnie - byłam zbyt łagodna wobec pana Wałęsy" - mówiła. 

Zdradziła, że kiedy pytali ją, czy żałuje sposobu, w jaki napisała jakiś wywiad, odpowiadała natychmiast: 

'Kiedy pytali mnie, czy żałuję sposobu, w jaki napisałam jakiś wywiad, odpowiadałam natychmiast:
Tak, wywiadu z Lechem Wałęsą'. I to nie później, ale od razu, nazajutrz po jego opublikowaniu. Ponieważ jedyny raz nie zaufałam swojemu instynktowi, który jest niezawodny, zwierzęcy, jak u dzika, który węszy za truflami' - Oriana Fallaci.

Zdaniem dziennikarki Wałęsa był próżnym, pretensjonalnym, pewnym siebie ignorantem. Tak napisała o nim w opublikowanym w 2005 r. "Wywiadzie z sobą samą": "Nasza epoka pozbawiona jest przywódców" - pisała Fallaci - "Kiedy się pomyśli, że pijak Jelcyn był carem, a ignorant Wałęsa symbolem wolności, uginają się nogi pod człowiekiem". 

Włoska dziennikarka bardzo ostro krytykowała islam, mówiła nawet o konieczności wypędzenia muzułmanów z Europy. Jako dziennikarka Oriana Fallaci stała się znana po opublikowaniu wywiadów z największymi postaciami światowej polityki, między innymi z ajatollahem Chomeinim, Willym Brandtem, Henrym Kissingerem, Jaserem Arafatem czy Lechem Wałęsą. Była też korespondentką wojenną włoskich gazet na Bliskim Wschodzie.


Irek Cezary Tuniewicz/Facebook

Komentarze (12):

anonim2016.02.21 14:47
Panie Tuniewicz, jaki niby jest cel wyciagania i powtarzania w tym konkretnym momencie tego typu informacji ? O scepytcyzmie Oriany wzgledem Walesy wiedzieli chyba wszyscy. O tym, ze jest gburowaty i zarozumialy - wie kazdy, kto slyszal przynajmniej jeden z nim wywiad. Pańska intelektualna miałkość polega na tym, że pisząc taki materiał teraz, usiłuje Pan dodać wiarygodności ostatnim sensacjom z IPN. Proponuję temat zostawić zawodowym historykom, a Pani niech się zajmie publicystyką na rzecz jakieś lokalnej parafialnej prasy. To odpowiedni dla Pana kaliber zadań.
anonim2016.02.21 14:48
Wszyscy to wiedzą. Dodałbym, że odpornym na naukę i wiedzę ignorantem. Nic nowego :-D
anonim2016.02.21 15:39
Fallaci nie była jedyną kobietą rozczarowaną przywódcami wielkich przemian dziejowych. Madame Roland, faktyczna przywódczyni najsilniejszej w pewnym okresie Rewolucji Francuskiej frakcji żyrondystów, napisała w swoich pamiętnikach tuż przed ścięciem na gilotynie: "Francja została wyjałowiona z prawdziwych mężczyzn. Ich brak jest rzeczą zastanawiającą. Zamiast mężczyzn są tylko karły" .
anonim2016.02.21 15:59
Jeśli nie zna się Ewangelii, stawia się niewłaściwe pytania o prawdę.
anonim2016.02.21 16:14
Wałęsa: od zera do bohatera i z powrotem Ziemkiewicz Rafał Ziemkiewicz Piątek, 19 lutego (10:17) Dla każdego, kto choćby pobieżnie zna sprawę tajnego współpracownika o pseudonimie "Bolek", dokumenty z szafy pani Kiszczakowej są tylko ostatnim, brakującym elementem układanki – która i bez tego ostatniego elementu była od dawna wystarczająco kompletna, żeby odczytać z niej wszystko, co było do odczytania. Obieg papierów w SB był taki, że nie dało się w żaden sposób usunąć z nich śladów po kapusiu, nawet gdy robiono to tak starannie, jak za czasów prezydentury Wałęsy. To wielkie czyszczenie opisane jest dokładnie w książce Cenckiewicza i Gontarczyka. "Zniknięto" całą dokumentację pracowniczą ze stoczni gdańskiej, wygarnięto i zniszczono 2,5 tysiąca stron dokumentów gdańskiej bezpieki z domu jednego z jej funkcjonariuszy (by mieć pretekst do rewizji, założono lipną operację poszukiwania rzekomo przemyconych materiałów rozszczepialnych), smutni panowie odwiedzili nawet szkołę, do której uczęszczał był Wałęsa jako pacholę i skonfiskowali wszelkie dotyczące go papiery. Wszystko to, oczywiście, całkowicie bezprawnie. Wtedy też, tak nawiasem, zniszczono na wiejskim cmentarzu grób nieślubnego synka Wałęsy i zastraszono jego matkę tak skutecznie, że do dziś odmawia ona jakiejkolwiek rozmowy na temat swej młodzieńczej przygody. To oczywiście sprawa z innej zupełnie parafii, ale pomocna dla zrozumienia pokrętnej psychiki Wałęsy. Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-walesa-od-zera-do-bohatera-i-z-powrotem,nId,2147806#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
anonim2016.02.21 17:29
PRZECIEŻ TW BOLEK TO GŁUPEK DO KWADRATU UBEKI TAKICH POTRAFILI BARDZO SZYBKO ROZPRACOWAĆ W JEGO PRZYPADKU ZA WIELE NIE MUSIELI SIĘ WYSILAĆ .BOLCIO ZAPOMNIAŁ O JEDNYM PYCHA ZAZWYCZAJ KRĄŻY PRZED UPADKIEM PAMIĘTAJ ---TROLKU WALTERKU
anonim2016.02.21 18:18
skąd aż taki hejt? zajmijmy się tymi na których głosowaliśmy ile obietnic spełnili. zaklinali się na wszystkie świętości że dadzą radę...
anonim2016.02.21 18:49
"zajmijmy się tymi na których głosowaliśmy ile obietnic spełnili." Ale którymi? Bo jeśli chodzi o tych którzy obecnie rządzą to zajmiemy się nimi za cztery lata. Teraz zajmiemy się tym który obiecał puścić komunistów w skarpetkach.
anonim2016.02.21 21:42
Ja zanim widziałam ten artykuł tez byłam zdania że osoba o której się mówi lubi się wybielać , jest narcystyczny i moze mieć rozdwojenie jażni , znam takich ludzi , inną miarką oceniają siebie inną ludzi
anonim2016.02.22 8:46
[email protected], jak widać temat kozojebców stał się "a feee" i nie po lini partyjno rządowo kościelno frondowy. Nowi możni tego polskiego swiatku i ich klakiernia juz dogadała się z merkelowa i całą resztą bandy z brukselki z tuskiem na czele. Kiszczakową uruchomili w czasie jaki im pasował i teraz nasz polski ludek ma 500 i bolka w główkach, a to co istotne, spadło za horyzont postrzegania. Nawet oczywiste kłamstwo kaczora o 500 na drugie dzieko przeszło bez echa. Skazanie tej dziewczyny to kolejna hańba której nikt nie zmyje, łącznie z dudą niby takim patriotą praworządnym. Ściema była, jest i będzie, naiwniacy tylko dają się nabrać i złowić cwaniakom partyjno-kościelnym. Przykro mi....ale lepiej obudż się z marzeń. Jesteśmy tylko mięskiem ciemnym dla tych palantów spod znaku kaski i waaadzy...
anonim2016.02.22 10:43
Oceniła go po mistrzowsku. " Wałęsa był próżnym, pretensjonalnym, pewnym siebie ignorantem. " I nic się w tej kwestii nie zmieniło do dziś ! A patrząc w te cwane, chciwe, rozbiegane i udające mądrość - oczka, jak można było ocenić inaczej ?
anonim2016.02.23 17:48
On tylko nam wstyd przynosil i przynosi.Jak przyjechal do USA do polskiej dzielnicy Greenpoit,jak otworzyl usta to wysmiali go i wygwizdali.Na klapie z Matka Boza,kpiny robil,to tylko faryzeusze sie tak zachowywali.Jak on spojrzy Bogu w Jego Swiete Oblicze?ten czlowiek przepelniony pycha(ciezki grzech).Czlowiek o kilku twarzach i bez wstydu.